czwartek, 25 czerwca 2009

[25 VI 2009] już jutro wielki kambek Gnyszkobloga!

łał!
Ostatni normalny post (poza interludium z pociągu) nie mieści się nawet na stronie głównej Gnyszkobloga i powstać musiał miesiąc temu! Jest to istna granda! Nic to - już jutro wyjeżdżam z powrotem do Wrocławia, więc długą jazdę w pociągu poświęcę, m.in. na piśmiennictwo!

polecam, oj, polecam!
kilka rzeczy polecam!
Primo - kliknięcie w trzy bannerki widoczne poniżej i wykonanie konkretnych akcji - w przypadku ostatnich dwóch - zapisanie się na ciekawe newsletterki!
Secundo - przymierzenie się do stworzenia własnego Wakacyjnego Planu Czytelniczego! Własne typy na te wakacje podam niebawem!
Tertio - rozważenie, skoro kolejny raz okazuje się, że na wakacje jest mniej, niż byśmy chcieli... czy aby nie czas najwyższy zacząć oszczędzać. O tym, że owszem - najwyższy, jestem przekonany i dlatego polecam swój własny tekst nt. procenta składanego.
Quadro - rozważenie, czy nie czas najwyższy przyłączyć się do czerwcowej ofensywy portalu Fronda.pl! Podobnie jak poprzednio - chyba jednak najwyższy!

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/25-vi-2008-roda-dzie-po-narodzeniu-w.html

myśl na dziś
Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało.— Rogate ergo! — Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Modlitwa jest środkiem najskuteczniejszym dla zdobywania ludzi.
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 800



6 komentarzy:

Atanazy pisze...

Pan Gnyszka is back, how sweet, czyli będzie się działo.

@Pan Gnyszka
polecam, oj, polecam!
kilka rzeczy polecam!


Skoro mamy taki Wersal, to i ja pozwolę se, czyli sobie, miłą (bo krótką) lekturę polecić:

Bajka o tym, jak Mistrzowi świnie podkładano. Nihil novi, myślisz, Gnyszczytelniku zacny? Niby masz rację, bo i Wrocek Unii Leszno warchlaka podrzucił. Lecz ta fabula nie o byle jakiej traktuje świni, lecz o świni z "gatunku" SLD (skrót nazwy partii Super Luzaków i Dup). Oj tak, bajka jest o tym, jak Mistrzowi koledzy kolegów podkładali, a wszystko wpisane w "etos" SLD.

Vide:
http://senyszyn.blog.onet.pl/STARA-SLABOSC-WRONOWSKIEJ-ANON,2,ID381749237,n

Maciej Gnyszka pisze...

dlatego też - biorąc i Atanaza i Senyszynowo pod uwagie, polecamy y zalecamy toto: http://www.zlotemysli.pl/ekonomiczna,1/publication/show/6286/Blogi-od-A-do-slawy-i-pieniedzy.html

Atanazy pisze...

Panie Gnyszka,

zacnyś Pan, ale doprawdy wielgie Ladaco. Sam Sokratunio mógłby się od Pana uczyć.

Lekturka może i dobra dla takiego leszcza (barowego, ofkors) jak ja, ale nie dla ludzi z wyższej półki. Sukces profanki z Senyszynowa (i.e. prof. Senyszyn) nie wiąże się z przeczytanymi mądrymi księgami, ale z faktem, że laska ma cojones grandes (mas grandes niż niejeden polski macho).

Oj tak, Panie Gnyszka, komercyjny sukces zapewnić mogą tylko cojones grandes, co najmniej tak grande, jak pańskie, a najlepiej a la profanka z Senyszynowa.

Ale szydź se Pan z maluczkich do woli,
pańskie szyderstwo wcale nie boli.
(No dobra, przyznaję, boli.)

Sara pisze...

Panie Gnyszka! Wtóruję Kol. Atanazemu w przyznawaniu Panu określeń pejoratywnych typu Ladaco, gdyż cały dzień wczoraj czekałam na notkę porządną od początku do końca i ona się nie pojawiła! Oszust i ladaco! Doprawdy :D

Maciej Gnyszka pisze...

wiem, wiem... przez pociung poczytałem jak ta lala, potem jak do Oleńki zjechałech, to cały dzień przedrzemałem jak świniaczek :) Poprawię się i dziś będzie! :)

Atanazy pisze...

Witkacy Panie Gnyszka i zacni Gnyszczytelnicy!


De tacentibus nihil nisi bene.

Skoro tak, to po cóż piszę?

Ano po to, by Pan "Ladaco" Gnyszka, wiedział, że Tazio patrzy i, podobnie jak Zacna Pani Sara (Pani raczy wybaczyć, żem tam kiedyś po imieniu raczył, nie będąc przecież przedstawionym. [Fa pa], jak mawia Ęndrju "Solaris" Lepper), się niecierpliwi.

Pacta servanda sunt, Panie Gnyszka.

@Pan gnyszka
przedrzemałem jak świniaczek :)

Ku przestrodze.
Panie Gnyszka, z tym "świniaczeniem", i.e. powielaniem zachowań typowych dla świni, to Pan lepiej uważaj. Ani się obejrzysz, a będziesz Pan się nadawał tylko do partii Super Luzaków i Dup. Tzw. działania "na świnię" są nie tylko w etos SLD wpisane, ale to swoiste conditio sine qua non bycia "dobrym" fallusem partii.

ciekawostki: