środa, 14 października 2009

[14/15 X 2009] Rzeczpospolita aferalna... czyli cudne plakaty Cudotwórcy

z salonu24.pl:




brawo dla Autora! Więcej tutaj.

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/10/14-x-2008-dzi-foto-wspomnienie-wielu.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/10/pornoulotki-od-pewnego-czasu-wraz-z.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/10/15-x-2008-roda-w-teresy-z-avila-w-czyje.html

myśl na dziś

Nie wystarczy być dobrym: trzeba na takiego wyglądać. Co byś powiedział o krzaku róż, który dawałby wyłącznie kolce?
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 735



1 komentarz:

Atanazy pisze...

Elo, elo, lipy zero!

A ja się do niedawna dziwiłem, że blaszkersi, czyli blaszkowe ziomy do polityki podchodzą z grande dystansem, a miast trosk wolą delektować się złocistą oranżadą.

Kibice zachęcają, by kochać Polski Związek Pojebów i Niedojebów, bojkotują, by od Letniego "Nie zabieram głosu w senacie" Grzesia usłyszeć, że to nie bojkot, ale nieprzychylna aura (swoją drogą widać, że to czerwony, skoro znaków Nieba nie potrafi odczytać czy też je lekceważy).

Kamiński przepycha się z z rodzimą "sycylią", a ochlej, czyli ochlos, czyli tłum, jakby spity nadmiarem informacji, przy jednoczesnym niedoborze tych sensownych, bładzi po omacku i ekscytuje się tym całym politycznym chlewem.

To już lepiej robić swoje, po Bożemu, nie afiszując się (tak, Panie Gnyszka, warto rzyć (mieć) w ukryciu). A zarobione wwydawać na złocistą oranżadę, wszak w 2012 i tak nastąpi koniec świata. A jesli nie, to i tak nastąpi, bo po "sukcesie" teamu Stefano Mayo 30 kilku milionom kibiców pozostanie już tylko kula w łeb lub skok na (podminowany) kiosk.

Gnysz heil!

ciekawostki: