środa, 7 maja 2008

[7 V 2008] środa

spotkanie z białą laską
wczoraj miałem przyjemność spotkać się w tramwaju z pewnym niewidomym studentem PW. Jak to niewidomi - rzecz jasna musiał skorzystać z usług współpasażerów, by upewnić się co to za tramwaj przyjechał, później skorzystał z pomocy przy wsiadaniu, odmówił na propozycję usiądnięcia na miejscu pewnej damy, gdyż jechał tylko dwa przystanki. Pangruszka, jak to pangruszka - serduszko ma miętke - i wzruszył się na widok ociemniałego bliźniego i pomyślał sobie, że jest monstrualnym palantem nie dziękując za wszystko Panu Bogu w każdej chwili... Za to wszystko, co uważa za absolutnie oczywiste - jak chociażby możność patrzenia na świat, ruszania nogami, etc.

Ta myśl - dzięki Bogu - szybko mnie nie opuściła wczorajszego dnia, bo później na zajęciach poczułem jak nagle zakołatało mi serce zupełnie bez powodu (może pora zrobić EKG?), a po powrocie przeczytałem wypadającą akurat na wczoraj medytację u św. bpa Józefa Pelczara o... wdzięczności Bogu za otrzymywane od Niego dary...

zło...
na świecie panoszy się zło, moi mili! To niedobrze. W przeciągu czterech tygodni wokół mnie wydarzyły się dwa samobójstwa i jedno rodzinne pobicie połączone z alkoholizmem... Do tego patrząc na mijane dziewczyny i kobiety, z jednej strony cieszę się, że Pan Bóg stwarza tak pięknych ludzi, ale z drugiej zastanawiam się skąd w nich tyle zseksienia i lubieżności... i dokąd to wszystko zaprowadzi? Dokąd zaprowadzi ideał kobiety-dziwki i mężczyzny-niedojrzałego buhaja...
To, że ludziom łatwiej czynić jest zło, niż dobro, jest oczywiste od czasów grzechu pierworodnego, ale czy nie wydaje Wam się, że żyjemy w czasach naprawdę kolosalnego zagęszczenia? Mnie się wydaje, że to zagęszczenie obserwujemy nie bez powodu - żyjemy bowiem w czasach gdy oliveirowska Rewolucja święci wielkie triumfy. Innymi słowy: to, na co obecnie narzekamy - nie jest żadną aberracją, którą da się usunąć półśrodkami, tylko żelazną konsekwencją, którą można zmienić jedynie od podstaw.

NGP
w ostatni piątek wyszedł nowy numer Niezależnej Gazety Polskiej, z którego ostatnio cytowałem artykuł o prof. Swianiewiczu (kolejny świetny artykuł Piotra Lisiewicza z cyklu przypominania przykurzonych postaci kultury II Rzeczypospolitej). Wydaje mi się, że ci, którzy jeszcze nie próbowali, powinni w tym miesiącu spróbować - w numerze sporo artykułów poświęconych Europie (o dziwo - pisze wiele postaci jak dotąd spoza środowiska skupionego wokół GP, m.in. Paweł Milcarek).

środa, jak co środę!
dzisiaj - jak co środę bardzo miły dzień! Rano miła dwuosobowa wycieczka do Rzeczpospolitej, potem zajęcia na Uniwerku, później obiad w Karaluchu, praca w bibliotece WPiA UW i... spotkanie z prof. dr hab. Krystyną Pawłowicz, której jestem cichym fanem, a której przedstawił mnie Trepek! Pani Profesor - jeszcze raz wielki szacun i ukłony!
Znacie tę panią? To ta żelazna dama, która napisała do Rzeczpospolitej artykuł pt. Czy polska konstytucja jeszcze obowiązuje?, a ostatnio jeszcze kolejny, równie mocny... Polemikę napisał rozogniony prof. Piotr Winczorek... Z całym szacunkiem do Najwybitniejszego Konstytucjonalisty Wszechczasów, ale polemika była na poziomie poniżej... gazetki ściennej. Główna jej teza brzmi: Ja się nazywam Profesor Winczorek i mówię, że będzie dobrze po Traktacie Lizbońskim! Z tego względu - nie wierzcie Krystynie Pawłowicz!
reklamy
widzę, że nie podobają Wam się reklamy AdKontekstu, tj. te na białym tle ponad postami. Pytałem o nie w ankiecie ze względu na to, że są one rozliczane w systemie CPC, czyli cost per click, co oznacza - chyba można się domyślić po nazwie. Z tego względu powinny być dla Was ciekawe. Jutro dam ankietę z kategoriami reklam, które mogę ustawić... ciekawe co się moim Żabkom Czytelniczym Blogowym spodoba...
WSI24
Gazeta Polska, którą miałem dziś sobie przyjemność kupić (Najwyższy Czas! wyjdzie dopiero w sobotę), donosi że Jan Wejhert był pod szczególnymi skrzydełkami SB w czasie, gdy wyjeżdżał w PRLu za granicę... W sumie nic w tym nowego - o kontaktach Wejherta i Waltera (tak, to ci panowie, którzy większości społeczeństwa sączą swoją wizję Polski przez TVN, TVN24 i inne cudawianki) wiadomo od jakiegoś czasu pośrednio - wszak za ciężkiej komuny mieli firmy polonijne, produkowali chipsy na Panamie... a potem okazało się, że niejaki Milan Subotić (jak wieść z raportu o WSI niesie i inne dokumenty - oficer WSI) pełni w TVNie wysoką funkcję redaktorską (z tego, co pamiętam z artykułów - decydował, co puścić w Faktach). Ciekawe... ciekawe...
Już wiecie dlaczego kibice Legii nazywają Waltera tow. Walterem, a ja używam nazwy WSI24?
kamera cyfrowa
wpadłem ostatnio na dwa pomysły nakręcenia reklamy bloga! Jeśli ktoś ma kamerę cyfrową i chce ją pożyczyć - będę zobowiązany...

myśl na dziś
W wielu miejscach świata maj z definicji uważa się za miesiąc Maryi. Pamiętam zapał, z jakim św. Josemaría przygotowywał się każdego roku, aby w maju nadać swojemu życiu wydźwięk szczególnie maryjny. Pomyślmy już teraz, jakie kwiaty chcemy zanieść Pani Naszej w najbliższych tygodniach: jakie oznaki delikatności wobec Jezusa, Jej ukochanego Syna, i wobec Niej; jakie umartwienia w pracy, w relacjach z innymi, w wypełnianiu naszych obowiązków rodzinnych, zawodowych i społecznych. Choć na ogół rzeczy te będą nam się zdawać małe, to, o ile uczynimy je z miłością i przez miłość, wydadzą bonus odor Christi, miłą woń Chrystusa. Taką woń powinno roztaczać wokół siebie postępowanie każdego chrześcijanina, aby inni poznali i pokochali Jezusa. Czy masz już konkretny plan, jak podczas tych dni uczcisz Maryję?
bp Javier Echevarria, List na maj 2008, źródło: http://www.opusdei.pl/art.php?p=27679

2 komentarze:

Kula pisze...

A pomyśleć, że w indeksie mam podpis prof. Winczorka.

Co do upadku obyczajów, to to już kiedyś było. Gibbon w "Upadku Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie" opisał dokładnie takim sam proces jaki dziś obserwujemy dookoła nas na ulicach.

Maciej Gnyszka pisze...

:) Spal Pan indeksa! ;)

ciekawostki: