sobota, 20 czerwca 2009

[20 VI 2009] jak to Leszek Balcerowicz ekonomistą został!

projekt inżynierski...

oddany do druku! Już niedługo wrócę do normalnego blogowania! Na razie jednak padam ze zmęczenia. Ale widzę, że Atanazy w komentarzach robi 300% normy, więc nie narzekacie na brak lektury!

jak to Leszek Balcerowicz ekonomistą został!
świetny film!


a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/20-vi-2008-pitek-der-dziennik-aborcza.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/06/20-vi-2008-pitek-tajemnice-bolesne.html

myśl na dziś
Realizujesz wymagający plan życiowy: Wstajesz wcześnie rano, poświęcasz jakiś czas na modlitwę, przystępujesz do sakramentów świętych, pracujesz lub uczysz się wiele, jesteś wstrzemięźliwy, umartwiasz się... A mimo to czujesz, że czegoś ci brakuje! Rozważ w swoim dialogu z Bogiem te uwagi: Ponieważ świętość — a ściślej: walka o nią — jest pełnią miłości, winieneś zbadać, jak wygląda twoja miłość do Boga i — ze względu na Niego — miłość do innych ludzi. Może wówczas odkryjesz wielkie wady, ukryte w twej duszy, z którymi nigdy nie walczyłeś: Nie jesteś dobrym synem, dobrym bratem, dobrym przyjacielem, dobrym kolegą. A ponieważ kochasz w nieuporządkowany sposób "swoją świętość", jesteś zazdrosny wobec innych. "Poświęcasz się" dla wielu "osobistych" spraw: dlatego jesteś przywiązany do swego ja, do swej osoby, i w gruncie rzeczy nie żyjesz ani dla Boga, ani dla innych; jedynie dla siebie.
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 739



3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jeśli dobrze pamiętam, a widziałem ten "zwiatun" dość niedawno, to był Pangnyszka uprzejmy spalić pointę tytułem blogowpisu :)

k.j.

Atanazy pisze...

Hola rola!
Czyli siemka ludziska na zewnątrz!

@anonimowy
pointę

???
O co, krzywa, biega?
Może ktoś wyjaśnić?

Anonimie, czy na pewno stosujesz właściwy prefiks do wyrazu "int"?
Nie powinno być przypadkiem "for" zamiast "po"?
Się o forincie słyszało to i owo.
O poincie zaś nic:(
A może bawisz się Pan(i) w gierki słowne, a "point" to "po" + "forint", czyli "po forincie"?
Albo inaczej, point jako "po" + "inch", czyli "po calu".
W każdym razie do zrozumienia Pan(i) wypowiedzi wciąż daleko:(

@Pan Gnyszka
Ale widzę, że Atanazy w komentarzach robi 300% normy, więc nie narzekacie na brak lektury!

Very funny, Panie Gnyszka, boki zrywać. Bujać to my, a nie nas.
Zacni (epitet stały) Gnyszczytelnicy, jak nazwa wskazuje, są tu, by "czytać Gnyszkę". I co to niby za zamiana?
Siekierka na kijek?

Aha, skoro już Pan tu jesteś, Panie Gnyszka, to możesz mi Pan wyjaśnić, o co Gallowi biega z tym "pointem"? Z Kilimandżaro dziękuję.

Dobrej nocy.
A jakby się komuś przysnił akt (homo)seksualny, bez obaw, przecież nie ma 100% hetero czy tam innych homo (tudzież zoonekro).
Zero lipy;)

Anonimowy pisze...

Nie rozumie, czego kolega nie rozumie...

Za słownikiem języka polskiego pointa

http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2573030

jest to to, co szary człowiek zwykł wymawiać płęta, czyli po polsku, jak ktoś woli - skwitowanie.

uszanowanie
k.j. (ze Sz.)

ps. Anonimowo, bo nie pamietam swojego hasła. Tzn ja pamietam, ale google twierdzi, ze źle pamietam.

ciekawostki: