sobota, 7 czerwca 2008

[7 VI 2008] sobota, Gazecinka Wyborcza napisała

No i mamy artykuł o zgwałconej 14-latce.
http://fakty.interia.pl/kraj/news/odmowili-aborcji-zgwalconej-14-latce,1123906
Nie komentuję. Propagandziści.

komentarz

jednak musi powstać na użytek medialnej kontrofensywy. Otóż, artykuł jest w kluczowych kwestiach nieprawdziwy i domniemuję iż powstał na zamówienie Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, co wyjaśni już Rada Etyki Mediów, a nie ja.
Podstawowa teza artykułu jest fałszywa - według kilku poważnych, niezależnych źródeł, z którymi jestem w kontakcie, a które zajmują się sprawą na miejscu i mają kontakt z dziewczynką oraz matką od początku. Otóż, na podstawie wywiadów, które oceniam jako wiarygodne, mogę stwierdzić, że nie jest prawdą iż dziewczynka została zgwałcona, gdyż rozmowy z kilkoma osobami, które mają z nią najbliższy kontakt dowodzą, iż wersja z gwałtem wyszła z inspiracji Wandy Nowickiej z Federacji, która zainspirowała również przewożenie dziewczyny do Warszawy, potem zaproponowała inne kroki (jak np. przewiezienie za granicę) oraz miała obiecać dziewczynce pogodzenie się rodziców, jeśli dokona aborcji.
Jeśli to jest prawdą - a nie mam powodów by sądzić, że nie jest - artykuł jest wierutną bzdurą, świadomie napisaną, lub nie (przyjmijmy, że dziennikarze GW zapałali rzetelnością, tylko przebiegła Wanda Nowicka - gwiazda Wysokich Obcasów - niecnie wprowadziła ich w błąd).
W krzywym zwierciadle przedstawieni zostali zwyczajowo już normalni ludzie nie godzący się na zabijanie innych, ale to mnie już wcale nie dziwi - przyzwyczaiłem się.
W związku z tym, że byłem chyba pierwszy, który o sprawie zaczął pisać publicznie (nie wiem tego do końca) niewykluczone, że zaraz dowiemy się, że jestem zwyrodnialcem, złodziejem, stręczycielem i Bóg wie kim, więc uprzedzam z góry - nie wierzcie.
tu nie chodzi o artykuł
wbrew pozorom, tu nie chodzi o artykuł. To medium jest, jakie jest. Natomiast sprawa toczy się o to, że: są w tym kraju ludzie, którzy mają bzika na punkcie zabijania dzieci i nazywają to bardzo ładnie (prawa reprodukcyjne, pomoc prawna) oraz, że nawet w rodzinie można być zmuszanym do dokonywania aborcji (przez rodzica częściowo pozbawionego praw rodzicielskich).
Jak to napisał ktoś na forum Frondy - (...) matka dziewczyny razem z Nowicką chcą wykosić wnuka.
I to jest straszne.
tata
gdy wczoraj rozmawiałem wzburzony z Tatą, opowiadając mu to, jak rysują się działania Federacji oraz mówiąc o tym, żeby przygotował już trochę pieniędzy dla dziewczynki i jej dziecka, Tata niewzruszenie jadł grejfruta.
- Tata, czy Ci się to mieści w głowie? Przecież to jakieś herody, ludzie którzy wzięli sobie za cel zabić za wszelką cenę dziecko tej dziewczyny! - pytałem zszokowany.
- A czemu tu się dziwić - spokojnie odpowiedział Tata wysysając miąższ - historii się nie uczyłeś? Hitlera nie pamiętasz? Tacy ludzie się zdarzają.

61 komentarzy:

DoktorNo pisze...

Pozwoliłem sobie na podlinkowanie tej notki na Blog.media.pl.

Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

modle sie za twoja dusze i rozum.

Maciej Gnyszka pisze...

dzięki, tego nigdy za wiele anonimie.

Anonimowy pisze...

"BIURO PRASOWE AKCJI"

Szczucia dziecka ciąg dalszy będzie? Gratuluję - kręgosłupa "moralnego".

Ginger

Anonimowy pisze...

W rozdziale XXV Kodeksu karnego, zatytułowanym:
"Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności" znajduje się:

Art. 200. § 1. Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

to jeden aspekt. W GW wyraźnie pisze ze stosowna prokuratura potwierdziła gwałt. Zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym dziewczyna ma prawo do aborcji. I państwo polskie musi jej to zapewnić.
Takie pisanie wiem ale nie powiem. Powiem po sprawie jest tragikomiczne. Jak pan coś wiesz panie Gnyszka i to na 200 % to pan pisz.

Maciej Gnyszka pisze...

Mówię po raz setny - bardzo mocne przesłanki (nie mogę zdradzić ludzi, bo obowiązuje ich tajemnica) świadczą o tym, że zeznanie o gwałcie jest fałszywe - dlatego mimo że prokuratura wydała pozwolenie na aborcję, wystąpiło krzywoprzysięstwo - na dodatek chcą chłopaka wciągnąć w gwałcenie! Zeznanie to wg moich informacji wymogła Wanda Nowicka, obiecując dziewczynie, że rodzice się zejdą, gdy dokona aborcji.
Jednym słowem - ściema, skapnęła się i prokuratura, skoro nakazała odizolować dziewczynę od matki i przewieźć do pogotowia opiekuńczego, co artykuł również stwierdza.

A powiem wszystko wtedy, gdy pani Nowicka będzie miała sprawę w sądzie o nakłanianie do aborcji i składania fałszywych zeznań. Wtedy na blogu opiszę Wam wszystko od kuchni, jeśli te osoby się zgodzą. Póki, co - dziewczyna musi mieć spokój, bo jak na razie aborcji popełniać nie chce, ale jeśli Nowicka z matką będą ją napastować, to nie wiadomo, czy nie zmieni zdania. A wtedy może nie być czasu na dowodzenie przed sądem przez biegłego psychologa, że zeznania były nieprawdziwe, etc.

Notoryczna pisze...

Panie Macieju,
Opiekuję się dzieckiem, które o mało co zostałoby wyskrobane. Ale żyje. Mimo traumatycznych przeżyć jest to pogodny, pełen serca dla innych, utalentowany dzieciak.

Jest świadomy tego, co chciała uczynić mu matka. Wybaczył jej. I swoim życiem udowadnia, że WARTO ŻYĆ!

Anonimowy pisze...

moim zdaniem to każda kobieta powinna mieć prawo do decydowania czy chce aborcji czy nie. zakazy nic niezmienią a te babki co modla sie do rydzyka to juz troche przesada.rydzyk i te cale jego radiko maryja to jest sekta!!!!dlaczego nim nikt sie nie zajmie?? A Pan Panie Gnyszka zaimij się normalną pracą a nie pierdołami!!!

Anonimowy pisze...

Prawo mówi:
Art. 4a ust. 1. pkt. 3. (ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - zwanej aborcyjną) Przerywanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy: zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Nie musi być to udowodnione, a jedynie "uzasadnioine podejrzenie". W przypadku osób poniżej 15 roku życia (seks z takimi osobami jest przestępstwem) jest niemal z automatu "uzasadnionym podejrzeniem". Jeśli jeszcze dodamy do tego zeznanie dziewczynki, prokuratura musi wydać pozwolenie (pozwolenie, a nie nakaz!).

To, czy skorzysta z tej możliwość, zależy jednak tylko od niej, a z tego co wiadomo, nie chce tego.

Maciek pisze...

Drogi anonimie (lub drodzy anonimowie).

Dużo bardziej adekwatny jest art. 152. § 2. (w związku z § 1), który daje nam normę:
Kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy [pomoc oznacza tu wykonanie zabiegu przez lekarza] lub ją do tego nakłania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Co więcej, jeśli prawdą jest, że W. Nowicka obiecywała dziewczynce, że jej rodzice do siebie wrócą, kwalifikuje się to do Art. 153. § 1. Kto (...) podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.


Śmieszne, że ci sami ludzie, którzy propagują wolność seksualną od jak najwcześniejszego wieku, wykorzystują teraz ten "zacofany" i "wymuszony przez kler" przepis do atakowania życia.
Śmieszne, że ci, którzy określają się jako "pro-choice" nie potrafią uszanować wyboru dziewczynki. Jeżeli posłuchała się księdza - jej sprawa, łapy precz od jej macicy!

Maciek pisze...

Gnyszka, zajmij się pracą, a nie jakieś tam kioski, księgarnie, pogotowianaukowe.pl, Multimediavisiony, pogadankiinwestorskie, blogi, systemypartnerskie, dwa równoległe kierunki, ochrony życia uskuteczniasz i inne pierdoły! Ty leniwa Grzyzgo!

Ja na przykład wybieram się dziś na paradę równości. Łapy precz od mojej mózgownicy!

Pracowity proczojser.

Anonimowy pisze...

"Skorzystać" to chce matka, która chce zmusić dziewczynę do "zabiegu".

Anonimowy pisze...

Komentarze do artykułu z formum Interii. Włos się na głowie jeży!

Jak ja nienawidze Kościoła!!!
Powinli wszystkich księży i te baby z tej sekty powywieszać. Jedyne co dobrze robił Hitler to to że zabijał polskich księży. Nara
~Szakal
http://fakty.interia.pl/kraj/news/odmowili-aborcji-zgwalconej-14-latce/komentarze,1123906,,16160485

ciebie powinno się umieścić w domu publicznym żeby cię gwałcili na okrągło i wszystkie dzieci urodzone z tego gwałtu powinny być przekazywane dla tych co chcą mieć dzieci a nie mogą.
~jacek k.
http://fakty.interia.pl/kraj/news/odmowili-aborcji-zgwalconej-14-latce/komentarze,1123906,1,16160467,3,

aswan13 pisze...

hitlera? tego, w rzadzonym przez ktorego panstwie powstal wymarzony przez takich ludzi jak ty, a ktory zajmowal sie zwalczaniem i aborcji i homoseksualizmu? wyborny pomysl mial heinrich himmler w 1935 roku, prawda panie gnyszka?
hitlera, tego, ktory rzadzil trzecia rzesza, w ktorej powstal tak zwany Lebensborn?
bardzo popieral aborcje ten przywolany przez pana hitler...popieral aborcje tak jak popiera ja pan, panie gnyszka.

NearCom pisze...

I po co facet nawołujesz do nienawiści?? Nawet jeśli jej nie zgwałcono, nawet jeśli ją się namawia to zostanie ona i inne osoby osądzone - jeśli wierzysz w Boga to masz już sędziego - jeśli nie to niech stykną ci pozwy do sądu - po co ta cała pikieta i medialna nagonka?? Może od razu spalcie tą kobietę albo obrzucajcie kamieniami (w śpiączce też urodzi)?? Powiedz lepiej co ty dobrego zrobiłeś w tej sprawie?? Teraz dziewczyna jest zaszczuta - nie zdziwie się jak popełni samobójstwo - i wiesz co?? To ty i tobie podobni będziecie mieć w tedy jej krew - mówicie że ma urodzić?? Git - niech rodzi - a wy dajcie kase na: leki, badania, poród ze znieczuleniem oraz zapewnijcie jej możliwość oddania dziecka do adopcji lub utrzymanie dziecka do 18 roku. Ona ma 14 lat - tyle w niej samodzielności co w was bezinteresowności - głosicie mądre hasła - więc realizujcie też mądre posunięcia - zaoferujcie jej opiekę, pieniądze i wsparcie - to może zachowa i urodzi dziecko. A co do gwałtu to pragne zauważyć że dziecko ma 14 lat i nawet jakby świadomie uprawiało seks to w świetle prawa jest to przestępstwo a facet który jej to zrobił odpowie albo za gwałt albo za pedofilstwo - na jedno wyjdzie -nic i tak go nie obroni - chyba że sam jest nieletni.

Anonimowy pisze...

"(nie mogę zdradzić ludzi, bo obowiązuje ich tajemnica)"

hehe obowiazuje ich tajemnica a i tak paplaja. Czy to cos nie mowi już Panu o ich wiarygodności ? Pomijajac juz kwestie tego czy faktycznie dobrze interpretuja fakty... Otello tez jest przekonany o winie Desdemony a chyba oboje wiemy jak zakończyła sie ta historia...

nie jestem w stanie ocenic jak mocne sa te przesłanki ,ale wiem ze jesli nie jest Pan pewny swoich tez to nie powinien Pan publicznie nikogo oskarżac.

lf.

Maciek pisze...

Przede wszystkim, cytaty z forum Interii miały być przykładam jak "chorzy z nienawiści" ludzie pouczają nas o fanatyzmie i szczuciu. Niemcy za czasów Hitlera prowadziły politykę eugeniczną, o której założeniach wszyscy wiedzą. Zabijali "podludzi" - gazowali w obozach, rozstrzeliwywali na ulicach i zabijali dzieci w łonach matek. Polecam artykuł z "Rz" na ten temat. Trzeba trochę poszperać w archiwum, bo był już dawno.

Po drugie Nearcomie podaj choć jeden przykład na nawoływanie do nienawiści wobec tej dziewczynki. Pozwól, że przytoczę kilka cytatów z bloga:

"Módlcie się i pomyślcie o funduszach, bo najprawdopodobniej, trzeba będzie sypnąć groszem na utrzymanie Jowity i dziecka!"

"a katolicy z organizacji pro-life obrzucili dziewczynkę setkami propozycji z pomocą - od miejsca w Domu Samotnej Matki, po stałą pomoc finansową, etc."

"W Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym w Warszawie przy ul. Inflanckiej mazastać dokonana aborcja u 14-latki. Proszę piszcie listy z protestem.Dziewczyna znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Jest pod silną pro-aborcyjną presją jej najbliższego otoczenia."

"Niech trudna sytuacja młodej matki nie przesłoni faktu, że mamy do czynienia nowym życiem, które powinnobyć otoczone opieką i chronione."

"Polska Federacja Ruchów Obrony życia i Fundacja Pro są w stanie zaofiarować pomoc materialną."

To jest nawoływanie do nienawiści? Wobec morderców - zdecydowany opór, ale jeśli jeszcze nie zauważyłeś - BRONIMY DZIEWCZYNY I JEJ DZIECKA. Jeden przykład! Pokaż mi to szczucie!

A teraz kilka cytatów z artykułu (wraz z tłumaczeniem):

"Ale krok w krok za nią podążał ksiądz i działaczki z organizacji obrońców życia." - kapelan, psycholog i organizacje pro-life.

"Od tej pory księża, kobiety i psycholodzy z organizacji antyaborcyjnych nie dają jej spokoju. Dlatego matka Agaty poprosiła o pomoc Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która pomagała znaleźć szpital, w którym dokonają zabiegu." - i od tego czasu Wanda Nowicka i zwolenniczki morderstw prenatalnych nie dają dziewczynie spokoju (skoro matka wezwała kogoś takiego do pomocy, znaczy, żę dziewczynka nie chciała).

"Według opowieści pracowników szpitala, gdy do lecznicy przyjechali przeciwnicy aborcji, rozpętało się piekło. To był koszmar - opowiada pracownica. - Oni ją zaszczuli. Prócz księdza pojawili się także dziennikarze albo z radia maryja, albo z Telewizji Trwam." - od rewolucji październikowej do 1943 roku w ZSRR nie można było napisać "Bóg" z dużej litery. Ortografia w służbie ideologii. Co z tego, że pojawił się ktoś z RM? Przecież była tam też dziennikarka GW? Jaki problem w tym, że był tam ksiądz i pro-lify, przecież Federacja uczestniczyła w tym prawem kaduka. Jak psycholog pro-life, to piekło i szczucie, jak Wanda Nowicka to nie?

""GW" dowiedziała się, że chodzi o postanowienie sądu rodzinnego o umieszczeniu małoletniej w Pogotowiu Opiekuńczym w Lublinie na czas zakończenia sprawy o pozbawienie matki Agaty władzy rodzicielskiej." - o kurczę, czyli jednak nie ksiądz i szalone "kobiety z organizacji antyaborcyjnych". Czyżby sąd się ugiął pod ich presją?

Manipulacja na każdym kroku. Organizacje, które popieramy podajemy z nazwy (Federacja na Rzecz Kobet i Planowania Rodziny - szczytny mają zaiste cel!). O reszcie milczymy, nazywamy je "kobietami z organizacji antyaborcyjnych" (bez podania nazwy), piszemy o radiu maryja (z małej) i budujemy skojarzenie, że to przyszły mohery z parasolkami, które "okupowały sekretariat" i "szczuły dziecko". Oczywiście wszystko jako cytat anonimowego pracownika szpitala, żeby nie można byłotego potwierdzić. Równie dobrze Nasz Dziennik mógłby napisać: "powołując się na anonimowego lekarza napisać, że gwałt jest raczej wątpliwy, matka siłą chce zmusić córkę do zabicia dziecka, a Wanda Nowicka to chora psychicznie kobieta." I nikt nie mógłby ND zarzucić manipulacji - to przecież cytat.


A co do przestępstwa pedofilii - chłopak, który jest domniemanym ojcem jest jej rówieśnikiem, a zatem nie ma mowy o przestępstwie. Chciałbym poczytać artykuły z GW i usłyszeć Twoje zdanie Nearcomie, gdyby jakiś sąd skazał 16letniego chłopaka na 8 lat więzienia za seks z 15latką. A może broniłbyś wolności seksualnej tych dwojga?

Edyta D. pisze...

14 letnie dziecko i kobieta w ciąży to są dwa różne określenia na dwie różne osoby. Dzieci nie powinny rodzić dzieci. Mają prawo do naprawienia błędu, a dziecko zaszło w ciążę w wyniku gwałtu, gdyż nie wolno go w takim wieku wykorzystywać seksualnie. Zresztą jej organizm nie jest przygotowany na taki wysiłek jak dziecko. A jeśli umrze przy porodzie? Albo urodzi martwego wcześniaka? Myśleć trzeba, Maćku, a nie ślepo podążać za jakimiś chorymi kościelnymi atrakcjami typu pikieta pod szpitalem. A pogotowie i tak coś wam ostatnio szwankowało jeśli chodzi o procedury pitowe, więc się nie chwal, żeś taki 'och'. A tak to tylko sobie kolejnych współpracowników 'wypracowujących Waszą markę' zniechęcasz.

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Zasrtańcy będą sobie w wywiadach oceniac czy dzieckop było czy nie było zgwałcone.
Matka nakłaniała? A do cholery kto ma podjąć decyzję? 14-latka? dziwisz się? Wy sobie teraz siedzicie w ciepłych doiomciach, chodzicie do tego kosciółka, a ona w wieku 15 lat zamiast zastanawiac sie jak dostac się do jakiegoś dobrego liceum bedzie myślała jak kupić tanie mpampersy i czy karmić piersią, czy butelką. Z czego ma zyć? Jak ma się uczyć?

Chcecie żeby było mniej aborcji? To załatwcie pieniądze na utrzymanie dziecka, na nianke zeby matka mogła skończyc gimnazjum i liceum. To by była pomoc, a to co wy robicie to marna nagonaka.

Niestety metody takie stosowane są w Chrześcijaństwie od zarania dziejów. Hitlera przywołujesz? Nie skomentuję, bo nie chcę nikogo obrazić. Ja Ci mogę wcale nie lepszych przywołać którzy w imię krzewienia boga też się postarali. Nie mieli broni takiej jak hitler , nie znano komór gazowtych, dlatego tylko liczba ofiar była mniejsza.

Ale to nie te czasy. Możecie się w swojej wierze zamknąć i sobie robić co chcecie - wolny kraj, wasza sprawa, ale łapy z dala od innych ludzi.

NearCom pisze...

Co do manipulacji GW to zapewne i te są również - ale moim skromnym zdaniem kościół nie powinien podążać za tą dziewczyną - jeśli na prawde chce jej pomóc a nie tylko pokazać ideologię to powinien dać jej bezpośrednie wsparcie i wyłożyć wszystko na piśmie - tak by miala pewnosc ze jak nie usunie dziecka (bo juz termin sie prawie konczy na to) to bedzie miala wyjscie inne niz utopic sie lub powiesic.

Co do pedofilstwa to jest ono nadal, mimo ze jest to rowiesnik - chociaz dziecka za to nie skaza. I bynajmniej nie zamierzam bronic ich wolnosci seksuaalnej ale pociagnac za to co sie stalo do odpowiedzialnosci rodzicow obojga - bo gdyby dzieci mialy opieke i rodzice by sie interesowali to zapewne nie mialyby okazji na to by to zrobic.

Co do bycia matka i rodzenia to tak jak ktos juz napisal - to jest jeszcze dziecko - bardzo realne sa komplikacje przy porodzie - i dla tego waznym jest by dac tej dziewczynie realne wsparcie - a nie pietnowac ja. Mowisz ze dziewczyna nie chciala wezwac tamtej fundacji tylko matka - a ja mowie ze to matka zostala poproszona przez dziewczyne by wezwac fundacje - czy na prawde wazne jest kto naciska guzik??

Jak ktos na ulicy wola pomocy to nie dzwonisz na policje tylko dajesz tej osobie telefon??

Nie jestem zwolennikiem aborcji ale nie jestem tez jej fanatycznym przeciwnikiem - czasem niestety jest potrzebna - i znam przyklad z zycia mojej przyjaciolki kiedy to ona tez musiala podejmowac taka decyzje - zycie swoje i dziecka czy tylko zycie dziecka - wybrala ze donosi dziecko - rodzila przedwczesnie - pod silnymi lekami i ledwo z tego wyszla, dziecko niestety nie przezylo.....

Moim skromnym zdaniem to Bog decyduje czy dziecko ma sie narodzic czy nie - jesli ma to nikt go nie usunie - nie zdola - a jesli Bog pozostawi wybor ludzia to znaczy ze ma tez w tym jakis cel. Pamietaj ze dziecko jest cialem i dusza - a duszy nic nie jest w stanie usmiercic - wiec dziecko zyc bedzie i tak - nawet bez ciala - przeciez powinienes to wiedziec jako katolik - zycie wieczne to zycie duchowe a nie cielesne - ciala gnija i zamieniaja sie w pyl - a tylko dusza dostepuje zaszczytu obcowania z Bogiem i slawienia go - dlatego nie uwazam by to bylo odebranie zycia dziecku - bo ta dusza i tak bedzie zyla - tylko sie nie narodzi z tej kobiety - ale moze za sprawa Boga narodzi sie z innej.

Aborcja byla i bedzie niestety zawsze - jest to smutny fakt - ale tego sie nie zmieni - a naciski kosciola sprawia tylko:
a) powstanie szarej strefy i partaczenia roboty przez co kobieta np. nigdy nie urodzi dziecka albo umze po zabiegu
b) odwrocenie się kobiet po gwałtach lub z zagrożeniem życia od kościoła
c) argumenty ateistów przeciwko kościołowi - bo niestety nawet jedna wypowiedź jednego księdza jest utożsamiana z wypowiedzią całego kościoła

Kościół powinien pomagać - to oczywiste - ale powinien robić to w cieniu - nie musi się z tym nagłaśniać, pikietować i robić rozgłosu - Jezus niósł pomoc a nie robił sobie reklamę - i takim powinien być kościół - powinien dać matce dziecka i dziecku koperte - w tej kopercie pisemne zapewnienie o opiece i np. jakąś gotówkę na leczenie albo kontakt do niezależnego psychologa (nie podlegającego pod żadną fundację.

Co do działania fundacji i jednej i drugiej to szczerze mówiąc mam ich dość - obie handlują tym dzieckiem jakby to był towar - wydzierając je sobie nie bacząc na to jak się czuje - co to da że dają psychologów skoro ci psychologwie popierają jedynie słuszne decyzje zamiast pomóc w rozsądnym wyborze??

A co do samej matki to nie wiem za co ma być pozbawiona praw rodzicielskich - ale jeżeli jest to tylko zagrywka by minoł termin 12 tygodni czy jakoś tak to moim zdaniem ten co to zrobił powinien sam siebie ukamieniować przykładnie - bo to właśnie jest nacisk.

Co do prasy to zarówno GW jak i RM i TV trwam powinny się odpierwiastkować od tej sytuacji - bo wszyscy szukają sensacji - GW o tym jaki to kościół zły, RM i TVT o tym jakie to GW i niewieżący są źli itp - po co komu taki rozgłos??

Dajcie dziecku wsparcie - dajcie pisemne gwarancje od uczciwych organów i już - w tedy na pewno nie usunie - ale nie zmuszajcie jej do wychowania dziecka którego możliwe że nie będzie chciała - dajcie jej szanse na oddanie do aborcji - nawet zaraz po urodzeniu - niech wie że nie bedzie do końca życia związana dzieckiem - a znam wiele przypadków kobiet które przez ciążę nieplanowaną zostało kurami domowymi bez wykształcenia i z facetem który bardziej kocha butelkę niżeli dziecko.

Maciej Gnyszka pisze...

Panie NearCon, widzę, że powoli Pan rozumie. Ale chcę powiedzieć to jeszcze jaśniej - PROBLEM POLEGA NA TYM, ŻE WSPARCIE DZIEWCZYNA MA ZAGWARANTOWANE OGROMNE, ZARÓWNO PSYCHICZNE, JAK I MATERIALNE I TO JEST ZAWSZE PIERWSZE DZIAŁANIE JAKIEGOKOLWIEK KATOLIKA. DLATEGO DZIEWCZYNA CHCE URODZIĆ!
PROBLEM NATOMIAST POLEGA NA TYM, ŻE MATKA, KTÓRA MA OGRANICZONE PRAWA RODZICIELSKIE CHCE WYKOSIĆ WNUKA I WZIĘŁA DO POMOCY DOŚWIADCZONĄ W TYM WANDZIĘ N.
Jak Pan widzi - w zaperzeniu - wrzucał mi Pan tutaj jak oszalały (zresztą jak większość komentatorów) protestując i odsądzając mnie od czci i wiary za coś, co nie ma miejsca. Nie musi Pan przepraszać, chociaż byłoby to dżentelmeńskie.

Maciej Gnyszka pisze...

Co do rozgłosu - drogi Panie, Kościół robił wsystko cichutko, tak żeby Jowita miała jak najwięcej spokoju (przemysleniu sytuacji nie służą dzikie wrzaski Wandy N.). Proszę zauważyć, że tumult wywołała Wanda Nowicka inspirowanym artykułem w GW, czy Pan tego nie widzi? Oni tak działają, nie mając za grosz przyzwoitości i szacunku dla ludzi. Co Pan wie o działaniu Fundacji PRO? Nic, a porównuje ją Pan do Federacji. Gdyby zadał Pan sobie trudu i poznał rzeczywistość, zamiast same tylko wyobrażenia na jej temat - wiedziałby Pan, że porównuje lody waniliowe ze smołą.

NearCom pisze...

Bardzo możliwe - ale mimo tego GW też na czymś oparła swój artykuł - i skoro nikt nie oskarżył jej w sądzie o zniezławienie itp to pewnie zawarła w nim choć trochę prawdy. Możliwe, że ta krzykaczka rozgłośniła sprawę - ale wy również nie pozostaliście dłużni - pikieta?? Protest?? skoro już mieliście gwarant że dziewczyna was słucha to trzeba było iść do sądu - spisać jej wolę przy notariuszu albo co i dalej walczyć z samą matką a dziewczynę oddać pod opiekę tego domu opieki jak to ma mieć miejsce - ładnie i po cichu - bez problemu - nikt w polsce nikogo na siłę nie zmusi - nawet jeśli dziecko podlega władzy rodzicielskiej to i tak jeden lub dwa donosy na policję i matka by nie miała dostępu do dziecka (chociażby za znęcanie się i tak jak pisaliście nakłanianie do aborcji). Nie wieżę w to że sytuacja była taka różowa - że dziewczyna już wam ufała w 100% itp - bo gdyby tak było to ona sama zajełaby głos i w GW albo innym badziewiu przeczytalibyśmy że dziewczyna ostro protestowała przeciwko Pani W. i bardzo mocno popierała organizacje PRO - a jakoś tego nie widać po artykule.

Dodatkowo co do pomocy to dajcie matce umowę do podpisania - że będziecie placić na utrzymanie córki i wnuka a po porodzie zajmiecie się procesem adopcji jeśli córka zechce oddać dziecko - może to uspokoi matkę - takie zapewnienia o pomocy finansowej bez podawania kwot i dawania umów które by was zobowiązały są nic nie warte - bo ja też mogę dać miliony złotych - ale jak przyjdzie co do czego to powiem że jestem spłukany :) Dodatkowo pisałeś o domu samotnej matki - jeśli taki jest wasz tok myślenia to współczuje osobom którym pomagacie - zwłaszcza młodocianym - myślisz że 14 latka dałaby sobie tam radę?? że nie czułaby się wyobcowana?? Nie mówiąc już o tym że jej jest potrzebna opieka psychologiczna i wsparcie ze strony rówieśników - by ci nie nabijali się z niej - a dzieci w jej wieku potrafią to robić o czym też czasem w prasie napiszą. Dziecko to stało się przedmiotem zbędnych przepychanego medialnych i między fundacyjnych - jesli na prawde chcecie jej pomóc to zróbcie to od ręki - umowa i koniec - nikt nie będzie mógł jej zerwać i każdy będzie pewny że dostanie to co chce - wy narodziny dziecka oni pieniądze i wsparcie by to dziecko urodzić bezpiecznie.

Co do popierania kogokolwiek to bynajmniej nie przychylam się do twego stanowiska - mam swoje - jeśli chcecie pomóc to pomagajcie - ale bez komentarzy i wzajemnych wrzutów na przeciwległe fundacje - bo przez "debaty" pogarszacie swój image - mniej słów więcej czynów - potrzebna wam reklama?? zróbcie klip z wypowiedziami matek których życie odmieniliście na lepsze - o ile takie wogóle są - w tedy macie pewną i jednoznaczną reklamę - a nie przepychanki w imię Boga lub jakiś dziwnych przepisów - i pamiętaj że nawet jeśli GW kłamie to póki nikt jej nie poda o to do sądu jej informacje są wierzytelne - w przeciwieństwie do tych które dają osoby zainteresowane. Możecie wydać np. sprostowanie oficjalne - albo przedłożyć inne dowody na swoje racje - ale tak jest słowo kontra słowo - i w tym pojedynku słowo redaktora jest wyżej niż słowo osoby zaangażowanej.

Maciej Gnyszka pisze...

Nearcom, słowo redaktora, to cytat z osoby zaangażowanej oskarżonej w prokuraturze o nakłanianie do aborcji. Mnie to na Twoim miejscy by nie przekonało.
Poczytaj Pan trochę o Pani Wandzi :) miła lektura

Anonimowy pisze...

W imię chrześcijańskiej miłości do bliźniego 14-latka ta powinna zostać zaszczuta, opluta i ukamieniowana.

Way to go christfags.

Maciej Gnyszka pisze...

żal wszystko ściska, Panie anonim. Czy Pan nie potrafi czytać? O jakim Pan zaszczuwaniu pisze? O jakim kamienowaniu? Za co? Kogo?
To jest naprawdę niepoważne. Nie zamierzam już odpowiadać na takie komentarze... Pan sobie kpiny urządza.

Anonimowy pisze...

Rzuciłeś dziś już księdzu na tacę?

Anonimowy pisze...

Młoda kobieta (bo dojrzała płciowo) zaniedbana przez rodziców a w szczególności przez matkę, która powinna być dla niej przykładem albo choć przykład wskazać, poszukująca miłości według recept postępowych mediów. Postąpiła głupio. Jak to zwykle bywa (wbrew opiniom ziewnikarzy) olśnienie przychodzi po szoku. Dziewczyna stwierdziła, że urodzi dziecko. Nie pierwsza i nie ostatnia w wieku 15 lat. Nagle matka zauważyła , że może stanąć na wysokości zadania bycia matką. To znaczy 14 lat się obijała w rodzicielstwie a teraz nagle już wie co jest dla córki dobre. Zwróciła się po pomoc do gębą wykrzyczanego autorytetu pani Nowickiej, która własnego syna nie potrafiła wychować, a może właściwie patrząc na głoszone przez niego poglądy - leczyć. I co? Chytruski. Nieletnia - czyn karalny - gwałt - prawo do aborcji. Niestety sumienia i objawów chorób psychicznych będących następstwem aborcji na siebie matka nie weźmie. O grzechu nie wspominając.

Maciek pisze...

Czy ktoś nas słucha? Poprosiłem o przykład szczucia - odpowiedź:
"W imię chrześcijańskiej miłości do bliźniego 14-latka ta powinna zostać zaszczuta, opluta i ukamienowana."
Mam wrażenie, że w tej chwili opluwany i kamienowany jest autor tego bloga.

Dałem kilka przykładów na to, że pomoc finansowa została zaoferowana, ale Nearcom ciągle nas poucza, że:
"powinien dać matce dziecka i dziecku kopertę - w tej kopercie pisemne zapewnienie o opiece i np. jakąś gotówkę na leczenie albo kontakt do niezależnego psychologa (nie podlegającego pod żadną fundację)."
I tak to wszystko wyglądało, dopóki nie pojawiła się tam GW. Sprawa zaczęła się tydzień temu - kiedy o niej się dowiedziałeś? Po artykule w GW.

Argument z naciskaniem guzika jest pozbawiony sensu. Gdyby i matka i dziewczynka chciały dokonać aborcji, już by to zrobiły, ale tak się nie stało. GW pisze, że matka wezwała Federację. Po co miałaby to robić, gdyby dziewczynka była zdecydowana? Nowicka przyjechała, żeby zrobić dziecku pranie mózgu.

Lekarze odmówili zabicia nienarodzonego dziecka w Lublinie i mają wątpliwości w Warszawie. Bo naciskali na nich "księża"? A może raczej dlatego, że uważali przesłanki za słabe? Lekarz - ginekolog jest w stanie ocenić, czy kobieta była zgwałcona (zwłaszcza 14latka).

Nikt nie pozwał GW? Jutro będzie artykuł - sprostowanie. Skoro tekst był opublikowany wczoraj, to jakim cudem, miałby już dziś zapaść wyrok sądu? To, że GW sama z siebie zdecydowała się dwa dni później sprostować całą sprawę, bez orzeczenia sądu (patrząc na politykę Agory wobec takich osób jak Krasnodębski, czy Ziemkiewicz, to niemalże zdarzenie bez precedensu) świadczy chyba o tym, że sami wiedzą jaką bzdurę napisali.

Ech. Przypuszczam, że następnym komentarzem i tak będzie coś w rodzaju "księża na księżyc", albo "Hej Gnyszka, co ty możesz wiedzieć o ludzkim dramacie."
No chyba, że ktoś błyśnie intelektem i wysunie argument "Na świecie miliony głodują, a Kościół zamiast im pomóc zmusza zgwałconą 14latkę do rodzenia."

Kamil pisze...

"Rzuciłeś dziś już księdzu na tacę?"
"się nie chwal, żeś taki 'och'"

Macku obiecuje modlitwe. w momencie, gdy niektorzy chca tym podobnymi komentarzami jedynie obrazic i sprawic przykrosc to pozostaje juz chyba tylko modlitwe. W sumie to podziwiam ze nadal odpisujesz, przeciez z tego co widze tu juz dawno przestalo chodzic o argumenty.

Ale ja tez cos napisze:
zauwazylem, ze wiele osob nic nie wspomina o czlowieku, ktory ma sie poczac. Mysla raczej w kategoriach 'pomozmy tej dziewczynie i zwolnijmy ja z >>klopotow<<' (wierzac, ze po dokonaniu aborcji klopotow bedzie mniej), 'a ten >>plod<< to... niewazne'

Ku pokrzepieniu serca: (Mt 5,10) Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Pozdrawiam

Krzysiek pisze...

No i proszę okazuje sie, ze "gwalt" byl pomyslem Wandy Nowickiej ( lub jej towarzyszek) . Jesli to prawda- licze, ze prokurator i sąd zajmie się pania Wandą i jej towarzyszkami z Federacji Dzieciobójczyń

Anonimowy pisze...

Ja się ofiarnie podejmę doniesienia prokuraturze o popełnieniu przestępsta przez Wandzię moją najdroższą, w razie jakby była potrzeba;PP Straszny obciach, okropny wstyd, żeby kobieta była taką gdnidą. Ale póki co, grunt, żeby dzieciątko sie urodziło.

A do tego szefa który zapłuł sie prawdopobodnie przed monitorem, jak również, autora opluć nie omieszkal: instynkt macierzyński może się odezwać bez względu na wiek, jeśli dziecko-kobieta poczuje więź z dzieckiem. A wtedy matce łapy precz od córki w ciąży. A jeśli sie nie odezwie instynkt ów- nawet nie wiesz ilu rodziców z pocałowaniem ręki adoptuje niemowlaka, wykształci go i pokocha a i matce biologicznej zapewni mozliwość nauki.

Banda ideologów sie znalazła, poczujecie jeszcze jakie bzdury wypiujecie, panowi, jak zostaniecie rodzicami

nat

KJ ze Sz. pisze...

Ja krótko, bo długo nie ma sensu. Wtargnęło tu wiele komentarzy rodem z onetu co było nie do uniknięcia. Wszak na blogu poruszane są tematy „kontrowersyjne” (ja bym określił je jako istotne). Przykre, ale tak to już jest w Internecie.

Podczas czytania komentarzy mimo wszystko rokujących jakieś nadzieję oczy otworzyły mi się ze zdumienia przy którejś z pierwszych wypowiedzi nearcom’a.

„zycie wieczne to zycie duchowe a nie cielesne - ciala gnija i zamieniaja sie w pyl - a tylko dusza dostepuje zaszczytu obcowania z Bogiem i slawienia go - dlatego nie uwazam by to bylo odebranie zycia dziecku - bo ta dusza i tak bedzie zyla - tylko sie nie narodzi z tej kobiety ale moze za sprawa Boga narodzi sie z innej”

W zestawieniu z wystrzelonym w Maćka stwierdzeniem „przeciez powinienes to wiedziec jako katolik” robi to dość mocne wrażenie. Dlaczego zatem każda inna dusza uleciawszy z zabitego w napadzie rabunkowym ciała nie osiądzie sobie później w nowym ciele, odbierając tym samym morderstwu miano czynu haniebnego? Kto i gdzie twierdzi, że jeśli dziecko nie dostanie szansy narodzić się z jednej matki, to – przy szczęściu - narodzi się z innej? I – z drugiej strony – jeśliby tak było – dlaczego nie jest Pan, Panie nearcom zwolennikiem aborcji w takim razie? Przecież nic złego się nie dzieje, a ewentualne złe samopoczucie matki po usunięciu dziecka można by poprawić za pieniądze zaoszczędzone na pieluchach i kaszkach. I śpiochach. A może – skoro już próbujemy zgadnąć co Bóg zechce zrobić z tą duszą - narodzi się ona jako drzewo i dopiero będzie szczęśliwa rosnąc sobie w jakimś ładnym miejscu przez 300 lat, a przy szczęściu ktoś jeszcze powiesi na jednej z jego gałęzi huśtawkę i będą się obok bawić inne dzieci. Wtedy bowiem aborcja byłaby wręcz przysługą, a Kościół powinien nawoływać do dokonywania aborcji i zająć się ochroną lasów.

A w kwestii sedna sprawy – wspieram akcję modlitwą i czekam na dalsze relacje z frontu walki.

Łączę ukłony
KJ z Sz.

Maciej Gnyszka pisze...

Krzysztof Jarzyna jak zwykle celnie :) Dziękuję za komentarz. PO wypowiedzi Pani Rzecznik temat uważam za chwilowo zamknięty, a sam udaję się na spoczynek. Widzę, że licznik odwiedzin się w końcu rozwalił. Brawo onetowcy, brawo.

Maciej Gnyszka pisze...

inna sprawa to taka, że po tej wypowiedzi jakoś nie ma komentarzy...?

NearCom pisze...

Heh - życie wieczne jest dla każdego -a dziecko które nie "dotkneło" ziemii zasługuje na drugą szanse - jest duszą "Czystą" która jeszcze nie zdołała się skazić grzechem - praktycznie jest duszą taką jaką stworzył ja Bóg - bez skazy - i dla tego Bóg może ją albo oddelegowac do raju albo do innego ciała - to przecież logiczne - zwłaszcza biorąc pod uwagę tezy o ograniczonej ilości dusz.

Co do drzewka to przykro mi bardzo ale katolicyzm wyklucza reinkarnację w postaci innej niż własna :)

Co do śmierci ogólnie - czy z morderstwa czy naturalnie -to nie jest to bynajmniej powód do smutku lecz do radości - tego właśnie uczy nasza religia - śmierć to spotkanie z Bogiem - koniec męczarni na ziemii i początek drogi do Boga (przez czyściec itd).

Morderca popełnia grzech - tak jak to zdefiniowano w przykazaniach - ale ofiara nie jest winna tego że ją zabito i dla tego może dostać drugą szansę lub może już rozpocząć podróż ku Bogu.

Pozatym czym innym jest mord np z pieniędzy a czym innym aborcja dokonana z jakichś konkretnych spraw - nie jestem jej zwolennikiem ale nie jestem też jej przeciwnikiem żeby było jasne - moim zdaniem ostateczna decyzja w kwestiach dozwolonych prawem powinna leżeć po stronie kobiety i żadna fundacja pro czy anty nie powinna wtykać w to swoich palców - bo to jest robienie prania mózgu - i obie fundacje będą mówić że to one popierają słuszny wybór a druga jest bebe.

W tym wypadku jak widze jest wiele kontrowersji - ale jeśli dziewczyna sama by zdecydowała o aborcji to ja bym jej pozwolił na to - lub spróbował bardziej dokładnie ją przekonać - wsparciem na piśmie - bo o takim mowa - wiele osób moze medialnie oferować różne formy wsparcia - ale często bywas tak że jak tylko kamera się wyłącza to taka osoba albo sie wycofa albo da marny grosz starczający ledwo na husteczki.

Bóg i tak rozliczy każdego z nas - i mnie i was - i te kobiety które usxuwają ciąże i te które tego nie robią - nie musimy dokonywać sądów tu i teraz - chyba że przed prawomocnym sądem - ale bynajmniej nie żadnych samosądów.

Atakujecie tą kobiete z tych pro aborcyjnych - czemu? ma odmienne poglądy - namawia do złego - rozumiem - ale w jej mniemaniu ona walczy o prawa kobiet - tak jak wy walczycie o prawa dzieci - pamiętajcie że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - a prawdziwa mądrość to umiejętność usiadnięcia po środku by nie być zaślepionym przez żadną ze stron ani przez żadną ideologię.

A co do poziomu niektórych komentarzy to dno totalne - atak na kościół dla zasady - bo ktoś napisał słowo ksiądz - i już cały kościół jest zły do szpiku kości - dla tego uwazam że organizacje kościelne powinny działać w cieniu i nie podpisywać się kościołem nigdy - by nikt nie mógł niczego połączyć z kościołem a jedynie z wiernymi jeśli już.

Anonimowy pisze...

Nie ma to jak oskarżyć ogólnopolski dziennik o kłamstwo w oparciu o swoje "dobrze poinformowane źródła", których "nie można ujawnić". I okrasić to serią wycieczek personalnych ("Za wszystkim stoi Nowicka, pupilek GW"). Że o prawie Godwina nie wspomnę - to zwykle obnaża miałkość intelektualną argumentacji, w tym wypadku Twojego ojca...

Mam tylko nadzieję, że nie wepchniecie tego do następnego Traktora.

/Zubil

Maciej Gnyszka pisze...

Panie Zubil, widzę że Pan się z choinki urwał, przeczytał piąte przez dziesiąte i postanowił skomentować. Uprzejmie donoszę, że średnio poinformowana osoba związana ze sprawą wiedziała od początku, że gwałt to ściema pochodząca od Nowickiej. To, że to ściema - teraz już wiadomo (chyba nie czytał Pan Kolega postów wyżej...), teraz jeszcze tylko ciekawi mnie jak potoczy się śledztwo ws. Nowickiej (czy wskazanie kogoś jako sprawcy, to wycieczka personalna? - jesli tak, dlaczego?) - jeśli prokuratura dojdzie do tych wniosków, do których doszli wszyscy zainteresowani - to i to się potwierdzi. W jakiej formie zechce Kolega odszczekiwać swój komentarz?
Najwidoczniej ten Kolegi "ogólnopolski dziennik" źle wykonuje swoją robotę, skoro obtrąbia sprawę "zgwałconej 14-latki", podczas gdy miałki intelektualnie blogger, bez możliwości takich jak Czerska, wie jak było naprawdę. A może to po prostu kłamstwo (ojej, a może już robię "wycieczkę personalną?")?
Mój Tata ze mną nie dyskutował, więc o jakiej argumentacji my mówimy? Chce Pan Kolega się dowiedzieć na jakiej podstawie wysnuł analogię z Hitlerem? To proszę o to spytać jak rasowy filozof, i o tym dyskutować, a nie sypać tu stylem rodem z Onetu.

Co do Traktora. Nie jestem redaktorem naczelnym, więc nie mam wpływu na Jego treść. Nie wpadłem na to, by temat tam poruszyć. Jeśli Marcin będzie chciał - proszę bardzo.

jasiek zło pisze...

co do zwolenników aborcji i ich podobieństwa do Hitlera - niektórym się wszystko kojarzy. Hitler nie był zwolennikiem zabijania ludzi przebywających w innych ludziach. miał głęboko w dupie czyjeś ciało, chyba, że służyło Narodowi Niemieckiemu. albo było Żydowskie, Słowiańskie lub Cygańskie itd. aborcja była nielegalna względem obywateli Rzeszy.

ja natomiast uważam, ze posiadanie własnego ciała jest ważniejsze niż życie kogoś/czegoś, kto posiadać siebie nie może. zwłaszcza, że aborcję na życzenie akceptuję do 3 miesiąca, długo zanim płód jest na tyle autonomiczny, by żyć poza ciałem matki.

Anonimowy pisze...

Och, wspaniale, to ja bym chciał jakieś konkretne argumenty za tym, że Nowicka sobie ten gwałt zmyśliła i zmusiła do fałszywych zeznań samą dziewczynę. Bo póki co mamy tylko postępowanie sprawdzające i święte przekonanie pro-lifeowcyh internautów z autorem bloga na czele, że to oni mają rację. Strasznie mnie cieszy Twoja pewność, ale ja przyzwyczaiłem się do konkretów. W najnowszym artykule na ten temat w netowym wydaniu GW jest jedynie poprawka, iż prokuratura napisała: "zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że ciąża jest wynikiem czynu zabronionego - obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat". Informacja o gwałcie pochodziła zaś nie tylko od Federacji, ale też i od policji. Czyżby i policja chodziła na pasku Nowickiej? Zresztą, nawet takie prawdopodobieństwo może być podstawą do usunięcia ciąży - zabiegu gwarantowanego przez prawo polskie.

Na razie śledztwo trwa. Skoro szanowny autor ma tak wspaniałe i pewne źródła informacji, to niech podzieli się nimi z prokuraturą. Kawałki o wnioskach "do których doszli już wszyscy zainteresowani" opatrzyć mogę tylko pustym śmiechem.

Jak na razie w sprawie rzekomych nacisków na przeprowadzenie aborcji dopiero toczy się postępowanie. Naciski zaś na nieprzeprowadzanie aborcji są widoczne jak na dłoni. Często mają one pełną chrześcijańskiej miłości formę gróźb kierowanych do "komunistycznego ścierwa". Pomijam już łamanie ustawy o ochronie danych osobowych i ujawnianie danych personalnych dziewczyny. Ale kogo obchodzi prawo, kiedy można ratować płód. A dla komentujących tu internautów i tak widoczne będą tylko te komentarze, które mówią o "nienawiści do księży i kościoła". Niby coś było o źdźble w oku bliźniego i belce w swoim, ale kto by się tym przejmował...

Co do Hitlera - no tak, rozumiem, że nie dyskutowałeś z ojcem. Wychowanie w katolickich rodzinach zwykle mało ma wspólnego z dyskusją. Akurat prawo Godwina jest starsze niż onet. Szczerze mówiąc mało mnie obchodzi uzasadnienie tej analogii i różne chwyty na "rasowego filozofa" nic tu nie zmienią. Naczytałem się dość prawicowych blogów, by móc samemu zrekonstruować sobie różne możliwe "podstawy" takie analogii.

Co do Traktora - liczę na rozwagę rednacza. Szkoda by było całkiem niezłego pisma.

/Zubil

Maciej Gnyszka pisze...

Panie Zubil, nie komentuję, bo gadasz Pan jak ślepy o kolorach, mimo że jest to już całkowicie jasne.
Jeśli uważa Pan moją rodzinę za "katolicką", to proszę jeszcze internautom powiedzieć, że widział mnie Pan tylko raz i nikogo z mojej rodziny nie zna, bo to chyba wiele wyjaśnia zagadnienie rzetelności Pańskich głupkowatych komentarzy.
To, że uzasadnienie Pana nie obchodzi, to jasne - Pan jesteś od głoszenia tez, a nie dyskutowania.
Do widzenia.

Maciek pisze...

Panie Zubil.

1. "Skoro szanowny autor ma tak wspaniałe i pewne źródła informacji, to niech podzieli się nimi z prokuraturą."

Zagadka: skąd prokuratura ma informacje, na podstawie których podjęła śledztwo?

Odpowiedź: bo ci sami ludzie, na których powołuje się autor bloga zeznawali już w prokuraturze.

2. "Naciski zaś na nieprzeprowadzanie aborcji są widoczne jak na dłoni."

Szanowny Panie, istnieje różnica między namawianiem do dokonania aborcji, który to czyn jest zagrożony karą więzienia do lat 3 (polecam poczytać komentarze), a wspieraniem w decyzji o urodzeniu dziecka (GW w dzisiejszym artykule potwierdza, że dziewczynka chce rodzić).
Tak samo istnieje różnica w namawianiu do samobójstwa (namawianie jest przestępstwem, chociaż samobójstwo - co oczywiste - nie), a odwodzeniu od chęci pozbawienia się życia.

3. Danych osobowych nikt nie ujawnił - znamy jedynie imię dziewczynki. Dzięki artykule w GW natomiast, wiemy także, w którym szpitalu wszystko się odbywało, a politycy lewicy (na prawicy nikt się nie odzywa - to do tych, którzy piszą, że obie strony chcą wykorzystać tę sytuację) mają powód do pojawienia się w mediach.

Caroline pisze...

Witam wszystkich!
tak czytam i nie wierze wlasnym oczom. Po pierwsze Macieju Gnyszko chwala i dzieki Ci za to co robisz i obys robil tak dalej. Nie przejmuj sie komentarzami, ktore w swojej zlosci wymyslaja Ci od najgorszych. Przez te wszytskie lata zycia, ktorymi dane mi sie bylo cieszyc doszlam do wniosku, ze niektorzy ludzie po prostu sa slepi. Mow im, tlumacz, podawaj fakty, a oni i tak beda wolec obstawac przy ciemnocie.

Co do sprawy aborcja-ciaza. Sama jestem matka oczekujaca na porod (juz niedlugo- 2 miesiace). I powiem tyle: Kiedy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy (obecnie przebywam w UK) nikt oprocz prolife nie chcial mi pomoc.
Poszlam na uniwersytet i pytalam jaka pomoc moga mi ofiarowac. I co uslyszalam? A czy jestes zadowolona z faktu bycia w ciazy? Czy Ty naprawde tego chcesz? Bo wiesz przedszkole drogie, ciezko miejsce dostac, kasy dla Ciebie bidulko nie ma, wiec po co sie meczyc? Przeciez masz jeszcze tyle szans na zajscie w ciazy, ze jak nie teraz to pozniej.
Bylam u lekarza i to samo. Wrecz czulam sie zmuszana do tego zeby zrobic badana na Syndrom Downa i inne schorzenia. Nie chcialam. I juz pani doktor mowila, ze powinnam, bo jak sie cos okaze to moge usunac, a nie dosc ze studentka to jeszcze bede miec chore dziecko.

Bylam u prolife. Nic od nich nie chcialam. Nie prosilam o nic. Poszlam tylko porozmawiac i zaproponowac wspolprace. A gdy tylko uslyszeli o tym ze jestem w ciazy to od razu mi gratulowali. I sami wpadli na pomysl ze moge potrzebowac pomocy. Zaraz dali mi adres do siostr, ktore nawet nie zadawaly mi zadnych pytan. Ofiarowaly wszytsko co tylko chcialam. Od reki dostalam nosidelko i wozek maja mi doslac za jakis miesiac.

Obiektywnie patrzac moje dziecko zyje tylko i wylacznie dlatego, ze wygralam walke z ProChoice. Choc od poczatku chcialam urodzic. stawiajac sie na miejscu dziewczyny, ktora nie jest pewna wiem ze usuniecie jest o 100razy latwiejsze i wszyscy do tego namawiaja.
Nie uwierzylabym jesli sama bym tego nie doswiadczyla. Od teraz wiem ProChoice i zagorzale "feministki" nigdy Ci nie pomoga. Naklamia, nakrzycza, "zaszczuja"(bo tak sie czulam), ale nie pomoga. I co najwazniejsze nie dadza Ci wyboru (choc jak nazwa wskazuje po to sa).
Modlitwa wspieram ta 14-latke. I zycze jej duzo sily, bo wiem ze bedzie jej potrzebowac jesli chce zeby jej dziecko zylo.

Mateusz Irmiński pisze...

Witam Maćku,

Moje dotychczasowe niezaangażowanie wzbudziło wreszcie wyrzut sumienia, więc dla porządku podzielę się garścią obserwacji.

Po pierwsze, anonimy. Cóż, widać, jaki "choice" preferują ci, którzy nie mają nawet krzyty cywilnej odwagi, by podać choćby swoje imię. Nasuwają się najgorsze skojarzenia, ale kwestią podstawową jest prawidłowy opis takowych "dyskutantów". Oto przyszła, pożal się Boże, elita. Coś tam czytali, coś tam im się o uszy obiło, coś, gdzieś, kiedyś. Sypią banałami o Hitlerze z podręczników do gimnazjum i kultowymi już hasłami w stylu "lepiej dać czek, niż ganiać na te katolskie obrzędy". Twój tato ma rację, tacy ludzie się zdarzają, choć to przykre. Potem pobierają taką pseudoedukację na pseudokierunkach, prowadzą pseudożycie nad pseudolekturami. Wypisz-wymaluj, wykształciuchy. To pojęcie miało przejśc do lamusa jako relikt "kaczystowskiej propagandy", a okazuje się, że wykształciuchy istnieją naprawdę. Wystarczy, że coś opisano w GW i już blask wolności oślepia świat. Ludzie przestają głodować, wszystkim żyje się lepiej i dostatniej.

Druga sprawa: Jowita. Muszę się włączyć w kwalifikację prawną tego, co zaszło, bo bzdur przeczytałem od przysłowiowej pyty. Zgodnie z KK, "nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu". Obcowanie płciowe tych dwojga nie było pedofilią (to pojęcie jednoznaczne w doktrynie). Ratio legis art. 200 było oczywiście, kryminalizowanie czynu pedofilskiego. Jednak seks dwojga 14-latków jest "czynem zabronionym". I co z tego, pytam? Aby było to przestępstwem, czyn ten musi być zarówno zabroniony, jak i ZAWINIONY (pominę tu trzecie kryterium społecznej szkodliwości - z oczywistych względów). Tymczasem, kryterium winy (normatywne) polega na MOŻLIWOŚCI PRZYPISANIA OSOBIE ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ. A osoba poniżej 17 roku życia (tylko w nielicznych przypadkach 15-latek), NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ. wystarczy poczytać, żeby te elementarne zasady sobie przyswoić. Ale panowie anonimowie (jak i dziennikarze z Gazety), widocznie ograniczyli swoją edukację do znajomości oprogramowania do redakcji tekstów. Zero treści, byle by papier był dobry, a i tego o Gazecie powiedzieć nie można).

Wrócę więc do sedna sprawy: w tzw. "ustawie aborcyjnej", czyli de iure ustawie o planowianiu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży jest dodany art. 4a ust. 1 pkt 3: "zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego". Zabronionego, niekoniecznie przestępczego. Ratio legis było oczywiste: gwałt. Nieszczęśliwie więc prokurator wydał co wydał, bo musiał wydać. NIe wiem, jak było naprawdę, ale byc może chodziło o to, że w momencie wydawania "zaświadczenia" prokurator prowadzący sprawę nie miał jeszcze wystarczających dowodów na to, że ojcem dziecka był (pardon, jest) również 14-latek. Dalej się nie mieszam, bo na tyle biegły z postępowania w tych sprawach nie jestem.

Smutny i żałosny jest więc stan edukacji polskiej dziennikarskiej "elyty". Cos tam im sie o uszy obiło, mylą oskarżonego z podejrzanym, odszkodowanie z zadośćuczynieniem, plotą androny, że aż szkoda słuchać. No, ale są pracownikami Agory... Więc siedzieć cicho katole, i do różańca.

Pozdrawiam serdecznie

NearCom pisze...

Drogi Mateuszu!

Piszesz że czyn nie jest podstawa do aborcji (tzn legalna podstawa) - albo bynajmniej to sugerujesz - bo ojciec nie moze byc karany - wiec z twoich slow wynika ze zdegenerowany 14 latek moglby rozpladzac sie na lewo i prawo a kobiety powinny potulnie rodzic - bo to przeciez jest dziecko - wiec nie przysluguje aborcja.

Poza trickami prawnymi istnieje jeszcze kwestia sumienia w orzekaniu - obejsc da sie wszystko - zapewne prawnie mozna udowodnic ze notoryczny morderca albo terrorysta nie odpowiada za swoje czyny bo np. byl chwilowo nie poczytalny. Prawnicy amerykanscy specjalizuja sie w wynajdywaniu takich trickow - ale moim zdaniem w sprawie potencjalnych krzywd i mozliwosci "naprawy" (nie wnikam czy slusznej czy nie) nie powinno sie orzekac na nie kozysc zainteresowanej tylko dla tego ze nie zostala dopelniona jakas formulka.

Dodatkowo jestem zwolennikiem zaostrzenia prawa dla nieletnich - zwlaszcza za powazne czyny i tak np. dziecko 14 latka powinno miec prawo do alimentow od niego (jego rodziny), matka powinna miec prawo do aborcji jesli byla ponizej 15 lat itp itd a jesli mlodociany by np. kogos zabil to powinen byc sadzony jak dorosly - nawet z maskymalnym wyrokiem - dla przykladu - bo teraz nieletni nie czuja bata na plecach i mysla ze sa bezkarni - a tak by sie przekonali po nocy w wiezieniu prawdziwym ze jednak sie mylili :P

Nakard pisze...

Ja się już gubię zarówno w motywach jednej, jak i drugiej strony. Skoro chcecie pomagać, to po co odprawiacie takie fajanse ?

http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1695534

Maciej Gnyszka pisze...

Jak Pan ma zamiar pomagać, gdy w mediach robią z Pana stręczyciela? Widzi Pan, my w Kościele mamy taką regułę: "Jedno robić, a drugiego nie zaniedbywać".
Jedni pomagają, drudzy bronią wizerunku, a w tym akurat przypadku jedni i drudzy, to w dużej mierze ci sami.
Sprawę w mediach rozpętała "Gazeta Wyborcza" - ich proszę pytać po co. Ul. Czerska.

Pozdrawiam

Nakard pisze...

Ale podbijanie swoich racji tłamszeniem racji innych nie jest obroną wizerunku, jest jego kształtowaniem.

Sami też dokładacie do ognia właśnie takimi pomysłami. Od kiedy to macie zezwolenie na świadome wybieranie co kto ma czytać, a czego nie ? Bo takie odkopywanie i zakopywanie na Wykopie ogranicza ilość źródeł dla większości użytkowników.

Że nie wspomnę o jakimś ZWI.

Maciej Gnyszka pisze...

Panie Nakard, zanim Pan rozwinie teorie nt. ZWI, wykopów i innych cudów, proszę powiedzieć dlaczego po dziś dzień moje artykuły - potwierdzone są na wykopie zakopane najczęściej jako "informacja nieprawdziwa"? Czy z wykopem jest coś nie tak? A może Państwo są manipulowani?

Inna sprawa - czy zapraszanie na wykop ludzi odmiennych poglądów jest karygodne? Czy pokazywanie im które artykuły są zakopywane z niewiadomych względów jest złe?

Inna sprawa - proszę poczytać komentarze na wykopie. Oaza racjonalizmu?

Nakard pisze...

Nie wiem czemu są zakopywane i sam tego nie rozumiem. Po prostu nie pochwalam pomysłów manipulowania dostępnością informacji w jakimkolwiek medium. Dodatkowo, nie korzystam z wykopu na tyle długo, by czuć się już przez coś manipulowanym, czyt. użytkowanie zacząłem jakiś tydzień temu. Teraz się jednak przekonuję, że otwarta społeczność internetowa przeistacza się w pole walki, gdzie nikt sobie nie szczędzi metod, nie dbając o samych użytkowników.

Co do racjonalizmu, rozumu czy samej inteligencji - nie znajdzie go Pan nigdzie w większości. Jest to domena mniejszości.

Anonimowy pisze...

Panie Zubil, nie komentuję, bo gadasz Pan jak ślepy o kolorach, mimo że jest to już całkowicie jasne.
Jeśli uważa Pan moją rodzinę za "katolicką", to proszę jeszcze internautom powiedzieć, że widział mnie Pan tylko raz i nikogo z mojej rodziny nie zna, bo to chyba wiele wyjaśnia zagadnienie rzetelności Pańskich głupkowatych komentarzy.
To, że uzasadnienie Pana nie obchodzi, to jasne - Pan jesteś od głoszenia tez, a nie dyskutowania.
Do widzenia.


Zabawne - odniosłeś się do najmniej istotnego fragmentu mojej wypowiedzi, strzeliłeś focha, obraziłeś mnie parę razy i sobie poszedłeś. I Ty chcesz mnie pouczać o dyskutowaniu? Cóż, najwyraźniej sam nie jesteś przyzwyczajony do tej formy komunikacji. Nic to, ze swojej strony uważam sprawę za zamkniętą.
Żegnam.

/Zubil

ps. czy mam rozumieć, że Twoja rodzina nie jest katolicka? Jest zatem protestancka? Żydowska? Może ateistyczna?

Anonimowy pisze...

heloł ubywatelu zubil

ja tu mam dla wasz takie cytate z gazwybu

W sobotnim tekście o Agacie z Lublina napisaliśmy, że jej ciąża jest wynikiem gwałtu. Tak poinformowała nas Wanda Nowicka, przewodnicząca Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, powołując się na matkę nastolatki.

Matka Agaty zwróciła się do Federacji, gdy w dwóch lubelskich szpitalach lekarze odmówili przeprowadzenia zabiegu. Dzięki pomocy Federacji zabieg miał się odbyć w Warszawie.

- Matka Agaty mówiła, że współżycie seksualne zostało wymuszone. My się tego trzymamy - tłumaczyła w poniedziałek Krystyna Kacpura z Federacji.

W niedzielę odezwała się lubelska prokuratura. - W zaświadczeniu umożliwiającym wykonanie aborcji napisaliśmy, że "zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że ciąża jest wynikiem czynu zabronionego - obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat" - cytowaliśmy w poniedziałek rzeczniczkę Beatę Syk-Jankowską.

To oznaczałoby, że gwałtu nie było. Jednak jak się dowiedzieliśmy w poniedziałek, w sądzie rodzinnym w Lublinie toczy się postępowanie w sprawie ojca dziecka Agaty sprawdzające, czy popełnił "czyn karalny"

- Chodzi o stwierdzenie, czy doszło do gwałtu. Używamy określenia "czyn karalny", bo sprawca nie ukończył 17 lat - tłumaczy wiceprezes lubelskiego Sądu Apelacyjnego Marek Wolski.

W poniedziałek poznaliśmy wersję Agaty i jej matki. Po namyśle poprosiły jednak, by jej nie publikować. Szanujemy ich wolę.

http://wyborcza.pl/1,75248,5295265,Czy_to_byl_gwalt_.html

no i jak z tem gwaltem?
juz sie okazalo, ze innym, to i tak nie przeszkadza i pisza swoje, pan bedziesz tez na tele bezczelny?

michal anielewicz

NearCom pisze...

Oto kolejny cytat z kolejnego artykulu tym razem z onetu (Tez zlo??):

Zabieg w Warszawie nie został jednak przeprowadzony, ponieważ ktoś z kierownictwa szpitala zadzwonił, że osoby pikietujące pod szpitalem twierdzą, iż sąd w Lublinie zakazał przeprowadzenia aborcji u 14-latki. - To nie była prawda - tłumaczy "Gazecie" Mariusz Tchórzewski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Lublinie.

Sąd rodzinny z Lublina zdecydował natomiast o umieszczeniu dziewczyny w pogotowiu opiekuńczym. Nieoficjalnie "Gazeta" dowiedziała się, że chodzi o sprawdzenie, czy Agata nie była nakłaniana do aborcji. Mama Agaty zdecydowanie odrzuca te zarzuty.

Agata powiedziała reporterom "Gazety": - To był najstraszniejszy moment w tej całej historii. Nie mogłam uwierzyć, że rozdzielą mnie z mamą i babcią.

W pogotowiu opiekuńczym dziewczynka została umieszczona sama w pokoju. Nie może wychodzić na dwór. - Jestem już zmęczona naciskami różnych ludzi na mnie. Nie mam siły tego wszystkiego znosić - powiedziała "Gazecie".

Ciągły stres, w którym żyje nastolatka, odbija się na jej zdrowiu. Z bólami brzucha trafiła z pogotowia opiekuńczego do szpitala.

Jezeli uwazacie ze to nie zaszczucie a poslanie dziewczyny przymusowo do izolacji to dla jej dobra to wspolczuje wam i prosze - nie podpisujcie sie pod kosciol i przestancie glosic nie prawde - GW moze manipulowala - ale ONET to juz jest inne medium - jezeli oba maja zbiezne fakty to cos jest na rzeczy - i osobiscie wole wierzyc prasie nizeli osoba ktore "maja swoje zrodla".

Dla zainteresowanych: http://wiadomosci.onet.pl/1766768,11,1,1,item.html

I tak - teraz twierdze ponownie ze to zaszczucie i zaplucie - takie cos zrobic dziewczynie w obronie zekomo jej dziecka - tylko tyle ze ja widze ze niedlugo ta dziewczyna nie wyrobi i zabije siebie oraz to dziecko - i co w tedy po waszych pikietach i sadzeniu sie z matka, ta kobieta i tysiacedm innych ludzi??

A oto dowód na zakłamanie organizacji pro-life:

Zabieg w Warszawie nie został jednak przeprowadzony, ponieważ ktoś z kierownictwa szpitala zadzwonił, że osoby pikietujące pod szpitalem twierdzą, iż sąd w Lublinie zakazał przeprowadzenia aborcji u 14-latki. - To nie była prawda - tłumaczy "Gazecie" Mariusz Tchórzewski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Lublinie.

Nie ma to jak zwyciezyc za wszelka cene prawda?? nawet za cene klamstwa?? Przepychacie sie by wygrac zycie tego dziecka ale zapominacie o zyciu tej dziewczyny - niszczycie razem z tymi pro aborcyjnymi jej normalne zycie - nie zdziwie sie jak nie wroci do szkoly bo bedzie bala sie szykanowania

Maciej Gnyszka pisze...

inna sprawa to ta, że Wyborcza w poniedziałek twierdziła, że aborcji nie było, bo szpital dostał faks od prokuratury...

Proszę zebrać wszystkie teksty z GW na ten temat (tekst z Onetu jest przedrukiem z GW, więc Onet tu jest tylko pośrednikiem), przeczytać i postarać się nie doznać dysonansu poznawczego.

NearCom pisze...

Możliwe że są rozbieżności - ale to zapewne wynika z "informatorów" jak się spytać kogoś z ulicy to powie jedno a jak np. dyrektora to powie inne :)

Jednakże skoro sama dziewczyna (Cytowana) mówi że jest zaszczuta i że to było dla niej przerażające co się działo to jest to już wręcz dowód - chyba że to manipulacja - ale to by groziło gazecie sądem.

Dodatkowo minister sprawiedliwości swoje też powiedział - podobno rozpowszechniono imię dziewczyny, gimnazjum do którego chodzi i jej nr telefonu wśród pro lifów by ją nakłaniali - bynajmniej tak twierdzi w/w minister - jeżeli tak to jest to szczyt hamstwa moim zdaniem i niczym to się nie różni od tych pro aborcyjnych - i właśnie z tego powodu nie życze sobie jako wierzący katolik by organizacje tego typu - niezależnie od szczytności celu - podpisywały się kościołem - bo przez to szeregowy ateista utożsamia ich działania i poglądy z poglądami i działaniami całego kościoła.

Jeżeli chcecie pomagać to nie mieszajcie w to Boga - jego nauczanie to ideologia - a w państwie rządzi prawo - jeśli macie pewność że ktoś ją zmusza do aborcji to do sądu z dowodami - a nie pikiety itp - bo ta dziewczyna ma prawo do aborcji! Jeśli polska jej odmówi to UE znów na nas wsiądzie i będzie jak z tą Tysiąc - i przykro mi bardzo ale prawo jest prawem - nawet jeśli jest nie zgodne z normami etycznymi konkretnych jednostek.

Muzułmanie mogą zabijać w obronie czystości - więc w tej sytuacji ta dziewczynka powinna zginąć (w ich religii) - cieszcie się że nie mamy państwa muzełmańskiego - bo w tedy to zamiast aborcji byłaby eutanazja i to przymusowa - to dowodzi tylko tego że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Moim zdaniem żadna religia - nawet jaby była jedyną słuszną - nie ma prawa ingerować w życia innych osób siłą (pikiety, nagadywanie itp) - może i powinna tylko radzić - być jak Jezus - on też nikogo siłą od grzechu nie odciągał - tylko nauczał - i też nie ganiał za grzesznikami a jedynie przechodził obok głosząc to co oni chcieli słuchać - nie zmuszał do słuchania ani tym bardziej nie zmuszał do przestrzegania.

Jeśli jesteśvcie katolikami to przestańcie ośmieszać religię podpisując się pod jej ideologią - stanowisko kościoła jest jasne w sprawie aborcji - ale do ludzi należy czy się do tego zastosują - i wasze pikiety tylko nastawiają negatywnie ateistów i tzw "komuszków" - a rolą kościoła jest przyciągać a nie odpychać - nie mamy tworzyć wspólnoty wzajmenej adoracji rodem z RM a wspólnotę wierzących - w których każdy jest zgodny nie z przymusu i obawy o życie lub normalne funkcjonowanie ale z chęci do życia zgodnie z Bogiem.

Grzech jest po to by go czynić - nie da się grzechu wyplemić - dlatego Bóg dał ludziom wolną wolę - podkreślam WOLNĄ - skoro sam Bóg nie zsyła piorunów na tą dziewczynę, jej matkę i tych pro aborcyjnych to znaczy że zostawia im wybór - i wy też tak powinniście zrobić - a nie stawiać się wyżej od Boga i wiedzieć co on chce dla niej.

SKończyły się czasy krzewienia wiary siłą i czasy jedynie słusznych ideologi za sprzeciw którym się pali na stosie lub topi w jeziorze - gdyby religia na tym polegała to pierwszy zostałbym ateistą.

Stanowczo mówię "nie" dyktaturze kościoła i forsowaniu na siłę jego ideologi - każdy człowiek sam musi dostrzec prawdę - można nauczać - ale wciskając komuś coś na siłę tylko się odstrasza - patrzcie po zachowaiu przecietnych ludzi jak przychodzą Jechowi.

Mam nadzieję ze organizacja pro life przestanie podpisywać się kościołem i mieszać jego funkcjonariuszy w swoje sprawy - jeśli ksiądz na prawde popiera te ideologie to niech zdejmie swe szaty i ubierze się jak każdy inny - niech zakryje wszystko co mogłoby świadczyć że jest księdzem i poprze sprawe jako człowiek - bo jako ksiądz reprezentuje kościół tak jak policjant - jak policjant pobije kogoś na służbie to od razu jest żę policja zła i używa przemocy - a może to tylko tego człowieka poniosło - i mam nadzieje że ta analogia trafi do ludzi rozumnych i przestaną oni swoją osobą forsować przekonania że reszta z ich "klubu" jest taka sama jak oni.

Ja bynajmniej jestem katolikiem ale nie popieram działań pro life i potępiam mieszanie się siłowe kościoła - i niech kościół też ma to na uwadze że mamy 21 wiek i teraz 4 władza (prasa, ludzie) mają także dostęp do tego co kiedyś tylko mieli klerycy - teraz nawet przeciętny rolnik może wypowiedzieć się w sprawach najważniejszych dla religii - a dzieki mediom może dotrzeć wypowiedzią do milionów osób - i wole by taki przeciętny człowiek nie zburzył tego co powstawało 2000 lat tylko dla tego że pare osób swoją postawą zrazilo reszte do całego kościoła.

miss pisze...

'Grzech jest po to by go czynić...'

wow, od kiedy Kościół tak twierdzi??

'teraz 4 władza (prasa, ludzie)'

tylko ta 4 wladza czesto gada głupoty i manipuluje tymi ludzmi (patrz artykuł w sobotniej GW) i wtedy ci ludzie tez zaczynaja gadać głupoty (patrz forum onetu)

Maciek... zaczynam tesknić za kameralnym charakterem tego bloga:(

NearCom pisze...

Kościół a raczej radyjko też manipuluje - np. stwierdzeniami: niedługo będą nas atakować itp itd - i paroma innymi kwiatkami - więc nie jest tak że 4 władza manipuluje a kościół głosi tylko prawde.

A o grzechu gdyby nie był czymś "Normalnym" to prawnie byłby zabroniony - nie uważasz?? Grzech jest po to by go czynić - bo czyniąc źle możemy dostrzec co jest na prawde wartościowe i świadomie się nawrócić na czynienie dobrze - a gdybyśmy od razu wszyscy żyli dobrze to nie wiedzielibyśmy tak na prawde o co biega w naszej własnej wierze :) :)

Człowiek jest ułomny - Bóg o tym wie - dlatego zezwala na grzech - nawet ciężki - i zezwala na rehabilitację tego grzechu przez pokutę i spowiedź.

Pamiętajcie że Bóg jest miłosierny - jest sędzią - ale sprawiedliwym - a sędzia bierze pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy - a nie tylko suchy zapis w prawie.

Ta dziewczyna ma prawo do aborcji - i nagonka religijna może spowodować u niej tylko odraze do kościoła i przez to ona odejdzie od niego - a dziecko i tak usunie lub jak Tysiąc posądzi polskę o odszkodowanie które zapłacą wszyscy z podatków.

Dlatego powtarzam - przekonania są dobre do wygłaszania - ale nie do forsowania - każdy ma prawo grzeszyć i się nawracać - nie ma jedynie słusznej drogi do Boga - nawet biblia jest spisana jako wskazówka a nie jako mapa - nie ma tam krok po kroku opisu każdego dnia wzorowego katolika - są tam tylko zasady postępowania dla tych co błądzą

miss pisze...

"Grzech jest po to by go czynić - bo czyniąc źle możemy dostrzec co jest na prawde wartościowe i świadomie się nawrócić na czynienie dobrze"

chyba Ci sie pojęcie grzechu pomyliło z pojęciem pokusy - pokusy nie mozemy wyeliminowac,ona sama nie jest grzechem, lecz uleganie jej

wiem intuicyjnie o co Ci chodzi, ale nadal bede sie upierać, ze nie możemy traktowć czynienia zla jako środka do tego żeby dostrzec to co wartościowe, to jest Twoja własna interpretacja, bo Kościół nigdy nie mówił "pogrzeszcie sobie troszkę, potem sie nawróćcie i zobaczycie ze świat jest piękny a ludzie są dobrzy"

NearCom pisze...

Sam Jezus mówił że nie przychodzi dla praworządnych lecz dla grzeszników (cytatu dokładnie nie pamiętam).

Nasza religija daje wskazówki do nawrócenia - a ktoś kto jest już nawrócony nie musi się nawracać :D

Bóg zezwala na grzech który jest następstwem pokusy bo wie o ułomności człowieka, wie też że jeśli człowiek wierzy i nawet zgrzeszy ciężko to i tak sie nawróci poprzez spowiedź w której będzie szczerze tego żałował i następnym razem będzie się bardziej pilnował by czegoś nie robić.

Jeśli natomiast człowiek nie wierzy - co w przypadku tej 14 latki raczej jest pewne - to nagonka z zasadami religijnymi nie pomoże - jedynie ją odepchnie - taka osoba będzie grzeszyć i straszenie jej piekłem nic nie da - trzeba jej pokazać inną drogę ale w cywilizowany sposób- może tego dziecka nie uratujemy co jest w niej - ale może dzięki jego śmierci zarówno ta dziewczyna, jej matka jak i pare pro lifów i pro aborcyjnych coś pojmie - może gdy ktoś poświęci temu tematowi trochę wiecej uwagi po fakcie - gdy zgasną reflektory to w tedy może te osoby na prawde dostrzegą Boga i się nawrócą - i następnym razem to ta dziewczyna będzie tą która będzie mówiła że aborcja jest zła.

Moim zdaniem lepiej czasem przeczekać cudzy grzech i nawrócić większą ilość osób nizeli siłą kogoś zmusić i tą siłą zniechęcić inne osoby.

Pamiętajcie że nie ma poza Watykanem państw kościelnych - władza religii jest władzą ideologii - nie mamy jako katolicy realnych możliwości oddziaływania na nie katolików i ateistów - dlatego też nie możemy niczego forsować i niczego pikietować - bo jesteśmy tym samym co muzułmanie (pozwalający na mordy) czy Jehowi (chodzący i nagadujący na swoje racje). Tak samo jak wielu pewnie nie lubi Jehowych i ma dość fanatyzmu islamistów tak samo wielu ma dość nas - katolików - za fanatyzm który przedstawiamy i za walkę do upadłego w obronie idei a nie osoby której ta idea miałaby pomóc.

miss pisze...

Świadkowie (kogo? czego?) Jehowy, od słowa "Jehowa", a nie Świadkowie Jehowi;/

przychodził do grzeszników, żeby ich nawrócić, a nie żeby im powiedzieć, że "grzech jest po to, aby go czynić"

prawo do wypowiedzi mają zarówno ci pro-choice, jak i ci pro-life, dlaczego Kościół nie może wypowiedać publicznie swoich pogdądów?? wiara polega na tym, żeby żyć zgodnie z nią w każdej sferze życia, a nie tylko w domu jak nikt nie widzi

obecnie wśrod osób niezwiązanych z Kościołem istnieje automatyczne skojarzenie: ksiądz - Rydzyk, katolicy - niewykształcone mohery

nie wiem czemu obecnie miarą nowoczesności i "europejskości" jest posiadanie jak największej ilości orientacji seksualnych (podobno najlepiej być "bi"), chęć uśmiercenia jak najwiekszej ilości dzieci, osób starszych, chorych itd.

NearCom pisze...

Widać że nie uważasz dokładnie na mszach - modlić się i praktykować wiarę mamy w ukryciu a nie na pokaz dla innych.

Kościół może się wypowiadać ale powtarzam poraz N-ty: organizacje pro-life, rydzyk, ty, ja != kościół - jesteśmy wiernymi a nie kościołem bo ten jest wspólnotą a ja bynajmniej nie wydałem pozwolenia pro-life by wypowiadali się w moim imieniu - a też jestem członkiem wspólnoty - rozumiesz o co teraz biega?

A co do życia zgodnie z wiarą to niech każdy z nią żyje - ta dziewczyna "wierzy" w aborcję - możesz ją nauczać innych dróg - ale nie siłą nawracać - a pikieta to też siła - chciałbyś by np. muzułmanie pikietowali pod domem tej dziewczyny i krzyczeli "zabijcie ją, ona jest nie czysta" ?? Przecież to też ich religia i też by ją tylko "nawracali".

Bóg każdemu z nas przeznaczył drogę - ale jest wiele osób które na siłę chcą krzewić swoją drogę wśród innych - jako jedynie słuszną.

Dla mnie Rydzyk = moherowe berety - i tylko tyle - wiem że w pro-life są też inni działacze (mam taką nadzieję).

Rydzyk zrobił wiele złego dla kościoła ogólem - bo dzięki niemu mamy armie fanatyków którymi islamiści by się nawet nie powstydzili. Nasłuchałem się już krzewienia wiary przez jego popleczników i bynajmniej nie jest to to co Jezus nauczał - i żal mi ludzi którzy sądzą inaczej.

Jezus nigdy niczego nie forsował - jadał z grzesznikami - ale nie zmuszał ich by po posiłku od razu się nawracali - zawsze zostawiał wybór - nigdy nikogo siłą nie powstrzymywał od grzechu - więc i wy tego nie róbcie w przypadku tej dziewczyny - mówcie na mszy o tym że aborcja jest zła, mówcie w TV ale do jasnej ciasnej przestańcie pikietować i słać jej smsy - bo to jest prześladowanie i odniesie odwrotny skutek do zamierzonego - dziewczyna potrzebuje wsparcia a nie tysięcy smsów i telefonów mówiących że wszystko będzie dobrze i żę dziecko ją kocha itp itd (widziałem w prasie jeden z smsów które dostała jakby kto pytał).

Pamiętaj, że wyznawanie wiary i życie z jej zasadami nie równa się namawianie innych do jej przestrzegania - mamy dawać świadectwo Jezusa i jego wiary a nie zmuszać innych by uwierzyli - koniec krucjat medialnych i siłowych.

I ponownie mówie - NIE życze sobie by ktokolwiek mówił w imieniu kościoła jeśli nie jest księdzem - ja też jestem częścią kościoła i słowa pro-life'ów, moherów, rydzyka i niektórych innych skrajnych fanatyków często mnie obrażają jako wyznawcę Jezusa - aż ma się ochotę zmienić religię - wy też jesteście omylni więc nie mówcie w imieniu Boga dopuki was do tego nie upoważni.

Fałszywi prorocy z apokalipsy to nie będą demony z piekła - to będą księża i katolicy którzy zbłądzą i którzy podobnie jak Rydzyk zaczną wygłaszać swoje poglądy medialnie - popatrzcie co się stało z moherami - i pomyślcie że to zrobił zwykły człowiek - a teraz wyobraźcie sobie że Rydzyka zastąpiłby demon - i mam nadzieje że teraz zrozumiecie czym grozi to co teraz wygląda na niegroźne.

Nasza wiara jest NASZĄ wiarą - praktykujmy i dajmy świadectwo jej - ale nie forsujmy jej do osób które nie chcą jej przestrzegać!!

Jezus sam mówił byśmy modlili się w ukryciu a nie na rogu ulicy, byśmy jałmużne dawali tak byśmy sami o tym nie wiedzieli a nie dzwoniąc że dajemy - przestregajcie tego - brońcie życia poczętego tak by was nie utożsamiano z religią - brońcie ich jako dobrzy ludzie a nie jako rycerzy krzyżowi! Świadectwem Jezusa jset to jak sami żyjemy - nie ma państw wyznaniowych katolickich (poza Watykanem) wiec nie macie prawa traktować praw religijnych na równi z prawami państwa.

W prawach państwowych stoi że ta dziewczyna może usunąć dziecko - jeśli może to dajcie jej wybrać spokojnie - nie forsujcie swoich poglądów bo się dziecko zabije i tyle będzie. Jeśli eutanazja będzie legalna to dajcie ją realizować - lepsze to niżeli samobójstwo takiej osoby - bo przy legalnej eutanazji bynajmniej umierałby w spokoju i bez bólu a jak skoczyłby z okna albo się dusił to umierałby w męczarni.

Jeśli człowiek zechce zabić drugiego człowieka to to zrobi - tak samo jeśli będzie chciał zabić siebie - nic tu nie zdziałacie - co najwyżej będzie to nazwane "nielegalnym" ale śmierci nie cofnie zabronienie w prawie czegoś.

A swoją drogą to ta dziewczyna może przez wszystkie organizacje pro life i pro choice oraz prasę albo się zabić albo dokonać aborcji starymi metodami - spadając ze schodów lub zaciskając mocno pas na brzuchu - bo tak kiedyś usuwano nie chciane ciąże - i co ?? będziecie stać nad nią do końca ciązy 24 na dobę by tego nie zrobiła??

Dajcie jej wybrać samemu - może nie usunie dziecka - a może usunie ale po usunięciu zrozumie swój błąd i dołączy do was by innym dziewczynom na swoim przykładzie wyjaśniać że nie warto tego robić. Nie wiecie co Bóg jej przeznaczył - może ma się nawrócić i na prawde uwierzyć - a dziecko jest środkiem do tego??

Moja przyjaciółka straciła już 3 dzieci - każde chciała donosić - każde umierało - jedno się urodziło ale umarło chyba po miesiącu - Bóg też miał w tym jakiś cel że sam zabierał te dzieci - ona była pod stałą opieką lekaży - mimo to dzieci i tak nie przeżywały - czyli zgodnie z waszymi pogladami Bóg dokonał aborcji 2 razy a później zabił dziecko - które niczemu nie zawiniło - zaiste okropny on musi być - i jaki nie zgodny z naszą wiarą - co nie?? Nie zapominajcie że Bóg ma decydującą rolę nad życiem i śmiercią - i żaden człowiek bez przyzwolenia Boga nie mógłby zabić innego - nie ma takiej mocy - nóż lecący może się złamać, może nie trafić - cios zadany może spudłować - nawet kula z pistoletu może nie dotrzeć do celu - dla Boga to nie byłby problem - ale Bóg pozwala nawet na takie straszne rzeczy - a to tylko po to by ktoś wreszcie zrozumiał swój grzech i świadomie się nawrócił - ta dziewczyna nie zrozumie jeśli się ją zmusi do czegoś - jest za młoda - musi sama podjąć świadomą decyzję i zmierzyć się z jej konsekwencjami - w tedy pojmie czy zrobiła dobrze czy źle - to samo dotyczy aborcji jak i zostawienia dziecka.

ciekawostki: