niedziela, 13 grudnia 2009

[13/14 XII 2009] prezenty świąteczne - jak zwykle książki!

wstępik...

Boże Narodzenie coraz bliżej, miasta po zmroku rozświetlają się tysiącami lampek, a wystawy sklepowe zachęcają do sięgnięcia do samego dna kieszeni. Nieco ginie w tym wszystkim religijny wymiar Świąt, ale nie o tym dzisiaj!

W jednym z poprzednich wpisów zobowiązałem się do przedstawienia moich tegorocznych typów książkowych, co też niniejszym czynię (nie mylić z typkami opisanymi swego czasu przez śp. Kisiela)! Najpierw jednak przypomnę, że pisałem już o tym, jak tanio kupować jako prezenty właśnie książki - staroświeckie, nieatrakcyjne prezenty.

Lista, zgodnie z zapowiedziami, zawiera pozycje nowe, jak i te, które już były przeze mnie opisywane. Dobrego jednak nigdy za wiele, więc powtórzę się, mając też na uwadze, że zapewne nie każdy Czytelnik poświęcający swój czas na lekturę Gnyszkobloga miał okazję zapoznać się z wcześniejszymi tekstami.

zaczynajmy więc - byzmes!

Na początek trochę spraw materialnych. Z własnego doświadczenia wiem, że w Święta lubię przyjrzeć się dotychczasowemu życiu i poplanować zmiany. Stąd też gnyszkoblogowa "klasyka" w tej materii, a więc "Myśleć jak milionerzy" Kamila Cebulskiego. Pozycji tej poświęcony jest cały wpis na Pogadankach Inwestorskich, więc nie chcąc męczyć bez potrzeby Czytelników i nie strzępiąc języka po próżnicy, do niego właśnie odsyłam.

Kto przeczytał ów tekst na Pogadankach wie, że młode i polskie może być całkiem dobre. O czym jeszcze warto pamiętać?

Ano, w szerokim świecie ludzie nieco dłużej mieli możliwość działania w warunkach rynkowych, a niektórzy swoimi doświadczeniami chętnie się dzielą. I tak na przykład znany niektórym Robert Kiyosaki opowiada historię z własnego życia w książce "Bogaty ojciec. Biedny ojciec" . Choc sam autor jest dla wielu kontrowersyjny, Kiyosaki raczej nie jest drobnym cwaniaczkiem, a wspomniana książka zapewnia wiele ciekawych obserwacji z życia codziennego, sporą dawką porad możliwych do zastosowania w praktyce i promuje sensowne podejście do zarządzania własnymi finansami. Choć specjaliści wypowiadają się o niej raczej z pobłażaniem - wielokrotnie miałem okazję obserwować wielką, pozytywną przemianę człowieka, któremu pieniądze przelatywały przez palce... właśnie pod wpływem Bogatego Ojca...!

Ostatnio na rynku pojawiła się inna książka, Inwestuj we własny etat niejakiego Sławomira Śniegockiego. Jeden z czytelników określił ją właśnie jako polskiego Bogatego Ojca ze względu na dostosowanie do realiów polskich (każdy kto czytał Kiyosakiego z pewnością miał odczucie - Eee, to w Polsce chyba raczej niemożliwe...).


Czwarta z propozycji biznesowych to ni mniej ni więcej, „E-biznes jako sposób na sukces” - jedyna w tym zestawieniu książka napisana przez kobietę! Pisałem już dlaczego warto się zapoznać z wywiadami przeprowadzonymi przez Jolantę Gajdę, więc kolejny raz ucieknę się jedynie do podlinkowania właściwego tekstu. Wspomnę tylko najważniejszą myśl - wywiady z kilkunastoma pionierami polskiego e-biznesu pokazują... jak niewiele potrzeba, by samemu zacząć. Nie chcę z nikogo dworować, ale inteligentny człowiek szybko skonstatuje: Kurka, jeśli ktoś taki jak XY jest w tym dobry, to o ileż lepszy powinienem być ja!?

życie duchowe

Skoro wiemy już (przynajmniej w teorii), jak zarobić na życie własne i bliskich, warto uczynić to życie... świętym! A zatem – pora na duchową stronę rzeczywistości!

biblioteczka kontrrewolucjonisty

Opisywana już przeze mnie wielokrotnie w różnych kontekstach i sytuacjach „Rewolucja i Kontrrewolucja” Plinio Correa de Oliveiry to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla każdego szanującego się katolika i konserwatysty.


Razem z dwoma tytułami Dietricha von Hildebranda (określonego przez Piusa XII "XX-wiecznym Doktorem Kościoła") - „Spustoszoną winnicą” oraz „Koniem trojańskim w mieście Boga” - tworzą swoistą trylogię o otaczającym nas świecie. Kto nie miał okazji się z nią zapoznać - biegiem do sklepu albo biblioteki (najlepiej tej znajdującej się na naszym regale)!


Jeśli komuś przypadnie do gustu „Rewolucja i Kontrrewolucja” (a przypadnie bez wątpienia niejednemu!), może też zechce dowiedzieć się nieco więcej na temat autora tej zacnej rozprawy. Ja zechciałem i się nie zawiodłem - odtąd postać Doktora Plinio niezmiennie mnie zachwyca. A książkę czytałem w mrokach zlewaczałego Monachium dwa lata temu, u początków Gnyszkobloga... Mowa o prof. Roberto de Mattei i jego „Krzyżowcu XX wieku” .

inne fizie-mizie...

Najwyższa pora bym wspomniał o jakiejś nowej pozycji wydawniczej. W pierwszym rzędzie polecam ks. Waldemara Chrostowskiego, którego „Kościół, Żydzi, Polska” została przyjęta ze spodziewaną dezaprobatą przez pewnego Arcybiskupa... Szkoda tylko, że z lektury Jego tekstu wynika, że sam metropolita lubelski nie poświęcił zbyt wiele czasu na zapoznanie się z omawianą książką. Marzenia o rzetelnej debacie możemy odłożyć na czas bliżej nieokreślony, ale to chyba niespecjalna niespodzianka... Tak, czy siak - reakcja Aborczej jest chyba dla normalnego człowieka najlepszą rekomendacją. Książkę kilkusetstronicową czytałem przez dwa wieczorki. O dialogu polsko-żydowskim i katolicko-judaistycznym - z prostej!

A skoro już o duchownych mowa, wypada bym napomknął przynajmniej o kilku jeszcze (tych wartych czytania oczywiście). Ich dzieła polecam nie tylko z czystym sumieniem, ale także z pewnością, że niejednemu pomogą one w codziennych zmaganiach z rzeczywistością.

I tak na pierwszy ogień - ks. Henri Delassus i jego „Duch rodzinny w domu, społeczeństwie i państwie”. Komu miły przedrewolucyjny, organiczny i uporządkowany świat, winien zapoznać się niezwłocznie, jeśli jeszcze tego nie uczynił (mimo, że książkę polecam jak maniak)! Są w rodzinie narzeczeni? Para młoda? Nie ma, naprawdę nie ma lepszego prezentu. Mimo, że książka z końca XIX wieku - powinna być obowiązkową lekturą na kursach przedmałżeńskich.


Następnie św. Józefa S. Pelczara „Rozmyślania o życiu kapłańskim” . Do lektury tej książki zachęcałem już wielokrotnie, wielokrotnie wskazywałem też na aktualność myśli zawartych przez biskupa Pelczara. Nade wszystko zaś - wiem, powtarzam to po raz milionowy - podkreślam, że nie jest to książka tylko i wyłącznie dla księży! Prócz kilku rozdziałów dotyczących tylko kapłanów, książka ta dotyczy każdego wiernego - szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy formacja doktrynalna i moralna ogranicza się do brzdąkania na gitarce...

Prezent dla Proboszcza? Z okazji Roku Kapłańskiego - tylko Pelczar! Prezent dla Rodziców, Kolegi, Narzeczonej? Tyyyyyyylko Pelczar!

I jeszcze jedna pozycja, która dała mi dużo uśmiechu - „Pamiętniki” arcybiskupa Zygmunta Szczęsnego-Felińskiego. Książka ciekawa nie tylko ze względu na postać kanonizowanego w październku 2009 autora, ale również fascynujące opisy historii XIX wieku będące bardzo cennym źródłem informacji o tym okresie. Książka przezabawna - szczególnie w pierwszych rozdziałach! Naprawdę warto - nie tylko dla tych, którzy tęsknią za światem, który zmiotła Rewolucja...


Na koniec jeszcze kilka słów o książce, o której każdy Gnyszkoczytelnik słyszeć musiał, choćby z tego względu, że cytuję ją namiętnie - każda Myśl na dziś pochodzi z niej. Chodzi oczywiści o „Drogę. Bruzdę. Kuźnię” patrona Pogananek Inwestorskich - św. Josemarii Escrivy de Balaguera. Tej pozycji polecać chyba nie muszę, sama postać Autora daje najlepsze świadectwo o jej zawartości.


UWAGA

A na sam koniec końców uwaga praktyczna. Najlepsze interesy robi się przy zakupach o ponadprzeciętnej wielkości. Dlatego też nie ma co marnować pieniędzy w zakupowym ferworze na pojedyncze egzemplarze. Warto kupować z rozmachem, a przynajmniej na promocjach – tych atrakcyjnych oczywiście!

promocje...

Jako, że mamy okres wyjątkowo prezentowy, to i na wiele owych promocji natrafić można. Pozwolę sobie Gnyszkoczytelników o kilku z nich poinformować.

ZłoteMyśli

Złote Myśli, jak zwykle wytoczyły ciężkie działa – cały zestaw nieco mniej bądź też znacznie bardziej zachęcających obniżek. Niektóre cięcia przekraczają 50%! Szczególnie interesującao wygląda pakiet książek o zarządzaniu finansami osobistymi (wśród nich wspomniany Śniegocki) . Istnieje również rozszerzona jego wersja opatrzona dodatkowo interesującą gwarancją (zwracają pieniądze).


Można też zastanowić się nad nieco innym doborem książek o tej tematyce w trzecim z zestawów traktujących o pieniądzach.

Jeśli ktoś jest tak zajęty, że ma czas tylko na słuchanie, niech zerknie przychylnym okiem w kierunku audio-booków. Złote Myśli także przygotowały interesującą promocję - 5 płyt za połowę ceny!

Gloria24

Wspominałem już parę dni temu o świątecznej ofercie-promocji Glorii24. Jej szczegóły można poznac na specjalnej podstronie – po wpisaniu w koszyku w polu "Kod rabatowy" kodu: 002165, otrzymamy 5% rabatu na zakupy.

Libenter.pl

Miałem też okazję pochwalić projekt Libenter.pl. Pomysł banalny, efekt już zgoła inny! Zamiast kupowac poszczególne e-booki - kupmy abonament na wszystkie, w wyniku czego... koszt pojedynczego e-booka wychodzi koło 1 zł. Pomysł na naszym rynku (nie wiem, czy nie na światowym również) rewolucyjny. Osoby, które zdecydują się wstąpić do Klubu Libenter.pl dającego dostęp do rozszerzającej się listy e-booków (liczącej obecnie 57 pozycji) z mojego polecenia (wystarczy wpisać MaciejGnyszka w pole "konto polecające") zapłacą za roczny abonament nie 77 zł, a 67 PLNów!

---

Wiemy już, co wiedzieć trzeba, choć oczywiście pozostaje ciągle mnóstwo rzeczy, które wiedzieć wypada.

Na tę chwilę pozostaje mi jednak tylko życzyć wszystkim Gnyszkoczytelnikom owocnych zakupów i zadowolonych obdarowanych!


myśl na dziś
Pośród świątecznej radości w Kanie jedynie Maryja zauważa brak wina... Najmniejsze posługi dostrzega ten, kto jak Ona żarliwie żyje sprawami bliźniego, dla Boga.
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 631



Brak komentarzy:

ciekawostki: