środa, 14 maja 2008

[14 V 2008] środa, święto św. Macieja Apostoła!!!

a dziś mamy święto!

o powodach dzisiejszego święta pisałem już wczoraj. Dziś natomiast czeka mnie jeszcze sporo pracy nad projektem szkoły, przez co kolejny dzień z rzędu nawalanka blogowa. No, ale pocieszam się tym, że tematów już dziś sobie trochę na przyszłośc w notatniku zapisałem, a w tym czasie odpoczną od czytania ci, którzy ostatnio narzekali na jego nawał na blogu!
Z tego tytułu dziś proponuję krótki fotoreportaż!
wszystko na swoim miejscu...


czym się napawały szyny?


zdjęcie wykonane na skrzyżowaniu Chałubińskiego i Nowowiejskiej przy przystanku w kierunku Ochoty. Dziwna tabliczka...

Primus Inter Pares

jako że długo wyczytywali ludzi biorących udział w etapie wojewódzkim, pangruszka postanowił zabawic się nowym telefonem...
koty harcujo, gdy gruszki nie czujo

oj, harcują ci moi kudłaci harcownicy od sąsiada! Przychodzą do prywatnego ogrodu i sobie jaja robią i figle-migle i hocki-klocki wyprawiają jak u siebie!
myśl na dziś
Pokorny i radosny śpiew Maryi w Magnificat przypomina nam nieskończoną wielkoduszność Pana wobec tych, którzy stają się jako dzieci, którzy się poniżają, którzy szczerze uznają swoją nicość.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 608

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Napawanie - nakładanie warstwy stopionego metalu na przedmiot metalowy przy jednoczesnym topieniu podłoża. Szyny napawa się termitem.
Taki wykształcony ksenofobiczno-moherowy kmiotek a nie wie...

Maciej Gnyszka pisze...

To cieszę się, że już Pan się dowiedział, ale proszę siebie tak surowo nie oceniać.
Nie śmieszy Pana ten napis ani trochę? Czy koniecznie nie trzeba wiedzieć co to jest napawanie szyn, by się uśmiać z tego napisu? Ech...

ciekawostki: