poniedziałek, 14 stycznia 2008

[14 I 2008] poniedziałek, ciąg dalszy fotoreportażu

Kiyosaki - kto to taki?
Co do tego Kiyosakiego - nikt mi jeszcze nic nie przelał. W kwestii teorii tego łańcuszka (metamtyczno-prawnej) polecam dyskusję pod przedwczorajszym postem (16 komentarzy jak na razie).

Czytelnikom hołd!
Kurczę, nie ma lepszych czytelników niż moich - nic nie mówiłem, że Gugiel jutro zmierzy ile zarobiłem w tym miesiącu - a oni sami, żabki moje kochane, wiedzą że klykac dziś należy ze zdwojoną siłą. Dzięksy wielkie!

Maks, czyli Max (nie mylić z Kolonko, ani golonką)
Halo Wrocławianie - ktokolwiek, widział, ktokolwiek wie, gdzie przebywa Maks, niech da cynk!



A oto Olympia-Zentrum od strony bungalowsów




To zaś nasz most mieszkalny w Duisburgu. Dementuję fałszywe informacje: most się nie buja!

7 komentarzy:

siusiak pisze...

Ehm, czy to jest most bujany? I czy to jest most, po którym nie da się przekroczyć rzeki? :)

Maciej Gnyszka pisze...

1/ dementuję bujanie się mostu. koncept konstrukcyjny jest iście barokowy, ale działa, spokojnie :)

2/ Rzekę da się przekroczyc, również uspokajam i dementuję :)

WekT pisze...

Hmmm dziwnie to wygląda, u nas na konstrukcjach chyba by nie przeszło ;P. A ogólnie to wy to wy tam jakieś dziwne rzeczy w tym munsien robicie i co się tak szlajasz po jakiś gettach.
pozdrówki

Maciej Gnyszka pisze...

Może i by nie przeszło, ale pomysł konstrukcyjny jest też przygotowany i opisany oraz skonsultowany z dr Wagnerową, a to jest tutejsze konstrukcyjne guru :) Coś takiego jak nasza Kotwica:)

W Munsien tylko na tym przedmiocie robimy fajne rzeczy - reszta niemiłosierna, drobna robota przy detalach, instalacjach, konstrukcji, etc., etc.

To getto, to częśc mojego osiedla:)

siusiak pisze...

Ej, to jakoś na tych zdjęciach tego nie widać -- no chyba że na drugą stronę przechodzi się po tej cienkiej lince, która ma przy okazji niby zabezpieczyć przed bujaniem (?).

Maciej Gnyszka pisze...

nie po cienkiej lince, tylko po kładce o szerokości ponad 3,0 m. To po pierwsze. Po drugie to nie jest jedyne zabezpieczenie przed bujaniem (kładka leży na sprężonym dźwigarze). Pic polega na tym, że oba budynki mieszkalne (a więc 1. i 2. patrząc od przodu) są mocno połączone ze sobą i z pylonem. Z tego wynika m.in. to, że pracują jak jeden budynek. Budynek ten ma dwa punkty podparcia - pylon i garaż naziemny. Czy takie wytłumaczenie wystarczy? :)

siusiak pisze...

No powiedzmy... Ta kładka to rozumiem jest w domyśle? :]

ciekawostki: