wtorek, 7 kwietnia 2009

Do czego dąży Francja i dlaczego do katastrofy?

catastrophe!
Obejrzałem właśnie film nagrany przez kamerę w paryskim autobusie - o sprawie dowiedziałem się z newsa na Fronda.pl.
Niestety, cenzorzy z youtube już go zdjęli - nie mogę więc go tu wstawić, film mozna jednak obejrzeć tutaj.
Sytuacja wygląda tak: w autobusie stoi sobie młody chłopak, którego zaczyna zaczepiać jeden z emigrantów. Chłopak go odpycha, kradną mu portfel... i zaczyna się jatka. Kilkunastu emigrantów dosłownie rozpieprza skład całego autobusu, ludzie wieją, niektórzy niemrawo chcą bronić kopanego na podłodze chłopaka, emigranci każdemu dają po ryju, wrzeszczą "ty gówniany Francuzie". Szok. Po prostu szok. Chłopak doczłapuje się do kierowcy, ten nie otwiera nawet drzwi, dzwoni chyba po policję, znów wpadają Arabowie i okładają tego pierwszego bez żenady pięściami...
Świat, który znamy, właśnie się skończył. Proponuję to solidnie rozważyć... dzisiejszy wpis - będzie wieczorkiem - miałem temu właśnie poświęcić, temu co robić... po filmie widzę, że na ten temat pisać należy - tak jak to zrobiła Oriana Fallaci, której Wściekłość i dumę należy bezwzględnie polecić!




4 komentarze:

Ubu Rex pisze...

Bo Polak Polakowi by tego NIIIIGDY nie zrobił ;) Jeden przypadek być może z wielu. Ale czy to naprawdę chodzi o konflikt rasowy czy może raczej to po prostu ludzie ze slumsów u nas w Polsce nazywający się dresiarzami i robiącymi to samo?

tomek pisze...

Tak po prostu beż żenady to u nas się nie zdarzy. A jak już bójka trwa i kierowca drzwi otworzy to chłopaki uciekają. Nie są na tyle bezczelni żeby wracać.
Poza tym to nie jest przecież jedyny przypadek. A przedmieścia francuskie parę latek temu pamiętacie? Nie kojarzę żeby koledzy z Pragi takie rzeczy wyrabiali. Najbardziej po drodze jest naszym górnikom - ale w porównaniu i oni wypadają słabo.

Maxciek pisze...

http://grono.net/forum/post/reply_form/207878193/

Anonimowy pisze...

przypuszczam, że organizowanie się w grupy oporu nie jest możliwe. Zaraz okaże się, że nic nie da się zrobić bez pomocy urzędu, bez procedur urzędowych, etc. - jak chcesz tego uniknąć, toś element wywrotowy, faszysta, antysemita. Antysemitów trzeba niszczyć, to chyba jasne.
Co innego jakaś bolszewia - jak GreenPeace - ci mogą zawsze liczyć na życzliwość a co najmniej życzliwą neutralność jaśnie państwa czynowników.
Nie jest to sytuacja bez wyjścia - tylko należy zorganizować środowisko a nie grupę. Coś na kształt AlKaidy - nie łączy ich struktura, więc nie można jej rozbić ani zinfiltrować. Nie można też mieć stałego finansowania, więc trzeba finansować pojedyncze akcje - ale też żaden skarbnik nie zdefrauduje kasy, żaden aparatczyk nie zażąda podwyżki, żaden stróż nie wpuści włamywaczy do lokalu organizacji, itd.
PiotrG

ciekawostki: