Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 września 2009

Dziś wszyscy jestesmy ks. Gancarczykiem - list otwarty

list otwarty

zwracam szanownym Gnyszkoczytelnikom uwagę na list otwarty ws. wyroku w sprawie ks. Gancarczyk vs. Alicja Tysiąc. Warto nagłaśniać sprawę:

Katowicki sąd okręgowy skazał w środę 23 września wydawcę i redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego” na 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia i przeprosiny Alicji Tysiąc za rzekome „porównanie pani Alicji Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy odpowiedzialnych za zagładę Żydów w obozie Oświęcim-Brzezinka oraz za męczeństwo Żydów w gettach”.

Wyrok ten budzi wielkie wątpliwości. Nie tylko dlatego, że porównanie, za które „Gość Niedzielny” ma przeprosić powódkę w ogóle nie padło, ale także ze względu na konsekwencje prawne i ustrojowe, jakie z sobą niesie. Uważamy, że wyrok ten jest wymierzony w wartości konstytucyjne, jakimi są wolność słowa i wolność prasy. Jest to również próba cenzurowania debaty publicznej, która może zachęcić skrajne środowiska lewicowe do narzucania swojego światopoglądu reszcie społeczeństwa poprzez wymiar sprawiedliwości.

Zgadzamy się z księdzem Markiem Gancarczykiem, gdy konsekwentnie nazywa w swoich tekstach aborcję zabójstwem. Dlatego podpisujemy się pod zdaniem, które stało się jednym z powodów skazania go przez katowicki sąd: „pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka. Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych podatków”.

więcej na: http://fronda.pl/news/czytaj/wszyscy_jestesmy_ksiedzem_gancarczykiem

podróż
jutro zaś wstaję niedługo po 4:00, żeby dotrzeć pod Częstochowę, do Matki Bożej Leśniowskiej, dokąd Frondę.pl w mojej osobie zaprosił o. Ptak. Proszę zatem o modlitwę w intencji podróży i tych, którzy obiecali mnie podwieźć.

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/09/25-ix-2008-czwartek-dzie-spotkaniowy.html

myśl na dziś
Pocieszałeś się myślą, że życie jest wyniszczaniem się, spalaniem się w służbie Bogu. — W ten sposób, jeżeli będziemy wyniszczać się całkowicie dla Niego, nadejdzie wyzwolenie przez śmierć, która przyniesie nam Życie.
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 883



czwartek, 10 września 2009

Śmiali się, gdy zaczynaliśmy... teraz zapraszamy Cię na pokład!

Gdy 15 lat temu powstawała Fronda, nikt się nie spodziewał, że będzie to kiedyś jedno z najważniejszych środowisk intelektualnych w Polsce. Nie mówiąc już o tym, że w ogóle przetrwa.

Istniejemy do dzisiaj!

Przez 15 lat udało nam się osiągnąć znacznie więcej, niż prognozowali najwięksi optymiści.

Powstało już ponad 50 numerów kwartalnika Fronda. Nasze środowisko nakręciło ponad 200 filmów dokumentalnych, wydaliśmy blisko 200 książek. Nasze internetowe forum dyskusyjne, Forum Frondy, stało się najważniejszym i najbardziej oryginalnym miejscem konserwatywnej dyskusji w Polsce – to tutaj toczą się bezkompromisowe dyskusje dotyczące rzeczywistości Polski, Świata i Kościoła.

Grzegorz Górny, Paweł Lisicki, Robert Mazurek czy Tomasz Terlikowski – to tylko niektóre z osób, które były związane z naszym środowiskiem.

W listopadzie 2008 roku ruszył nasz nowy projekt internetowy – portal informacyjno-społecznościowy Fronda.pl. W ciągu zaledwie kilku miesięcy zostaliśmy liderem „konserwatywnego internetu” w Polsce i jednym z dwóch największych portali prokościelnych w kraju.

Internauci naprawdę nam zaufali! Jesteśmy nie tylko często odwiedzanym – miesięcznie mamy kilkaset tysięcy wejść i kilka milionów odsłon naszych stron – ale także najczęściej cytowanym konserwatywnym portalem w Polsce.

Choć nasz zespół jest jeszcze młody i nieliczny, regularnie wyprzedzamy mainstreamowe media w docieraniu do informacji. To dzięki naszej aktywności zajmują się tematami, których nie mają ochoty poruszać. Przeprowadzamy akcje społeczne, aktywizujemy ludzi w całym kraju w ramach Terenowych Klubów Frondy, kształcimy elity na Seminariach Fronda.plprzetaczamy elitom krew, odwojowujemy je dla prawdziwych wartości i dla Pana Boga.

Możemy to wszystko robić, bo zaufało nam już kilkaset osób, które zapewniają nam byt i niezależność – to nasi Klubowicze. Ludzie, który uwierzyli, że może być inaczej. Lepiej.

Klubowicze Frondy wspierają nas regularnie co miesiąc – wpłaty wahają się od 5 zł do 1000 zł! Nasi Klubowicze mieszkają w całej Polsce, ale także w Australii, USA i Kanadzie. To dzięki nim możemy istnieć!

Dzisiaj zwracamy się do Ciebie. Jeśli chcesz współtworzyć nasze dzieło wbrew mainstreamowi, dołącz do nas! Dołącz do ludzi, którzy postanowili wziąć przyszłość swojego kraju i swoich dzieci we własne ręce.

Nie zawiedliśmy przez ostatnie 15 lat – nie zawiedziemy także teraz. Zamknij, oczy… wyobraź sobie przyszłą potęgę tego dzieła!

Jak zostać Klubowiczem Frondy? Wypełnij formularz na: www.fronda.pl/klub_frondapl

Stowarzyszenie Kulturalne "Fronda"

ul. Marszałkowska 55/73 lok. 168

00-676 Warszawa

nr konta: 04 1160 2202 0000 0001 0649 5480

dla wpłat zza granicy:

IBAN : PL04 1160 2202 0000 0001 0649 5480

SWIFT: BIGBPLPWXXX

oraz system PayPal na stronie Klubu!

Jeśli potrzebujesz więcej informacji lub chcesz się z nami skontaktować, napisz do nas koniecznie na adres klub@fronda.pl

Do zobaczenia w Klubie Frondy!





poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Dobra akcja: Polska ma być suwerenna!

W Łebie niezłe upały, więc króciutko tylko polecę oraz zalecę wzięcie udziału w akcji prowadzonej przez najlepszy z portali - Fronda.pl. Chodzi o akcję Polska ma być suwerenna! Akcja polega na podpisaniu listu do parlamentarzystów, który sporządził słynny mec. Hambura. List brzmi następująco:

List wzywający polskich polityków do ochrony suwerenności Polski w UE

Wzywamy, jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, wszystkich posłów i senatorów Rzeczypospolitej Polskiej do niezwłocznego podjęcia swych konstytucyjnych obowiązków ochrony suwerenności i interesów państwa polskiego oraz przestrzegania Konstytucji.

Wzywamy do podjęcia działań analogicznych do tych, do których podjęcia wezwał niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny niemiecki parlament w swoim wyroku z dnia 30 czerwca 2009 r. Badając zgodność Traktatu Lizbońskiego z niemiecką konstytucją, FTK orzekł bowiem, że aby traktat mógł wejść w życie, konieczne będzie ustawowe wzmocnienie roli niemieckiego parlamentu w procesach decyzyjnych w Unii Europejskiej.

Oczekujemy i żądamy podobnego jak w Niemczech ustawowego zabezpieczenia roli Sejmu i Senatu – reprezentacji narodu, czyli suwerena - w procesach decyzyjnych w stosunkach Polski z Unią Europejską. Wszyscy mamy bowiem konstytucyjne pośrednie i bezpośrednie – również w drodze referendum – prawo decydowania o losach Rzeczypospolitej Polskiej i zakresie jej suwerenności.


Dalsze informacje znajdują się tutaj.

myśl na dziś
Dziecko Boże nie boi się ani życia ani śmierci, gdyż fundamentem jego życia duchowego jest poczucie synostwa Bożego: Bóg jest moim Ojcem – myśli – i jest Twórcą wszelkiego dobra, jest samą Dobrocią. – Lecz czy ty i ja postępujemy naprawdę jak dzieci Boże?
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 987



czwartek, 30 lipca 2009

[30 VII 2009] Ryszard Rynkowski śpiewa, a tu gaz na ulicach!

życie, życie...
„...jest nowelą. Raz przyjazną, a raz wrogą!” Tak śpiewał nie tylko Rynkowski Ryszard w dżinglu serialu wszchczasów, czyli „Klanu”, ale również pangrzyzga, któren choć był w młodości identyfikowany przez kolegów z gimnazjum z postacią dra Lubicza, to jednak serialu owego daaaawno nie oglądał – ale w przez ostatnie dwa dni pieśń macho Ryszarda w uszach swych regularnie słyszał. Nie wiem jak to tam z mózgiem jest, ale któraś klepka najwidoczniej się nie dość dobrze domknęła i masz ci los! Siadamy na porcelanie – Rynkowski w uszach. Siadamy do obiadu – Rycho śpiewa. Próbujemy czytać książkę - „wczoraj biały welon, jutro białe, białe włosy!”. Idziemy spać – Rysiek wciąż nie kończy!
Ale rację ma wysoki Rycho (trzeba Rynkowskiemu przyznać, że wzrostu to jest akurat słusznego!), że życie to raz takie, a raz inne jest. Bo oto sądził pangnyszka, że po obronie inżynierskiej oraz porodzie Siostry nogi w górę wyciągnąć będzie mógł, wygodnie się rozłożyć i zająć nadrabianiem wielodniowych zaległości blogowych... a tu lypa! Nic, a nic , paniegruszka! Trzeba było się najpierw zająć tysiącem spotkań, później inną działką, potem kolejną... i tak przeminął cały lipiec, a zmęczenie jedynie narosło! Co nie oznacza wcale, że czas ten był spędzony bezowocnie! Żadną miarą, co niebawem także i Gnyszkoczytelnicy zauważą! Faktów jednak nie uprzedzajmy, a bierzmy się za komentowanie bieżącej sytuacji!

sytuancja bieżąca
Bieżąca sytuacja jest taka, że lwia jej część przeminęła i niewarta jest skomentowania ze strony Gnyszkobloga. Rząd Tuska kompromituje się coraz bardziej – minister okazuje się być cieciem, rządowy liczykrupa zmienia prognozy wzrostu PKB jak rękawiczki i wyciąga rękę po pieniądze z NBP. Poza tym powoli szykuje nam się rotacja na posadzie konika medialnego – środowisko Piskorczyków zaczyna rżnąć zwyczajowego jarzębia, twierdząc że ma jakieś poglądy i powinno znaleźć się u władzy. PiSiaki robią to, co zwykle, czyli nic. Pojawił się na horyzoncie nowy byt – Kongres Kobiet Polskich i już zaczął jarzębia strugać. Wyłuskajmy z tego natłoku zdarzeń kilka i krótko omówmy!

pacyfikacja KDT
Wielkie wrażenie zrobiły na mnie ostatnimi czasy zdjęcia z wnętrza Kupieckich Domów Towarowych autorstwa mojego kolegi, Kuby Szymczuka. Do sprawy do niedawna miałem podejście natury mieszanej – z jednej strony świadomość peowiackich praktyk w wykańczaniu zdrowej konkurencji (przypomnijmy sobie praktyki Lewandowskiego, gdy był ministrem przekształceń własnościowych – finansowanie sprzedaży krakowskich fabryk działaczom KLD z dywidendy, które owe spółki po przejęciu wypłacały nowym właścicielom; dofinansowanie ponad 150 mln zł przez Gronkiewiczową budowy nowego stadionu Legii przez spółkę właścicieli TVNu, czyli ITI, etc.) oraz intuicyjna chęć obrony słabszego. Z drugiej strony – medialna wrzawa na temat prawnych kulisów owej sprawy, wedle której kupcy-akcjonariusze KDT, to zwykłe warchoły, huligani oraz kułacy.
Najpierw pochwalmy Kubę Szymczuka za świetne zdjęcia i podłożenie wybornej do nich muzyki. Więcej dziennikarstwa obywatelskiego, więcej prywatnych fotoreporterów, więcej blogów – więcej prawdy nam się pojawi w obiegu.
Później zaś, przejdźmy do polecenia Gnyszkoczytelnikom ostatnich wydań dwóch gazet. Po pierwsze bieżącej „Gazety Polskiej”, gdzie cała rozkładówka poświęcona jest sprawie oraz felieton Rafała Ziemkiewicza na ostatniej stronie. Po drugie – artykuł Roberta W. Wyrostkiewicza z bieżącego „Najwyższego Czasu!”. Jakie pytania można postawić w oparciu o te artykuły, a które mają decydujący wpływ na to, czy bijatykę przy KDT nazwać sprawiedliwą egzekucją wyroku, czy po prostu pacyfikację? Zamieszczam je poniżej.

  • 1. Czy jest prawdą, że Urząd Miasta zaproponował kupcom najpierw dwie inne lokalizacje (które rozdzieliłyby akcjonariuszy spółki KDT), później zaś inną lokalizację przy ul. Okopowej (za dwa lata), oraz że nakazało w związku z wyborem lokalizacji przy Okopowej natychmiastowe opuszczenie KDT?
  • Jeśli tak – nie mówmy, że sprawa jest czysta. Jeśli kupców przenosimy, to dajmy im ekwiwalentną lokalizację od razu, a nie dwa lata później, przez które znów może się okazać, że Okopowa jednak nie jest aktualna, a stacja metra powstanie jednak za lat dwadzieścia.
  • 2. Czy jest prawdą, że z początku kupcy nie stawiali żadnego oporu i czekali na komornika z dokumentami, natomiast przemoc rozpoczęła się od razu w okolicach godz. 8:00 ze strony bandziorów spod znaku Zubrzyckiego?
  • 3. Czy jest prawdą, że dopiero godzinę po rozpyleniu przez Zubrzyckiego służby medyczne zaczęły udzielać pomocy kupcom gazowanym w zamkniętym pomieszczeniu?
  • 4. Czy jest prawdą, że Straż Miejska i Policja zwracały uwagę gnojom od Zubrzyckiego, że niepotrzebnie i ze zbyt dużym natężeniem stosują przemoc, ale nie podjęli żadnych kroków celem obrony obywateli z KDT, gdyż taki mieli rozkaz, a sami de facto mieli za zadanie obronę ludzi Zubrzyckiego?
  • 5. Dlaczego komornik wynajął agencję Zubrzyckiego, a nie wszedł w asyście Policji?
  • 6. Czy jest prawdą, że po wyrzuceniu dziennikarzy ze środka hali (po wejściu Policji) ochroniarze z firmy Zubrzyckiego skatowali kilka osób, zamknąwszy je uprzednio w pomieszczeniach ochrony wewnątrz KDT? Czy obdukcje lekarskie ofiar wraz z pozwami dotarły do sądów?
  • 7. Jaki jest powód, dla którego śledztwo ws. łapownictwa prowadzone względem Sylwestra Zubrzyckiego, założyciela mini-armii, przestało się posuwać, a sam Zubrzycki wyszedł na wolność?
  • 8. Dlaczego firma Zubrzyckiego została wyłoniona do ochrony terenu KDT bez konkursu i czy ma to związek z zarzutami o korupcję przy zdobywaniu publicznych zleceń, jakie skierowano względem Zubrzyckiego?
  • 9. Ogólniej zaś – dlaczego agencja Zubrzyckiego ochrania tak wiele miejskich imprez i obiektów? Przypomnę, że nie jest to ani największa, ani najstarsza firma na rynku.
  • 10. Czy Sylwester Zubrzycki pracował przed 1989 rokiem w Urzędzie Bezpieczeństwa PRL i uzyskał w tej służbie stopień kapitana? Pytam, bo spotkałem już takie informacje w sieci.

Na końcu zaś, to już nie pytanie, chciałem przypomnieć aferę sprzed kilku lat, polegającą na masakrze w oddziale któregoś z warszawskich banków i okradzenie go, której niechlubnym bohaterem był ochroniarz oddziału z agencji... Zubrzycki, który okazał się być wtyczką przestępców!

Jeśli ktoś nie zna odpowiedzi na powyższe pytania, ani nie ma bladego pojęcia o sprawach poruszonych powyżej, niechaj nie sądzi, że ma cokolwiek do powiedzenia na temat sprawy.
Rzekłem! A kończyć muszę, bo bateria w laptopie mi się kończy, a pociągowe źródła energii niestety nie fukcjonują! Hajże na Wrocław!

myśl na dziś
Wola. — Energia. — Przykład. — Co ma być wykonane, wykonaj... Bez wahania... Bez oglądania się za siebie... Inaczej ani Cisneros nie byłby Cisnerosem, ani Teresa de Ahumada nie byłaby świętą Teresą..., ani Ińigo de Loyola świętym Ignacym... Bóg i odwaga! — Regnare Christum volumus!
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 11



czwartek, 16 lipca 2009

Asia Najfeld na aborcyjnym froncie - c.d.

po dzisiejszej rozprawie czytamy:

Po pierwszym posiedzeniu pojednawczym: 16.07.2009

Posiedzenie pojednawcze w mojej sprawie zostało odroczone do 30 października.

Jeśli chodzi o moje stanowisko, to oczywiście nic się nie zmieniło: jestem niewinna, mówiłam prawdę, czuję się nękana procesem politycznym, nie merytorycznym. Proces karny jest szczególną formą pognębienia, gdyż dąży do uczynienia ze mnie “przestępcy” w oczach opinii publicznej.

Radykalna lewica nie może znieść tego, że jako kobieta mówię otwarcie: aborcja to barbarzyński mord na dziecku i gwałt na matce.

Nie tylko mnie chce uciszyć aborcyjne imperium. Przy okazji chodzi o zastraszenie wszystkich próbujących przełamać temat tabu, jakim jest kwestia powiązań biznesu aborcyjnego z “działaczkami kobiecymi”. To od nas zależy, czy pozwolimy się terroryzować.

Wierzę, że prawda zwycięży. Dziękuję za słowa wsparcia i za modlitwę, o którą nadal proszę.

Joanna Najfeld

myśl na dziś
Noś na piersi święty szkaplerz Karmelu. Spośród dewocjonaliów maryjnych — a jest ich wiele i są bardzo piękne — niewiele ma tak zakorzenioną tradycję wśród wiernych i tyle błogosławieństw papieskich. — A ponadto, jak bardzo matczyny jest ten przywilej sobotni!
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 500



Asia Najfeld na aborcyjnym froncie!

Bardzo polecam uwadze: www.mamproces.pl:







czwartek, 25 czerwca 2009

[25 VI 2009] już jutro wielki kambek Gnyszkobloga!

łał!
Ostatni normalny post (poza interludium z pociągu) nie mieści się nawet na stronie głównej Gnyszkobloga i powstać musiał miesiąc temu! Jest to istna granda! Nic to - już jutro wyjeżdżam z powrotem do Wrocławia, więc długą jazdę w pociągu poświęcę, m.in. na piśmiennictwo!

polecam, oj, polecam!
kilka rzeczy polecam!
Primo - kliknięcie w trzy bannerki widoczne poniżej i wykonanie konkretnych akcji - w przypadku ostatnich dwóch - zapisanie się na ciekawe newsletterki!
Secundo - przymierzenie się do stworzenia własnego Wakacyjnego Planu Czytelniczego! Własne typy na te wakacje podam niebawem!
Tertio - rozważenie, skoro kolejny raz okazuje się, że na wakacje jest mniej, niż byśmy chcieli... czy aby nie czas najwyższy zacząć oszczędzać. O tym, że owszem - najwyższy, jestem przekonany i dlatego polecam swój własny tekst nt. procenta składanego.
Quadro - rozważenie, czy nie czas najwyższy przyłączyć się do czerwcowej ofensywy portalu Fronda.pl! Podobnie jak poprzednio - chyba jednak najwyższy!

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/25-vi-2008-roda-dzie-po-narodzeniu-w.html

myśl na dziś
Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało.— Rogate ergo! — Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Modlitwa jest środkiem najskuteczniejszym dla zdobywania ludzi.
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 800



środa, 17 czerwca 2009

najnowsze info a propos jutrzejszej imprezy pod Agorą i Ministerstwem Zdrowia

cytuję za http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=2625840:

"W związku z daleko posuniętą konspiracją, nie należy oczekiwać czegoś w rodzaju "demonstracji". Taką należałoby zarejestrować równocześnie odsłaniając się. W związku z tym, jutro o 11:00 po prostu spotykamy się by chwilę postać w modlitwie pod Agorą, zapalić znicze, a później, drogą którą uchwalimy, dotrzeć na Miodową, pod Ministerstwo Zdrowia. Kto zechce namalować transparent - proszę bardzo. Kto przyniesie szczekaczkę - również można. Znicze - jak najwięcej niech każdy przyniesie! Nasze spotkanie to oddolny, spontaniczny ruch ludzi, którzy chcą PAMIĘTAĆ!
Msza Św. o 17:00 u Paulinów zamówiona!"


a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/17-vi-2008-w-alberta-chmielowskiego.html



wtorek, 16 czerwca 2009

"Sprawa Agaty" - rocznica śmierci dziecka już w czwartek! Przyjdź pod Agorę i Ministerstwo Zdrowia

Zapraszam i polecam. Proszę info przekazać znajomym jak najszerzej!!!
(tymczasem zmykam do pracy inżynierskiej a o modlitwę proszę)
18 czerwca minie rok od śmierci dziecka tzw. "Agaty". W związku spożywczym, oznajmiamy, co następuje:

- o godz. 11:00 spotykamy się pod siedzibą Gazety Aborczej w Warszawie, ul. Czerska 8/10,

- spod Agory ruszamy swobodnym krokiem modląc się w intencji zarówno dziecka, samej Agaty, jak i oprawców i medialnych harcowników w rodzaju Agnieszki Pochrzęst, Magdaleny Szlachetki, Piotra Pacewicza i Katarzyny Wiśniewskiej, którzy wtedy mocno pracowali nad zabiciem dziecka - zdążamy pod Ministerstwo Zdrowia RP,

- w owym gmachu urzęduje min. Ewa Kopacz ("Skrobacz"), która najprawdopodobniej zaciągnęła na siebie ekskomunikę wskazaniem szpitala, w którym dokonano zabicia dziecka w ostatnim dniu, który dopuszcza wiadoma ustawa,

- stamtąd dokonamy przegrupowania i o 17:00 zapraszamy na Mszę Świętą w w/w intencjach do kościoła OO. Paulinów na Nowym Mieście (ul. Długa),

- warto zabrać znicze.

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/16-vi-2008-niedziela-albo-poniedziaek.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/16-vi-2008-poniedziaek.html



poniedziałek, 15 czerwca 2009

[ważne!] Zamknij oczy... wyobraź sobie...

...że katolicy w Polsce wreszcie mają w swoich rękach kilka potężnych mediów. Nie tylko konsorcjum skupione wokół Radia Maryja, czy samotną wyspą Gościa Niedzielnego oraz setek małych pisemek w nakładzie do 3000 egz., postkatolickim upadającym "Tygodnikiem Powszechnym"... ale coś więcej.
Takie coś właśnie się tworzy! Nieskromnie powiem, że sam to współtworzę :)
Myślę o portalu Fronda.pl - już dziś będącym nr 2 w katolickim internecie (niebawem stuknie 5 000 000 odsłon miesięcznie) i nr 2 w internecie konserwatywnym (po "Rzepie"). W pierwszym mailingu do użytkowników Portalu napisałem, że naszym celem jest stworzenie katolickiego tworu medialnego na wzór Agory SA. Mija właśnie 8. miesiąc działalności... i powoli tak się dzieje! Nie tylko wprowadzamy własne wątki do mainstreamu (w poprzednim miesiącu Fronda.pl była cytowana przez media mainstreamowe ponad 20 razy!), ale robimy newsy i akcje, których nikt inny by nie zrobił, prowadzimy Seminaria Fronda.pl i Terenowe Kluby Frondy (dyskusje odbywają się już w Poznaniu, we Wrocławiu - Częstochowa, Lublin i Kraków są w kolejce do otwarcia). Ostatnio na przykład złożyliśmy wizytę Paradzie Równości. Takich spraw było więcej - kto uważnie śledzi życie medialne w Polsce - na pewno zauważył ;)
Takie rzeczy, jak Fronda.pl czy Radio Maryja oczywiście nie utrzymują się same!
Problem z reklamami wynika z wielu czynników, które coraz lepiej poznaję jako osoba odpowiedzialna za finanse w Portalu (tak, tak, brak poważnych reklam np. w Gościu Niedzielnym to nie tylko wynik "spisku masonów z domów mediowych" ani indolencji działu marketingu GN - recepta jest trudna do wdrożenia, ale mamy plan na zmianę tej sytuacji).
W związku z tym Fronda.pl powstała i jest do kwietnia 2010 roku utrzymywana przez kilku bogatych panów-katolików. Co miesiąc składają się solidarnie na 30 000 zł, które przeznaczane są na utrzymanie Portalu oraz prace rozwojowe (szkolenia dla zespołu, prace nad nowym layoutem i funkcjonalnościami, które będą wdrożone na jesieni!).
Równolegle powstał Klub Frondy, czyli grono obecnie ponad 200 osób, które regularnie wspierają Portal deklarowaną sumą (wpłaty wahają się od 5 do 600 zł miesięcznie!) a w zamian otrzymują potężne bonusy (np. 50% rabatu na książki Frondy!). Dziś oznacza to prawie 13 000 zł miesięcznie! Docelową kwotę (czyli 30 000 zł) chcemy zdobyć przed czasem, tj. do 1 stycznia 2010 (to mój osobisty oraz zawodowy cel ;)).
W związku z tym, że czerwiec wyznacza połowę roku - w tym miesiącu należałoby osiągnąć połowę kwoty, czyli 15 000 zł!
Mam zatem prośbę - jeśli uważasz, że warto by wizja, którą nakreśliłem wyżej się spełniła, jeśli jesteś w stanie wyasygnować miesięcznie cokolwiek na rozwój katolickiego internetu w Polsce - teraz jest na to najlepsza okazja!
- wejdź na podstronę Klubową,
- przejrzyj bonusy, które Ci proponujemy,
- wypełnij formularz zgłoszeniowy deklarując dowolną kwotę!
- potem... usiądź raz jeszcze, zamknij oczy... i pomyśl o 5 innych osobach, które zachęcisz jeszcze dziś (szkoda czasu!) do zrobienia tego samego!
Zachęcam do tego bardzo serdecznie! Znalazłeś/łaś się na tej liście mailowej nie bez kozery - myślę, że Klub Frondy to miejsce dla Ciebie, a że w związku z pracą inżynierską (oddaję ją już za tydzień!) nie mam dużo czasu - poszedł zbiorczy mail :)
Czy 10, 20, 30 zł miesięcznie to dużo na taki cel? Czy dwa piwa, albo duża Latte z CoffeHeaven miesięcznie to dużo na utrzymanie przebojowej katolickiego internetu, która osiąga spektakularne sukcesy?
Myślę, że odpowiedź na to pytanie nie jest trudna, więc pozdrawiam serdecznie, a w razie pytań - służę pomocą :)
Tak - tego maila można forwardować ze skrótami do znajomków :)
P.S. Dane do przelewu od razu wkleję, jeśli ktoś leniwy:
Stowarzyszenie Kulturalne "Fronda"
ul. Marszałkowska 55/73 lok. 168
00-676 Warszawa
Bank Millenium S.A.
04 1160 2202 0000 0001 0649 5480
Maciej Gnyszka

takiego maila dziśżem wystosował do znajomych... to samo chciałem powiedzieć i Gnyszkoczytelnikom! Przy okazji zaś, polecić film:







wtorek, 9 czerwca 2009

[sprawa tzw. "Agaty"] rok temu była noc z niedzieli na poniedziałek...

niedziela 8 VI 2008

...w niedzielę trwał koszmar - po internecie krążyli jak zaczadzeni ludzie okłamani przez sobotni artykuł Agnieszki Pochrzęst z GW. Wylewali kubły pomyj na wszystkich, którzy ośmielili się sprzeciwic wizji, która nie trzymała się kupy. Do gry weszła (w niedzielę 9 VI, albo jeszcze w sobotę 8 VI) sama Kataryna z Salonu24, o czym później napisał w komentarzu w Rzepie B. Wildstein. Pod wieczór stało się jasne, że wersja, którą po forach, w komentarzach pod newsami i blogami głosili ci, do których dotarły echa Kontruderzenia Medialnego - mają rację! Wypowiedziała się Policja - żadnego gwałtu nie było!
Posty z niedzieli: http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/8-vi-2008-niedziela.html i http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/8-vi-2008-niedziela-prawda-wychodzi-na.html

poniedziałek 9 VI 2009
w poniedziałek do gry wszedł Dziennik, który - pewnie w ramach konkurencji z Aborczą, postanowił objawic światu niechlujstwo Agnieszki Pochrzęst. To była pierwsza reakcja medium mainstreamowego na sprawę z innego, niż gazowniczy, punktu widzenia! Kontruderzenie zaczęło nabierac rumieńców. Powoli też krzepła siła i gotowośc przedstawicieli innych mediów.
Ludzie zaczadzeni propagandą gadzinówki z Czerskiej wciąż pałętali się po całym internecie. Wciąż trąbili o gwałcie, chociaż sama GW to zdementowała...
Posty z poniedziałku: http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/9-vi-2008-poniedziaek-wyborcza-prostuje.html i http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/9-vi-2008-poniedziaek-w-efrema.html
Pamiętam, że w poniedziałek, parę minut przed egzaminem, na który poszedłem kompletnie nieprzygotowany rozmawiałem jeszcze z kolegą z pewnego medium, by się nie ociągali. Szalony czas...

na szczęście...
wszystkie czyny zostały spisane!




niedziela, 7 czerwca 2009

[sprawa tzw. "Agaty"] rok temu była sobota - początek koszmaru

Rok temu była sobota 7 VI 2008, wcześnie rano okazało się, że radośc z ocalenia dziecka przed własną Babcią i działaczkami aborcyjnymi była przedwczesna. Do gry weszła Gazeta Wyborcza, którą od tej pory rzadko kiedy nazywam inaczej niż Gazeta Aborcza. Weszła piórem Agnieszki Pochrzęst, który zaczęła akcję pt. "Manipulacja".

Pani Agnieszka, to dama w trzecim rzędzie od dołu - pierwsza od lewej.


Dowiedzieliśmy się dzięki szmatławcowi z Czerskiej, że... "Agata" jest "zgwałconą 14-latką".
Do dziś spotykam ludzi, którzy zagadnięci nt. sprawy, mówią, że pamiętają że coś było, jakaś nastolatka wielokrotnie gwałcona przez zwyrodnialca, albo coś w ten deseń. Kłamstwo ma byc może krótkie nogi, ale jednak długie macki oraz żywot.
Posty z tamtego czasu: http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/7-vi-2008-sobota-egazeta.html oraz http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/7-vi-2008.html.

Równocześnie pozdrawiam wszystkich, którzy przyłączyli się wówczas do Kontruderzenia Medialnego z tego bloga i FF i - jak się później okazało - wielu innych zakątków internetu. Do dziś można prześledzic losy Kontruderzenia w Google'u. Na reakcję ze strony mediów konwencjonalnych trzeba było czekac de facto do poniedziałku. Aborcza zwietrzyła krew i było wiadomo, że nie odpuści...




sobota, 6 czerwca 2009

[sprawa tzw. "Agaty"] rok temu był piątek (dzień 3. dramatu)

wspominki
...w piątek wiadomo było już, że do aborcji nie doszło a "Agata" wróci do Lublina. Odetchnęliśmy z ulgą, aborcjoniści zaczęli szukać innych ścieżek. Nikt nie podejrzewał co stanie się następnego dnia...
Post z tamtego dnia: http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/6-vi-2008-pitek-w-norberta-biskupa.html

Wszystkim Czytelnikom z tamtego czasu, którzy wciąż tu są - dziękuję za wsparcie z tematego czasu! Ze spraw bieżących - pewnie przed 22 czerwca nie uda mi się wrócić do regularnego blogowania, praca inżynierska i egzaminy pochłonęły mnie bez reszty... Proszę przy okazji o modlitwę w tych intencjach!

myśl na dziś
Nie brakuje ci łaski Bożej. Dlatego, jeśli jesteś jej wierny, winieneś czuć się pewny. Zwycięstwo zależy od ciebie: twoja siła i twój zapał — złączone z tą łaską — są dostatecznym powodem abyś pałał optymizmem człowieka, który ma zapewnione zwycięstwo.
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 80



niedziela, 31 maja 2009

[video] reportaż z Marszu dla Życia i Rodziny!





[31 V 2009] niedziela Zesłania Ducha Świętego - Marsz dla Życia i Rodziny!

przerwa

ładnie! Pangrzyzga miał chyba najdłuższą w życiu przerwę od blogowania! Niestety, taki los - muszę teraz ostro pracowac na końcówce pracy inżynierskiej, więc większej aktywności nie wiem kiedy można się spodziewac! Niestety, bo do opisania mam już tyle rzeczy, że nie mieści mi się w notesie!
Odkujemy się po 22 czerwca, albo i wcześniej (tego dnia rozwieszamy swoje prace)!

IV Marsz dla Życia i Rodziny
póki co wrzucam fotoreportaż krótki z IV Marszu dla Życia i Rodziny w Warszawie! Wg Policji przybyło 3,5 tysiąca ludzi (niestety miało byc ich więcej - ale psia pogoda odstraszyła uczestników...). Co ciekawe, w TVNie wykorzystano Marsz i miły przekaz, który niósł do tego, by podbic bębenka tuskistom - info o Marszu zakończyło się niusem, że marszowcom pewnie po drodze do młodzieżówki PO, która miała dziś swój zlot i obradowała tam o polityce prorodzinnej. Nóż się w kieszeni otwiera, a serce mocniej bije.








a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/05/31-v-2008-na-dobry-pocztek-dnia.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/05/31-v-2008-sobota-wito-nawiedzenia.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/05/31-v-2008-sobota-wito-nawiedzenia_31.html

myśl na dziś
Zwróć swe oczy ku Najświętszej Maryi Pannie i patrz, jak żyje cnotą lojalności. Kiedy Jej potrzebuje Elżbieta — powiada Ewangelia — przybywa cum festinatione, z radosnym pośpiechem. Ucz się!
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 371



ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO