wtorek, 18 grudnia 2007

[18 XII 2007] wtorek, św. Gracjan puszcza oczko

edajta
chciałem powiedzieć, że co niektórzy zapomnieli się w nieklikaniu i myślą, że to im ujdzie na sucho... a jeszcze bardziej przerażające jest to, że nawet zdjęć z Ettal nie widzieli! Yyyyyy! Pannoedytko, zapraszamy do poprawy i wytężonej lektury.

panryszard
skoro jesteśmy już przy imionach - zachęcam, w ramach studiowania antropologii internetu, do zapoznania się z przebiegiem dyskusji na forum Parkietu ze wspomnianym wczoraj osobnikiem o nicku Rysiu.
http://www.parkiet.com/forum/viewtopic.php?t=30430&postdays=0&postorder=asc&start=2190&sid=c88bc540d6e0e4f749418cfe1bc0e51e
Cała dyskusja zaczyna się mniej więcej w połowie strony, kiedy to robo pyta mnie czy jestem księdzem. Przebiegu dyskusji nie zdradzam, ale chciałem powiedzieć, że Internet ma rzeczywiście zaskakujące właściwości jeśli chodzi o sferę psychiczną - niektórzy ludzie zachowują się w sieci w sposób, w który nigdy w realu pewnie by się nie zachowali (chyba, że tak się zachowują, wówczas wypada tylko krzyknąć O tempora! O mores!).

Rada Mędrków
Traktat Lizboński (czyli największy przekręt w Europie od czasów paktu Ribbentropp-Mołotow) wprowadza instytucję Rady Mędrców UE. Cały pęcherz można opróżnić śmiejąc się z tego pomysłu... Opłacani przez nas ludzie fundują za nasze pieniądze nową instytucję, w której będą zasiadali durnie, których oni sami wybiorą po to, żeby ci durnie legitymizowali swoimi pomarszczonymi twarzami ich durne pomysły. Polskie kandydatury to niejaki p. Geremek i niejaki p. Wałęsa. UPR na swojej stronie ogłosił poparcie dla kandydatury tego ostatniego, wierząc iż Jego obecność przyspieszy koniec UE.
O innych aspektach Traktatu jeszcze przyjdzie mi tu pisać, bo szlag mnie trafia gdy o tym szwindlu myślę...

Francja zwiera szeregi
natomiast we Francji, jak donosi Najwyższy Czas!, lewica z prawicą połączyły siły, by protestować przeciw Traktatowi (okrzyknęli się suwerenistami, z tego względu iż bronią suwerenności Francji). Widać stąd jasno, że Traktat rzeczywiście jest szwindlem. Oczywiście u nas nikt nie wyściubi nosa, żeby powiedzieć oczywistą prawdę w ogólnopolskim liczącym się medium, bo w kraju nad Wisłą prawdziwi Sarmaci i elita żyją w katakumbach, a ich rolę po 1945 rolę przejęli najpierw Towarzysze, a potem ich dzieci, które prócz siebie nadziergały jeszcze rzesze wykształciuszków. A wykształciuszek myśli tylko o tym, co powiedzieć, żeby otrzymać miano mądrego i roztropnego. A że zacny tytuł otrzymuje się za powtarzanie bredni, to i brednie powtarza...

kryzys
kryzys jest wtedy, gdy ludzie mają poczucie, że nadszedł kryzys - nie pamiętam, który z socjologów wprowadził tę przewrotną definicję, ale z pewnością ma ona wiele wspólnego z rzeczywistością. Otóż, moi mili, sztucznie stworzono nam kryzys przez ostatnie dwa lata rządów PiS-u. Ludzie poczuli kryzys i zagłosowali przeciw rządowi, głosując tak naprawdę przeciw złym nastrojom, w jakie wprowadzały ich nieprzychylne rządowi media. Teraz czują się błogo, bo nikt nie wprawia ich w zły humor, w urzędach robi się czystki, w ZUSie dzieją się skandale z odwołaniem prezesa Wypycha, Tusk podpisuje traktat niezgodny z Konstytucją RP, rząd wycofuje się z obietnic przedwyborczych chociażby w zakresie gospodarki... ale obraz medialny tego wszystkiego błogi jest, piękny jest... Byle tylko dobrze się czuć, byle było miło, to nawet Titanikiem można płynąc, żeby było miło, żeby orkiestra grała!

myśl na dziś
Kochaj Boga za tych, którzy Go nie kochają: duch przebłagania i zadośćuczynienia powinien przenikać całego ciebie.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 444

Brak komentarzy:

ciekawostki: