poniedziałek, 12 stycznia 2009

[12 I 2008] Co Klaus mógłby mieć wspólnego z Kozakami?

aj-waj
Czytelnicy muszą mi wybaczyć, ale nie udało mi się zrealizować planu blogowego na weekend w związku z pracami na Wydział Architektury - zbliżają się bowiem oddania projektów i trzeba harować ze zdwojoną intensywnością. Jutro zresztą o 12:00 pierwsza zerówka (o modlitwę się uprasza!). Ale po egzaminie sobie odbijemy i w końcu weźmiemy za analizę rewelacji Browninga o 101. Batalionie Policyjnym, który z nadania III Rzeszy działał na Lubelszczyźnie.
tymczasem...
mając w pamięci wizytę euroakwizytorów u Vaclava Klausa poddaję pod rozwagę pewną historyczną wymianę korespondencji dyplomatycznej - między sułtanem Mehmedem IV a Kozakami zaporoskimi... Cóż, klasyka gatunku, co tu gadać! Młodszych Czytelników oraz Damy proszę o wybaczenie, ale nie użyłem gwiazdek w miejsce przekleństw - z uwagi na wartość historyczną tekstu.
Poniżej także ilustracja sytuacji autorstwa kol. Riepina.

Oferta Mehmeda IV
„Ja, sułtan, syn Mehmeda, brat Słońca i Księżyca, wnuk i namiestnik Boga, Pan królestw Macedonii, Babilonu, Jerozolimy, Wielkiego i Małego Egiptu, Król nad Królami, Pan nad Panami, znamienity rycerz, niezwyciężony dowódca, niepokonany obrońca miasta Pańskiego, wypełniający wolę samego Boga, nadzieja i uspokojenie dla muzułmanów, budzący przestrach, ale i wielki obrońca chrześcijan — nakazuję Wam, zaporoskim Kozakom, poddać się mi dobrowolnie bez żadnego oporu i nie kazać mi się więcej Waszymi napaściami przejmować.
Sułtan turecki Mehmed IV ”

Odpowiedź Kozaków
„Zaporoscy Kozacy do sułtana tureckiego!
Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z Ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz Ty, sukin Ty synu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z Tobą ziemią i wodą, kurwa Twoja mać. Kucharzu Ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i chuju zagięty. Świński Ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, kurwa Twoja mać.
O tak Ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz Ty nawet naszych świń wypasać. Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie w dupę pocałować nas!
Podpisali: Ataman Koszowy Iwan Sirko ze wszystkimi zaporożcami


Czytelników ciekawych tajników języka kozackiego - zapraszam tutaj

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/01/12-i-2008-sobota-druga-ju-w-tym-roku.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/01/12-i-2008-sobota-gwny-post-si-pisze-oj.html



Brak komentarzy:

ciekawostki: