sobota, 26 kwietnia 2008

[26 IV 2008] sobota, Dzień Maryjny, przegląd prasy

sobota...
dziś dość nietypowa sobota, Czytelnicy moi kochani! Dlaczegóż to? Ano dlatego, że w poniedziałek i wtorek mam ważne korekty (projekt architektoniczny i urbanistyczny), do których mocno należy się przygotować. Stąd też blog dzisiejszy - a nawet od pewnego czasu przybiera taki charakter - będzie rodzaju bardziej obrazkowego, niż tekstowego. Więcej - w związku z wydarzeniami w Krakowie - defilada pederastów - pojawi się nieco tekstów o charakterze ogólnym, wyprowadzającym bloga z intymnej, kameralnej atmosfery. Ale zanim to nastąpi - przegląd prasy do ściągnięcia z mojego chomika!
Rzeczpospolita
w dzisiejszej Rzeczpospolitej, okazuje się, że w Niemczech, z których w lutym się ulotniłem coraz gorzej.



Inna rzecz, która się okazuje, to ostra jazda z amerykańskim odpowiednikiem naszej Federacji na rzecz Planowania Rodziny (Planned Parenthood), która - jak utrzymują działacze murzyńscy - zajmuje się eksterminacją murzyniątek. Organizacja ma na celu propagowanie prawa do mordowania nie narodzonych dzieci i skupia się ostatnimi czasy na Murzynach. Ciekawe, co...?


Powtarzam to po raz setny - zgoda na legalizację aborcji, oznacza zgodę na eutanazję, zgodę w późniejszym czasie na eksterminację innych grup ludności. Eugenika, to eugenika. Nie istnieje najmniejsza przesłanka, by akceptując legalnośc mordowania dzieci nie narodzonych, móc argumentowac przeciwko legalizacji mordowania kogokolwiek innego.

Najwyższy Czas!

w ostatnim Najwyższym Czasie! ciekawy wywiad z Joergiem Haiderem - premierem austriackiej Karyntii. Przeczytawszy go - co polecam każdemu - zacząłem się zastanawiac... jak to się stało, że w głowie mojej powstał kiedyś odruch Joerg Haider? Wariat. Zastanowiłem się, zastanowiłem... i odkryłem że jest to zgubny skutek wieloletniego czytania G***Wyborczego, którego redakcyjne miglance wmówiły mi swego czasu, że Roman Giertych jest antysemitą, mimo że żadnej jego antysemickiej wypowiedzi nie słyszałem... No, ale co tam - skoro p. Michnik endeków nie lubi, to Roman Giertych musi cierpiec za to, że dziadek był czołowym politykiem endecji. Jak to zwyczajowo w Izraelu - przekleństwo sięga na kilka pokoleń.

Prócz tego, w NCz! jak zwykle - całkiem spora ilośc wybornej, niezależnej publicystyki!



Gość Niedzielny

nowego Gościa jeszcze nie mam, kupię jutro w parafii, ale warto zwrócic uwagę, że jest to trzeci pod względem sprzedaży tygodnik w Polsce i - chyba jako jedyne medium - podjął się pełnego relacjonowania pielgrzymki Papieża do USA, gdzie m.in. zrugał ONZ, o czym reszta milczy, bo przecież jest oczywiste, że ONZ to nowe wcielenie Buddy i krytykowac go nie wolno.


myśl na dziś
Nie zapominaj, że jesteś... koszem na śmieci. — Toteż jeśli zdarzy się, że Boski Ogrodnik weźmie cię do rąk, obmyje cię i oczyści, i napełni cię wspaniałymi kwiatami, niech ani ich woń, ani ich barwy upiększające twoją brzydotę, nie wbijają cię w dumę. — Upokórz się! Czyż nie wiesz, że jesteś pojemnikiem na odpadki?
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 592


Brak komentarzy:

ciekawostki: