niedziela, 27 kwietnia 2008

[27 IV 2008] 6. Niedziela Wielkiejnocy - Dzień Skupienia

socjologia

myślałem sobie kiedyś o socjologii. Zauważyłem, że ludzie bardzo często chcą brać wyniki badań socjologicznych (choć tu np. ogromną rolę odgrywają możliwości błędów w metodologii, których niekiedy nie da się odkryć, bo zna je jedynie badacz - vide mnóstwo falsyfikatów, w rodzaju Dojrzewanie na Samoa Margaret Mead, albo dzieł Kinsey'a, który badając więźniów ekstrapolował wnioski na całe społeczeństwo), a więc - ci ludzie często chcą traktować wyniki badań socjologicznych jako podpórki pod ich tezy nt. natury ludzkiej (abstrahując od tego, że poważne badania socjologiczne na dobre rozpoczęły się dopiero w połowie XIX wieku..., można by więc mówić o naturze ludzkiej od połowy XIX wieku, a nie o naturze ludzkiej w ogólności). Nie muszę chyba mówić, że jestem co do takich praktyk sceptyczny. Jestem sceptyczny tym bardziej, że mam świadomość, że socjologia najczęściej opisuje człowieka-dziada... człowieka zatopionego w Rewolucji i jej błędach, człowieka bez właściwości, człowieka nie wiedzącego nawet jak wielki mógłby być... Takiego człowieka, nie do końca rozwiniętego, wymagającego wsparcia moralnego, duchowego, socjologowie zwykli stawiać na miejscu kwintesencji człowieczeństwa.
To mniej więcej tak, jakby zrobić zdjęcie pola zarośniętego chwastami i powiedzieć - to jest pole. Odpowiedź brzmi - to nie jest pole, to jest ugór, czyli pole, o które nikt nie dba.

kopny odcinek
pomyślałem sobie - a po co ja mam tutaj sobie wprawki pianistyczne na klawiaturze robić, gdy mię jeszcze robota goni, skoro Cejrowski może pogadać? Jak pomyślałem, tak i zrobiłem - kolejny płód wczorajszych niezamierzonych łowów na YouTube'ie.



myśl na dziś
wrzuciłem na YouTube'a już jeden film! Oto on - św. Josemaria opowiada o św. Józefie...



2 komentarze:

siusiak pisze...

Ajaj, siakieś nowe! Jakiś czas temu obejrzałem wszystkie Kwadranse dostępne na YT, ale tego wtedy jeszcze nie było. Widzę, że jakaś dobra dusza wpuściła w sieć nową, pokaźną porcję Ciemnogrodu. Pysznie!

rojze pisze...

Witam i pozdrawiam!
Jakkolwiek twoje poglądy i zapatrywania są zupełnie odmienne od moich, to doceniam twój blog za kulturę i estetykę, oraz brak zacietrzewienia, niestety często spotykanego. Nie ukrywam ze zdarza się to i po twojej i po mojej stronie barykady.
:-*

ciekawostki: