czwartek, 1 listopada 2007

[1 XI 2007] Uroczytość Wszystkich Świętych

Oleńka in da hauz
dziś od 8:45 Wrocław zamieniono na Monachium, jako miejsce tymczasowej kwatery - jednym słowem, Oleńka już przyjechała! Cóż, wspaniale było na Nią czekać, potem jechać po Nią, a później nosić bagaże... a teraz cały dzień słuchać szczebiotu, który niedoskonale dotąd przekazywał Skype. Beczka śmiechu, moi mili, figle-migle odprawiamy na okrągło!

św. Josemaria Escriva in action
dziś Uroczystość Wszystkich Świętych. Dziwne, ale na Onecie z każdego rogu wygląda Krystyna Feldman, albo Luciano Pavarotti... św. Krystyna i św. Lucyjan? Żenada.
Świętość, podobnie jak inne elementy katolicyzmu są bardzo egzotyczne - wiem. Nie wiem, czy już mówiłem, ale odnoszę wrażenie że katolicyzm jest najbardziej egzotyczną religią w Polsce. No bo jak to jest, że gdy komuś się mówię, że chcę być świętym, to jest albo zszokowany, albo nieco zażenowany? Jak to jest, że gdy komuś jest wszystko jedno, czy będzie architektem, czy szambonurkiem, bo zależy to od woli Bożej, to jest uważany za niegroźnego dziwaka? No, dziwnie to jest.
W Uroczystość Wszystkich Świętych, wspomina się wszystkich świętych, tj. wszystkich tych, którzy zostali zbawieni (nie będę się tu rozwodził o dwóch Sądach po śmierci, etc.). A zatem ci, co do których uroczyście Kościół potwierdził ten fakt i zachęcił do ich naśladowania, oraz ci co do których nie ma oficjalnej wypowiedzi, są natomiast przeczucia bliskich, ludzka wdzięczność i dobre wspomnienie.
Nie mam zamiaru się tu na ten temat rozwodzić, ale może warto byłoby w ten dzień pogadać sobie z którymś ze Świętych i spytać: Ej, jak to było być świętym na co dzień? Ty też miałeś takie problemy jak ja? (w końcu wierzą katolicy w Świętych Obcowanie) i zastanowić nad tym, czy wszystko co robię codziennie, wykonuję jak święty. I to warto robić w Uroczystość, niż łazić po cmentarzach i czytać durne blogi...
Jutro mamy Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych - wówczas odwiedza się groby i modli za tych, którzy pomarli i nie znamy ich dalszych losów. Niech wtedy Onet pisze o Krystynie Feldman i Pavarottim. Pisanie o nich dziś, to tak, jak danie artykułu o Bożym Narodzeniu w Niedzielę Zmartwychwstania...
Wreszcie - kończę już tę pisaninkę - i oddaję głos Świętemu. Św. Josemarię Escrivę, założyciela Opus Dei zdążyli już Czytelnicy poznać. Teraz możecie Go poznać jeszcze lepiej, ja lubię Go bardzo - polecam bliską znajomość!

video

Brak komentarzy:

ciekawostki: