Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klub frondy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klub frondy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2009

Śmiali się, gdy zaczynaliśmy... teraz zapraszamy Cię na pokład!

Gdy 15 lat temu powstawała Fronda, nikt się nie spodziewał, że będzie to kiedyś jedno z najważniejszych środowisk intelektualnych w Polsce. Nie mówiąc już o tym, że w ogóle przetrwa.

Istniejemy do dzisiaj!

Przez 15 lat udało nam się osiągnąć znacznie więcej, niż prognozowali najwięksi optymiści.

Powstało już ponad 50 numerów kwartalnika Fronda. Nasze środowisko nakręciło ponad 200 filmów dokumentalnych, wydaliśmy blisko 200 książek. Nasze internetowe forum dyskusyjne, Forum Frondy, stało się najważniejszym i najbardziej oryginalnym miejscem konserwatywnej dyskusji w Polsce – to tutaj toczą się bezkompromisowe dyskusje dotyczące rzeczywistości Polski, Świata i Kościoła.

Grzegorz Górny, Paweł Lisicki, Robert Mazurek czy Tomasz Terlikowski – to tylko niektóre z osób, które były związane z naszym środowiskiem.

W listopadzie 2008 roku ruszył nasz nowy projekt internetowy – portal informacyjno-społecznościowy Fronda.pl. W ciągu zaledwie kilku miesięcy zostaliśmy liderem „konserwatywnego internetu” w Polsce i jednym z dwóch największych portali prokościelnych w kraju.

Internauci naprawdę nam zaufali! Jesteśmy nie tylko często odwiedzanym – miesięcznie mamy kilkaset tysięcy wejść i kilka milionów odsłon naszych stron – ale także najczęściej cytowanym konserwatywnym portalem w Polsce.

Choć nasz zespół jest jeszcze młody i nieliczny, regularnie wyprzedzamy mainstreamowe media w docieraniu do informacji. To dzięki naszej aktywności zajmują się tematami, których nie mają ochoty poruszać. Przeprowadzamy akcje społeczne, aktywizujemy ludzi w całym kraju w ramach Terenowych Klubów Frondy, kształcimy elity na Seminariach Fronda.pl – przetaczamy elitom krew, odwojowujemy je dla prawdziwych wartości i dla Pana Boga.

Możemy to wszystko robić, bo zaufało nam już kilkaset osób, które zapewniają nam byt i niezależność – to nasi Klubowicze. Ludzie, który uwierzyli, że może być inaczej. Lepiej.

Klubowicze Frondy wspierają nas regularnie co miesiąc – wpłaty wahają się od 5 zł do 1000 zł! Nasi Klubowicze mieszkają w całej Polsce, ale także w Australii, USA i Kanadzie. To dzięki nim możemy istnieć!

Dzisiaj zwracamy się do Ciebie. Jeśli chcesz współtworzyć nasze dzieło wbrew mainstreamowi, dołącz do nas! Dołącz do ludzi, którzy postanowili wziąć przyszłość swojego kraju i swoich dzieci we własne ręce.

Nie zawiedliśmy przez ostatnie 15 lat – nie zawiedziemy także teraz. Zamknij, oczy… wyobraź sobie przyszłą potęgę tego dzieła!

Jak zostać Klubowiczem Frondy? Wypełnij formularz na: www.fronda.pl/klub_frondapl

Stowarzyszenie Kulturalne "Fronda"

ul. Marszałkowska 55/73 lok. 168

00-676 Warszawa

nr konta: 04 1160 2202 0000 0001 0649 5480

dla wpłat zza granicy:

IBAN : PL04 1160 2202 0000 0001 0649 5480

SWIFT: BIGBPLPWXXX

oraz system PayPal na stronie Klubu!

Jeśli potrzebujesz więcej informacji lub chcesz się z nami skontaktować, napisz do nas koniecznie na adres klub@fronda.pl

Do zobaczenia w Klubie Frondy!





poniedziałek, 15 czerwca 2009

[ważne!] Zamknij oczy... wyobraź sobie...

...że katolicy w Polsce wreszcie mają w swoich rękach kilka potężnych mediów. Nie tylko konsorcjum skupione wokół Radia Maryja, czy samotną wyspą Gościa Niedzielnego oraz setek małych pisemek w nakładzie do 3000 egz., postkatolickim upadającym "Tygodnikiem Powszechnym"... ale coś więcej.
Takie coś właśnie się tworzy! Nieskromnie powiem, że sam to współtworzę :)
Myślę o portalu Fronda.pl - już dziś będącym nr 2 w katolickim internecie (niebawem stuknie 5 000 000 odsłon miesięcznie) i nr 2 w internecie konserwatywnym (po "Rzepie"). W pierwszym mailingu do użytkowników Portalu napisałem, że naszym celem jest stworzenie katolickiego tworu medialnego na wzór Agory SA. Mija właśnie 8. miesiąc działalności... i powoli tak się dzieje! Nie tylko wprowadzamy własne wątki do mainstreamu (w poprzednim miesiącu Fronda.pl była cytowana przez media mainstreamowe ponad 20 razy!), ale robimy newsy i akcje, których nikt inny by nie zrobił, prowadzimy Seminaria Fronda.pl i Terenowe Kluby Frondy (dyskusje odbywają się już w Poznaniu, we Wrocławiu - Częstochowa, Lublin i Kraków są w kolejce do otwarcia). Ostatnio na przykład złożyliśmy wizytę Paradzie Równości. Takich spraw było więcej - kto uważnie śledzi życie medialne w Polsce - na pewno zauważył ;)
Takie rzeczy, jak Fronda.pl czy Radio Maryja oczywiście nie utrzymują się same!
Problem z reklamami wynika z wielu czynników, które coraz lepiej poznaję jako osoba odpowiedzialna za finanse w Portalu (tak, tak, brak poważnych reklam np. w Gościu Niedzielnym to nie tylko wynik "spisku masonów z domów mediowych" ani indolencji działu marketingu GN - recepta jest trudna do wdrożenia, ale mamy plan na zmianę tej sytuacji).
W związku z tym Fronda.pl powstała i jest do kwietnia 2010 roku utrzymywana przez kilku bogatych panów-katolików. Co miesiąc składają się solidarnie na 30 000 zł, które przeznaczane są na utrzymanie Portalu oraz prace rozwojowe (szkolenia dla zespołu, prace nad nowym layoutem i funkcjonalnościami, które będą wdrożone na jesieni!).
Równolegle powstał Klub Frondy, czyli grono obecnie ponad 200 osób, które regularnie wspierają Portal deklarowaną sumą (wpłaty wahają się od 5 do 600 zł miesięcznie!) a w zamian otrzymują potężne bonusy (np. 50% rabatu na książki Frondy!). Dziś oznacza to prawie 13 000 zł miesięcznie! Docelową kwotę (czyli 30 000 zł) chcemy zdobyć przed czasem, tj. do 1 stycznia 2010 (to mój osobisty oraz zawodowy cel ;)).
W związku z tym, że czerwiec wyznacza połowę roku - w tym miesiącu należałoby osiągnąć połowę kwoty, czyli 15 000 zł!
Mam zatem prośbę - jeśli uważasz, że warto by wizja, którą nakreśliłem wyżej się spełniła, jeśli jesteś w stanie wyasygnować miesięcznie cokolwiek na rozwój katolickiego internetu w Polsce - teraz jest na to najlepsza okazja!
- wejdź na podstronę Klubową,
- przejrzyj bonusy, które Ci proponujemy,
- wypełnij formularz zgłoszeniowy deklarując dowolną kwotę!
- potem... usiądź raz jeszcze, zamknij oczy... i pomyśl o 5 innych osobach, które zachęcisz jeszcze dziś (szkoda czasu!) do zrobienia tego samego!
Zachęcam do tego bardzo serdecznie! Znalazłeś/łaś się na tej liście mailowej nie bez kozery - myślę, że Klub Frondy to miejsce dla Ciebie, a że w związku z pracą inżynierską (oddaję ją już za tydzień!) nie mam dużo czasu - poszedł zbiorczy mail :)
Czy 10, 20, 30 zł miesięcznie to dużo na taki cel? Czy dwa piwa, albo duża Latte z CoffeHeaven miesięcznie to dużo na utrzymanie przebojowej katolickiego internetu, która osiąga spektakularne sukcesy?
Myślę, że odpowiedź na to pytanie nie jest trudna, więc pozdrawiam serdecznie, a w razie pytań - służę pomocą :)
Tak - tego maila można forwardować ze skrótami do znajomków :)
P.S. Dane do przelewu od razu wkleję, jeśli ktoś leniwy:
Stowarzyszenie Kulturalne "Fronda"
ul. Marszałkowska 55/73 lok. 168
00-676 Warszawa
Bank Millenium S.A.
04 1160 2202 0000 0001 0649 5480
Maciej Gnyszka

takiego maila dziśżem wystosował do znajomych... to samo chciałem powiedzieć i Gnyszkoczytelnikom! Przy okazji zaś, polecić film:







piątek, 20 lutego 2009

100 dni fronda.pl!


Miło mi poinformować, że wyborny katolicki portal informacyjno-społecznościowy fronda.pl obchodzi swoją studniówkę!
20 lutego mija bowiem 100 dni, odkąd Stowarzyszenie Kulturalne „Fronda” (znane z szerokiej działalności medialnej – programy w TV, filmy, kwartalnik, wydawnictwo) uruchomiło na bazie słynnego i zasłużonego Forum Frondy swój własny Portal.
Przez tak krótki czas fronda.pl zdołała uzyskać budzącą podziw statystykę (codziennie generuje 22 000 odsłon), szybki przyrost nowych użytkowników (ich liczba wzrosła kilkakrotnie do ponad 9 000) oraz wprowadzić do debaty publicznej wiele ciekawych wątków.
Zaraz po debiucie wybuchła sprawa propagandy homoseksualnej w katalogu IKEA (obiła się echem po całym świecie), później głośny skandal w Czechach podczas wizyty przedstawicieli Parlamentu Europejskiego u prezydenta Klausa, który jako pierwsza opisała właśnie fronda.pl, ostatnio z kolei nagłośnienie listu poparcia dla Benedykta XVI oraz setki unikalnych newsów, których na próżno szukać w mediach mainstreamowych.
Portal z wiadomych względów nie jest ulubieńcem reklamodawców, więc utrzymuje się z regularnych wpłat swoich sympatyków. By wspieranie uczynić atrakcyjniejszym, utworzono specjalny Klub Frondy, uczestnictwo w którym zapewnia wiele ciekawych bonusów (od prenumerat, rabatów na książki, po zniżki na reklamę w Portalu). Sądząc po tempie wzrostu Klubu, fronda.pl ma szansę dołączyć za jakiś czas do wciąż nielicznego grona prawdziwie niezależnych mediów utrzymywanych przez własnych użytkowników.
Ciesząc się z dynamicznego rozwoju fronda.pl, pozdrawiam jego Redakcję, szczególnie zaś FFundraising Team, któremu przewodzę... a Czytelników Gnyszkobloga zapraszam do odwiedzania Najlepszego z Portali!

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/02/20-ii-2008-roda.html











poniedziałek, 24 listopada 2008

[24 XI 2008] sadomasochizm nie jest zboczeniem?

fronda działa? Działa, działa...
jak wiadomo – od dwóch tygodni polski internet jest już inny. Najpierw stał się inny w zeszłym roku, wraz z debiutem gnyszkobloga, to jasne, ale teraz stał się jeszcze bardziej inny – wystartował nowy portal frondy. Miło oglądać jego rozwój, czytać niekiedy śmieszne i żartobliwe, innym razem śmiertelnie poważne artykuły młodych redaktorów... miło śledzić ożywione dyskusje na słynnym (FForum), wreszcie – czytać blogi legendarnych użytkowników. Szczególnie, że za niektórymi nickami kryją się naprawdę poważne nazwiska, niekiedy z pierwszych stron gazet – zarówno ogólnopolskich, lokalnych, jak i branżowych. Serwis hula wspaniale, czekałem na ten debiut długo... i się nie zawiodłem!



wspieractwo po raz wtóry
w tym kontekście wraca nam dyskutowany w kontekście pro-life'u w ogólności, a gnyszkobloga w szczególności – temat wspieractwa. Ciekaw jestem, czy użytkownicy – zarówno starzy, jak i nowi, ci nabyci ostatnimi ruchami, debiutem, zeszłotygodniową akcją przeciwko IKEA (promującej w swoim katalogu homoseksualizm) – ciekaw jestem, czy zdadzą sobie sprawę z zależności między tym, że dobre artykuły tworzą ludzie, którzy muszą jeść, oraz tym, że w Polsce nie ma nieskończenie wielu bogatych wujków-katolików a reklamodawcy nie lubią pokazywać się w mediach katolickich.
Ciekaw jestem, czy za rok lub dwa będziemy świadkami spektakularnego upadku a la OZON, bądź Radio Józef... stałe zlecenie ustawione. Zobaczymy co zrobią inni. Czy tym razem pozwolą sobie przestać w końcu narzekać na hegemonię Agory? Portal – jak widać – robi, co może. Stworzony został nawet bardzo atrakcyjny dla potencjalnych wspieraczy – Klub Frondy.


Radio Józef
pouczający jest w tym względzie kazus Radia Józef. Wspaniałe radio, pisałem o nim wielokrotnie – moim zdaniem naprawdę najlepsza stacja w Polsce. Audycje, które fascynują, muzyka, która cieszy, modlitwa, dyskusje, które nie są paplaniną. Radio od roku coraz częściej puszczało między programami lektora dyktującego numer konta, głoszącego hasło „Pomóż nam pomagać innym”, kolejne pomysły na zwiększenie przychodów – pielgrzymki słuchaczy, sklepik w siedzibie redakcji... Radio w końcu zostaje sprzedane Eurozetowi – wówczas w trzy tygodnie słuchacze zadeklarowali i przelali prawie 50% miesięcznego kosztu utrzymania stacji! Można było? Jasne, że tak.
Powiemy sobie - „Radio prosiło nieumiejętnie”. Oczywiście – to jasne w kontekście podejścia do pieniędzy, który prezentują katolicy w Polsce (o czym pisałem właśnie przy okazji wspieractwa) – domyślam się, że Redakcja nie chciała po prostu za bardzo naciskać. Gdyby podali konkretne kwoty, bębnili o tym po każdej audycji, nadali tytuł akcji zbierania pieniędzy – z pewnością efekt byłby lepszy, patrząc na skuteczne modele biznesowe Radia Maryja i SKCh im. Ks. Piotra Skargi. Owszem, parę osób się zawsze obrazi i powie, że co to za Radio, które wciąż każe na siebie płacić, że oni sobie tam pewnie lody kręcą i biznesy chcą na Panu Bogu zrobić. Reszta natomiast otrzyma jasny sygnał - „Ludzie, żeby to dzieło, z którego korzystacie istniało dalej ku pożytkowi Waszemu i innych – musicie płacić!”.
Nie ma co liczyć na reklamy, poza kontekstową (chociaż Google skasował już konto Frondzie, z tego, co mi wiadomo, zobaczymy czy AdKontekst pójdzie tą drogą...). Tutaj pouczający jest zarówno nieboszczek OZON, którego szefowie chodzili po domach mediowych (to takie firmy, którym redakcje zlecają załatwienie reklam w zamian za prowizję) i wszędzie odchodzili z kwitkiem. Po prostu. Gazeta jest katolicka, chłopaki z domów mediowych mają do tego typu rzeczy awersję i po sprawie. Jak jest z „Gościem Niedzielnym”, który ma większą sprzedaż niż „Newsweek” i „Polityka”? Dokładnie tak samo – mimo, że katolicy, to taka sama grupa konsumencka jak inne (jedzą to samo, co inni, budują domy, smarują się kremami, jeżdżą samochodami...) - nikt poza ludwisarzami, wytwórców ornatów i wydawców modlitewników nie zamierza reklamować się w drugim pod względem sprzedaży tygodniku opinii w Polsce. Mimo, że za pół ceny dotarłby do znacznie większej liczby potencjalnych konsumentów, niż reklamując się w „Polityce”.
Może to i lepiej – reklamodawcy nie dyktują tematyki. Ale jeśli tak jest – to zdajmy sobie z tego w końcu sprawę i wspierajmy swojskie przedsięwzięcia!


Święta za pasem
no, kończymy już z tematyką cywilizacyjną! Święta idą – już za okrągły miesiąc będzie Wigilia. Jak wiadomo – Wigilia, to m.in. prezenty. Jeśli wśród Czytelników, lub ich otoczenia są tacy, którzy jeszcze nie poczynili planów zakupowych (taaak – otoczenia także, przecież można im polecić gnyszkobloga w tym zakresie), bądź samych zakupów – zachęcam do lektury mojej „Teorii Kupowania Prezentu”. Prócz tego, by zainspirować jeszcze bardziej, przez najbliższe dwa tygodnie codziennie zamieszczę posta z innym pomysłem prezentowym. To i owo rzuciło mi się w oczy – w sam raz na dwanaście postów!


sadomasochizm
niedawno zostałem zbesztany przez któregoś z Czytelników za to, że przytoczyłem przykład homoseksualisty, który zabił swojego apsztyfikanta i zjadł (to zresztą drugi taki głośny przypadek – poprzedni polegał na tym, że panowie się umówili na wspólne baraszkowanie sadmasochistyczne i końcowe odcięcie członków, zabicie i zjedzenie jednego przez drugiego – to było w Niemczech, jakiś rok, dwa temu). Czytelnik argumentował, że wariaci (czytaj: skrajni sadomasochiści) zdarzają się w każdej „orientacji”. Apeluję zatem, żeby Czytelnik nie jechał do szwedzkiego raju, bo okazuje się, że...
...sadomasochizm nie jest już zboczeniem, podobnie jak transwestytyzm i parę innych. Tak bowiem przegłosowano w Szwecji i zaleca się rozciągnąć ów standard na całą Europę. Autorzy mają nadzieję, że to posunięcie poskutkuje tak, jak analogiczne rozwiązanie w przypadku pederastii. Poniżej skan z Rzeczpospolitej dla tych, którzy myślą, że zwariowałem:


koniec świata?
zacytuję tu rozmowę z moim Proboszczem nt. pierwszych posunięć p. Obamy:
[ks. B.B.] – Ech... do czego to wszystko dąży?
[MG] – No, jak to? Do powtórnego przyjścia w chwale...
[ks. B.B.] - Ja wiem, ale po co to przyspieszać?


Świętymi są ci, co walczą do końca swego życia: ci, którzy zawsze potrafią podnieść się po każdym upadku, by dzielnie iść dalej z pokorą, z miłością, z nadzieją.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 186



ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO