sobota, 24 stycznia 2009

[24 I 2009] O co chodzi z lefebrystami?

w związku z dzisiejszymi wydarzeniami...
...(a właśnie opublikowano odpowiedzi ze strony Bractwa św. Piusa X - publikuję poniżej), w związku z tym, iż wielu pewnie nie za bardzo orientuje się o co tak naprawdę chodzi, kto to jest lefebrysta (często księża w tym temacie są niestety zieloni i operują ogólnikowymi wytrychami) przygotowałem poniżej kompendium książkowe. W zrozumieniu tła, kryzysu o którym mówił zarówno Paweł VI, abp Lefebvre, Jan Paweł II, Benedykt XVI, jak i bp Fellay, szczególnie pomocna powinna być Spustoszona winnica von Hildebrandta, którą kiedyś już polecałem...
Nigdy lefebrystą nie byłem, nawet nie otarłem się blisko o Bractwo, ale dzisiejszy krok bardzo mnie cieszy. Wracają jedni z najlepszych synów Kościoła... najostrzej też potraktowani.
Komunikat prasowy Przełożonego Generalnego Bractwa Św. Piusa X
Ekskomuniki biskupów konsekrowanych przez JE abpa Marcelego Lefebvre’a 30 czerwca 1988 r., zadeklarowane przez Kongregację Biskupów 1 lipca tego samego roku — ekskomuniki, których ważność zawsze kwestionowaliśmy — zostały wycofane dekretem wydanym na polecenie papieża Benedykta XVI i ogłoszonym przez tę samą kongregację 21 stycznia 2009 r.
Wyrażamy naszą synowską wdzięczność Ojcu Świętemu za ten gest, z którego korzyść odniesie nie tylko samo Bractwo Św. Piusa X, ale i cały Kościół. Pragniemy coraz skuteczniej pomagać papieżowi w przezwyciężaniu bezprecedensowego kryzysu wstrząsającego katolickim światem, kryzysu, który Jan Paweł II określił jako stan „milczącej apostazji”.
Wyrażając wdzięczność Ojcu Świętemu oraz tym wszystkim, którzy dopomogli mu w wykonaniu tego odważnego gestu, z zadowoleniem przyjmujemy również fakt, iż dekret z 21 stycznia br. mówi o konieczności „rozmów” ze Stolicą Apostolską — rozmów, które umożliwią Bractwu Św. Piusa X wyjaśnienie fundamentalnych kwestii doktrynalnych, które uważa ono za przyczynę obecnych problemów Kościoła.
Mamy niezłomną nadzieję, że w tej nowej atmosferze będziemy wkrótce świadkami uznania praw katolickiej Tradycji.
Menzingen, 24 stycznia 2009
+ Bernard Fellay
List przełożonego generalnego Bractwa Św. Piusa X bp. Bernarda Fellaya
Drodzy Wierni!
Jak napisałem w załączonym oświadczeniu dla prasy, „ekskomuniki biskupów konsekrowanych przez J.E. abp. Marcelego Lefebvre’a 30 czerwca 1988 r., zadeklarowane przez Kongregację Biskupów 1 lipca tego samego roku – ekskomuniki, których ważność zawsze kwestionowaliśmy – zostały wycofane dekretem wydanym na polecenie papieża Benedykta XVI i ogłoszonym przez tę samą kongregację 21 stycznia 2009 r.”. To właśnie stanowiło treść modlitewnej intencji, którą Wam poleciłem w zeszłoroczne święto Chrystusa Króla w Lourdes. Wasza odpowiedź przekroczyła nasze oczekiwania, ponieważ odmówiono milion siedemset trzy tysiące różańców, aby za wstawiennictwem Matki Bożej wyprosić kres hańby, która dotykała nie tylko osobiście biskupów Bractwa, lecz także kładła się cieniem na wszystkich w jakimś stopniu przywiązanych do Tradycji. Nie zapomnijmy podziękować Najświętszej Dziewicy, która natchnęła Ojca Świętego, aby mógł dokonać tego płynącego z jego własnej inicjatywy, pełnego dobrej woli i odważnego aktu. Zapewnijmy papieża o naszej gorliwej modlitwie w jego intencji.
Dzięki temu gestowi katolicy przywiązani do Tradycji na całym świecie nie będą już dłużej niesprawiedliwie piętnowani i potępiani za to, że pragną zachować wiarę swych ojców. Katolicka Tradycja nie jest już ekskomunikowana. Chociaż nigdy nie była ekskomunikowana sama w sobie, często bywała w ten sposób bez miłosierdzia traktowana. Podobnie Msza trydencka nigdy sama w sobie nie była zniesiona, jak to szczęśliwie przypomniał Ojciec Święty w motu proprio Summorum Pontificum z 7 lipca 2007 r.
Dekret z 21 stycznia br. cytuje mój list datowany na dzień 15 grudnia 2008 r. do kard. Castrillóna Hoyosa, w którym wyraziłem nasze przylgnięcie „do Kościoła Chrystusowego, którym jest Kościół katolicki”, potwierdzając w ten sposób naszą akceptację dwóch tysięcy lat nauczania Kościoła oraz naszą wiarę w prymat św. Piotra. Przypomniałem kardynałowi, że obecna sytuacja Kościoła, gdy to nauczanie i ów prymat są lekceważone, sprawia nam wiele bólu. Dodałem również: „Jesteśmy gotowi podpisać Credo naszą własną krwią, podpisać Przysięgę antymodernistyczną, wyznanie wiary Piusa IV, akceptujemy też i uznajemy wszystkie sobory aż do II Soboru Watykańskiego, względem którego wyrażamy pewne zastrzeżenia”. W tym wszystkim jesteśmy przekonani, że pozostajemy wierni drodze wskazanej przez naszego Założyciela, arcybiskupa Marcelego Lefebvre’a; mamy nadzieję, że wkrótce ujrzymy przywrócenie mu jego dobrego imienia.
W konsekwencji pragniemy rozpocząć owe „rozmowy” – które dekret uznaje za „niezbędne” – dotyczące głoszonych dziś nauk sprzecznych z Magisterium wszystkich wieków. Nie możemy nie dostrzegać bezprecedensowego kryzysu, wstrząsającego dziś Kościołem: kryzysu powołań, kryzysu praktyk religijnych, katechizacji, przyjmowania sakramentów... Przed wielu już laty Paweł VI mówił nawet o „dymie szatana, który wdarł się przez jakąś szczelinę do świątyni Boga”, a także o „samozniszczeniu Kościoła”. Jan Paweł II nie zawahał się stwierdzić, że katolicyzm w Europie znajduje się w stanie jak gdyby „milczącej apostazji”. Krótko przed wyborem na Stolicę Piotrową obecny papież porównał Kościół do „tonącego okrętu; łodzi, która ze wszystkich stron nabiera wody”. Tak więc dzięki dyskusjom z władzami rzymskimi pragniemy zbadać najgłębsze przyczyny obecnej sytuacji, podjąć właściwe remedia i osiągnąć trwałą naprawę Kościoła.
Drodzy Wierni, Kościół jest w rękach swej Matki, Najświętszej Dziewicy Maryi. W Niej pokładamy naszą ufność. Prosiliśmy Ją o uwolnienie Mszy Wszechczasów wszędzie i dla wszystkich. Prosiliśmy Ją o wycofanie dekretu ekskomuniki. Teraz prosimy Ją w naszej modlitwie o konieczne klaryfikacje doktrynalne, tak bardzo potrzebne zagubionym duszom.





Spustoszona winnica

prorocze rozważania pisane tuż po Vaticanum II przez jednego z jego ekspertów, Dietricha von Hildebrandta.

Breviarium fidei

najnowszy zbiór doktrynalnych wypowiedzi Magisterium Kościoła.


O Papieżu

wciąż aktualny apel filozofa sprzed paru wieków... o to, by dla dobra Europy i cywilizacji europejskiej anglikanie i prawosławni wrócili do pełnej jedności z Papieżem.




4 komentarze:

Tamkqn pisze...

Mnie lefebryści ani ziębią ani grzeją - to wewnętrzny spór Kościoła. Mimo to, nie ukrywam, że "trydenccy" twardogłowi są moim zdaniem raczej kotwicą dla instytucji i oddalają wiernych jako masę od Kościoła, a mnie osobiście drażnią. Kojarzą mi się raczej ze zwieraniem szeregów i zamykaniem umysłów. W sumie odnosże wrażenie, że ma to wiele wspólnego z atmosferą samego Soboru Trydenckiego i jego kontekstem historycznym.
Nie jestem jednak ekspertem w tej dziedzinie, a wiedzę czerpię z doniesień prasowych (no i tego bloga).

Ciekawym (i kontrowersyjnym) aspektem tej sprawy są natomiast wypowiedzi jednego z hierarchów, którym cofnięto ekskomunikę, które sugerują antysemityzm (oczywiście to słowo jest często nadużywane, a różnica między antysemityzmem, a po prostu krytyka Żydów czy Izraela jest płynna i trudna do wychwycenia - też nie raz zostałem antysemitą nazwany) i negacjonizm, co jest już dla mnie ciężkim grzechem intelektualnym. Jeśli rozpatrzymy sprawę czysto politycznie i zadamy sobie pytanie - dla kogo i po co ta ekskomunika została cofnięta, to odpowiedź nie nastraja mnie optymizmem. To może być zielone światło dla radykałów.

Anonimowy pisze...

Panie Gnyszka, czytam pańskiego bloga od dawna i cenię Pana za zdrowy rozsądek, ale zamieszczeniem tego filmiku z pijanym Żydem strasznie mnie zawiodłeś. I jeszcze opatrzenie go komentarzem, z którego tchnie taka pogarda, jad, poczucie wyższości. Nie rozumiesz jak prostackie, prymitywne i antychrześcijańskie to było? Pokazałes głupiego, żydowskiego dzieciaka. Pełno takich. Po co? Na tej podstawie mamy oceniać naród? A czy chciałbyś, aby opinię o Kościele budowano na podstawie wybryków co poniektórych księży? Nie wiem, czy była to chwila szaleństwa czy pokazałeś swoją prawdziwą naturę, ale mi żal, bo ten blog i Ty nie będziecie już teraz tacy sami... Jeśli Ty się nie wstydzisz, to mi wstyd za Ciebie...

gregus pisze...

dobrze ze Kosciol sie jednoczy.

co do Bractwa... niemam wielkiego pojecia na ten temat, wiem tylko tyle ze nie podporzadkowali sie zmianom idacym za Soborem Watykanskim II. nieposluszenstwo --> ekskomunika. niewazne z jakich pobudek (nawet najlepszych).

to ze teraz zostali przywroceni na łono Kosciola, nie oznacza ze tamta ekskomunika nie miala miejsca. miejmy nadzieje ze po prostu rozmowy miedzy Watykanem a Bractwem (o ktorych niewiele wiemy) wypracowaly w koncu jakies wspolne stanowisko na temat posoborowych zmian. cofanie sie w czasie do lat przedsoborowych raczej nikt nie bierze powaznie pod uwage(mam taka nadzieje).

jedno co mnie niepokoi w Bractwie to typowe dla tzw. ekstremalnych tradycjonalistow podejscie do pewnych nowinek w Kosciele (ktore pojawily sie po Soborze). kiedys przeczytalem ksiazke pewnego ksiedza z tego bractwa na temat Odnowy Charyzmatycznej (w Polsce najczesciej kojarzy sie z nia Odnowe w Duch Sw.). bylem zalamany postawa tego ksiedza, jego klapkami na oczach (cielesnych jak i duchowych). ksiazka zjechala cala Odnowe z gory na dol, np. porownujac jej spotkania do koncertow rockowych (jakoby uczestnicy wpadali w zbiorowa ekstaze ?!).
sam bylem w grupie tego typu kilka lat i oprocz dobrych owocow nic innego stamtad nie wynioslem.

coz... oby tradycja nie zostala pomylona z herezja.

Anonimowy pisze...

Ciesze sie, ze przyjeto ich z powrotem. To bylo logiczne, skoro Msza Trydencka jest juz akceptowana...
Droga, ktora obrali nie byla jednak sluszna - otwarta opozycja i zaprzeczanie Stolicy. Jest przeciez Bractwo Sw. Piotra, ktore glosi to samo co Bractwo Sw. Piusa X ale nigdy nie bylo exkomunikowane.
Przy okazji, polecam:
http://www.fssp.com/main/chant.htm

ciekawostki: