poniedziałek, 10 listopada 2008

[10 XI 2008] św. Leona Wielkiego - o homoseksualiymie po raz pińćsetny

o homoseksualizmie po raz pińćsetny
od jakiegoś czasu bloga czyta pewien dwukrotny anonimowy komentator, którego żywo interesuje temat pederastii. Gdy wrzuciłem newsa na temat skazania pederasty-kanibala, argumentował, że kanibale i wariaci zdarzają się także u niepederastów. Gdy ostatnio pochyliliśmy się nad nekrofilami - argumentował, że nie można przedstawiać zboczeń poszczególnych osób, by zdyskredytować całą orientację. Nadmienił także, że związki homoseksualne rozwijają się tak samo, jak i heteroseksualne. Mam nadzieję, że poglądy zreferowałem należycie.
Nie odpowiadałem od razu, wierząc, że Komentator(ka) zajrzy do archiwum i pozna z niego mój pogląd na powyższy temat. Ja wiem - korzystanie z archiwum jest utrudnione, posty wciąż nie są oznaczone etykietami... ale z wujaszkiem Google'em chyba dałoby radę.
Nic, to! Odpowiem wobec tego pokrótce - pewnie większość Czytelników słyszała to kilkaset razy, ale co tam! Otóż, argumenty Komentatora(ki) [no właśnie - z kim mam przyjemność?] są trafione, jeśli przyjmujemy, że istnieje coś takiego jak orientacja seksualna. Na marginesie - powstaje problem, bo Komentator nie tłumaczy się z twierdzenia dlaczego nekrofilia orientacją nie jest... ciekawe czy podobnie skandaliczne oskarżenia wysuwa pod względem pedofilii?
Wracamy, do naszych rozważań. W naszym jednak przypadku jest inaczej. Twierdzimy, że nie istnieje coś takiego jak orientacja seksualna, lecz norma (opanowany heteroseksualizm) - oraz jej brak, czyli zboczenia. Zboczeniem jest zarówno pederastia, jak i onanizm, pedofilia, nekrofilia, zoofilia i inne. Przyjmujemy rzecz jasna kryterium teleologiczne, tj. dotyczące celowości (które w tym wypadku oznacza możliwość prokreacji).
W związku z tym, argumentacja przytaczana przez Komentatora, jest zupełnie nietrafiona - nie obchodzi nas bowiem to, czy zboczenie rozwija się analogicznie do postawy zdrowej, czy nie. Czy towarzyszą mu uczucia wyższe, czy nie. Nie gra to roli. Podobnie jak nie gra roli to, ilu homoseksualistów jest w populacji i czy byli od zawsze. Inne choroby i wynaturzenia także towarzyszą ludziom od wieków i są stale obecne w populacjach - niekiedy nawet są nadreprezentowane... jak np. Czarna Śmierć w którymś z nastych wieków. Ale to, że ma setki tysięcy nosicieli nie oznacza, że Czarna Śmierć nie jest Czarną Śmiercią.
Podkreślam raz jeszcze - na gruncie koncepcji istnienia orientacji seksualnej nie istnieje żadna przesłanka zabraniająca nam stwierdzić, że pedofilia, nekrofilia i inne zboczenia nie są zboczeniami.
dwie metafory - ładna i brzydka
poza tym, witam serdecznie - nowego jak się zdaje - Czytelnika! Dla okraszenia wywodu, dodam jeszcze dwie dykteryjki.
Pierwsza z któregoś numeru FRONDY. Na którejś stronie był rysunek części silnika opisany następująco: Tłok powinien poruszać się w cylindrze, a nie w rurze wydechowej.
Druga, relacjonuje wydarzenie podpatrzone na planie Warto rozmawiać, po odcinku nt. homoseksualizmu. Jan Pospieszalski miał powiedzieć po zakończeniu programu jednemu z gości następujące słowa: Wie Pan... gdyby homoseksualizm był naturalny, to zwieracz wydzielałby wazelinę.
bądź święty
przy okazji polecam serwisik, który ostatnio zrobiłem: http://badz-swiety.blogspot.com/ Rozważanie co dwa dni na maila. Szkoła świętości pod okiem św. Josemarii, św. Józefa S. Pelczara, św. Tereski i św. Ludwika.

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2007/11/10-xi-2007-sobota-odjeda-wraz-ze-w.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2007/11/10-xi-2007-sobota-w-niej-pani.html

myśl na dziś
Jesteśmy dziećmi Bożymi. Nosicielami jedynego płomienia będącego w stanie oświecić ziemskie drogi dusz; jedynego blasku, w którym nie będzie nigdy miejsca dla ciemności, mroku i cienia. – Pan posługuje się nami jak pochodniami, by światło to świeciło… Od nas zależy, by wielu ludzi nie żyło w ciemnościach, lecz kroczyło drogami, które prowadzą do życia wiecznego.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 1

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Chciałem tylko powiedzieć, że seks analny jest dostępny również dla par hetero. Taki rodzaj seksu nie jest również jedyny dla homoseksualistów (proszę pana.. pan to zwykły seksista jest - lesbijki istnieją). Jeżeli uważa pan również onanizm za zboczenie to prowadzi pan niezłą wojenkę przeciwko ludzkości. Seks przedmałżeński - fuj, onanizm - fuj, seks oralny - fuj, seks analny - fuj, orgazm - fuj. Gnyszka - ostatni sprawiedliwy.

Jak się tak czepiasz słów to dowiedz się co znaczy słowo pedarastia i czemu nie jest równoznaczne słowu homoseksualizm.

A co do takiego ześwirowania na punkcie seksu analnego - czy szanowny się czegoś nie boi?

Anonimowy pisze...

O! dobry komentarz! Super.

Dodam jeszcze tylko coś przeciwko przyjęciu "kryterium teleologicznego, (tj. dotyczącego celowości,które w tym wypadku oznacza możliwość prokreacji)".

Wydaje mi się, że Kolega Gnyszka zapomina o parach heteroseksualnych, które nie mogą mieć dzieci.

Tamkqn pisze...

Poza tym, Bracie Kapralu, kwestia jest też tego, jaka dewiacja (to ładniejsze słowo - zboczenie jest nacechowane emocjonalnie) przynosi komuś szkodę.
W sumie prawda, że podział na orientację i dewiacje jest zasadniczo niesłuszny - albo wszystko jest orientacją albo dewiacją. Należałoby przy tym przyjąć, że orientacje (czy dewiacje) dzielą się na te, o charakterze patologicznym i nikomu nie szkodzące. Proste i likwiduje większość problemów.
Mam jednak takie wrażenie, że ani twardogłowi chrześcijanie, ani tęczowi bojownicy nie zgodziliby się na to. Bo chodzi tylko o to, żeby zwalczać drugą stronę...

Do Anonima - przypomina się piosenka Monthy Pythona z "Sensu Życia". Nie pamiętam jej tytułu, ale leciała jakoś tak - "all sperm is sacred, all sperm is good".

Towarzysz Gnyszka w sprawie seksu jest wybitnym teoretykiem, ale "szara jest wszelka teoria, a wieczne zielone jest Drzewo Życia". Po prostu wie co traci i dlatego go tak ściska :)

Anonimowy pisze...

http://pl.youtube.com/watch?v=U0kJHQpvgB8

Tamkqn pisze...

Haha - genialne :D
Dzięki za znalezienie tego!
To tyle tytułem konserwatywnych poglądów na seksualność. Już Pythoni wiedzieli, że niewiele jest lepszych motywów do radosnego kpiarstwa :) Oczywiście nic osobistego, Monsieur Gnyszka - i tak Cię lubię :]

ciekawostki: