wtorek, 10 czerwca 2008

[10 VI 2008] wtorek, bł. Bogumiła, biskupa

mam nadzieję, że to ostatni post na temat całej sprawy. Będę oczywiście informował, gdyby coś się działo, do starych Czytelników - mam nadzieję, że już za chwil parę powrócimy do naszych leniwych rozważań o wszystkim. I nie będą nam tu trolle internetowe bruździły.
pangruszka miał napisać
jeszcze zanim rozpoczął się weekend, ba! zanim się koniec tygodnia rozpoczął na dobre, myślałem sporo o zabójstwach prenatalnych. To dlatego, że obiecał Czytelnikom znaleźć swój post z początków bloga, który ponoć zgrabnie wyjaśniał dlaczego bezsensowne jest twierdzenie, że życie nie zaczyna się wraz z poczęciem (jako połączeniem komórki jajowej z plemnikiem). Szukałem w archiwum, szukałem... i nie znalazłem. Wtedy pomyślałem sobie, że przecież wymachiwanie określeniem płód jak cepem jest niepoważne, bo określa jedynie nazwę, nadaną człowiekowi w pewnym okresie swojego rozwoju w naukach medycznych celem określenia tego okresu i jego cech charakterystycznych. Zupełnie tak jak np. "nastolatek" - pomyślałem sobie. No tak - nawet nastolatek nie ma wszystkich cech dorosłego (tak jak i staruszek nie ma, bo je stracił). Jednym słowem - chcąc być konsekwentni - musielibyśmy twierdzić, że ludźmi są tylko zdrowi mężczyźni i kobiety z odpowiednim zestawem cech biologicznych przynależnych najczęściej wiekowi 25-35 lat. Cała reszta - od zygot i płodów, przez berbeciów i osesków, aż po nastolatków i staruchów - nieludzie. Jednych abortować, drugich eutanazjować - uzasadnione!
Nie zdążyłem jednak o tym explicite napisać, bo ubiegł mnie Kwiatek Rywina z Forum Frondy. Cytuję, co poniżej, bo zgrabnie napisane:
Gdy ćwierćinteligent mówi, że poczęte dziecko nie jest człowiekiem tylko płodem, to ja się ćwierćinteligenta pytam do jakiego gatunku należy płód ludzki (homo sapiens)? Czy jest kaktusem, pająkiem, nietoperzem? Ćwierćinteligent wybałusza wtedy oczy. W gejzecie nie było instrukcji :[ Bo jest przecież oczywiste, że "płód" to nazwa okresu życia a nie nazwa gatunku. Dlatego płód ludzki jest człowiekiem, tak samo jak jest nim niemowlę, człowiek dorosły a nawet ćwierćinteligent z gejzety. Tak samo płód psi jest psem we wczesnej, prenatalnej fazie życia.
Fiołek Rywina z FF
wyborny komentarz mec. Irmińskiego
Witam Maćku,
Moje dotychczasowe niezaangażowanie wzbudziło wreszcie wyrzut sumienia, więc dla porządku podzielę się garścią obserwacji.
Po pierwsze, anonimy. Cóż, widać, jaki "choice" preferują ci, którzy nie mają nawet krzyty cywilnej odwagi, by podać choćby swoje imię. Nasuwają się najgorsze skojarzenia, ale kwestią podstawową jest prawidłowy opis takowych "dyskutantów". Oto przyszła, pożal się Boże, elita. Coś tam czytali, coś tam im się o uszy obiło, coś, gdzieś, kiedyś. Sypią banałami o Hitlerze z podręczników do gimnazjum i kultowymi już hasłami w stylu "lepiej dać czek, niż ganiać na te katolskie obrzędy". Twój tato ma rację, tacy ludzie się zdarzają, choć to przykre. Potem pobierają taką pseudoedukację na pseudokierunkach, prowadzą pseudożycie nad pseudolekturami. Wypisz-wymaluj, wykształciuchy. To pojęcie miało przejśc do lamusa jako relikt "kaczystowskiej propagandy", a okazuje się, że wykształciuchy istnieją naprawdę. Wystarczy, że coś opisano w GW i już blask wolności oślepia świat. Ludzie przestają głodować, wszystkim żyje się lepiej i dostatniej.
Druga sprawa: "Agata". Muszę się włączyć w kwalifikację prawną tego, co zaszło, bo bzdur przeczytałem od przysłowiowej pyty. Zgodnie z KK, "nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu". Obcowanie płciowe tych dwojga nie było pedofilią (to pojęcie jednoznaczne w doktrynie). Ratio legis art. 200 było oczywiście, kryminalizowanie czynu pedofilskiego. Jednak seks dwojga 14-latków jest "czynem zabronionym". I co z tego, pytam? Aby było to przestępstwem, czyn ten musi być zarówno zabroniony, jak i ZAWINIONY (pominę tu trzecie kryterium społecznej szkodliwości - z oczywistych względów). Tymczasem, kryterium winy (normatywne) polega na MOŻLIWOŚCI PRZYPISANIA OSOBIE ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ. A osoba poniżej 17 roku życia (tylko w nielicznych przypadkach 15-latek), NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ. wystarczy poczytać, żeby te elementarne zasady sobie przyswoić. Ale panowie anonimowie (jak i dziennikarze z Gazety), widocznie ograniczyli swoją edukację do znajomości oprogramowania do redakcji tekstów. Zero treści, byle by papier był dobry, a i tego o Gazecie powiedzieć nie można).
Wrócę więc do sedna sprawy: w tzw. "ustawie aborcyjnej", czyli de iure ustawie o planowianiu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży jest dodany art. 4a ust. 1 pkt 3: "zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego". Zabronionego, niekoniecznie przestępczego. Ratio legis było oczywiste: gwałt. Nieszczęśliwie więc prokurator wydał co wydał, bo musiał wydać. NIe wiem, jak było naprawdę, ale byc może chodziło o to, że w momencie wydawania "zaświadczenia" prokurator prowadzący sprawę nie miał jeszcze wystarczających dowodów na to, że ojcem dziecka był (pardon, jest) również 14-latek. Dalej się nie mieszam, bo na tyle biegły z postępowania w tych sprawach nie jestem.
Smutny i żałosny jest więc stan edukacji polskiej dziennikarskiej "elyty". Cos tam im sie o uszy obiło, mylą oskarżonego z podejrzanym, odszkodowanie z zadośćuczynieniem, plotą androny, że aż szkoda słuchać. No, ale są pracownikami Agory...
Więc siedzieć cicho katole, i do różańca.
Pozdrawiam serdecznie

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

do pana mecenasa:
słusznie Pan pisze, że czyn zabroniony to niekoniecznie przestępstwo, i słusznie pan piszesz, że 14latek przestępcą nie był bo być nie mógł. Ale czyn zabroniony miał miejsce, stąd przesłanka z ustawy aborcyjnej została wypełniona aż nadto (skoro czyn miał miejsce to tym bardziej było uzasadnione podejrzenie jego popełnienia). W świetle prawa "Agata" mogła dokonać aborcji... i tyle. Wszelkie Pana argumenty ad personam dot. pracowników Agory (w tym przecież również Tok FM) nie mają nic do rzeczy (taka mała tautologia)

ciekawostki: