środa, 31 października 2007

[31 X 2007] dziś jest jutro - wtorek to środa?

co ja tu jeszcze robię?
dziewczyny zrobiły mnie nieco w bambuko i musiałem siedzieć aż dotąd... polska nindża nie mięknie, ale nadszarpnięta jest niewąsko!

nocne marki, nocne eura
myślę sobie jak by tu umilić życie nocnym Markom... i wpadłem na pomysł! Kolejne wierszydełko będzie!

Biała lodówka a w niej indyk

stała
zgaszona umarłszy
na dole w spiżarni
Mińsk w Pruszkowie

i wtedy popłynęło
ciepłe życie
drucikiem

mrugnęła
mrucząc jak dawniej

dobranoc nocnym Markom, proszę zwijać się już w rulonik razem z kołdrą i grzecznie spać, bo zaraz inauguracja nowego dnia!

2 komentarze:

siusiak pisze...

No, z opublikowanych tu wierszydeł których wcześniej nie znałem, to podoba mi się najbardziej :)

Maciej Gnyszka pisze...

kurczę, musimy Ci Macolu założyc parę kont, żebyś mógł więcej takich komentarzy pisac... ;))

ciekawostki: