poniedziałek, 25 lutego 2008

[25 II 2008] poniedziałek, szał pingwina

Ameryka Wybiera
uff... żabki moje śliczne, skończyłem przepisywać tekst zamówiony na stronę http://www.amerykawybiera.blogspot.com/! Nie publikuję go na razie u nas na blogu, niech portal ma wyłączność, w końcu to tekst na zamówienie!
moje koty, moje!
wiedziałem, że do naszego ogrodu przychodzą koty, ale nie wiedziałem, że się we mnie zakochały! Serio! Wczoraj żegnam gości, wyszedłszy przed drzwi, patrzę a tu Szary z Czarnobiałym przyszli i się łaszą! Nooo... mordy moje! Pogłaskałem, potarmosiłem, podrapałem (i zostałem podrapany) jak trzeba. Koty robiły z zadowolenia tranformatory, czyli mruczały (to określenie zawdzięczam dr Krystynie Wierzbickiej-Trwodze z WP UW)... słoneczko grzało, a ja odbierałem łaszenie się do mnie z wielką radością! Poniżej prezentuję Szarego i jego mamę - Czarnobiałą. Aha, Czarnobiała ma przyjemność być w ciąży. Mam nadzieję, że nie z Szarym, bo jak co to kija wezne i pogonie dziada barłożnika.

Szary


Szary z Czarnobiałą

Czytelnicy szaleją

moi mili, chyba już wszyscy powracali z nart na lodowcu, bo klików tyle, że nie wiem, gdzie te dolary powkładam! Bardzo dziękuję.

Ameryka szaleje
Japończycy zachowali się w nocy na poziomie - porządny, równiutki trzyprocentowy wzrost! U nas zaczęło się od euforii na wszystkich indeksach, od WIG20, przez sWIG80 po starutki WIG. Siły jednak nie starczyło do końca dnia i zakończyliśmy w minorowych nastrojach. Oczywiście Euroland nie pomagał, Niemcy też się bali własnego cienia (DAX ciągle chciał tylko spadać). Cienizna jednym słowem, choć u nas sprzedaż detaliczna rośnie o 33% powyżej oczekiwań (tj. wzrost o 20%, oczekiwania na poziomie +15%) wg dzisiejszych danych. Strach napędził się sam, najwidoczniej także przed publikacją dzisiejszych danych z rynku nieruchomości w USA (ilość sprzedawanych domów). Dane okazały się wyśmienite - spadek sprzedaży jest niewielki, czterokrotnie lepszy, niż się spodziewano, więc Jankesi zafundowali sobie na wykresie podwójne dno i polecieli w kosmos. Kolejny już raz Europa w tyle, a Japończycy i Amerykanie się cieszą wzrostami swoich Nikkei'ów, Nasdaq'ów i innych. A nasze WIGi i DAXy lecą do piwnicy. Niech lecą gdzie chcą zresztą - moje spółeczki akurat zachowują się dobrze...

szał pingwina

o dzisiejszym dniu nie ma co za bardzo opowiadać. Codziennie mnożą się przede mną przeszkody, wyzwania, ale zaraz ujawniają się opcje wyjścia z nich, które okazują się jeszcze lepsze, niż planowałem. Nie ma to jak zaufać zupełnie Panu Bogu, serio. Samo wszystko się toczy, i to w najlepszym kierunku.

myśl na dziś

Jezu, za trzydzieści srebrników *Od niewdzięcznego ucznia zaprzedany, *Jezu mój kochany!

Gorzkie Żale, Część I, Lament duszy nad cierpiącym Jezusem

Brak komentarzy:

ciekawostki: