niedziela, 20 stycznia 2008

[20 I 2008] II Niedziela Zwykła - cz.3

co się z panemgrzyzgo działo ostatnio?
oj, coś czuję, że dziś już nic mądrego ani niemądrego nie napiszę. Późno, naharowałem się jak dziki osioł, wszystko nieomal gotowe, część już w druku, jutro rano pojadę na wydział i skończymy razem z Danielem resztę i puścimy do druku. Dziś byłem rano jak zwykle w Damenstiftskirche na Mszy Świętej, na której spotkałem Michaela z Schackstrasse i starych już, mszowych znajomków, później wróciłem do domu rozpocząć roboty, obiad upichciłem, spożyłem, później z Berndem na 1,5 godzinny spacerek po OlympiaParku podążyłem (jak ja dawno tam nie byłem! Jak ja dawno przyrody nie widziałem!), potem z powrotem do małego łagru. Szuru-buru, rozwiązałem sto milionów problemów ludzkości (gdyby ludzkość składała się z samych architektów), odpowiedziałem na tysiąc telefonów z pytaniami - jak robimy te schody? Te gumy w rzucie rysować? Zaraz dostaniesz Ansicht, obejrzyj czy w porządku i skończyłem swoje Layouty. Moc pracy, fizyka budowli niestety nie wznowiona, ale do egzaminu ponad tydzień - ostro nad nią posiedziałem w Święta.
Wczoraj zaś rano byłem u spowiedzi, u o. Mariusza - mojego monachijskiego, wybornego spowiednika i kierownika. Później krótka wizyta na Schckstrasse, by umówić się z Berndem na dziś, spotkanie z pewnym Amerykaninem z Opus Dei, którego poznałem na rekolekcjach, powrót do domu, skończenie robót wraz z obiadem a potem o 17:20 korekta, a po niej ostatnie omówienie z chłopakami naszego projektu, podział zadań na weekend i robota w domu.
Powiem szczerze: jeśli człowiek sobie jako architekt - i w ogóle w życiu - nie dobierze odpowiednich współpracowników, to się zaszlachtuje na śmierć. Jedno, co wiedzieć należy - Araba przetestować tysiąc razy, zanim rozpocznie się współpracę.

kliken, kliken - wielka prośba
moje miłe żabeczki, co miesiąc teraz będę miał jeszcze stały wydatek na pogotowienaukowe.pl, moją i Macka firmę, o której pewnie czytaliście już w gazetach. Jeśli nie - zapraszam na naszą stronę do działu Newsroom: http://www.pogotowienaukowe.pl/ . Jesteśmy jedynymi legalnymi brokerami studenckich usług edukacyjnych - w związku z tym też firma wymaga od nas inwestycji, z którymi nie nadążamy. Jako, że dojdzie mi do comiesięcznych wydatków kolejny - a mając za pasem zakładanie rodziny, domów budowanie, dzieci utrzymywanie, otwieranie nowych innowacyjnych (a jakże!) byzmesów - nie chciałbym uskramniać mojego dotychczasowego budżetu regularnych, comiesięcznych inwestycji. Z tego względu potrzebuję dodatkowych 25 klików dziennie. Jeśli ci, którzy dotychczas nie klikali w reklamy Google'a mogliby znacząc; ci zaś, którzy dzielnie klikają, ale mieliby możliwość ze dwa razy, albo i trzy dziennie (albo i z paru komputerów taką operację przeprowadzać) - byłbym bardzo zobowiązany.

seszyn
jutro dość ważna sesja nie tylko na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, ale i na innych giełdach. Czekamy na reakcje rynków na spadki w Stanach w piątek (niewielkie, ale jednak!). Pierwsi zaprezentują muskuły Japończycy z Chińczykami, potem cała reszta. Jako, że Amerykanie jutro świętują, nie będą mogli nas straszyć ujemnymi przedsesyjnymi odczytami na kontraktach futures na swoje indeksy. Często bowiem bywa tak, że rośniemy sobie spokojnie, bo USA zamknęły się na plusie, troszkę podrośniemy, ale nasi już widzą, że futuresy w USA na minusach przed kolejną sesją i robią w majty. Jak nie straszą zamknięciem, to futuresami. To teraz niech tam sobie odpoczną i nabiorą sił, do windowania rynku.

będzie
się działo w najbliższym czasie na blogu, z pewnością po środzie, gdy oddam Baukonstruktion. Mam kilka planów tematycznych na bloga i aż płaczę, wyobrażając sobie jacy smutni musicie być nie wiedząc, co tracicie. Hehehe... żartowałem. Poważnie rzecz ujmując - jedną z ciekawszych rzeczy, którymi zajmę się na blogu będzie odpowiedź na pewnego maila, bardzo ważnego w naszej długaśnej już debacie o wolnym rynku.

nie będzie
na pewno nie będzie o in vitro, ani innych sztucznych zapłodnieniach, chociaż reklam tych klinik rzeczywiście szkoda, bo wydajne. Ale, ale - przynajmniej Czytelnicy się nie zgorszą.

na dobranoc
cieszmy się, że nie jesteśmy Pepiczkami... hahahaha! Wyborna piosenka!



myśl na dziś
Skoro ty sam tak bardzo jesteś przywiązany do ziemi, jakże możesz się dziwić, że inni nie są aniołami?
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 844

Brak komentarzy:

ciekawostki: