wtorek, 10 lutego 2009

Pomóżmy Kacperkowi!

moi Mili! W związku z jutrzejszą podróżą powrotną do Warszawy, dziś jedynie dwa posty ogłoszeniowe!

za stroną: http://pomozkacperkowi.pl/

Kacperek ciężko choruje na serce. Ma dopiero 4 lata, ale większość jego krótkiego życia to szpitale, leczenie, kroplówki, transport i brak zrozumienia czemu on nie może żyć jak inne dzieci. Ma siłe i walczy, bo zniósł już wiele bólu i dyskomfortu. Ale to choroba to zbyt silny przeciwnik. Po ostatnim zabiegu Kacperek jest wycieńczony. Widać zmęczenie na jego twarzy, ale kiedy po zabiegu mama spytała go czy ma jeszcze siłe, wyszeptał jej , że tak…
Pomagamy rodzicom Kacperka zbierać pieniądze, które mogą byc potrzebne w każdej chwili na pokrycie kosztów przeszczepu za granicą, które mogą sięgac 300tys euro. Gdyby udało się wykonać przeszczep w Polsce, to potrzebna będzie kosztowna rehabilitacja. Przeczytaj
o nim kilka słów i rzuć okiem na zdjęcia i sam oceń czy jest wart pomocy.W tej chwili nie wiemy jakich czynności podejmą się lakarze i w jakim kraju, ale fiansowo musimy być gotowi. Nikt za granicą nie chce leczyć go na kredyt, a w Polsce może się serca nie doczekać. Czeka juz 2 lata. W tym stanie nie ma już za wiele czasu.
Najłatwiej możesz pomóc wpłacając dowolną sumę na podane niżej konto Fundacji Polsat, która udostepniła Kacperkowi konto do zbiórki:



Invest Bank SA

nr konta: 21 1680 1248 0000 3333 4444 5555
Fundacja Polsat

ul. Ostrobramska 7704-175 Warszawa
koniecznie z dopiskiem „dla Kacpra Zagrodnego”.


Liczą się nawet najdrobniejsze wpłaty.

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/02/10-ii-2008-i-niedziela-wielkiego-postu.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/02/10-ii-2008-dobranocka-i-niedzieli.html

myśl na dziś

Podczas Świętej Ofiary kapłan bierze Ciało naszego Boga i Kielich z Jego Krwią i wznosi ponad wszystkimi ziemskimi rzeczami, mówiąc: Per Ipsum, et cum Ipso, et in Ipso – przez moją Miłość! z moją Miłością! w mojej Miłości! Złącz się z tym gestem. Co więcej: wnieś tę rzeczywistość w twoje życie.

św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 541








1 komentarz:

Maxciek pisze...

a to ze Śląska do Krakowa aby nie bliżej niż przez Warszawę :) ?

ciekawostki: