wtorek, 17 czerwca 2008

[17 VI 2008] św. Alberta Chmielowskiego, zakonnika

mistapacewicz i mysysgretkowska
wczoraj miałem nieprzyjemność obejrzeć program Tomasza Lisa. Zaproszeni goście to z jednej strony oszalali aborcjoniści - Manuela Gretkowska oraz Piotr Pacewicz z Gazety Wyborczej, z drugiej zaś - normalni ludzie, którym zabijanie się nie podoba - ks. Dariusz Oko oraz Marek Magierowski z Rzeczpospolitej.
Czegóż to się dowiedziałem? Ano tego, że pan Pacewicz powinien zmienić nazwisko, bo nieźle w programie napajacował (na zarzut Magierowskiego dotyczący tego, że Wyborcza swoimi tekstami w chamski sposób siała propagandę aborcyjną, Pacewicz odpowiedział - Marku, znamy się osobiście, wiesz, że ja szanuję życie, przecież to ja prowadziłem akcję "Rodzić po ludzku" a teraz "Umierać po ludzku"...). Zanim skomentuję, powiem o czym jeszcze się dowiedziałem. Otóż, pani Gretkowska stwierdziła, że jest katoliczką.
Co do p.Pacewicza - żal komentować. Co to za odpowiedź? Magierowski ma oczywiście rację - Wyborcza nakręciła się na zabijanie (do którego w efekcie najwyraźniej dojdzie), nie biorąc pod uwagę w ogóle możliości oddania dziecka do adopcji, bądź wzięcia się z życiem za bary i wychowania swojego dziecka (co zresztą robi wiele osób, także młodszych).
Inna sprawa - taktyka. Pacewicz jako, że długo pracuje w GW umie już doskonale grać pod publiczkę, czego przykładem jest właśnie ta wypowiedź. Popuśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie np. Hansa Franka, albo Kutscherę, którzy oskarżani o ludobójstwo odpowiadają - Ale, ale... przecież tylu paniom w Lebensbornie pomogłem przy powiciu dziecka! Przecież mamusią się opiekowałem, gdy była chora. Przecież sikorce słoninkie nosiłem zimą, dziecięciem będąc.
Nasuwa się pytanie: i co z tego? Nic.
Co do Gretkowskiej - nie dość, że jako osoba rozwiedziona i jawnie żyjąca w cudzołóstwie, z którym nie zrywa nie ma więzi sakramentalnej z Kościołem, to jeszcze propaguje aborcję, z czym wiąże się ryzyko zaciągnięcia eksomuniki (jeśli dokonała, bądź komuś w tym pomogła - jest ekskomunikowana). Jednym słowem - cokolwiek możemy o tej damie powiedzieć, ale nie to, że jest katoliczką. Po co więc wczoraj jak najęta, lub potłuczona mówiła o sobie per katoliczka? Ano, po to, by nieświadomi widzowie (tj. ci, którzy wierzą we wszystko, co powie telewizor) uznali, że istnieje coś takiego jak katolik-niekatolik, tzn. katolik-permisywista, katolik-proaborter, katolik-indyferentysta. Nie istnieje, tak jak nie istnieje żyjący nieoddychający i wierzący niepraktykujący.
dekapitacja?
otworzyłem ci ja trochę internetu wczora i zobaczyłem, że kilku ludzisków o mnie coś pisało w związku ze sprawą Agaty. Pomijając bluzgi i teorie spiskowe, dowiedziałem się, że durniem jestem, bo nie rozumiem znaczenia słowa dekapitacja, którego użyłem w jednym z pierwszych postów. Dementuję - dekapitacja, to obcięcie głowy, jasne - ale jest to również jedna z technik aborcyjnych. Zdziwieni? Ano, w USA żeby obejść prawo w jednym ze stanów, inicjuje się poród oraz w czasie jego trwania, przekręca się dziecko z pozycji główkowej na odwrotną. Wychodzi sobie, najpierw nóżki, potem różowa pupka, tułów już widać, o! jaka szyjka... ciach. Dziecko urodziło się martwe. Nie było aborcji.
Oczywiście w przypadku 12-tygodniowego dzidziego zastosowana będzie któraś z innych technik - wysysanie mózgu, albo przerobienie na miazgę, bądź poszatkowanie, albo po prostu otrucie. Tak sobie napisałem o dekapitacji, bo wiem, że ludziska nic o tym nie wiedzą.
Ba! A o czym wiedzą ludziska? O tym, że Wołek to prawica, a Gnyszka to manipulant.
Piotr Skórzyński
popełnił ostatnio samobójstwo pewien niesalonowy dziennikarz, skłócony z Michnikiem. Sprawa jest ciekawa - prawie wszyscy o tym milczą, zostawił list pożegnalny. Kolejna ofiara komuny i III RP?
egzaminy
niebawem trzy egzaminy - można się modlić!
lubiejo myśl na dziś?
dla wszystkich fanów myśli na dziś! Można sobie kupić i znajomym polecić poniższy link (przy okazji wspierając bloga - 7% od wartości zakupu idzie do mnie) - wydanie combo Drogi, Bruzdy i Kuźni autorstwa św. Josemarii Escrivy. Polecam - inne książki z oferty też, jest kilka perełek.
myśl na dziś
Zniechęcenie jest wrogiem twojej wytrwałości. — Jeżeli nie walczysz ze zniechęceniem, najpierw popadniesz w pesymizm, a potem w letniość. — Bądź optymistą.
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 988

Brak komentarzy:

ciekawostki: