niedziela, 8 czerwca 2008

[8 VI 2008] niedziela

niedziela, niedziela
w niedziele zazwyczaj nie ma postów, ale dziś króciutko, w związku z nawałnicą komentarzy - parę uwag.
1/ Przestałem zamierzać odpisać każdemu, bo ponad połowa z Państwa urządza sobie kpinki, nie czytając nawet połowy tego, co zostało napisane. Ja nie mam tyle czasu, by każdemu powtórzyć to, co już i tak kilka razy napisałem. Nie jestem Sokratesem, by z każdym rozmawiać, nie mam na to czasu. Proszę to zrozumieć.
2/ Wiele komentarzy jest po prostu przykrych, a ich autorzy sprawiają wrażenie, jak by przeczytali tylko artykuł p. Chrząstowskiej w GazWyb i ktoś ich przysłał, by mi nawrzucać. Przepraszam bardzo, ale dlaczego tutaj jak mantra powtarzają się jakieś bajki o zaszczuwaniu, kamienowaniu, etc.? Rozumiem że w odniesieniu do Wandy Nowickiej i Federacji, ale do ludzi, którzy podnieśli dziewczynę na duchu ryzykując pobicie ze strony bojówki Federy? Do ludzi, którzy zorganizowali pieniądze, by jej pomóc w przyszłości? Do ludzi, którzy nie oglądając się na własne obowiązki i czas, uratowali dziewczynę od wpadnięcia w głębsze tarapaty? Nie pamiętacie angielskiej artystki, która powiesiła się po aborcji bliźniaków, nakłoniona przez życzliwą rodzinę i ojca dziecka? Też pisałem na blogu, ba! nawet portale podały wiadomość... Wielu mówi w komentarzach zapewnijcie jej pomoc, a nie ją zaszczuwacie. To się właśnie robi - zapewnienie pomocy, tak by mogła w spokoju, nie napastowana przez wściekłą Nowicką, mając wsparcie życzliwych ludzi, zdolnych do każdej pomocy, podjąć decyzję. I taką podjęła - chce rodzić. Wierzcie mi, nikt nie zechciałby rodzić będąc w szoku, napastowany przez Nowicką i matkę, która ma częściowo ograniczone prawa rodzicielskie. Dlatego takiemu człowiekowi trzeba pomóc.
3/ Ludziom, którzy są w sprawę zaangażowani grozi zwyczajne niebezpieczeństwo, dlatego nie można zdradzać ich personaliów. Powiedziałem przecież, że jeśli będzie potrzeba zeznań w prokuraturze - jeśli proces przeciw Nowickiej będzie jawny - wszystkiego się dowiecie. Jeśli się ktoś nie zetknął z Federą, to niech nie żąda cudów i wyjawiania ludzi. Wbrew pozorom, sprawa jest poważna, co uznała zresztą prokuratura, nakazując oddzielenie matki i Nowickiej od dziecka.
4/ Na zakończenie, powiem krótko - nigdy z taką ilością nienawiści wynikającej z braku czytania ze zrozumieniem się nie zetknąłem. Ja wiem - internet gwarantuje anonimowość i każdemu można nawrzucać co się chce. Czytałem już, że wyssałem wszystko z palca, że to, że tamto... Moi drodzy, ja tu występuję pod imieniem i nazwiskiem, które sobie cenię. Nie rzucam słów na wiatr. I Wam też życzę choć trochę odwagi - najpierw do tego, by wyrwać się ze swojej ingorancji, a potem do tego, by polemikę prowadzić jawnie.
5/ Wszystkich stałych, spokojnych czytelników gnyszkobloga zaś - przepraszam za ten najazd. Nie wiem kiedy się skończy. Zobaczymy.
myśli na dziś
Spokój. — Po co się złościć, jeśli przez złość obrażasz Pana Boga, naprzykrzasz się bliźniemu, sam czujesz się źle... a w końcu i tak będziesz musiał się uspokoić?
To, co powiedziałeś przed chwilą, powiedz innym tonem, bez gniewu; i twoja argumentacja nabierze siły, a przede wszystkim nie obrazisz Boga.
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 8, n.

Brak komentarzy:

ciekawostki: