piątek, 13 czerwca 2008

[13 VI 2008] piątek, konferencja ks. Krzysztofa

na to czekałem! Brawo Księże Krzysztofie! gazeta.pl i inne portale oczywiście o konferencji nie informują...
Dziś po raz pierwszy kościół zabrał głos w sprawie ciężarnej 14-latki z Lublina.
Ks. Podstawka pokazał też złośliwe sms-y, które dostaje od ludzi. Konferencję prasową zorganizowano w Domu Samotnej Matki w Lublinie, gdzie w zarządzie jest ks. Krzysztof Podstawka. To duchowny podejrzany o naciskanie na Agatę, by urodziła dziecko.
Ksiądz wyznał: - Do tej pory nie wypowiadałem się. Dziś robię to z drżeniem serca. Oświadczam, że w żaden sposób nie chciałem zaszkodzić, i mam przekonanie, że nie zaszkodziłem Agacie, jej rodzinie i nienarodzonemu dziecku. Jestem księdzem rzymskokatolickim. Działałem w imię dobra człowieka, kierując się poszanowaniem jego godności. Kierowałem się też zasadą zachowania tajemnicy. Teraz moja skrzynka mejlowa jest zasypywana listami, telefon komórkowy esemesami.
Obecny na konferencji prasowej ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik prasowy kurii lubelskiej odczytuje niektóre: "Pier... ped...nastukałbym ci w mordę”, "Życzyłbym ci, żeby cię spuścili w kiblu”, "pluje na Ciebie czarny skur...”, "chciałbym, żeby cię chu... spalili na stosie”. Ks. Podstawka opowiada dalej: - Zrobiłem i zrobię wszystko, aby pomóc. Mam dobry kontakt z lekarzami w szpitalach, ponieważ 10 lat pracowałem jako duszpasterz w tej branży.
Jak się sprawa rozpoczęła? Mam stały kontakt ze szpitalem na Lubartowskiej. Nikogo nie powinno dziwić, że tam bywam. Tak było i tym razem. Byłem w pobliżu i zajrzałem. Na nasz telefon służbowy, na który dostajemy różne sygnały, wpłynął sygnał o Agacie. To tajemnica od kogo był sygnał. Pojawiłem się w szpitalu. Zaoferowałem pomoc w postaci miejsca w naszym domu. Miałem przekonanie, że decyzje Agaty nie są samodzielne. Podkreślam, że nie wywierałem na nią żadnej presji. W szpitalu w Warszawie pojawiłem się po sygnale na ten sam telefon służbowy. Rozmawiałem z ordynatorem, dyrektorem tamtego szpitala, krótko z Agatą, długo z jej matką. Nigdy nie usłyszałem od matki, żebym się nie pojawiał, żebym się nie interesował jej córką, że mam zaprzestać z nią kontaktów. Nie było tam żadnych tabunów działaczy Ruchu Obrony Życia. Ks. Puzewicz dodaje, że dołączone na portalach internetowych zdjęcia z tłumem i transparentami, który miał się pojawić w warszawskim szpitalu to manipulacja w stylu podłych tabloidów. - To były zdjęcia z ubiegłorocznej pielgrzymki na Jasną Górę - mówi.
Ksiądz Podstawka kontynuuje. Pokazuje kartkę. - Mam nadzieję, ze Agata mi wybaczy. Napisała: serdecznie zapraszam księdza Krzysztofa do odwiedzania mnie, niech wpada, kiedy chce (Agata napisała to zaproszenie w trakcie szumu medialnego-dop. red.). Ksiądz nie zaprzecza, że nadal ma kontakt z dziewczynką. Dodaje, że nie boi się zawiadomienia, które dziś zapowiedział złożyć do prokuratury Piotr Zawrotniak, sekretarz Rady Wojewódzkiej SLD.
- Zarzuty Zawrotniaka są tak absurdalne, że na pewno nie będziemy odwiedzać księdza Krzysztofa w więzieniu - dodaje Puzewicz. Zdaniem księdza Puzewicza to proaborcyjne media rozpętały nagonkę, podając kłamliwe informacje o gwałcie i naciskach kościoła. - Czynienie z czyjegoś nieszczęścia tematu dyskusji ideologicznych jest skandalem - dodał. - Do tej pory nie zabieraliśmy głosu, chcąc zachować dyskrecję ze względu na dobro dziewczyny i jej rodziny.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ok. Zgaduje, że z racji słabo działającego internetu nie wszedł mi komentarz jak go wczoraj pisałem. Chociaż pan też cenzurujesz bloga...
Kiedy to pisałeś to informacja o konferencji ks. Krzysia była 3 newsem na gazeta.pl (http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,5311007,Sprawa_Agaty__Ksiadz_Podstawka_odpiera_zarzuty.html)
Ale przecież Wyborcza jest zawsze zła. Oskarżasz ją (bardzo słusznie) jak napisze coś źle, tylko, że jak potem to sprostuje to nadal jest źle, bo to przecież Wyborcza - nie może być dobrze..
REM stwierdziła(http://www.rp.pl/artykul/148162.html), że wpierdalanie się w życie dziewczynki jest złe. Zarzut tyczy się i GW i całej reszty i jest cholernie słuszny. Decyduje więc matka i córka (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5312308,14_letnia_ciezarna_Agata_moze_wrocic_do_domu_z_mama.html) mimo próby rozbicia rodziny przez konserwatywny pro-rodzinny pro-life. Wszystko wskazuje na to, że aborcja się odbędzie.

A ja życzę owocnych modłów na forum Frondy.

Maciej Gnyszka pisze...

Drogi Panie, bloga nie cenzuruję - gdybym go cenzurował, Pański post byłby widoczny, tylko że byłoby napisane "treść usunięta" :) Mogę pokazać na przykładzie komentarza powyżej :)

Skąd więc przypuszczenie (czy raczej twierdzenie, że cenzuruję?).

Nie, nie... Co do konferencji, posta pisałem wcześniej, zaraz gdy pojawił się news w Dzienniku Wschodnim - wtedy na interii, wp i gazecie newsa nie było wcale, a jedyny jaki się pojawił, to o procesie jakiegoś księdza z pipidówka o coś tam :)

Obawiam się, że nie zna Pan/Pani sytuacji rodzinnej zainteresowanej, w związku z czym nie potrafi Pan słusznie ocenić kto tu rozbija rodzinę.

Zabijanie ludzi też jest złe, jeśli ktoś ma zabić kogoś innego dlatego, że nie ma pomocy, to ja wolę mu pomóc, dodać otuchy, sypnąć groszem, etc., niż zmuszać za wszelką cenę do wpadnięcia w jeszcze gorsze tarapaty. Das ist doch einfach :)

Pozdrawiam!

ciekawostki: