Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowicka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowicka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lipca 2009

Asia Najfeld na aborcyjnym froncie - c.d.

po dzisiejszej rozprawie czytamy:

Po pierwszym posiedzeniu pojednawczym: 16.07.2009

Posiedzenie pojednawcze w mojej sprawie zostało odroczone do 30 października.

Jeśli chodzi o moje stanowisko, to oczywiście nic się nie zmieniło: jestem niewinna, mówiłam prawdę, czuję się nękana procesem politycznym, nie merytorycznym. Proces karny jest szczególną formą pognębienia, gdyż dąży do uczynienia ze mnie “przestępcy” w oczach opinii publicznej.

Radykalna lewica nie może znieść tego, że jako kobieta mówię otwarcie: aborcja to barbarzyński mord na dziecku i gwałt na matce.

Nie tylko mnie chce uciszyć aborcyjne imperium. Przy okazji chodzi o zastraszenie wszystkich próbujących przełamać temat tabu, jakim jest kwestia powiązań biznesu aborcyjnego z “działaczkami kobiecymi”. To od nas zależy, czy pozwolimy się terroryzować.

Wierzę, że prawda zwycięży. Dziękuję za słowa wsparcia i za modlitwę, o którą nadal proszę.

Joanna Najfeld

myśl na dziś
Noś na piersi święty szkaplerz Karmelu. Spośród dewocjonaliów maryjnych — a jest ich wiele i są bardzo piękne — niewiele ma tak zakorzenioną tradycję wśród wiernych i tyle błogosławieństw papieskich. — A ponadto, jak bardzo matczyny jest ten przywilej sobotni!
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 500



Asia Najfeld na aborcyjnym froncie!

Bardzo polecam uwadze: www.mamproces.pl:







sobota, 12 lipca 2008

[12 VII 2008] sobota, Dzień Maryjny, św. Brunona z Kwerfurtu

dziś...

myślałem, że usunięcie ósemek, to jednak pikuś, ale widzę, że nie taki malutki... W związku z tym, że liżę rany... nie dam rady skrobnąć dziś Pogadanek Inwestorskich... Za parę dni wydobrzeję, wtedy się pojawią, tym razem o inwestowaniu sensu stricto.

wieści, wieści
zamiast nich, a w związku z poruszanymi ostatnio zagadnieniami, dwie wiadomości. Pierwsza, na temat zoofilii - jak widać, ruch na rzecz oswobodzenia zoofili już się rozpoczął i depcze po piętach koryfeuszom pedofilii, co na tym blogu już dawno temu przewidziałem. Powtórzę może po raz setny - przyjęcie za prawdziwą teorii o istnieniu czegoś takiego jak orientacja seksualna, prowadzi do uznania, że wszelkie inne zboczenia poza pederastią są nią także - nie ma bowiem powodów, by tak nie uznać. To, że obecnie wielu marszczy brwi na wspomnienie o pedofilii (coraz mniej zresztą), czy o zoofilii (wciąż pokaźna grupa), jest tylko kwestią taktyki i czasu - za 20 lat, pedofilia będzie usankcjonowana, a zoofile będą organizować parady. Postęp to się nazywa.
Co do p. Tysiąc, działaczki Federacji, która wciąż budzi emocje... znalazłem też tekścik na Jej temat, tzn. na temat lekarza, który aborcji odmówił. Cofam, co powiedziałem - nie było alternatywy oczy-ciąża. Prof. Dębski oraz Krajowy Konsultant ds. Okulistyki twierdzą, że związku nie ma, bo... p. Tysiąc była chora na tę chorobę przed ciążą, a dwie poprzednie wzroku jej nie popsuły.
Inna sprawa, że ciemna masa myśli tak, jak nakazała Wanda Nowicka - im grubsze okulary założą p. Tysiąc na nos na czas trwania konferencji, tym ciemna masa bardziej przekonana. Marketing, spoko.

p. Kameny
"NIE ROZUMIEM, JAK ZOOFILIA MOŻE KOMUŚ PRZESZKADZAĆ"
Znany aktywista homoseksualny Frank Kameny, którego działania doprowadziły w 1973 roku do głosowania, w wyniku którego wykreślono homoseksualizm z listy chorób psychicznych, dziś popiera praktyki zoofilskie. W e-mailu adresowanym do organizacji Americans for Truth about Homosexuality (zajmującej się m.in. pomocą homoseksualistom w reorientacji seksualnej) Kameny pisze: "Choć zoofilia mi osobiście nie odpowiada, jednak wydaje się być nieszkodliwą słabostką czy dziwactwem niektórych ludzi. Zatem, jak długo zwierzę nie ma nic przeciwko temu (a zapewniam, że rzadko się temu sprzeciwia), mnie to nie przeszkadza i nie widzę powodu, dla którego komukolwiek miałoby to przeszkadzać." Oczywiście narzuca się pytanie - w jaki sposób można uzyskać potwierdzenie zgody na seks ze strony zwierzęcia. Kameny uważa zoofilię i pornografię za "Amerykańskość w działaniu", a osoby, które walczą z pornografią i promocją perwersji seksualnych określa mianem "Amerykańskich Talibów i Chrześcijanofaszystów w działaniu."

p. Tysiącowa
Lekarz, od którego Alicja Tysiąc zażądała dokonania aborcji, nie jest obrońcą życia. Dlaczego odmówił?
Chodzi o prof. Romualda Dębskiego. W warszawskiej klinice, którą kieruje, lekarze zabijają nienarodzone dzieci – w przypadkach, gdy pozwala na to polskie prawo. Dlatego w 2000 r. na aborcję zgłosiła się tu Alicja Tysiąc. Kobieta sądziła, że ciąża może pogorszyć stan jej wzroku.
Profesor unieważnia
Prof. Dębski dopisał jednak na skierowaniu, że odmawia aborcji. W ten sposób to skierowanie unieważnił. Media przedstawiły tę sprawę wyłącznie z punktu widzenia Alicji Tysiąc, a prof. Dębskiego zmieszały z błotem. – Pan lekarz Dębski przyjął mnie na korytarzu – skarżyła się pani Tysiąc. – Powinien zwołać konsylium okulistyczne, bo on nie jest okulistą, tylko ginekologiem – pouczała profesora. – Potraktował ją obrzydliwie – wtórowała jej Wanda Nowicka z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Feministki z Federacji zaczęły wykorzystywać Alicję Tysiąc do walki o szerszą dopuszczalność zabijania nienarodzonych dzieci. – Każda kobieta powinna sama decydować, czy chce mieć dziecko, czy nie, i rząd w to się w ogóle nie powinien mieszać! – głosiła pani Tysiąc. Niedawno Trybunał w Strasburgu nakazał Polsce, by wypłaciła Alicji Tysiąc 25 tys. euro odszkodowania. Jak naprawdę wyglądało jej spotkanie z prof. Dębskim? Dziś profesor nie chce już do tego wracać. Przeczytajmy więc to, co sam napisał w piśmie „Ginekologia po dyplomie” z marca 2006 r. „Wyrok w mediach wydano na mnie na podstawie jednostronnej relacji – ale w polskich mediach to już niestety norma. Rzeczywiście odmówiłem pani Alicji Tysiąc przerwania ciąży ze wskazań medycznych, bo ich po prostu nie było” – podkreślił.
Ciąg epitetów
Dębski opisuje, jak Alicja Tysiąc zaczepiła go na korytarzu, machając kartką i mówiąc: „ja do przerwania ciąży”. Profesor zaprosił ją do gabinetu i poprosił współpracownika do konsultacji. „Czytam – ciężka miopia [krótkowzroczność – przypis red.] i stan po dwóch cięciach cesarskich stanowią wskazanie do przerwania ciąży. Podpisana lekarka rodzinna. »Czy pani wzrok pogorszył się podczas pierwszej albo drugiej ciąży? Nie, nasilenie krótkowzroczności jest takie samo, jak przed ciążami. Czy coś się stało w ostatnim czasie z pani zdrowiem? Czy były jakieś problemy związane z przebytymi cięciami? Nie, nic, ale ja chcę tę ciążę usunąć«. Na skierowaniu do przerwania ciąży napisałem, że ani miopia, ani stan po dwu cięciach cesarskich nie jest wskazaniem do przerwania ciąży, proponuję opiekę w poradni klinicznej oraz rozwiązanie ciąży cięciem cesarskim”. Po godzinie do profesora zadzwoniła z pretensjami Wanda Nowicka. „Na moje dictum, że niedowidzenie i niechęć do dzieci są wskazaniami społecznymi, a nie medycznymi do przerwania ciąży, usłyszałem ciąg epitetów, szereg informacji o prawach kobiet. Czy my naprawdę mamy obowiązek realizacji każdej głupoty wymyślonej przez innych lekarzy?” – napisał. „W drugim miesiącu ciąży wzrok Tysiąc pogorszył się” – powtarzają do dziś dziennikarze. Jednak sugestia, że to pogorszenie wzroku miało związek z ciążą, jest niezgodna z wiedzą medyczną. I ośmiesza dziennikarzy, którzy powielają tę informację. Bo wystarczy podnieść telefon i zapytać któregoś z profesorów ginekologii lub okulistyki. Oni są naprawdę bardziej kompetentni od działaczek organizacji feministycznych i jednej niedouczonej lekarki rodzinnej. Łatwo sprawdzić, że oskarżenia pani Tysiąc są wyssane z palca. – Nie ma żadnego związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy urodzeniem dziecka a pogorszeniem się wzroku Alicji Tysiąc. To naturalny skutek choroby – mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy konsultant w dziedzinie okulistyki.

myśl na dziś
Zawsze rozumiałem modlitwę chrześcijanina jako miłosną rozmowę z Jezusem, której nie należy przerywać nawet w chwilach, kiedy fizycznie jesteśmy oddaleni od Tabernakulum gdyż całe nasze życie jest pieśnią utkaną ze zwrotek miłości ludzkiej zwróconej ku Bogu... a kochać możemy zawsze i wszędzie.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 435

czwartek, 26 czerwca 2008

[26 VI 2008] gorący czwartek, św. Josemarii Escrivy!!!

antysemityzm - o co kaman?
oj, sprężam się dzisiaj, bo późno - wystąpiły pewne problema natury technicznej, dla których musiałem późno zasiąść do komputera.
Jeśli chodzi o antysemityzm, to mój nieoceniony Wspólnik dotarł do supertajnego, oficjalnego raportu ekspertów z PAN-u dla MSWiA nt. antysemityzmu. Co się z niego okazuje? Ano to, że wszyscy jesteśmy antysemitami i już! Choćbyśmy nie wiedzieli. Warto nawiązać polemikę z piśmidełkiem, ale ja teraz kompletnie nie mam na to czasu - wybaczcie, absorbują mnie zarówno nietajne, jak i tajne sprawy, o których później się dowiecie. Najbliższe sprawy - IMPREZA U GRZYZGI 2008.
Raport ekspercki, dla rozweselenia, dostępny jest tu:

byłem w seminarium i w PZPR - spotkania Grzyzgi na skrzyżowaniu o poranku
spotkaliśmy się z tym panem na skrzyżowaniu Marszałkowskiej ze Świętokrzyską. Stoimy, patrzymy jak jeden z samochodów, niepewnie prowadzony, staje na środku skrzyżowania, a reszta trąbi. Pan obok mnie, z brzuszkiem, walizką i w garniturze powiedział, że głupi ci Polacy - facet przyjechał z Ciechanowa, a ci trąbią, żeby mu pokazać jaki jest głupi - z zawiści. A 95% chodzi do kościoła co niedziela! (już po tym można wywnioskować, że nie czyta mojego bloga - Panie K.J. ze Sz. - proszę wybaczyć, żem się jeszcze nie ustosunkował do polemiki, zrobię to w wolnej chwili).
Poszliśmy razem prawie do Nowego Światu gaworząc o wszystkim. Co się okazało? Pan był w seminarium duchownym, potem w PZPR, ale się nie dorobił, a teraz pracuje w NOT-cie i choć Michnik był jego kandydatem na prezydenta, to jednak zgłupiał, a ta gnida Maleszka, gdyby miał honor - strzeliłby sobie w łeb i nie byłoby problemu. Chociaż o to tak naprawdę nie chodzi. Ale to byłoby honorowe wyjście. I pan już wie dlaczego zawsze był taki szum w sprawie Pyjasa - bo ich było trzech i jeden kapował, a trzeci przeżył.
Tak to sobie pogadaliśmy. Ja słuchałem, pan gadał.
Michalski, Michalski - grzebać w prywatności?
dostałem maila od znanego pisarza! Otóż, postuluje w nim, by nie wyciągać Michalskiemu brudów z życia, jeśli dla równowagi nie wyciąga się analogicznych brudów z żywota, np. Ziemkiewicza. Nie chcę pisać drugi raz, więc zacytuję co na ten temat odpowiedziałem:
(...) Co do symetrii. Wydaje mi się, że jednak w tej sytuacji jest to zasadne, z tego względu, że Michalski porusza problem Kościoła, przebywania poza Nim... który jest jego udziałem, wcale tego nie wyjawiając. Czytelnik odnosi wrażenie - "O, Michalski, mądry redaktor, on dzięki intelektowi i oczytaniu wie jak być powinno w Kościele". Prawda jest inna. Gdyby Ziemkiewicz, bądź Michalkiewicz zajęli się tego typu zabawami - przywaliłbym i im. A że cicho siedzą, to nie dostali jeszcze fangi w kinola.
Czarny Anioł - czyli czy Wanda Nowicka już nie podskakuje?
niestety nie mogę poruszyć tego tematu, bo Wanda Nowicka za wygraną nie dała. Jeśli to czyta, niechaj wie, że została zdekonspirowana. Więcej nic.
chciałem powiedzieć, że do końca czerwca możecie drodzy Czytelnicy kupować audiobooki z wydawnictwie Złote Myśli po cenach niższych nawet o 10 zł! Informacja o akcji jest tutaj:
Audiobooki to przede wszystkim dobry prezent dla dziecka (słucha sobie książki), ale też i dobra sprawa jako nauka dla zabieganych. Jeśli mogę doradzić, to w Złotych Myślach mają moim zdaniem najmocniejsza ofertę jeśli chodzi o książki nt. przedsiębiorczości i inwestowania.
Dużo dla dzieci jest w Gnyszkokiosku: http://maciejgnyszka.nexto.pl/ksiazki_audio_c1033.xml
nexpresso

wracając do Gnyszkokiosku, to chciałem powiedzieć, że dla klientów zarejestrowanych w Klubie Nexpresso (obecność w klubie polega na tym, że na po wstąpieniu teraz dostaje się 200 pktów, a kolejne punkty za kolejne zakupy, które to punkty wymienia się później albo na produkty, albo na zniżki) - do tego dochodzi nowa rzecz - co tydzień dla klubowiczów 3 wybrane produkty tańsze jeszcze o 10%.

Nexto ewidentnie nabiera rozmachu - kto jeszcze nie był, bądź nie było go dawno - myślę, że powinien zajrzeć. A nuż wesprze później jakimś zakupem gnyszkobloga?


wojna z Iranem
wojna chyba wisi na włosku - Jurek Busz dziś mówił, że umowa ws. nieprowadzenia badań nuklearnych została złamana... Ropa crude dziś liznęła magiczną barierę 140 dolarów za baryłkę... Co to znaczy? Wojna bardzo prawdopodobna. Co to oznaca? Ostry zjazd na giełdach. Co to oznacza? Odbicie po tym zjeździe, tak jak przy okazji rozpoczęcia poprzedniej wojny. Co to oznacza? Czas potężnych zakupów blisko. Co to oznacza? Np. to, że warto otworzyć sobie konto w Supermarkecie Funduszy Inwestycyjnych mBanku - http://adserwer.intercon.pl/kreacje/165,3,57722462.html?bid=165&cid=3&idp=57722462&page=18
Pamiętać bowiem należy, że kupuje się wtedy, gdy ludzie dają sobie w łeb z powodu taniości akcji... Ten moment, po niemal roku spadków - jest bliżej i bliżej. Rozpoczęcie wojny może być punktem zwrotnym.
myśl na dziś
Jestem coraz bardziej przekonany, że szczęście w Niebie jest dla tych, którzy potrafią być szczęśliwi na ziemi.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 1005

środa, 11 czerwca 2008

[11 VI 2008] środa

słyszały żabki moje?
nie wiem, czy już słyszeliście, że jacyś Panowie z PKWN, ekhm... przepraszam, PZPR.... ekhm, SLD, skierować zamierzają pozew przeciw ks. Krzysztofowi. Za co? Za to, że próbował przedstawić dziewczynie alternatywną wizję życia, niż tow. Nowicka, ośmielił się stwierdzić, że można w tym wieku urodzić dziecko i być z tego powodu szczęśliwym. Hmmm... dla mnie to oczywiste, bo znam kilka podobnych przypadków, ale domyślam się, że tow. Nowicka nie zna. Albo znać nie chce.
No, dobrze, tymczasem ksiądz Krzysztof jest niszczony. Już po Lublinie rozpuszczono plotkę, że jest ojcem dziecka (typowa ubecka metoda), dostawał telefony z pogróżkami (patrząc na zdjęcie poniżej przestaję się dziwić skąd te pogróżki...). Jednym słowem, akcja Zabić Księdza przetrenowana na tylu Księżach za komuny jest odgrzewana. Szkoda, że nikt o tym nie informuje oprócz znanego manipulatora, hochsztaplera Gnyszki...
Inna sprawa to ta, że zupełnie nie pojawił się wątek Holandii, do której przewiezieniem miała grozić Wanda Nowicka. Ciekawe... czyżby to miało skompromitować Federację w opinii publicznej i tezę, że tak było ma tylko głosić jeden pieczeniarz, kułak i spekulant z bloggera? Na to wygląda.
I ostatnia, bolesna sprawa. Milczenie abpa Życińskiego. W starciu z Agorą niepokoi... Zorientowani domyślają się, co tu niepokoi.
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=10044516&ticaid=160d4


ludzie listy piszą
dostaję ostatnio wiele maili, sam nie wiem dlaczego... Niektóre bardzo miłe, powiedziałbym - eksplozja uczuć, braterstwa i wspólnoty. Reszta - śmieszna, ślepa agresja. Niektórzy ich wysyłacze albo nie uczyli się polskiego, albo mają dysgrafię kliniczną. Każdemu odpisuję, taki mój obowiązek. Chociaż niedługo przyjdzie pewnie czas, by zrobić użytek z Pawłowego cytatu o perłach i... No właśnie.

wywiady, wywiady
dlaczego nie publikuję tu tekstu z dzisiejszej Wyborczej, autorstwa p. Szlachetki? Po pierwsze dlatego, że w tej sprawie medium to jest skompromitowane. Po drugie dlatego, że już pewnie każdy z tekstu jest obryty. Po trzecie dlatego, że opieranie sprawy na rozmowie z "Agatą" jest grubymi nićmi szyte. Dlaczego? Bo za napisanie chociażby tego, że dziecię jest poczęte z kosmitą, Wyborczej nie grozi absolutnie nic. Kto udzielał wywiadu do prasy, wie jak wygląda autoryzacja, jak wygląda sprawa sprostowań. Nie chcę tu szkalować Newsweeka, ale miałem ostatnio przyjemność udzielać wywiadu. Napisano z niego jeden akapit tekstu artykułu. Każde zdanie było po prostu fałszywe. Metodologia polegała na tym, że jedna osoba przeprowadzała wywiad, inna pisała tekst i wkładała mi w usta dziwne słowa, oraz opisywała zamiast rzeczywistości - swoje wrażenia na temat czyjegoś wyobrażenia na temat rzeczywistości. Obawiam się, że to samo mamy tutaj - szczególnie w kontekście oświadczenia dyrektora szpitala. A jeszcze szczególniej - w kontekście ostatniego blamażu z informacją o tym jakoby FBI przerwało współpracę z CBA. Pamiętacie, czy mam przypomnieć?

pieczeniarz?
czekałem na ten zarzut - że robię na całej sprawie kapitał i szukam popularności za wszelką cenę. Powiem więcej - w tajemnicy - to ja zadzwoniłem do Agory z propozycją całej akcji, wynajęliśmy kilku aktorów, a teraz robimy cyrk, bo chcę być w przyszłości prezydentem i przejąć władzę nad światem.

do stałych Czytelników
ja też tęsknię do tego, gdy wrócimy wreszcie do starego, dobrego, leniwego toku rozważań... do atmosfery nieco bardziej kameralnej. Takiej, jaka tu była przed czwartkiem. Do wszystkich nowych z Państwa: proszę zachowywać się tak, jak się Państwo zachowują w gościach. Z taktem.

myśl na dziś
Chcę cię ostrzec przed trudnością, która może się pojawić: chodzi o pokusę zmęczenia, zniechęcenia. – Czyż nie masz jeszcze świeżo w pamięci tamtego życia twojego – bez kierunku, bez celu, bez powabu, a który potem światło Boże i twoje własne oddanie właściwie ukierunkowały i napełniły radością? – Nie bądź tak głupi, ażeby zamienić to obecne życie na tamto.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 286

poniedziałek, 9 czerwca 2008

[9 VI 2008] poniedziałek, św. Efrema

ciąg dalszy i koniec

mam nadzieję, że niniejszym kończymy temat, który ostatnio był wałkowany tu non stop. Chociaż nie jestem pewien - jeszcze dziś rano czytałem świeże komentarze, których autorzy gaworzyli coś o jakichś gwałtach, zboczeńcach... Jak widać, niektórzy nie zauważają, że centrala zmieniła zdanie.

najciekawsze komentarze
wśród całego stosu chamstwa i irracjonalizmu, który przelał się przez bloga, można znaleźć naprawdę ciekawe przykłady błyskotliwej polemiki. Zamieszczam tylko niektóre:

maciek
Jak dla mnie sprawa jest beznadziejna. Artykuł w GW (sobota), który był zmanipulowany, ale przy odrobinie inteligencji można z niego wyciągnąć wszystkie informacje. Winny ksiądz.Na blogu kampania informacyjna, onetowcy nie wierzą, bo to nie w GW i autor nir podaje nazwisk. Ciągle winny ksiądz. Po dwóch dniach GW wycofuje się ze wszystkiego, pisze jak było. Komentarze na gazeta.pl? Ksiądz nie pozwolił zgwałconej 14latce na aborcje.

Radio Erewań nadaje: Czy to prawda, że ksiądz zmuszał do urodzenia zgwałconą przez pedofila 14letnią dziewczynkę? Tak, to prawda, tylko że nie ksiądz, a Wanda Nowicka, nie zmuszał do urodzenia, tylko do zabicia dziecka i nie zgwałconą, tylko dobrowolnie współżyjącą i nie przez pedofila, tylko kolegę z klasy.

Czego jeszcze trzeba?


gregus
moja Mama, ktora przez 2 kadencje byla radna w moim miescie i przez 1 kadencje radna w powiecie na pytanie: "dlaczego juz nie daje wywiadow do lokalnej prasy?" (zadane przeze mnie) odpowiedziala tak: "poniewaz w ciagu kilkunastu lat, tylko raz zacytowali moje slowa nie przekrecajac tresci"

smutna prawda o duzej czesci mediow. zycze sil w calej tej akcji.

wspieram modlitwa

nosorozec (e-mail)

Szanowny Panie Macieju,Trafiłem na Pański blog przez salon24, czytam także Forum Frondy. Dziękuję za informowanie i prostowanie klamstw "GW" w związku z wiadomym artykułem. Jestem wprawdzie osobą niewierzącą, lecz m.in. w kwestii tzw. aborcji moje poglądy zbieżne są z katolicyzmem, dlatego oburza mnie wspólna akcja Federacji Wandy Nowickiej, "Gazety Wyborczej" i np. onetu, gdzie pierwszy raz zobaczyłem chamski tytuł o "robieniu piekła". Efekty widać: na forum gazety.pl skutecznie podjudzeni durnie domagają się przemocy wobec księży i świeckich, życzą gwałtu (!) obrońcom życia; jest także reakcja zadowolonego SLD. Jest to perfidne sianie nienawiści. Warto podążyć tropem powiązań W. Nowickiej z organizacją mającą, jak mi się zdaje, konotacje zgoła eugeniczne.

pozdrawiam

weźcie to pod uwagę

ten komentarz Caroline sprawił mi najwięcej radości. Pani Caroline - widzi Pani, to jest tak: zleciało nam się tu kupę ludzi, którzy nie widzieli świata poza monitorem, którzy kobiety uratowanej od aborcji nie widzieli, która nagle odnajduje siłę i radość z dziecka... Widzi Pani, typowe dzieci luksusu, które przesiadują po kawiarniach i tracą czas w internecie. Chyba mam rację w tym opisie, choć nie roszczę sobie prawa do 100%-wej trafności.

Witam wszystkich!

tak czytam i nie wierze wlasnym oczom. Po pierwsze Macieju Gnyszko chwala i dzieki Ci za to co robisz i obys robil tak dalej. Nie przejmuj sie komentarzami, ktore w swojej zlosci wymyslaja Ci od najgorszych. Przez te wszytskie lata zycia, ktorymi dane mi sie bylo cieszyc doszlam do wniosku, ze niektorzy ludzie po prostu sa slepi. Mow im, tlumacz, podawaj fakty, a oni i tak beda wolec obstawac przy ciemnocie.

Co do sprawy aborcja-ciaza. Sama jestem matka oczekujaca na porod (juz niedlugo- 2 miesiace). I powiem tyle: Kiedy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy (obecnie przebywam w UK) nikt oprocz prolife nie chcial mi pomoc. Poszlam na uniwersytet i pytalam jaka pomoc moga mi ofiarowac. I co uslyszalam? A czy jestes zadowolona z faktu bycia w ciazy? Czy Ty naprawde tego chcesz? Bo wiesz przedszkole drogie, ciezko miejsce dostac, kasy dla Ciebie bidulko nie ma, wiec po co sie meczyc? Przeciez masz jeszcze tyle szans na zajscie w ciazy, ze jak nie teraz to pozniej.

Bylam u lekarza i to samo. Wrecz czulam sie zmuszana do tego zeby zrobic badana na Syndrom Downa i inne schorzenia. Nie chcialam. I juz pani doktor mowila, ze powinnam, bo jak sie cos okaze to moge usunac, a nie dosc ze studentka to jeszcze bede miec chore dziecko.Bylam u prolife. Nic od nich nie chcialam. Nie prosilam o nic. Poszlam tylko porozmawiac i zaproponowac wspolprace. A gdy tylko uslyszeli o tym ze jestem w ciazy to od razu mi gratulowali. I sami wpadli na pomysl ze moge potrzebowac pomocy. Zaraz dali mi adres do siostr, ktore nawet nie zadawaly mi zadnych pytan. Ofiarowaly wszytsko co tylko chcialam. Od reki dostalam nosidelko i wozek maja mi doslac za jakis miesiac.

Obiektywnie patrzac moje dziecko zyje tylko i wylacznie dlatego, ze wygralam walke z ProChoice. Choc od poczatku chcialam urodzic. stawiajac sie na miejscu dziewczyny, ktora nie jest pewna wiem ze usuniecie jest o 100razy latwiejsze i wszyscy do tego namawiaja. Nie uwierzylabym jesli sama bym tego nie doswiadczyla. Od teraz wiem ProChoice i zagorzale "feministki" nigdy Ci nie pomoga. Naklamia, nakrzycza, "zaszczuja"(bo tak sie czulam), ale nie pomoga. I co najwazniejsze nie dadza Ci wyboru (choc jak nazwa wskazuje po to sa). Modlitwa wspieram ta 14-latke. I zycze jej duzo sily, bo wiem ze bedzie jej potrzebowac jesli chce zeby jej dziecko zylo.


o co tak naprawdę chodzi?

bo o co tu tak naprawdę chodzi? O to, że rzeczywistość wygląda tak, jak to przebadała w swoim doktoracie moja koleżanka - znaczna część aborcji jest dokonywana (zarówno w Polsce i Niemczech - badania porównawcze) ze względu na naciski. Znajomych, rodziny. W Niemczech powoli dochodzi do tego, że odbiór społeczny rodziny 2+2 dwa jest taki, jak u nas 2+4 (lub może 2+3 powoli) - patologia. Reasumując - wbrew pozorom, nasze społeczeństwo katolickie nie jest. Jest postkomunistyczne. Zresztą pisałem o tym tutaj setki razy - zanim zacznę czytać głupie komentarze - proszę poczytać w archiwum.

I chodzi o to, by walczyć z tymi, którzy mają bzika - zamiast na pomaganiu kobietom w potrzebie - na punkcie zabijania ich dzieci i wtrącania ich w jeszcze większe problemy.

na przyszłość

niewykluczone, że niedługo dojdzie do aktów przemocy wobec ludzi zaangażowanych po naszej stronie. Nie mogę zdradzać szczegółów (czy jestem przez to niewiarygodny?), ale gdyby coś się stało - będę informował.


myśl na dziś
Kiedy naprawdę zdepczesz własne ja i będziesz żył dla innych, wówczas będziesz odpowiednim narzędziem w rękach Boga. Pan wzywał i wzywa – swoich uczniów, nakazując im: ut eatis! – idźcie szukać wszystkich.

św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 915

niedziela, 8 czerwca 2008

[8 VI 2008] niedziela - prawda wychodzi na jaw

zanim pójdziemy spać
Jak widać, prokuratura z Lublina potwierdziła to, iż ciąża Jowity nie jest wynikiem gwałtu, a innego czynu zabronionego (czyli tego, że dziewczynka ma mniej niż 15 lat, więc choćby dwulatek z nią obcował - będzie to czyn zabroniony w świetle ustawy). Jednym słowem - chyba ci moi informatorzy nie są tacy źli. Zresztą, co tam - ja jestem ich pewny od samego początku.
Proszę wszystkich, którzy obrzucali mnie błotem, by nie lecieli przepraszać kupą, jeno w kolejkę się ustawili. Żartuję - świętą krową nie jestem, ale chlew mi na blogu zrobiliście straszny i niekulturalny i chyba straciliście z oczu to, że obrażacie prywatną osobę, która nie skrywa się za pseudonimami. Pułkownikiem Beckiem nie jestem, tylko skromnym kapralem Gnyszką, ale swój honor mam. Kto chce mi go zwrócić - niech zwraca.
Inna sprawa - skąd się zatem wzięło zeznanie o gwałcie? Jeśli moi informatorzy są całkowicie prawdomówni - za wszystkim stoi Wanda Nowicka i jej towarzyszki z Polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (jak wynika z informacji na ich stronie - finansowanej przez UE oraz ONZ), których pomoc prawna polega na doradzaniu, jak w ramach kompromisu wymóc aborcję kiedy się tylko chce.
Kontynuując wątek tej organizacji, która wielu wydaje się być organizacją przestępczą, jeden z internautów zwrócił mi uwagę na to, że Federacja jest najprawdopodobniej jest filią amerykańskiej Planned Parenthood, która nota bene została ostatnio oskarżona o eksterminację Murzynów (tak się akurat składało, że kobiety które zmuszali do aborcji były czarnego koloru skóry). Organizacja ta wydała pewną broszurę, pt. International Planned Parenthood Federation , A Strategy for Legal Change (1981), której fragment tłumaczenia zacytuję (postaram się dotrzeć do oficjalnej wersji dokumentu, jeśli taki wisi w internecie):
Stowarzyszenie Planowania Rodziny i inne organizacje pozarządowe nie powinny wykorzystywać braku prawa lub istnienia niekorzystnego prawa jako wymówki dla braku działania: działanie poza prawem, a nawet z pogwałceniem jego jest częścią procesu stymulowania zmiany
Jednym słowem - standardowa strategia wolnego marszu.
przypomniało mi się
a mnie się przypomniała piosenka Kazika, pt. Fever, fever, gdzie wieszcz śpiewa w refrenie -
One day
telewizja kłamie
telewizja mnie nie złamie
One day
chwycę cię za rogi
i przygniotę do podłogi...
Niestety, nie mogę znaleźć na YouTube'ie, by wstawić na bloga.
p. Napieralski
tymczasem p. Napieralski powiedział co wiedział i jak zwykle zabrzmiało to fatalnie, bo chciał chyba powiedzieć, że sprawa niezgwałconej 14-latki jest dowodem na to, że Federację należy zdelegalizować.
Widzę, że nie bez kozery niektórzy publicyści brzydko nazywają tow. Napieralskiego, per Napierdniczak. Podobał mi się komentarz jednego z internautów, prywatnie Rycerza Lepanto, do wypowiedzi szefa kolejnego wcielenia PZPR, pisze on tak (czy jeśli nie zdradzę jego personaliów, nie jest on wiarygodny?):
Rozjuszeni lewicowcy wciąż atakują (co w tym konkretnym przypadku należy rozumieć: maskują swą porażkę)
Ciężko się nie zgodzić - to już tylko zasłona dymna i chęć powrotu do telewizora (podobnie jak L. Miller wczoraj chciał na sprawie skręcić lody).
a ja zapraszam
my tu gadu-gadu, a już dziś powinny ukazać się najnowsze Pogadanki Inwestorskie. Mam nadzieję, że się ukażą, bo ostatnio w pewnym rozedrganiu żyłem.
kontekst
a w kontekście ostatnich wydarzeń chyba wymowniej niż do tej pory wygląda bannerek pod każdym moim postem, nieprawdaż?
myśl na dziś

[8 VI 2008] niedziela

niedziela, niedziela
w niedziele zazwyczaj nie ma postów, ale dziś króciutko, w związku z nawałnicą komentarzy - parę uwag.
1/ Przestałem zamierzać odpisać każdemu, bo ponad połowa z Państwa urządza sobie kpinki, nie czytając nawet połowy tego, co zostało napisane. Ja nie mam tyle czasu, by każdemu powtórzyć to, co już i tak kilka razy napisałem. Nie jestem Sokratesem, by z każdym rozmawiać, nie mam na to czasu. Proszę to zrozumieć.
2/ Wiele komentarzy jest po prostu przykrych, a ich autorzy sprawiają wrażenie, jak by przeczytali tylko artykuł p. Chrząstowskiej w GazWyb i ktoś ich przysłał, by mi nawrzucać. Przepraszam bardzo, ale dlaczego tutaj jak mantra powtarzają się jakieś bajki o zaszczuwaniu, kamienowaniu, etc.? Rozumiem że w odniesieniu do Wandy Nowickiej i Federacji, ale do ludzi, którzy podnieśli dziewczynę na duchu ryzykując pobicie ze strony bojówki Federy? Do ludzi, którzy zorganizowali pieniądze, by jej pomóc w przyszłości? Do ludzi, którzy nie oglądając się na własne obowiązki i czas, uratowali dziewczynę od wpadnięcia w głębsze tarapaty? Nie pamiętacie angielskiej artystki, która powiesiła się po aborcji bliźniaków, nakłoniona przez życzliwą rodzinę i ojca dziecka? Też pisałem na blogu, ba! nawet portale podały wiadomość... Wielu mówi w komentarzach zapewnijcie jej pomoc, a nie ją zaszczuwacie. To się właśnie robi - zapewnienie pomocy, tak by mogła w spokoju, nie napastowana przez wściekłą Nowicką, mając wsparcie życzliwych ludzi, zdolnych do każdej pomocy, podjąć decyzję. I taką podjęła - chce rodzić. Wierzcie mi, nikt nie zechciałby rodzić będąc w szoku, napastowany przez Nowicką i matkę, która ma częściowo ograniczone prawa rodzicielskie. Dlatego takiemu człowiekowi trzeba pomóc.
3/ Ludziom, którzy są w sprawę zaangażowani grozi zwyczajne niebezpieczeństwo, dlatego nie można zdradzać ich personaliów. Powiedziałem przecież, że jeśli będzie potrzeba zeznań w prokuraturze - jeśli proces przeciw Nowickiej będzie jawny - wszystkiego się dowiecie. Jeśli się ktoś nie zetknął z Federą, to niech nie żąda cudów i wyjawiania ludzi. Wbrew pozorom, sprawa jest poważna, co uznała zresztą prokuratura, nakazując oddzielenie matki i Nowickiej od dziecka.
4/ Na zakończenie, powiem krótko - nigdy z taką ilością nienawiści wynikającej z braku czytania ze zrozumieniem się nie zetknąłem. Ja wiem - internet gwarantuje anonimowość i każdemu można nawrzucać co się chce. Czytałem już, że wyssałem wszystko z palca, że to, że tamto... Moi drodzy, ja tu występuję pod imieniem i nazwiskiem, które sobie cenię. Nie rzucam słów na wiatr. I Wam też życzę choć trochę odwagi - najpierw do tego, by wyrwać się ze swojej ingorancji, a potem do tego, by polemikę prowadzić jawnie.
5/ Wszystkich stałych, spokojnych czytelników gnyszkobloga zaś - przepraszam za ten najazd. Nie wiem kiedy się skończy. Zobaczymy.
myśli na dziś
Spokój. — Po co się złościć, jeśli przez złość obrażasz Pana Boga, naprzykrzasz się bliźniemu, sam czujesz się źle... a w końcu i tak będziesz musiał się uspokoić?
To, co powiedziałeś przed chwilą, powiedz innym tonem, bez gniewu; i twoja argumentacja nabierze siły, a przede wszystkim nie obrazisz Boga.
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 8, n.

sobota, 7 czerwca 2008

[7 VI 2008] sobota, Gazecinka Wyborcza napisała

No i mamy artykuł o zgwałconej 14-latce.
http://fakty.interia.pl/kraj/news/odmowili-aborcji-zgwalconej-14-latce,1123906
Nie komentuję. Propagandziści.

komentarz

jednak musi powstać na użytek medialnej kontrofensywy. Otóż, artykuł jest w kluczowych kwestiach nieprawdziwy i domniemuję iż powstał na zamówienie Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, co wyjaśni już Rada Etyki Mediów, a nie ja.
Podstawowa teza artykułu jest fałszywa - według kilku poważnych, niezależnych źródeł, z którymi jestem w kontakcie, a które zajmują się sprawą na miejscu i mają kontakt z dziewczynką oraz matką od początku. Otóż, na podstawie wywiadów, które oceniam jako wiarygodne, mogę stwierdzić, że nie jest prawdą iż dziewczynka została zgwałcona, gdyż rozmowy z kilkoma osobami, które mają z nią najbliższy kontakt dowodzą, iż wersja z gwałtem wyszła z inspiracji Wandy Nowickiej z Federacji, która zainspirowała również przewożenie dziewczyny do Warszawy, potem zaproponowała inne kroki (jak np. przewiezienie za granicę) oraz miała obiecać dziewczynce pogodzenie się rodziców, jeśli dokona aborcji.
Jeśli to jest prawdą - a nie mam powodów by sądzić, że nie jest - artykuł jest wierutną bzdurą, świadomie napisaną, lub nie (przyjmijmy, że dziennikarze GW zapałali rzetelnością, tylko przebiegła Wanda Nowicka - gwiazda Wysokich Obcasów - niecnie wprowadziła ich w błąd).
W krzywym zwierciadle przedstawieni zostali zwyczajowo już normalni ludzie nie godzący się na zabijanie innych, ale to mnie już wcale nie dziwi - przyzwyczaiłem się.
W związku z tym, że byłem chyba pierwszy, który o sprawie zaczął pisać publicznie (nie wiem tego do końca) niewykluczone, że zaraz dowiemy się, że jestem zwyrodnialcem, złodziejem, stręczycielem i Bóg wie kim, więc uprzedzam z góry - nie wierzcie.
tu nie chodzi o artykuł
wbrew pozorom, tu nie chodzi o artykuł. To medium jest, jakie jest. Natomiast sprawa toczy się o to, że: są w tym kraju ludzie, którzy mają bzika na punkcie zabijania dzieci i nazywają to bardzo ładnie (prawa reprodukcyjne, pomoc prawna) oraz, że nawet w rodzinie można być zmuszanym do dokonywania aborcji (przez rodzica częściowo pozbawionego praw rodzicielskich).
Jak to napisał ktoś na forum Frondy - (...) matka dziewczyny razem z Nowicką chcą wykosić wnuka.
I to jest straszne.
tata
gdy wczoraj rozmawiałem wzburzony z Tatą, opowiadając mu to, jak rysują się działania Federacji oraz mówiąc o tym, żeby przygotował już trochę pieniędzy dla dziewczynki i jej dziecka, Tata niewzruszenie jadł grejfruta.
- Tata, czy Ci się to mieści w głowie? Przecież to jakieś herody, ludzie którzy wzięli sobie za cel zabić za wszelką cenę dziecko tej dziewczyny! - pytałem zszokowany.
- A czemu tu się dziwić - spokojnie odpowiedział Tata wysysając miąższ - historii się nie uczyłeś? Hitlera nie pamiętasz? Tacy ludzie się zdarzają.

piątek, 6 czerwca 2008

[6 VI 2008] piątek, św. Norberta, biskupa, Annuntio vobis...

ciąg dalszy koszmaru

moje żabki Kochane. Oświadczam, co następuje:

Koszmar okazał się być jeszcze większy!
Do aborcji nie doszło, Jowita zdecydowała, że nie zamierza zabijać dziecka (jej pierwotna decyzja była efektem perfidnego działania pewnych ludzi , o czym napiszę, gdy sprawa się już skończy). Nie mogę sypać szczegółami, ale Wanda Nowicka (ona - jak się okazało - za wszystkim stoi) wraz z matką robią wszystko, by znaleźć Jowitę (nota bene przewiezioną w bezpieczne miejsce) i uprowadzić do Holandii (do której przejazd ma sfinansować Polska Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zbrodnicza organizacja, o której tu już parę razy pisałem).
Módlcie się i pomyślcie o funduszach, bo najprawdopodobniej, trzeba będzie sypnąć groszem na utrzymanie Jowity i dziecka!

udało się

wczoraj, w ciągu dwóch godzin udało mi się powiadomić o sprawie przeszło tysiąc osób. Przypłaciłem czerwonymi oczami. Powiem tyle - człowiek nie wyobraża sobie jak potężnym narzędziem jest internet i co to są te sieci społeczne, o których trąbi prof. Staniszkis. Oj, opiszę to jeszcze kiedyś.

Wanda Nowicka

do Wandy Nowickiej kieruję mały list otwarty, co następuje:

Droga Pani

chciałem poinformować, że gdy sprawa się skończy, zrobię wszystko, co w mojej mocy i przez całe Pani życie będę dążył do tego, by poniosła Pani karę za wielokrotne nakłanianie do popełniania aborcji. Co więcej, będę dążył do delegalizacji Pani Polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, gdyż jest to organizacja zbrodnicza. Krew dzieci, do których zamordowania się Pani przyczyniła woła o pomstę do nieba. Obiecuję modlić się za Pani nawrócenia z drogi ku zatraceniu oraz zrobić wszystko, by ukarać Panią i Pani współpracowników.

myśl na dziś

Szatan — ojciec kłamstwa i ofiara swej pychy — stara się naśladować Boga nawet w sposobie zdobywania zwolenników. Czy zauważyłeś? Tak samo jak Bóg posługuje się ludźmi, by zbawiać dusze i prowadzić je do świętości, szatan posługuje się innymi osobami, aby sparaliżować tę pracę a nawet, by je zgubić. I — nie przerażaj się — w ten sam sposób, jak Jezus szuka jako narzędzi ludzi najbliższych — rodziców, przyjaciół, kolegów itd. — szatan również zamierza często posłużyć się tymi najbardziej ukochanymi istotami, by zaprowadzać zło.

Dlatego, jeżeli więzy krwi zamieniają się w wiązadła, które uniemożliwiają ci kroczenie drogami Bożymi, przetnij je zdecydowanie. I może twoje zdecydowanie odetnie również tych, którzy popadli w matnię Lucyfera.

św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 812

ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO