piątek, 6 czerwca 2008

[6 VI 2008] piątek, św. Norberta, biskupa

Trybunał Konstytucyjny
ostatnio rodzimy Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż moje pieniądze i Wasze nie są nasze, tylko państwowe. Do tego można sprowadzić orzeczenie ws. statusu środków nagromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Będę o tym jeszcze pisał, to tylko zajawka, ale już wynika stąd wniosek - nigdy więcej umowy o pracę!
Osiecka i Herbert
nie wiem, co pod koniec życia sądziła o A. Michniku Agnieszka Osiecka, ale widzę, że dziś jej osobą Agora chce odbudowywać postać Michnika. Wyszła oto ostatnio książka List do Adama, czy coś w tym stylu - listy Osieckiej i znajomych do siedzącego wówczas w więzieniu Michnika. Och... ach... ludzie listy do Półboga Adama pisali! Cała Polska pisze do Adama!
Z Herbertem tak łatwo nie pójdzie - bo po 1989 roku psy na Michniku wieszał. Oczywiście środowisko próbuje Herberta zawłaszczyć, ale tutaj sytuacja jest trudniejsza - teksty z Tygodnika Solidarność zawsze ktoś przypomni...
Bankructwo małego Dżeka
znacie tę książkę? Nie pamiętam kto ją napisał, ale miałem ponadpięćdziesięcioletni egzemplarz i przeczytałem za namową Taty! Cudowna! To, że postać Pieniężnika umocniła się w mojej osobowości zawdzięczam chyba i tej książce...
wsparcie? wsparcie!
zaraz napiszę nowego posta, nt. sytuacji opisanej wczoraj i przedwczoraj, ale zobaczcie - gdyby dobrzy ludzie nie mieli pieniędzy, naprawdę nie mogliby dobrze pomagać. Jednym słowem - wspierajcie się nawzajem. Kupujcie od siebie, róbcie razem biznesy. Pieniądz musi być w dobrych rękach.
Równolegle, muszę poinformować, że mam kilka nowych pomysłów na opanowywanie internetu (mam pomysł na dwa bardzo pożyteczne portale), których tajników zdradzić nie mogę, ale zdradzę chociaż to, że domeny już wykupiłem! Debiuty planuję na nowy rok akademicki, czyli po wakacjach. O pracach będę informował i podawał szczegóły.
Jednak z tym wiąże się silniejsza prośba o wsparcie. Najpierw duchowe i modlitewne. Potem zaś finansowe - form wsparcia jest dużo, można o nich przeczytać klikając w banner poniżej. Są wśród nich takie, które nie wymagają ze strony Czytelnika żadnego angażu finansowego oraz takie, które polegają na korzystaniu z usług, które udostępniam.
Pomyślałem, że Wam o tym przypomnę, że:
- jeśli chcecie kupić komuś książkę na urodziny/inną okazję - wejdźcie na http://www.zlotemysli.pl/ekonomiczna.php i może kupcie mu wersję papierową którejś z książek,
- chcecie otworzyć jakieś konto, lokatę, zaciągnąć kredyt, kupić jednostki uczestnictwa w TFI? Nic łatwiejszego, jak zrobienie to poprzez http://maciejgnyszka.systempartnerski.pl/ - produkt kosztuje Was tyle samo, a papierki wypełniają pracownicy banków/pośrednicy, a część prowizji dla nich idzie do mnie. Zresztą dostaniecie ode mnie w razie czego poradę przed spotkaniem z doradcą, lub kimś w tym stylu, gdybyście nie mieli skonkretyzowanych zamiarów.
- i tak dalej - możecie mówić o tym znajomym, a jeśli chcecie o coś spytać w ramach wsparcia, albo nie wiecie jak to robić najmniejszym kosztem dla Was, albo macie jakiś pomysł - napiszcie mi maila: gnychen@poczta.onet.pl W kupie siła!
Piszę o tym, gdyż najprawdopodobniej nie dam rady prowadzić tych portali sam i będę musiał w końcu zatrudnić sekretarkę/sekretarza. Ta chwila przychodzi w życiu każdego mężczyzny, który cierpi na nadaktywność.
myśl na dziś
Nie bądźcie ludźmi małodusznymi, mężczyznami czy kobietami niedorosłymi, krótkowzrocznymi, niezdolnymi do ogarnięcia nadprzyrodzonego chrześcijańskiego horyzontu dzieci Bożych. Bóg i odwaga!
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 96

4 komentarze:

Maciek pisze...

Ojejku! Toż to byłby dopiero przewrót w Polszcze gdyby Trybunał Stanu wreszcie się wziął do jakiejś roboty. Tymczasem to Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, o którym mowa w pierwszej części dzisiejszego posta. Może czas dać umysłowi odpocząć, bo zaczyna płatać autorowi figle;)

Maciej Gnyszka pisze...

:) Ojej, rzeczywiście zaprzągłem do roboty prezesa Stępnia niechcący! :) Zara zmienię. Czas odpocząć, rzeczywiście! Umysł płata figle właścicielowi, Autor spokojnie rzecz ogląda z Nieba :))

Maciek pisze...

Bardzoś zmęczony Macieju! Prezes Stępień przewodzi Trybunałowi Konstytucyjnemu. Trybunał Stanu to instytucja, która ma sądzić najwyższych urzędników państwowych za złamanie Konstytucji. Raz się nawet zebrał w sprawie Emila Wąsacza. Niestety, ponieważ o tym czy postawić polityka czy nie przed Trybunałem decyduje większość parlamentarna (na zasadzie: prawdą jest to, co przegłosuje większość) na początku lat 90. nie udało się wnieść oskarżenia o zamach stanu przeciw Jaruzelskiemu.
TS pojawił się ostatnio w kontekście obrony wolności słowa, kiedy to prezydent Wałęsa stwierdził, że stwierdzenie przez prezydenta Kaczyńskiego, że Wałęsa to "Bolek" powinno skutkować zniesieniem go z urzędu. Ponieważ jest to możliwe jedynie na mocy wyroku TS oznacza, że czyn Kaczyńskiego jest złamaniem Konstytucji i zbrodnią przeciw Rzeczpospolitej.

Trybunałowi Stanu przewodniczy Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego (prof. Lech Gardocki), więc pierwszy strzał był bliżej celu;)

Maciej Gnyszka pisze...

:) Ojej... ale wtopa :) Mówi co inne niż myśli grzyzga. W ramach rehabilitacji, muszę powiedzieć, że Trybunał Stanu (nie Konstytucyjny, ani Sąd Najwyższy) w II RP zebrał się również tylko raz, ws. przekroczeń budżetowych min. Czechowicza, który fundusz dyspozycyjny Piłsudskiego na jego ustną prośbę z 300tys PLNów zwiększył do 8 milionów, które wydano na kampanię wyborczą BBWR :) Polecam oświadczenie Marszałka przed owym Trybunałem :) Powiem tylko tyle, że powiedział m.in. iż posłowie "cały czas się tylko pierdolą" :)
Już się wyspałem, więc mam nadzieję, że już nigdy nie zagonię ani Stępnia, ani Trybunału Stanu do roboty. A prof. Gardocki niech drży ;)

ciekawostki: