Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lipca 2009

[7 VII 2009] o 16:00 zacząłem kolejny rok życia...

Dziękuję wszystkim Czytelnikom, oraz nie-Czytelnikom, którzy zasypali mnie dziś życzeniami! Proszę oczywiście o modlitwę w mojej intencji - z okazji rozpoczęcia kolejnego roku życia.

Ale na tym nie koniec - stałem się dziś także inżynierem! O godz. 11:37 komisja uczelniana ogłosiła, iż z egzaminu inżynierskiego otrzymałem piątkę, oraz taką samą ocenę końcową ze studiów.
Na tym jednak nie koniec! W okolicach godziny, w której się urodziłem... otrzymaliśmy wiadomość, iż właśnie rozpoczął się proces, w wyniku którego być może dziś w nocy, być może jutro... będę mógł być nazywany pełnoprawnym wujkiem! Proszę zatem o modlitwę w intencji mojej Siostry oraz Siostrzenicy!
Ponoć, gdy się urodziłem, wyglądałem jak beczka... Czytelnicy raczą sami orzec, jak to było. Moim zdaniem byłem sympatycznym młodym, dobrze zapowiadającym się mężczyzną...


a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/07/7-vii-2008-poniedziaek.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/07/7-vii-2008-urodziny.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/07/7-vii-2008-impreza-urodzinowa.html



sobota, 4 lipca 2009

[4 VII 2009] sobota, a urodziny się zbliżają...

W życiu każdego mężczyzny...

...przychodzi taki moment, gdy obchodzi urodziny! Nie inaczej jest w moim życiu - już we wtorek o 16:00 minie 23 lata, odkąd wyszedłem z miłego mieszkania u Mamy, trzy tygodnie przed terminem (jak wychodzić, to z pompą!).
W tym dniu będę zdawał egzamin inżynierski na WA PW, więc jeszcze do wtorku czeka mnie trochę pracy, skąd i nie należy się spodziewać wznowienia prac blogerskich nad tematami, które zapisałem sobie na komputerze do poruszenia. Planuję jednak skończyć Wakacyjny Plan Czytelniczy - dziś powinien pojawić się kolejny odcinek!

Równocześnie, tak jak w zeszłym roku daję link do e-booka, którego chętnie bym otrzymał, gdyby ktoś z Czytelników chciał mi go sprezentować. Jest nim nowość w Złotych Myślach, książka Kamila Cebulskiego Myśleć jak milionerzy. Mechanizm - jeśli ktoś chciałby zrobić mi prezent urodzinowy - jest prosty. Kupujemy w ZM e-booka, a potem do mnie wysyłamy maila z linkiem, skąd będę mógł go jednorazowo ściągnąć.

Do samego Autora mam sporo zastrzeżeń, których może tu nie będę rozwijał, bo nie mam na to czasu, jednak książki jestem ciekaw. Więcej na temat Kamila Cebulskiego można dowiedzieć się na jego stronie. Założył m.in. dobrą księgarnię e-biznesową Aragon.pl, ale i parę innych przedsięwzięć, które uważam za mniej udane. No, na temat Cebulskiego innym razem. Książka mnie mimo wszystko ciekawi. Okładka niestety wybitnie nieudana.

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/07/4-vii-2008-1-pitek-miesica-w-elbiety.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/07/4-vii-2008-dobranoc.html

myśl na dziś
Nie miej ducha zaściankowego. — Poszerzaj swe serce, aż stanie się uniwersalne — „katolickie”. Nie trzepocz skrzydłami niczym kura, skoro możesz wzbić się wysoko jak orzeł.
św. Josemaria Escriva, Droga, nr 7



poniedziałek, 7 lipca 2008

[7 VII 2008] urodziny...

to już 22 lata temu!


tak się składa, że... prawie równo 22 lata temu, moja Mama ocknęła się ze snu w szpitalu na Saszerów, dokąd trafiła na trzy tygodnie przed planowanym porodem. Ocknęła, pomyślała, że coś tam zaczyna się ruszać na dole, wstała z łóżka i powiedziała lekarzowi z porodówki, że chyba rodzi. Przytomny lekarz podjechał z łóżeczkiem i hop-siup bęc-łup o godzinie 16:00 bęcnąłem sobie zamiast na podłogę (lekarza muszę odnaleźć i podziękować za przytomną interwencję!) - na łóżeczko. Wprawdzie obojczyki sobie połamałem tarmosząc się i wychodząc z łona na gwałt, ale to nic - szybko mi się pogoiły. Był poniedziałek - tak, jak dziś.
Z tej przyczyny - proszę Szanownych o modlitwę w mojej intencji.



napisałem o tym wiersz...
proszę mnie tu nie posądzać o uczuciowość pensjonarki, ale napisałem o tym parę lat temu wiersz:



***[teraz jest tam blok]
Mama siedziała pod drzewkiem
i płakała



jutro byłem już ja
ze złamanym obojczykiem



Ale teraz jeszcze mama siedzi i płacze
pewnie była z tatą na mszy
w kościele za ulicą
czytała ogłoszenia parafialne
pisane na maszynie przez proboszcza
na których każdy znak jest wyciśnięty siłą śmiesznego pałąka z literką na końcu
i jeszcze słychać było stukanie i fioletową kalkę



Bo najpierw była niedziela
a w poniedziałek już ja



Najpierw była kartka zapisana przez księdza proboszcza
potem moja tabula rasa pisana wspólnie
ale też po ciemku i z krzyżem na dębowym biurku i książkami w regale



prezend
jeśli ktoś z Czytelników chciałby zrobić mi prezent - bardzo chętnie dostałbym poniższą książkę... Można ją zamówić jako e-book'a a mnie przesłać link do niego. Oczywiście zaraz potem poinformuję, że już ktoś kupił, żeby nie dostał miliona linków...



Poza tym - niech każdy z dzisiejszej okazji zastanowi się, czy by przypadkiem nie mógł pomóc w promocji i wsparciu bloga. Jako inspiracja niech posłuży banner na końcu posta oraz pytanie, czy nie ma ktoś dostępu do stron internetowych, gdzie można by wrzucić link, bądź banner. W razie czego czekam na maile!



kino domowe - przygody Maciusia Ślimaka


a oto co znalazłem na dzisiejszą okazję:



ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO