czwartek, 9 października 2008

[9 X 2008] czwartek, bł. Wincentego Kadłubka

odbicie?

dziś Amerykanie się nie popisali. Chyba jednak mamy coś na wzór paniki. Co to znaczy? Wiadomo - ten, kto ma wolną kasiorkę, wsysa tanie akcje, tym bardziej im są tańsze.

feminizdka

mam w Instytucie Socjologii taką koleżankę, feministkę. Patrzy na mnie bykiem, uczesana dziwacznie, nadąsana, przekłuta kolczykiem jednym i drugim. Przerąbane mam chyba z samego wyglądu, ale posiadanie w plecaku Gazety Polskiej i Najwyższego Czasu! oraz św. Josemaria na pulpicie laptopa przelały czarę goryczy.

Dziś chciałem ocieplić sytuację żartem, a ściślej rzecz ujmując - wybić Ją z tego neofickiego, feministycznego nadąsania. Otóż, żartuję sobie z panem z bufetu na temat cen ciepłych napitków, które powinny stanieć po obniżce stóp procentowych w USA i podchodzi owa dama zakupić wafle ryżowe. Produkt znany mi dobrze dzięki Oleńce. Mówię zatem porozumiewawczo: O! Koleżanka styropian kupuje!, na co Ona z pogardą godną lepszej sprawy: Może i styropian, ale bardzo zdrowy!, na co ja - człek prosty i szczery, oznajmiłem: Może i tak, ale raz jak zjadłem, miałem rozwolnienie.

Damesa zniesmaczona poprosiła, by oszczędzić Jej szczegółów. Ja zaś ubawiłem się setnie i zachodziłem w głowę dlaczego symptomy nowoczesności np. u homoseksualistów są czymś postępowym, a prezentowane u mnie wywołują niesmak.

prof. Krzemiński

bajki prof. Krzemińskiego nt. katolicyzmu zasługują na osobne omówienie. Dziś raczył palnąć, że teraz to już tak bardziej nie chodzi o to, by ludzie się nawrócili na katolicyzm, tylko o to, że teraz zbawienie to polega na tym, by ludzie i społeczeństwa byli przepełnieni miłością.

Ziemkiewicz strikes back
no, ale co się dziwić, jeśli dziś na schodach widziałem prof. Krzemińskiego z herbatką w jednej i Gazetą Aborczą w drugiej ręce? Poprosimy Rafała Ziemkiewicza o wyjaśnienie:

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2007/10/prawie-w-samo-poudnie.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2007/10/wtorek-wieczr.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2007/10/prosz-koniecznie-obejrze.html

myśl na dziś

Jeżeli jesteś dość wytrwały, żeby brać udział w kilku lekcjach dziennie, jedynie dlatego, że tam zdobywasz pewną wiedzę, bardzo ograniczoną, dlaczego nie masz wytrwałości, żeby chodzić do Mistrza, który zawsze pragnie cię nauczyć mądrości życia wewnętrznego, mającego smak i treść wieczną?

św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 663



3 komentarze:

Sara pisze...

Ziemkiewicz doprawdy doskonały!

Po Szkole pisze...

bardzo ciekawy wpis jak i sam blog! pozdrawiam serdecznie

Maciej Gnyszka pisze...

bardzo mi miło :)

ciekawostki: