sobota, 1 marca 2008

[1 III 2008] sobota

dziś
oj, dziś leniwiutki dzień. Pangruszka wyspał się intensywnie, potem otworzył oczy swoje i rozpoczął dzień i od ofiarowania go Temu, Który go stworzył. Potem już się potoczyło - o 13:30 byłem u fryzjera, u mojej Pani Elwiry (zwanej też Elłajrą), potem z Tatą do Warszawy w okolice Mostu Siekierkowskiego celem poczynienia rekonesansu na zajęcia z projektu urbanistycznego (nie chcę mówić kto prowadził gablotę, bo to chyba jasne - ten, kto się przygotowuje do kupna Lexusa...ale niestety prędko go nie kupi, bo Gugle mi się obraziły), a później powrót do domu na obiad i Mszę Świętą. Po Mszy okazało się, że nasz nowy lotny wikariusz (przyjeżdża z Lublina tylko na łikendy), zna mnie... z bloga. Jaki to ten świat mały!

marszand
Tak sobie pomyślałem... jeszcze dawniej, gdy miałem reklamy na blogu, że może fajnie byłoby się zakręcić i poszukać jakiegoś reklamodawcę z prawdziwego zdarzenia, a nie takiego jak to gugiel, co sobie klikać każe. Wtedy pomysłu nie zrealizowałem, bo byłem w Monachium... ale kto wie - może teraz mi się uda! Co byście powiedzieli na jakąś miłą reklamę?

traktat, co reformuje
ach, widmo Traktatu Lizbońskiego coraz bliższe. Tragedia. Otrzymałem cynk od UPR, że na marzec planowana jest demonstracja pod Sejmem za referendum w tej sprawie. Cóż, sprawa jest na tyle ważna, że po raz trzeci w życiu poczułem, że nie może mnie tam zabraknąć. O sprawie będę informował i pewnie zachęcał do pojawienia się na Wiejskiej.
Przy okazji pomyślałem sobie, że wcale nie jest niemożliwe, że w Unii Europejskiej, tej nowej, z osobowością prawną, powstanie pomysł ujednolicenia programów nauczania. Żeby było łatwiej np. jeździć na Socratesy, przenosić się, etc. Żeby oszczędzić dzieciom stresów nadrabiania różnic. Taaaak... a później dowiem się od dziecka, które wróci z państwowej szkoły (bo zamkną mi porządną prywatną, dlatego że uznają, że szerzy homofobię, albo uczy dzieci faszymu - jeśli to będzie wciąż moje dziecko, bo mogą mi odebrać prawa rodzicielskie za dręczenie psychiczne, homofobizację i indoktrynację dzieci), że odkryło w sobie nową orientację, a ja powinienem zostać zabity po 8o-tce, bo zagrażam równowadze systemu emerytalnego.
Kurczę, co mam zrobić, by każdy dostrzegł, że rodzi nam się nowy totalizm... Nowe superpaństwo, nowy Związek Radziecki?
Najgorsze zaś jest to, że posłowie - tj. te darmozjady, które najpierw wmówiły nam, że musimy opłacać im kampanię wyborczą, by oni mogli nam wmówić, że tylko na nich można głosować, a potem pojechali do Brukseli, by powiedzieć nam, że lepiej będzie, gdy oni zdecydują, czy UE ma być państwem, czy nie - ci panowie nie czytali nawet treści Traktatu Lizbońskiego, jak donosi Nasz Dziennik! Super, prawda? P. Robert Gwiazdowski czytał i do swych lektur dorzucił także obalony w referendach Traktat ustanawiający konstytucję dla Europy i doszedł ze zdziwieniem do wniosku, że oba dokumenty niczym się nie różnią. Słowo w słowo zerżnięte...
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080228&id=po14.txt

lyberalyzm
polecam przy okazji artykuł p. Roberta Gwiazdowskiego z wczorajszej Rzeczpospolitej, który można przeczytać też pod tym linkiem:
http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=7090
Gdzie autor bardzo przejrzyście tłumaczy czym liberalizm jest i dlaczego liberałowie Tusk i Bielecki liberałami nie są.

pan senator
Tymczasem pewien senator Platformy niezwykle błyskotliwie i oryginalnie analizuje zjawisko Radia Maryja. Donosi on ze zdziwieniem, że siostry zakonne z jego rodziny modlą się za rozpad UE, bo ta chce zniszczyć Kościół. Później zaś dodaje, że jedna z sióstr z trudem opanowuje wrogość do Tuska, Platformy, Europy.
O panu Senatorze słyszę pierwszy raz, ale chciałem poinformować o trzech sprawach. Po pierwsze - ja również modlę się o to, żeby UE w obecnym kształcie rozleciała się w drobny mak. Po drugie, zalecam Panu Senatorowi kopnięcie się do Bruksely i powiedzenie na oficjalnej imprezie, że jest katolikiem i uważa np. aborcję, homoseksualizm i używanie antykoncepcji za grzech. Ba! Niech powie tylko, że jedynym Zbawicielem jest Chrystus - będzie miał przepitolone podobnie jak inni katolicy w Parlamencie Europejskim, czy chociażby słynny już prof. Rocco Butiglione, którego nie przyjęto do Komisji Europejskiej z racji bycia katolikiem. Panie Senatorze - katolicy sensu stricto Unii Europejskiej są wybitnie nie w smak. Po trzecie zaś - domyślam się, że wspomniane siostry zakonne wrogie są nie Europie, tylko Unii Europejskiej, więc proszę nie mylić pojęć.
No, dobrze, jeszcze czwarta sprawa. Panie Senatorze, proszę protestować przeciwko Gazecie Wyborczej i TVNowi! Ich wyznawcy przejawiają dokładnie te same objawy, co Pańskie pacjentki, tylko na inne hasło - zamiast Tusk i PO, ci drudzy na hasła Kaczor, PiS i in. Jak już kiedyś tu pisałem, Michnik, to taki wykształciuchowski Rydzyk. Nie obrażając Ojca Dyrektora.

http://wiadomosci.onet.pl/1702707,11,item.html
http://sidorowicz.blog.onet.pl/

myśl na dziś
Jezu, od pospólstwa zelżywie *Przed Annaszowym sądem znieważany, *Jezu mój kochany!
Gorzkie Żale, Część I, Lament duszy nad cierpiącym Jezusem

Brak komentarzy:

ciekawostki: