poniedziałek, 19 listopada 2007

[19 XI 2007] poniedziałek - wspomnienie bł. Salomei

jak ja lubię poniedziałki
dziś poniedziałek, jak łatwo się nie tylko domyślić, ale i dowiedzieć. Od rana na wydziale pangruszka przesiadywał na zajęciach, miał wyborną korektę u pewnego figlarnego profesora - dotyczącą przeprojektowywanego lofta. Później z Simonem robota nad modelem mostu, wcześniej zaś wizyta w sklepie modelarskim wraz ze znanymi jak na razie tylko z widzenia kolegami z grupy. Miło nam się porozmawiało - byli ciekawi, jak znajduję pobyt w Monachium... Hie hie... no, to się dowiedzieli - wieloaspektową diagnozę ciągnąłem chyba przez 15 minut. Z grubsza byliśmy zgodni w ocenie rzeczywistości. Jestem pod wrażeniem.
Robota z Simonem do wieczora, później na jednej nodze po zakupy i do domu, aż dotąd. Sporo roboty moi mili, a tydzień - ciężki, bo obfitujący w korekty i przeglądy - się dopiero zaczyna!

panikonowicz - pankononowicz
temat abstrakcyjny dziś tylko jeden. Proszę szanownego Państwa, w ramach krótkich lekcji ekonomii (a więc z grubsza nauki o tym, jak się społeczeństwa bogacą), prezentuję film znaleziony jak zwykle na youtube.com. Film prezentuje mojego antyulubieńca, człowieka strasznego, Piotra Ikonowicza z PPS, PD i innych czerwono-czerwonych formacji (a także, jak niesie tajemnica poliszynela, współwłaściciela pewnej snobistycznej restauracji na Rynku Starego Miasta...), na którym to filmie człowiek ów plecie trzy po trzy na tematy związane z ustrojem gospodarczym. Jako, że autor filmu zaopatrzył go w komentarz, sam się od niego powstrzymam, ale jeśli należałoby na blogu omówić pewne zagadnienia - czekam na propozycje!



Thomas E. Woods w Polsce
jak się dowiedziałem - do Polski przyjeżdża w grudniu prof. Thomas E. Woods. Postać godna uwagi z wielu względów, a wśród nich - znajomość Katolickiej Nauki Społecznej, przy równoczesnej znajomości ekonomii. Swoje refleksje zebrał w wybornej książce Kościół a rynek, którą jednak powinno się czytać po uprzednim przeczytaniu mojego wprowadzenia, którego jeszcze nie przepisałem na komputerek. W takim razie proponuję taki algorytm:

1/ wchodzimy na http://www.kapitalizm.republika.pl/woods_program.html albo http://www.pafere.org/pafere/ i patrzymy na program wizyty.

2/ jeśli jest coś w naszym mieście (Warszawa i Wrocław są na pewno w programie!) - wybieramy się na owo spotkanie.

3/ jeśli będzie możliwość kupna którejś z książek Woodsa - np. Kościół a rynek - kupujemy.

4/ książka idzie na półkę - czekamy na wprowadzenie od panagrzyzgi.

panlisicki i miglance
jak donosi Maciek Jaszczuk - mój umiłowany Wspólnik - Paweł Lisicki z Rzeczpospolitej zrobił ostatnio figla-migla. Na blogu zamieścił pochodzący ponoć z innej redakcji list agenta CBA, który uwiódł posłankę PO - Sawicką. Przednim żartem czuć na kilometr, a tu - jak się okazuje - miglance z miglancowsko-wykształciuchowskich mediów zrobiły z tego niusa i aferę! Hahahaha... Nie zdradzam szczegółów - w czytaniu linków zbyt wiele jest przyjemności -

blog Lisickiego: http://blog.rp.pl/blog/2007/11/16/pawel-lisicki-spowiedz-marka/
komentarz: http://new-arch.rp.pl/artykul/734798.html

cyborgi
ponoć chodzą słuchy, że ponoć jestem cyborgiem... Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

Łolstryt - ściana płaczu
posiadaczom akcji nie jest do śmiechu już od dłuższego czasu... Nie ma się co dziwić - konkurs kto sprzeda szybciej i taniej trwa w najlepsze. Problem w tym, że widmo tego, iż skończy się na recesji oraz bessie - jest coraz bardziej prawdopodobne. Co wtedy? Jak to w recesji - dziękujemy zwolennikom systemu fiducjarnego za koniec kolejnego cyklu ekonomicznego, najsłabsze firmy bankrutują, ludziom żyje się gorzej, troszkę więcej stresu przez najbliższe 3-5 lat, chyba że dłużej, pandonald pluje sobie w brodę, że nie chciał wcześniejszych wyborów gdy Jarosław chciał na przełomie 2005/2006, pangnyszka pluje sobie w brodę, że tu już płacic należy za grajków na weselu, a kasa leży zamrożona na parkecie, a końca bessy nie widać... W długim terminie - pangrzyzga cieszy się przez łzy, że jednak nie spękał i teraz jest właścicielem wiele wartych wirtualnych papierków wartościowych.
Zobaczcie na Amerykanów - wstydu nie mają, tak jest u nich codziennie. http://stooq.com/q/?s=s%26p500

co jutro?
jutro może być cienko z postem, więc proszę się mantalnie przygotować na fotoreportaż. Aha - klikniem, bo odwykniem!

myśl na dziś

Nie bądźcie ludźmi wielkiej aktywności i małej modlitwy.
św. Josemaria Escriva, Droga, 937

2 komentarze:

Maciek pisze...

Nie mogę się powstrzymać:

http://wiadomosci.onet.pl/1644054,11,item.html

Panie Siwiec, nie kompromituj pan Komorowa, w którym mieszkasz. Czasy, w których można było decydować w co ludzie mają wierzyć skończyły się już kilka lat temu dzięki panom Rywinowi i Michnikowi, którzy do siebie przyszli!

Maciej Gnyszka pisze...

No!

ciekawostki: