Pokazywanie postów oznaczonych etykietą newsletter integralny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą newsletter integralny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2009

Wakacyjny Plan Czytelniczy 2009 - cz. 1 "Rozwój profesjonalny"

Wakacje – nadeszły!

Jak co roku – nadeszły wreszcie wakacje. Niektórzy być może uważają, iż jest to okazja do odpoczynku i nicnierobienia. Inni z kolei uważają, że teraz najwyższy czas na pozrywanie sobie ścięgien w górach, jeszcze inni – że to unikalna okazja do zepsucia sobie wątroby na koncertach, albo spiłowanie paznokci w pracach polowych. Żadna z tych grup nie ma racji, gdyż wakacje to nic innego, jak zwyczajny czas w cyklu 365-dniowym. Zwyczajny pod tym względem, że także i w jego trakcie głównym celem życia jest to, by człowiek „Pana Boga wielbił i jemu tylko służył”, jak to św. Ignacy z Loyoli pisał.

Ciało

Tak więc – jeśli odpoczywać, to w odpowiedni sposób. Jeśli pracować – także w odpowiedni, a przez cały czas swoje talenty i zdolności należy rozwijać. Jeśli w ciągu roku zaniedbałeś ciało – teraz jest czas na to, by je w końcu poćwiczyć! Rowerek, basenik, bieganko – proszę bardzo, ile wlezie!

Rozum

To jednak nie oznacza, że można zaniedbać intelekt! Jeśli przez cały rok tworzysz strony internetowe – zwróć rozum w jakimś innym kierunku, może np. ku literaturze! Pracujesz jako architekt? Czas najwyższy, byś podszkolił się w językach obych!

Duch

Ale, ale... to z kolei nie oznacza, że należy rozwijać jedynie intelekt, a rozwój ten podporządkować jedynie umiejętnościom przydatnym na rynku. Pamiętaj o duszy! Nie masz w ciągu roku czasu na codzienną Mszę Świętą? Teraz już masz! Narzekałeś przez cały rok, że nie znajdujesz czasu na Różaniec? Pół godziny dziennie od dziś dostajesz gratis! Nie mówiąc o lekturze duchowej, medytacji, czy rekolekcjach...!

Uwaga!

Ten krótki poradniczek piszę z mojej perspektywy – więc jeśli jeszcze nie masz np. łaski wiary, nie przejmuj się! Ten plan i tak jest dla Ciebie, choćbyś obecnie uważał, że te Różańce i Msze, to schiza niedoszłego księdza. Rozwijać należy się integralnie! Poniżej przedstawię swój własny plan na wakacje – mam nadzieję, że Cię zaciekawi!

Przejdźmy do rzeczy...!

Od zeszłego roku nie zmieniło się nic w kwestii dziedzin, które obejmuje Wakacyjny Plan Czytelniczy. Także w tym roku robimy czwórpodział odpowiadający dwóm obszarom, które należy rozwijać (rozum i duch). Lektury dzielimy na: profesjonalne, literatura, rozwój duchowy i światopogląd.


1. Rozwój profesjonalny

Tutaj – muszę się przyznać – lektury już zacząłem! Myślę, że dla większej przejrzystości warto wyróżnić kilka podobszarów! Są to:

1.1. Ogólne

1.1.1. Newsletter Integralny – sobie tego nie polecam, bo to mój wytwór, ale Czytelnikom jak najbardziej! Newsletter ten wychodzi co tydzień i zawiera najciekawsze teksty z różnych dziedzin szeroko pojętego rozwoju profesjonalnego, marketingu, finansów – które napotkałem na własnej drodze i uznałem za potencjalnie inspirujące dla każdego! Teksty przychodzą w formie PDF-a, więc można je sobie wydrukować. Część z nich napisałem sam, ale tylko część.


1.1.2. Plan lotu – to książka, którą czytałem w ferie zimowe. Napisał ją Brian Tracy, do którego przez długi czas miałem wielką rezerwę – wydawał mi się bowiem jednym z tych amerykańskich autorów, których wielu okrzykuje guru i Bóg wie kim, a którzy często później okazują się być byle kim i międlić w swoich publikacjach banały. Lekturę tej książki planuję powtórzyć, zimą pozytywnie wpłynęła na moją opinię o Tracy'm. Dotyczy szeroko pojętego planowania działania, motywacji – jeśli ktoś ma problemy z porządkowaniem działania, szukaniem do niego inspiracji i motywacji – jest to książka dla niego!


1.1.3. Siła woli. Fundament życiowego sukcesu – to również książka z zakresu motywacji, słynnego amerykańskiego ekonomisty. Z tego, co mi wiadomo, wyprowadziła wielu czytelników z zapaści psychicznej po Wielkim Kryzysie w latach dwudziestych ubiegłego stulecia. Ci, którzy działają na rynku wiedzą jak ważna dla – wydawałoby się – tak bezdusznych wskaźników jak PKB, czy bezrobocie, jest właśnie motywacja!


1.2. E-biznes

1.2.1. Zostań SuperPartnerem – to książka, którą zdążyłem już przeczytać w ostatni piątek! Czytelnicy gnyszkobloga oczywiście wiedzą, że e-biznes to moja pasja, więc pewnie nie dziwią się, że ta kategoria znalazła się w Wakacyjnym Planie Czytelniczym. Książkę K. Abramka przeczytałem jednym tchem. Jeśli chodzi o wartość merytoryczną, to muszę przyznać, że wiele rzeczy już znałem, wobec czego książkę traktuję raczej jako inspirację i motywację do działania. Jeśli jednak ktoś chce zapewnić sobie dodatkowe dochody przy okazji rozwijania własnej pasji – z pewnością jest to książka dla niego (poza kultowym i obowiązkowym moim zdaniem E-biznesem jako sposobem na sukces)!


1.2.2. Pierwsze miejsce w wyszukiwarkach – tę książkę właśnie kończę czytać! Mogę tylko powiedzieć, że jest świetna – w zwięzły sposób wyjaśnia teorię i praktykę pozycjonowania w Google'u. Dla każdego adepta e-biznesu temat pozycjonowania, to jedna z kluczowych rzeczy. Ja sam odkładałem ją jak tylko mogłem na później – okazuje się, że to był błąd. Polecam zatem każdemu, kto myśli – podobnie jak wyżej – o czerpaniu coraz większych dochodów z pasji (np. z bloga). Dlaczego to ważne? Uważam bowiem, że człowiek, a katolik w szczególności (szczególnie w obliczu sztucznej finansowej ekspansji lewicy) ma obowiązek powiększać swoje dochody. Ma obowiązek rozwijać się, siać jak najszerzej, i zbierać jak najobficiej. Dlatego w chwili, gdy odpoczywasz po pracy w wakacje... pomyśl o zdobyciu kilku mniejszych, niezależnych źródeł dochodów.


1.2.3. Biuletyn Czas Na E-Biznes – dostaję go od Piotra Majewskiego już od ponad roku. Nie mam czasu czytać na bieżąco, dlatego w wakacje postaram się nadrobić zaległości. Wracając do pierwszej książki, wydaje się, że subskrypcja CNEB może ją z powodzeniem zastąpić, książka jednak jest tańsza.


1.3. Finanse

1.3.1. Inteligentny inwestor – wracam po raz kolejny do „biblii inwestorów giełodywch”, napisanej przez słynnego Benjamina Grahama. Szerzej pisałem o niej już w dziale książka miesiąca na Pogadankach Inwestorskich oraz na specjalnej stronie Procent składany inwestowanie regularne. Więcej napisać się na jej temat nie da – klasyka teorii inwestowania w wartość.


1.3.2. Giełda wolność pieniądze – poradnik spekulanta – książkę Van K. Tharpa kupiłem sobie w zeszłym roku i wciąż nie miałem czasu przeczytać. Przyszedł na nią czas na wakacje – choć prezentuje zupełnie inne podejście od Grahama, sądzę, że warto oba ze sobą skombinować! To też klasyka – ale dla tego podejścia.


resztę dziedzin omówimy jutro - dziś już nie starczy mi czasu!



piątek, 1 maja 2009

[1 V 2009] Bolek na Libertasie oraz wielkie odkrycia

na progu wielkiego odkrycia

ostatnio – w związku z wyzwaniami, które stawia życie zawodowe branży HRwo/PRowej – staje pangnyszka na progu odkrycia socjologicznego oraz rozwiązania dylematu, który przed nim ono stawia. Jego opis i analiza trochę potrwa, a i sama oryginalność może zostać zanegowana, wszak szybko może się okazać, że ktoś już to samo inaczej nazwał i opisał, tak jak to było w przypadku „Eseju o duszy polskiej” Legutki. Warto jednak mieć marzenia, nieprawdaż?

Mateusz dicit

dostałem dziś miłego maila od jednego z Czytelników! Dla dyskrecji cytuję tylko końcówkę, która sprawiła najwięcej autentycznej radości (tym bardziej, że Mateusza znam osobiście od ładnych paru lat):

(...)

Trzymaj się.
M.

P.S. Zrobiłeś niezłą robotę przez te dwa lata. Widzę po sobie. Zaczął
się nowy rozdział, ale na razie potrzymam go jeszcze w sobie.”


Tak sobie myślę, że może warto byłoby zrobić specjalnego posta (np. właśnie na 2-lecie gnyszkobloga), pod którym w komentarzach każdy Czytelnik poproszony zostałby o refleksję na ten temat. Jakoś w komentarzach Czytelnicy są wstrzemięźliwi w tym względzie, ale korespondencja mailowa jest bardzo przyjemna i dowodzi, że warto jednak z Bożą pomocą coś tu od czasu do czasu napisać. Nie tylko jest dla kogo, ale i skutki tego, przynajmniej niekiedy, są dobre! Deo gratias!

rozrost "imperium"

tymczasem właśnie rozrastają nam się internetowe rubieże opanowane przez panagnyszkę. Własny blog, który miał być relacją z pobytu w Monachium tak mnie rozochocił, że ilość stronek, które stworzyłem nie tylko wzrosła, ale i stale rośnie, a nowe pomysły pojawiają się cały czas i w miarę sił są realizowane. W planie na najbliższy czas jest strona domowa z prawdziwego zdarzenia, póki co do grupy poza gnyszkoblogiem należą:

Pogadanki Inwestorskie http://pogadanki-inwestorskie.blogspot.com

Newsletter „Bądź Święty!” http://badz-swiety.blogspot.com

Czytaczka czyta i poleca! http://czytaczka.blogspot.com

E-doładowania http://e-doladowania.blogspot.com

Sekrety Opus Dei http://sekrety-opusdei.blogspot.com


dziś do tej grupy dołącza Newsletter Integralny http://newsletter-integralny.blogspot.com, do którego serdecznie zachęcam! Co będzie? Cotygodniowy e-mail z dwóch kategorii: dusza oraz umysł. Jaki ma cel? Wspieranie integralnego rozwoju człowieka – rozwoju profesjonalnego oraz duchowego. Dla kogo? Dla każdego, kto szuka dróg do bycia lepszym na każdej niwie – zarówno duchowej, jak i zawodowej.


Bolesław strikes back!

tymczasem Declan Ganley strzelił z armatki we własne kolano. Na konwencję Libertasu w Rzymie zaprosił niejakiego Wałęsę. Nie wiem po co, ale wiem już że na Libertas nie zagłosuję. Szczególnie ze względu na unioeuropeizm tej partii (tak, tak, ponoć są eurosceptyczni, a jednak przeszkadza im nie tyle Traktat Lizboński, co sposób jego wprowadzania, a nie sama Unia Europejska w obecnym kształcie i kierunku rozwoju) i śmierdzący skład polskiej frakcji (spady po LPR i Samoobronie). Co pozostaje? UPR oraz Prawica Rzeczypospolitej. W tym temacie zamieszczam także ankietę powyżej.

Swoją drogą to śmieszne, bo sam dostałem zaproszenie do Rzymu na tę konwencję... oj krzyczałby pangnyszka do Bolka na mównicy, krzyczałby... Może jednak szkoda, że nie pojechałem?

dwa filmy obejrzałem!

ostatnio były to: Soviet Story oraz Katyń. Ten pierwszy sprowadzę sobie do domu, polecam kupno każdemu! Film-bomba. „Katyń” w porównaniu z „Generałem Nilem” mimo wszystko jak hamburger w porównaniu ze schabowym Mamy – dobrze smakuje, ale szybko przelatuje przez jelita. Schabowy – i dobrze smakuje, i syci.

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/05/1-v-2008-wspomnienie-w-jzefa.html

myśl na dziś

Jezus, Pan nasz i Wzór, rosnąc i żyjąc jako jeden z nas, ukazuje nam, że ludzki byt – twoje życie – codzienne i zwyczajne zajęcia, mają boski i wieczny sens.

św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 668



ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO