Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gość niedzielny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gość niedzielny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 września 2009

[29 IX 2009] Alicja Tysiąc u Tomasza Lisa - wnikliwy komentarz

obserwacje
byłem ciekaw tego programu, więc usiadłem ci ja sobie przed telewizorkiem z notatnikiem i notowałem. Oto, co mię z tego wyszło. W studiu skład: Alicja Tysiąc i Bogumił Łoziński na widowni, Kazimiera Szczuka i Ryszard Kalisz contra Bolesław Piecha i Zbigniew Girzyński.

Alicja Tysiąc
obsadzona z obu stron towarzyszkami z Polskiej Federacji na rzecz Kobiet i Glanowania Rodziny - Myszoszczurem oraz tą drugą, od pigułek, która była wczoraj z Olimpią Jabłońską w TVN24. Panie Gruszka - co Pan pitolisz, jaki Myszoszczur? Ano, chodzi o niejaką Ewę Dąbrowską-Szulc, która wsławiła się w internecie wygadywaniem banialuk w starciu z Korwinem w Superstacji. Właśnie w komentarzach do tych nagrań (poniżej) - została okrzyknięta Myszoszczurem (z racji fryzury zapewne).



Alicja Tysiąc stwierdziła, że słowa z Gościa Niedzielnego ją bolały i bolą do dziś. Cóż, kwestia wrażliwości. Później stwierdziła, że nie wolno mówić o niej w kontekście aborcji używając jej nazwiska (ciekawe...). Najśmieszniejsza była sytuacja, w której przerwała wypowiedź Bogumiła Łozińskiego, twierdząc że to on uważa, że aborcja jest zabójstwem, a ona inaczej, i wobec tego, że ona ma swoje zdanie, to prosi, by Łoziński je... tutaj się zapowietrzyła, bo nie było wiadomo co Łoziński ma robić z jej zdaniem i tylko nerwowo rozejrzała się po swoich kompankach, by coś podpowiedziały! Niestety, ani Myszoszczur, ani ta od kondomów nic nie wymyśliły i nie powiedziały na ucho...
Ogólne wrażenie - biedna kobieta, którą feminazistki wykorzystują podobnie jak tzw. Agatę. W studiu rzecz wyglądała, jakby przyjechało dwóch pielęgniarzy z pacjentem, albo dwóch gangsterów z zakładnikiem, który ma gadać, co mu każą. Żenada.

Kalisz i Szczuka
tutaj miła niespodzianka - obojgu miglancom puściły nerwy i skakali jak poparzeni. Szczuka biła rekordy zwykłego chamstwa przedrzeźniając Girzyńskiego, jechała po bandzie na antyklerykalizmie, lansując przy okazji bajkę o biednej Alicji, która zgłosiła się do Federy po to, by w jej skrzydłach obronić się przed potęgą czarnych, którzy ją chcieli wymłócić.
Pornogrubas zaś Kalisz najpierw twierdził, ze GN twierdził, że Alicja zabiła dziecko, na co mu pięknie Piecha odparował, że nie dziwi się, że nie wie co pisze GN, skoro jako komunista takiej gazety nie czyta. Później próbował błysnąć znajomością łaciny, ale nie wyszło, bo tę kwestię można skwitować pytaniem: Eeee... i co z tego?
Na koniec zaś Kalisz powiedział, że Kościół ma szerzyć miłość, a nie nienawiść. Wobec czego - podobnie jak prof. Krzemińskiemu - odpowiadam y prostuję. Otóż, drogi mój utrzymanku sejmowy, pośle Kaliszu, Kościół ma szerzyć doktrynę, naukę Chrystusa, rzucić ogień na ziemię. A miłość - prawdziwa - jest tego skutkiem. Kościół nie jest po to, drogi teoretyku katolicyzmu z PZPR, by Ci było miło. Jest po to, byś mógł się wreszcie nawrócić i pozostawić po sobie coś więcej, niż kupa nawozu w zbutwiałej trumnie.

Piecha i Girzyński
cóż, mimo że PiSiaki - panowie pojechali świetnie. Do jazdy byli dobrze przygotowani merytorycznie, ton wypowiedzi był spokojny. Piecha rozpoczął wręcz operowo. Girzyński trochę za bardzo się burmuszył (nie ta mimika, Panie kochany!). Girzyński kilka razy ładnie pointował - mówiąc o córce Alicji Tysiąc, że kiedyś przeczyta wywiad, w którym Tysiącowa mówi, że gdyby miała wtedy 5 tysiaków, to Julki by nie było oraz punktując brednie Szczuki na temat edukacji seksualnej (swoją drogą - ta pani twierdzi, że da się leczyć pożar benzyną!) pytaniem - Skąd pani to wsyzstko wie? na które odpowiedziała zirytowana, przedrzeźniając Ze statystyk.
Reasumując - brawo dla panów. Kochanica Marii Janion (bo tak wieść gminna głosi, że pani Kazia utrzymuje intymne stosunki ze swoją marszandką) się skompromitowała do szczętu.

Myszoszczur
w pewnym momencie próbował błysnąć, ale nie wyszło (czyżby nie mogła się pozbierać po masakrze poczynionej przez Korwina?). Otóż, powiedziała, że jest grupa ludzi w Kościele, która myśli inaczej - Kafliks pro czojs.
Mam takie pytanie? Inaczej, niż kto myśli ta grupa? Niż Kościół - brzmi odpowiedź. To nie są katolicy, tak jak demokracja socjalistyczna nie była demokracją.

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/09/29-ix-2008-poniedziaek-wito-witych.html

myśl na dziś
Jesteś letni, jeśli leniwie i niechętnie wypełniasz to, co odnosi się do Pana; jeśli z wyrachowaniem i „chytrością” starasz się ograniczyć swe obowiązki; jeśli myślisz tylko o sobie i o własnej wygodzie; jeśli twoje rozmowy są czcze i próżne; jeśli nie czujesz wstrętu do grzechów powszednich; jeśli działasz jedynie z ludzkich pobudek.
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 331



czwartek, 24 września 2009

[24 IX 2009] Legion, czyli Tysiąc... gniew narasta.

Legion, czyli Tysiąc

no i stało się! Sąd w Katowicach stanął na głowie i całą tę dezynwolturę podziwia obecnie cała Polska. Nie zamierzam komentować wyroku w szczegółach, bo zrobili to za mnie zarówno Tomasz Terlikowski, jak i pani Wudarczyk z bardzo błyskotliwymi panami: Przemysławem Babiarzem i Łukaszem Warzechą. Cóż Gnyszkoblog może na to powiedzieć?
Niewiele. Poza kilkoma uwagami natury ogólnej.

media
Po pierwsze, bardzo się cieszę, że zaszła pewna zmiana od czasów słynnej tzw. sprawy Agaty, w której sam brałem udział. Nie chodzi bynajmniej o to, że Biskupi się obudzili, ani nawet o to, że środowiska prolajferskie się obudziły – do tego jeszcze nie doszło. Chodzi mi o jakościową zmianę w sferze medialnej. Tak, myślę m.in. o Fronda.pl, bynajmniej nie dlatego, że odpowiadam za finansowe filary tego przedsięwzięcia. Myślę tu o tak kosmetycznej, ale mimo to fundamentalnej zmianie jaką jest powstanie miejsca i sformalizowanego środowiska, z którego można koordynować reakcję. Jest takie miejsce przy Marszałkowskiej w Warszawie, gdzie poprzednio mógł zawitać wygoniony z UKSW dr Cameron, gdzie teraz może przyjść np. Przemysław Babiarz i nagrać bez żenady to, co uważa na temat sprawy p. Tysiąc. Nie tylko nagrać, ale i być pewnym, że nagranie obejrzy minimum kilkanaście tysięcy internautów w ciągu kilku dni. Tzw. prawica nie jest już skazana ani na Pałac Biskupi, który – jako symbol – z różnych względów w ciągu ostatnich 20 lat nie dawał gwarancji na przeforsowanie odpowiednich kroków, ani na Siedzibę Partii, której liderzy – także z różnych względów – nie chcą, lub nie mogą pozwolić na podejmowanie odpowiednich kroków. Jest miejsce gdzie ludzie mogą się w krytycznej chwili zebrać, porozmawiać na temat taktyki. Są ludzie, którzy zawodowo zajmują się właśnie takimi sprawami – i nie są wolontariuszami, dzięki Klubowiczom Frondy.
Dotychczas, by zacytować w innym kontekście felieton Stanisława Michalkiewicza z ostatniego Najwyższego Czasu!, zostawaliśmy z fiutem w garści. Dziś sytuacja jest inna – mamy zaplecze, nie musimy się bać. Nasz głos jest słyszalny, Portal oficjalnie jest cytowany kilkanaście razy każdego miesiąca. Gdy przypominam sobie chaotyczną bieganinę z czasów sprawy Agaty, cieszę się że ta sytuacja tak szybko się polepszyła! Oczywiście nie całkiem, do obudzenia zostali jeszcze biskupi i środowiska prolajf oddające się jak zwykle swoim ulubionym zajęciom, czyli pisaniem listów protestacyjnych i wydawaniem broszur, które czytają sami.

ferment
A więc zmiana w obszarze mediów. Po drugie, chciałem zauważyć jej pochodną – zmianę mainstreamu i oddziaływanie na postawę innych środowisk. Nie mogę tu mówić o szczegółach, bo nie o wszystkim mówić należy, ale kto widział do tej pory Przemysława Babiarza, który otwartym tekstem mówi o aborcji? Kto ma oczy, niechaj patrzy, a kto uszy – niechaj słucha. Ogłaszam, że zaistniał nam jakiś czas temu ferment – ciągle rosnący.

co jeszcze?
Poza tym, należy stwierdzić, że uważamy, iż aborcja zawsze jest morderstwem niewinnego człowieka i tak samo byłoby w sytuacji, gdyby Alicja Tysiąc dokonała aborcji na 8-letniej obecnie Julce. Julka również zostałaby zamordowana, a p. Alicja Tysiąc stałaby się w ten sposób morderczynią. Dane autora do wglądu.

dziecko
w tym wszystkim zaś największe współczucie należy się Julce, tj. niedoszłej ofierze swojej mamy. Mocno obawiam się, czy nie jest aby obiektem uwag, szeptów i żartów ze strony swoich kolegów i koleżanek z podstawówki. No, ale – gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą, wie o tym dobrze tow. Tysiącowa, oraz jej protektorki z Federacji Na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz Racji Polskiej Lewicy.
Kyrie eleison...

prześladowania
tym samym ks. Marek Gancarczyk dołącza do panteonu katolickich męczenników Ubekistanu, a więc do Asi Najfeld, Wojciecha Cejrowskiego, Tomasza Terlikowskiego, którzy albo mieli, albo dopiero mają procesy dotyczące czy to twierdzeń nt. homoseksualizmu, jak aborcji.
Kto ma oczy, niechaj je otwiera i chwyta za broń, albo przynajmniej o tym mówi. Ciekaw jestem do czego się jeszcze państwo polskie posunie, bym uznał, że jestem w sumieniu zobowiązany nie finansować go podatkami.

rękopisy nie płoną
mam nadzieję, że i na ten temat powstanie książka, tak jak poprzednio kontrksiążka Frondy na temat Jedwabnego, czy Agata. Anatomia manipulacji. Z tą ostatnią wiąże się ciekawa historia – otóż, słyszałem, że do Wydawnictwa FRONDA PL Sp. z o.o. wpłynęło pismo, w którym Matka tzw. Agaty, grożąc procesem proponuje albo wycofanie nakładu ze sprzedaży, albo podział zysków. Ekhm... pecunia non olet, tak to szło?
Tak, czy siak – warto te historie opisywać i przekazać potomnym. Niech nazwiska bohaterów i szwarccharakterów będą powszechnie znane.

bez wolności słowa...
...Polak – pies Pawłowa. Pamiętają tę akcję z czasów rządów PiSiaków? Organizowała ją Gejzeta Aborcza wraz z okolicami, chodziło o obronę wolności słowa przed zimnym strategiem, cynicznym demiurgiem Jarosławem Kaczyńskim. Drodzy Michnicy, błagam, ratujcie wolność słowa przed Alicją Tysiąc, ps. 30 000 (przydomków p. Alicji napowstawało w ostatnim czasie rzeczywiście sporo, no ale tak to już jest – p. Babiarz wytłumaczył to metaforą fangi w kinola...)!

grafika
podobnie jak w przypadku sprawy Agaty, tak i w tym – internauci rozpoczęli twórczość! Poniżej dwie grafiki na temat sprawy Alicja Tysiąc vs. ks. Marek Gancarczyk.




myśl na dziś
Oprócz Swojej łaski obfitej i skutecznej, Pan dał ci głowę, ręce, zdolności umysłowe, by twoje talenty przynosiły owce. Bóg pragnie czynić ciągłe cuda – wskrzeszać martwych, przywracać słuch głuchym, wzrok ślepym, możliwości chodzenia kalekim... – poprzez twoje uświęcanie pracy zawodowej, która zamienia się w całopalną ofiarę miłą Bogu i użyteczną dla dusz.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 984



poniedziałek, 8 grudnia 2008

[8 XII 2008] Niepokalane Poczęcie NMP, a Vaclav Klaus jest wpieniony!!!

Vaclav Klaus wpieniony
ja wiem, że Bismarck powiedział, że ludzie – by spać spokojnie – wolą nie wiedzieć jak robi się dwie rzeczy: kiełbasa i polityka. Ja wiem, że niektórzy poczuli niesmak po obejrzeniu „taśm Begerowej”, inni z drżeniem serca i gulą w gardle słuchali posiedzeń sejmowych komisji śledczych... ale to powinno zwalić z nóg niejednego konesera polityki!
Otóż, Vaclav Klaus pozapraszał różnych oficjeli związanych z eurosojuzem do Pragi na ploty. Ot, zwykłe polityczne konsultacje. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby Cohn-Bendit (znany europejski pedofil, przywódca rozpierduchy A.D. 1968) i jego funfle z Parlamentu Europejskiego nie robili z Gospodarza idioty i nie pouczali w chamski sposób o tym, co ma robić. Jeśli niektórzy Czytelnicy gnyszkobloga żywią jeszcze nadzieję, że biurokraci z Brukseli to inny sort człowieka, niż ci nadwiślańscy... jeśli myśleli, że ideologia europejska, to szczytowe osiągnięcie ludzkiego ducha i intelektu... niech poczytają zapis rozmowy z zamku na Hradczanach. Przy okazji podziękowania dla redaktorów z fronda.pl, który to wszystko przetłumaczyli!
44 ruszyło!
nie wszyscy być może zauważyli, ale wyszedł pierwszy numer pisma „44”, czyli periodyku stworzonego przez poprzednią redakcję kwartalnika FRONDA (samą frondę we Frondzie pominiemy tu litościwym milczeniem). Zamówiłem już swój egzemplarz, czekam aż przyjdzie, ale już po oglądzie szaty graficznej i świadomości tego, na co chłopaków stać – muszę polecić!
W ogóle, to trzeba powiedzieć, że obradza nam ostatnio po prawej stronie w środowiska i tytuły. Poza Imperium Sakiewiczanum (jeśli to prawica), właśnie FRONDA, potem Teologia Polityczna – wreszcie 44. To dobrze – zaplecze intelektualne jest potrzebne. Bylebyśmy się tylko nie zadyskutowali, nie zasiedzieli na kanapach, ani nie utopili w kawie!

negatywizm
jednej rzeczy należy się obawiać, na którą zwrócił mi uwagę „Gość Niedzielny”. Jest nią negatywizm, czyli przywiązanie do wroga, jako głównego czynnika konstytuującego świadomość, czy poczucie wspólnoty. To bardzo realne zagrożenie – szczególnie w dzisiejszym czasie, czasie defensywy, albo ataku z pozycji defensywnej. Myślałem już o tym wcześniej, parę lat temu w rozmowie z kolegą wyraziłem ten pogląd po raz pierwszy – nie wierzę żadnemu konserwatyście, czy niekonserwatyście, szczególnie temu pierwszemu, co do swoich tez na temat Kościoła, czy Wiary, jeśli nie jest w stanie chodzić codziennie na Mszę, nudzi się na Adoracji, czy Różaniec odmawia raz do roku. I biada każdemu z nas, którzy do podobnego stanu zmierzamy. Vide – słynny, jubileuszowy numer FRONDY ze „spowiedzią supermanów”.

dzieci z Lasek
ciekaw jestem jaki będzie odzew tej akcji nexto.pl dotyczącej ośrodka dla dzieci ociemniałych w Laskach. Akcja trwa przez cały grudzień i pisałem o niej w zeszłym tygodniu. Jak na razie spotykam się z kilkoma reakcjami-typami: ludzie nie wierzą, że firma się rozliczy, albo psioczą na same Laski – że dostają od groma pieniędzy z procesów o naruszenie dóbr. Swoją drogą – to ciekawe, że rzeczywiście ostatnio często są wskazywane jako odbiorca darowizny. Myślę, że ma to związek z ostatnim pożarem w Ośrodku?

coś tu dużo polecania...
oj, dziś sporo popolecałem, darmowej reklamy porobiłem, to jeszcze raz zwrócę uwagę na bieżącego „Gościa Niedzielnego” - jest w nim ciekawy wywiad z pos. Jarosławem Gowinem, który dowodzi rządowym zespołem ds. Bioetyki... tak, tak... katolicy, in vitro, eutanazja i te sprawy. Wybitnie ciekawy numer.

Sam Bóg Wszechpotężny, Wszechmocny, Najmądrzejszy, musiał wybrać swoją ziemską Matkę. A ty co byś zrobił jeśli miałbyś ją sobie wybrać? Myślę, że ty i ja wybraliśmy tę, którą mamy, napełniając ją wszelkimi łaskami. Tak też uczynił Bóg. Dlatego też po Trójcy Świętej pierwsze miejsce zajmuje Maryja. – Teolodzy dają logiczne uzasadnienie tej pełni łask, dlaczego nie mogła być poddana szatanowi: było to stosowne, Bóg mógł to sprawić, a zatem sprawił to. To jest ten wielki dowód. Najoczywistszy dowód, że Bóg od pierwszej chwili wyposażył swoją Matkę we wszelkie przywileje. I taka Ona jest: piękna, czysta, z nieskalaną duszą i ciałem!
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 482




poniedziałek, 24 listopada 2008

[24 XI 2008] sadomasochizm nie jest zboczeniem?

fronda działa? Działa, działa...
jak wiadomo – od dwóch tygodni polski internet jest już inny. Najpierw stał się inny w zeszłym roku, wraz z debiutem gnyszkobloga, to jasne, ale teraz stał się jeszcze bardziej inny – wystartował nowy portal frondy. Miło oglądać jego rozwój, czytać niekiedy śmieszne i żartobliwe, innym razem śmiertelnie poważne artykuły młodych redaktorów... miło śledzić ożywione dyskusje na słynnym (FForum), wreszcie – czytać blogi legendarnych użytkowników. Szczególnie, że za niektórymi nickami kryją się naprawdę poważne nazwiska, niekiedy z pierwszych stron gazet – zarówno ogólnopolskich, lokalnych, jak i branżowych. Serwis hula wspaniale, czekałem na ten debiut długo... i się nie zawiodłem!



wspieractwo po raz wtóry
w tym kontekście wraca nam dyskutowany w kontekście pro-life'u w ogólności, a gnyszkobloga w szczególności – temat wspieractwa. Ciekaw jestem, czy użytkownicy – zarówno starzy, jak i nowi, ci nabyci ostatnimi ruchami, debiutem, zeszłotygodniową akcją przeciwko IKEA (promującej w swoim katalogu homoseksualizm) – ciekaw jestem, czy zdadzą sobie sprawę z zależności między tym, że dobre artykuły tworzą ludzie, którzy muszą jeść, oraz tym, że w Polsce nie ma nieskończenie wielu bogatych wujków-katolików a reklamodawcy nie lubią pokazywać się w mediach katolickich.
Ciekaw jestem, czy za rok lub dwa będziemy świadkami spektakularnego upadku a la OZON, bądź Radio Józef... stałe zlecenie ustawione. Zobaczymy co zrobią inni. Czy tym razem pozwolą sobie przestać w końcu narzekać na hegemonię Agory? Portal – jak widać – robi, co może. Stworzony został nawet bardzo atrakcyjny dla potencjalnych wspieraczy – Klub Frondy.


Radio Józef
pouczający jest w tym względzie kazus Radia Józef. Wspaniałe radio, pisałem o nim wielokrotnie – moim zdaniem naprawdę najlepsza stacja w Polsce. Audycje, które fascynują, muzyka, która cieszy, modlitwa, dyskusje, które nie są paplaniną. Radio od roku coraz częściej puszczało między programami lektora dyktującego numer konta, głoszącego hasło „Pomóż nam pomagać innym”, kolejne pomysły na zwiększenie przychodów – pielgrzymki słuchaczy, sklepik w siedzibie redakcji... Radio w końcu zostaje sprzedane Eurozetowi – wówczas w trzy tygodnie słuchacze zadeklarowali i przelali prawie 50% miesięcznego kosztu utrzymania stacji! Można było? Jasne, że tak.
Powiemy sobie - „Radio prosiło nieumiejętnie”. Oczywiście – to jasne w kontekście podejścia do pieniędzy, który prezentują katolicy w Polsce (o czym pisałem właśnie przy okazji wspieractwa) – domyślam się, że Redakcja nie chciała po prostu za bardzo naciskać. Gdyby podali konkretne kwoty, bębnili o tym po każdej audycji, nadali tytuł akcji zbierania pieniędzy – z pewnością efekt byłby lepszy, patrząc na skuteczne modele biznesowe Radia Maryja i SKCh im. Ks. Piotra Skargi. Owszem, parę osób się zawsze obrazi i powie, że co to za Radio, które wciąż każe na siebie płacić, że oni sobie tam pewnie lody kręcą i biznesy chcą na Panu Bogu zrobić. Reszta natomiast otrzyma jasny sygnał - „Ludzie, żeby to dzieło, z którego korzystacie istniało dalej ku pożytkowi Waszemu i innych – musicie płacić!”.
Nie ma co liczyć na reklamy, poza kontekstową (chociaż Google skasował już konto Frondzie, z tego, co mi wiadomo, zobaczymy czy AdKontekst pójdzie tą drogą...). Tutaj pouczający jest zarówno nieboszczek OZON, którego szefowie chodzili po domach mediowych (to takie firmy, którym redakcje zlecają załatwienie reklam w zamian za prowizję) i wszędzie odchodzili z kwitkiem. Po prostu. Gazeta jest katolicka, chłopaki z domów mediowych mają do tego typu rzeczy awersję i po sprawie. Jak jest z „Gościem Niedzielnym”, który ma większą sprzedaż niż „Newsweek” i „Polityka”? Dokładnie tak samo – mimo, że katolicy, to taka sama grupa konsumencka jak inne (jedzą to samo, co inni, budują domy, smarują się kremami, jeżdżą samochodami...) - nikt poza ludwisarzami, wytwórców ornatów i wydawców modlitewników nie zamierza reklamować się w drugim pod względem sprzedaży tygodniku opinii w Polsce. Mimo, że za pół ceny dotarłby do znacznie większej liczby potencjalnych konsumentów, niż reklamując się w „Polityce”.
Może to i lepiej – reklamodawcy nie dyktują tematyki. Ale jeśli tak jest – to zdajmy sobie z tego w końcu sprawę i wspierajmy swojskie przedsięwzięcia!


Święta za pasem
no, kończymy już z tematyką cywilizacyjną! Święta idą – już za okrągły miesiąc będzie Wigilia. Jak wiadomo – Wigilia, to m.in. prezenty. Jeśli wśród Czytelników, lub ich otoczenia są tacy, którzy jeszcze nie poczynili planów zakupowych (taaak – otoczenia także, przecież można im polecić gnyszkobloga w tym zakresie), bądź samych zakupów – zachęcam do lektury mojej „Teorii Kupowania Prezentu”. Prócz tego, by zainspirować jeszcze bardziej, przez najbliższe dwa tygodnie codziennie zamieszczę posta z innym pomysłem prezentowym. To i owo rzuciło mi się w oczy – w sam raz na dwanaście postów!


sadomasochizm
niedawno zostałem zbesztany przez któregoś z Czytelników za to, że przytoczyłem przykład homoseksualisty, który zabił swojego apsztyfikanta i zjadł (to zresztą drugi taki głośny przypadek – poprzedni polegał na tym, że panowie się umówili na wspólne baraszkowanie sadmasochistyczne i końcowe odcięcie członków, zabicie i zjedzenie jednego przez drugiego – to było w Niemczech, jakiś rok, dwa temu). Czytelnik argumentował, że wariaci (czytaj: skrajni sadomasochiści) zdarzają się w każdej „orientacji”. Apeluję zatem, żeby Czytelnik nie jechał do szwedzkiego raju, bo okazuje się, że...
...sadomasochizm nie jest już zboczeniem, podobnie jak transwestytyzm i parę innych. Tak bowiem przegłosowano w Szwecji i zaleca się rozciągnąć ów standard na całą Europę. Autorzy mają nadzieję, że to posunięcie poskutkuje tak, jak analogiczne rozwiązanie w przypadku pederastii. Poniżej skan z Rzeczpospolitej dla tych, którzy myślą, że zwariowałem:


koniec świata?
zacytuję tu rozmowę z moim Proboszczem nt. pierwszych posunięć p. Obamy:
[ks. B.B.] – Ech... do czego to wszystko dąży?
[MG] – No, jak to? Do powtórnego przyjścia w chwale...
[ks. B.B.] - Ja wiem, ale po co to przyspieszać?


Świętymi są ci, co walczą do końca swego życia: ci, którzy zawsze potrafią podnieść się po każdym upadku, by dzielnie iść dalej z pokorą, z miłością, z nadzieją.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 186



piątek, 11 lipca 2008

[11 VII 2008] piątek, św. Benedykta z Nursji, opata i patrona Europy

stop abortion...
no, i karuzela się kręci... nie tak dawno sprawa Agaty, teraz medialni miglance oraz Federacja na rzecz Kobiet i Glanowania Rodziny żyją nowymi sprawami. Otóż, pani Tysiąc, która parę tysięcy już wydębiła za to, że lekarz uznał, że jej córka jest ważniejsza, niż jej oczy i nie zezwolił na przerobienie jej na strzępy, teraz domaga się pieniędzy za to, że red. naczelny Gościa Niedzielnego nazwał ją niedoszłą morderczynią.
Albo pani Alicja bardzo cierpi i miota się jak szalona, albo rzeczywiście wierzy w to, czym indoktrynują ją nie mniej okaleczone działaczki Federacji... Albo jedno i drugie. W świetle polskiego prawa człowiek przed narodzeniem jest człowiekiem, więc jeśli sąd uzna, że pani Tysiąc niedoszłą morderczynią nie jest, to znaczy że jakkolwiek sprawę Agaty udało się komunistom wygrać częściowo (zastosowano bowiem nową interpretację ustawy, wedle której czynem zabronionym są figle nastolatków i jako takie są podstawą do zabicia dziecka), to teraz pojadą po całości. Jak wiadomo sądy są niezawisłe.
Żarty się mnie trzymają, co?
Najgorsze zaś jest to, że wielu ludzi, którzy uważają, że wychodzą z pozycji katolickich, broni jakiegoś tam kompromisu. Pragnę im jasno powiedzieć, być może tego nie widzą albo widzieć nie chcą - wojna z kompromisem zaczęła się już ponad miesiąc temu. Jego dni są policzone.
A druga sprawa - kompromis jest sprzeczny z prawem naturalnym - pozwala na zabijanie niewinnych ludzi ze względu na to, że bez własnej winy zostali poczęci w wyniku gwałtu, kazirodztwa, lub figli nastolatków, oraz za to, że cierpią np. na zespół Downa (warunek eugeniczny w ustawie). Jednym słowem - gdyby kompromis obejmował jeden przypadek (w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia ma prawo decydować matka - czy chce się poświęcić, czy nie), można by go bronić. Inaczej - nie.
SerKozi
a SerKozi z Francji znowu się miota na rodzimego Prezydenta. Wczoraj dostałem zaproszenie na ślub do Paryża od koleżanki, ale widzę, że nie ma co jechać, jak tam się od Chriaca nic nie zmieniło! Najśmieszniejsze zaś jest to, że te ekscesy to wyraz przyzwyczajenia Zachodu do lokajskiej postawy Kwaśniewskiego, Geremka i Tuska... Proszę bardzo, jeszcze drodzy Panowie, jeszcze się czołgajcie, w końcu Polska to biedna panna na wydaniu, która musi się uśmiechać. Ciekawe, że w stosunku do Vaclava Klausa na takie jazdy nikt sobie nie pozwala...
Inna sprawa, to ta że konserwatyście Kaczyńskiemu brakuje trochę tego, co mężczyzna między nogami mieć powinien i ze względu na politykę wewnętrzną nie zdecydował się na jawne odrzucenie Traktatu od samego początku, przez co nawet Klaus ocenia jego deklaracje z rezerwą... Są chwile, gdy chcę być Czechem...
tąpnięcie?
na Onecie pismaki piszą o tąpnięciu na GPW... To chyba te same, które w lipcu zeszłego roku wieszczyły hossę do końca świata i jeden dzień dłużej... Nie wierzcie.
myśl na dziś
Wykorzystuj czas. — Nie zapominaj o wyklętym drzewie figowym. Przecież już coś robiło: wydawało liście. Jak i ty... — Nie mów mi, iż masz usprawiedliwienia. — Drzewu figowemu, gdy Pan do niego podszedł, by zerwać owoc, nie pomogło to — jak mówi Ewangelista — że nie był to czas na figi. — I na zawsze pozostało bezpłodne.
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 354

niedziela, 2 marca 2008

[2 III 2008] niedziela, kolejna już w Wielkim Poście!

Gość
moi mili - króciutko na niedzielę. Chciałem pochwalić się tym, że po półrocznej obiektywnej niemocy, powróciłem do regularnego kupowania Gościa Niedzielnego. Wciąż jestem z tej lektury wybitnie zadowolony, ciesząc się tym bardziej, że jest to trzeci - jeśli chodzi o sprzedaż - tygodnik opinii w Polsce! Przed Gościem są tylko Newsweek i Polityka. Dlaczego o tym nie wiecie? Dlatego, że zazwyczaj wrzuca się go w zestawieniach do grupy prasa religijna, którą zresztą rzadko kiedy się pokazuje. Hehehe... dobre co? Gość sprzedaje się lepiej, niż np. Wprost.
W tym numerze polecam artykuł na temat polityki prorodzinnej (napisany przez jegomościa w PAFERE - http://www.pafere.org/) , potem o oszuście Kinsey'u (tak, to ten Pan, który swoimi ściemami wzniecił rewolucję seksualną w USA) oraz recenzję książki Bettiny Roehl (córki tego Roehl'a, co to z Ulrike Meinhoff zaprowadzał w RFN komunizm z karabinem w rączce). W zestawieniu lewaków (Joschka Fischer, Johannes Rau i Daniel Cohn-Bendit) zabrakło mi kumpla tego ostatniego, naszego rodzimego, Adama Michnika.

Emma
tymczasem, nie zważając na to, że aborcja jest największym dobrodziejstwem ludzkości, Emma Beck - młoda malarka, powiesiła się w tydzień po legalnym zabiciu swoich nienarodzonych bliźniąt. W notatce napisała: Życie jest dla mnie piekłem. Nigdy nie powinnam była dokonywać aborcji. (...) umarłam, gdy umarły moje dzieci.
Nic dodać, nic ująć. Pani Senyszynowa ciągle myśli, że nie ma czegoś takiego jak syndrom postaborcyjny? Cóż, socjaliści najbardziej odporni są na doświadczenie.
http://www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2008/02/22/nartist122.xml
http://news.yahoo.com/s/uc/20080227/cm_uc_crmmax/op_195366

wideoblog
a mnie się ciągle podoba wideoblog Janusza Korwin-Mikkego. Puszczę Wam, oglądnijcie, a co!



marzy mi się, marzy
marzy mi się piękna, silna Polska... pełna ludzi cnotliwych i szlachetnych. Do roboty, do roboty!

myśl na dziś
Jezu, przez ulice sromotnie *Przed sąd Kajfasza za włosy targany, *Jezu mój kochany!
Gorzkie Żale, Część I, Lament duszy nad cierpiącym Jezusem

ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO