wtorek, 26 sierpnia 2008

[26 VIII 2008] wtorek, Matki Boskiej Częstochowskiej

co robię
Oleńka wciąż w szpitalu na obserwacji - czuje się lepiej, być może wystarczy tylko antybiotyk w kroplówce i będzie po wszystkim. Biedna nie jadła nic od dwóch dni... od dziś może już pić - jutro przywiozę Jej najpyszniejsze soki (a jakże!).
Dziś od rana w szpitalu, potem obiad tamże (przy okazji pragnę polecić restaurację Joker w Szpitalu Klinicznym AM przy ul. Banacha...) i Msza św. w kaplicy o 15:00. Wyjątkowe miejsce jak na Mszę - przeżywa się o wiele wyraziściej (chociaż to Novus Ordo...). Pan Jezus wydaje się być o wiele bliższy, przynajmniej w percepcji. Później wróciliśmy do domu i do wieczorka praca na MISH - do pracy rocznej, która już jest na wykończeniu. Jutro powtórka, z tym, że najpewniej zabiorę laptopa do szpitala i pod parasolem sobie z Oleńką posiedzimy, a ja dokończę pisanie.
co warto...
obserwując niektórych pacjentów, oświadczam, co następuje! Otóż, warto - polecam to każdemu Czytelnikowi - przejść się od czasu do czasu na izbę przyjęć do któregoś ze szpitali, albo zapisać na wolontariat i pomagać chorym. Po pierwsze - zrozumie się lepiej jaką głupotą i igraszką jest większość własnych spraw. Po drugie zaś odrzuci człowiek brednie XX-wiecznej subkultury śmierci... i doceni rodzinę - i zapragnie ją posiadać. Bez rodziny, nawet mając pieniądze - wierzcie mi - można zdechnąć na korytarzu jak bury pies.
A jeśli ogolone wszędzie panie z Vivy i Wysokich obcasów oraz panowie z Logo i Hustlera tego nie kumają, to niech w końcu zakumają, bo i takich widuję na korytarzach... Zgniecionych, skwaszonych, bez plastikowego blasku, wystraszonych.
Polecam też przejrzenie Jasnogórskich ślubów narodu, które dziś zresztą były odnawiane w wielu parafiach... to jest program na dziś! Do roboty, szkoda życia na duperele i pogoń za niczym. Rodzina na wzór Świętej Rodziny, pełna chrześcijańskich cnót - jedyne wyjście. Każde inne to kiepski Ersatz.
Pogadanki Inwestorskie
być może nie wszyscy wiedzą, ale piszę jeszcze w internecie Pogadanki Inwestorskie (http://pogadanki-inwestorskie.blogspot.com). Proszę o pomoc w ich rozreklamowaniu - po napisaniu pięciu i zebraniu kilkunastu recenzji, widzę że gra jest warta świeczki, dlatego chciałbym mieć więcej użytkowników, więc kto mógłby je przejrzeć i ew. zarekomendować znajomym, albo omówić na jakimś forum internetowym - będę wdzięczny.
Poleca się czytanie od Wprowadzenia - dla dobrego zrozumienia paradygmatu, który propaguję. Szerokim łukiem dochodzimy do zagadnień szczegółowych, więc będzie - mam nadzieję - jeszcze ciekawiej.
myśl na dziś
Widzę twój Krzyż, Jezusie mój, i cieszę się z Twojej łaski, gdyż nagrodą za Twą Mękę stał się dla nas Duch Święty... I oddajesz mi się codziennie z miłością szaloną w Hostii Świętej... I uczyniłeś mnie dzieckiem Bożym! – i dałeś mi Swoją Matkę. Nie wystarcza mi dziękczynienie, myśl moja ulatuje: Panie, Panie, tyle dusz jest tak daleko od Ciebie! Ożywiaj w swym życiu żarliwość apostolską, by ludzie Go poznawali..., kochali... i czuli się kochani!
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 27

1 komentarz:

siusiak pisze...

Dobre rzeczy Pan tu piszesz, mister G.

PS. Do pogadanek mam w planie wreszcie wrócić, ale za jakiś miesiąc, nie wcześniej.

ciekawostki: