Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-biznes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-biznes. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 października 2009

[1 X 2009] zaczyna się rok akademicki - rewolucja też?

śniło mi się
od wczoraj jestem u Oleńki - w pociągu miałem do napisania sążnisty tekst na bloga, ale swoją obecnością zaszczycili mnie studenci 1. i 2. roku wrocławskich uczelni, którzy w liczbie sześciorga rozsiedli się w moim przedziale po Łodzi i niemożliwie pytlowali aż do Wrocławia! Tekst musi więc poczekac do jutrzejszej podróży (na wschód, na Roztocze), bo dziś z długiego pisania nici - urodziny obchodzi Oleńka!
Ale zanim jeszcze złożymy w następnym wpisie życzenia Oleńce, chciałem opowiedziec dwie rzeczy. Po pierwsze, poczułem się starym dziadem, gdy studenci owi nie tylko zwracali się do mnie per pan, ale i na pożegnanie powiedzieli Do widzenia oraz jedna z nich rzuciła uwagę Ale się Pan nasłuchał, co? Trzy godziny... no, ale to tak jest, gdy młodzi ludzie jadą. No, ja rozumiem, że człowiek nieogolony wygląda starzej, ale bez przesady...!
Po drugie - miałem ciekawy sen. Otóż, zostałem powołany na urząd Prezydenta RP. Powołany, gdyż nie był żadnych wyborów. W sen uwierzyłem i zacząłem się we śnie martwic jak to pogodzę ze studiami i czy opozycja nie będzie pyszczyła na to, że Prezydent zachęca do wstąpienia do Klubu Frondy. Ciekawy sen.

Iota Unum i Stanisław Michalkiewicz
wczoraj w podróży, udało mi się do Łodzi dokończyc najnowszy wywiad-rzekę Tomasza Sommera ze Stanisławem Michalkiewiczem. Rzecz czytało się tym ciekawiej, że obu Panów miałem okazję poznac! Szerzej na ten temat zamierzam się porozwodzic w tekście, który spłodzę jutro, ale gorąco zachęcam do lektury. Mój podziw dla p. Stanleya jeszcze tylko wzrósł.
Zacząłem także lekturę książki prof. Romano Amerio, pt. Iota Unum. Pozycja klasyczna, czyta się z przyjemnością, choc do tej pory jedynie 50 stron za mną (z ponad 900) - pierwsze refleksje w związku z treścią już się rodzą. Temat poszerzę jutro.

dziwne czasy nadchodzą?
tak, jak pisałem przy okazji sprawy Tysiąc vs. Gancarczyk, czy nt. wścieku Pacewicza, sądzę, że obserwujemy właśnie punkt przegięcia na wykresie upupienia katolików i konserwatystów w Polsce. Uważam, że właśnie następuje zmiana trendu.
Byc może jest to tak, jak Cebulski napisał w swojej ostatniej produkcji, że ludzie starsi średnio sytuują lepsze czasy wtedy, gdy byli młodzi i nie musieli się sami utrzymywac (!). Oj, wtedy to i człowiek spokojne życie prowadził, i pieniądze były, i jakoś tak szczęśliwie się żyło! Nie jest zatem wykluczone, że analogicznie ja ekstrapoluję to, co odczuwam sam i moje (zawsze ograniczone) środowisko w związku z własnymi działaniami, sukcesami, etc. Dlatego mogę się mylic.

Libenter - panu Pawłowi kibicujemy
stało się. Tzn. raczej stała, bo chodzi o rewolucję. Chodzi o e-booki, czyli książki elektroniczne, które możemy sobie przeczytac zarówno na komputerze, palmtopie, czy gdzie indziej, ale które również możemy sobie wydrukowac i czytac na papierze - płacąc w ten sposób o wiele mniej, niż za zwykłą książkę.
Dotychczas było tak, że istniały - co było I rewolucją - wydawnictwa e-booków. Np. Złote Myśli z Gliwic, czy kilka mniejszych. Potem nadeszła II rewolucja, wraz z Nexto.pl i Nextranetem. Teraz III rewolucja, w której właśnie biorę udział.
Na czym ona polega? Otóż, Pan Paweł Królak (o którym kiedyś z nadzieją pisałem jako o potencjalnym katolickim Rockeffelerze), właściciel księgarń Tolle et lege i Profect otworzył Klub Libenter.pl.
Rzecz polega na tym, że o ile w przypadku I rewolucji - kupowaliśmy e-booka w wydawnictwie, po II kupowaliśmy w wirtualnej księgarni dane e-booki, o tyle po III rewolucji - kupujemy już tani dostęp do całej zawartości Klubu, czyli obecnie ponad 50 książek! W przeliczeniu na książkę płacimy więc nieco ponad złotówkę...
Trzymam kciuki za przedsięwzięcie, tym bardziej, że chyba po raz pierwszy nie mamy do czynienia z naśladownictwem, a rzeczywistą innowacją - i to właśnie na katolickim obszarze rynku wydawniczego! Brawa zatem dla Pana Pawła, a ci, którzy chcieliby pójśc w Jego ślady, mają szansę przeczytac wywiad w polecanym przeze mnie E-biznesie jako szansie na sukces.
Roczny dostęp do Klubu Libenter.pl kosztuje 77 zł, a po wpisaniu mnie (czyli hasła MaciejGnyszka) jako polecającego - o 10 zł mniej, czyli 67 zł. Oh yeah!
Czekam, aż reszta uczestników rynku zacznie naśladowac Pana Pawła.

Rewolucja?
Chyba jednak tak. O sprawie piszą już media:
rynek-ksiazki.pl
granice.pl
kumputerswiat.pl
wirtualnywydawca.pl

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/10/1-x-2008-wito-witych-aniow-strw.html

myśl na dziś
Bóg nie wyrywa cię ze swego środowiska, nie odciąga cię od świata, od twojego stanu, ani od twoich szlachetnych, ludzkich ambicji, ani od twojej pracy zawodowej... lecz chce, abyś właśnie tam był świętym!
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 362



wtorek, 30 czerwca 2009

Wakacyjny Plan Czytelniczy 2009 - cz. 1 "Rozwój profesjonalny"

Wakacje – nadeszły!

Jak co roku – nadeszły wreszcie wakacje. Niektórzy być może uważają, iż jest to okazja do odpoczynku i nicnierobienia. Inni z kolei uważają, że teraz najwyższy czas na pozrywanie sobie ścięgien w górach, jeszcze inni – że to unikalna okazja do zepsucia sobie wątroby na koncertach, albo spiłowanie paznokci w pracach polowych. Żadna z tych grup nie ma racji, gdyż wakacje to nic innego, jak zwyczajny czas w cyklu 365-dniowym. Zwyczajny pod tym względem, że także i w jego trakcie głównym celem życia jest to, by człowiek „Pana Boga wielbił i jemu tylko służył”, jak to św. Ignacy z Loyoli pisał.

Ciało

Tak więc – jeśli odpoczywać, to w odpowiedni sposób. Jeśli pracować – także w odpowiedni, a przez cały czas swoje talenty i zdolności należy rozwijać. Jeśli w ciągu roku zaniedbałeś ciało – teraz jest czas na to, by je w końcu poćwiczyć! Rowerek, basenik, bieganko – proszę bardzo, ile wlezie!

Rozum

To jednak nie oznacza, że można zaniedbać intelekt! Jeśli przez cały rok tworzysz strony internetowe – zwróć rozum w jakimś innym kierunku, może np. ku literaturze! Pracujesz jako architekt? Czas najwyższy, byś podszkolił się w językach obych!

Duch

Ale, ale... to z kolei nie oznacza, że należy rozwijać jedynie intelekt, a rozwój ten podporządkować jedynie umiejętnościom przydatnym na rynku. Pamiętaj o duszy! Nie masz w ciągu roku czasu na codzienną Mszę Świętą? Teraz już masz! Narzekałeś przez cały rok, że nie znajdujesz czasu na Różaniec? Pół godziny dziennie od dziś dostajesz gratis! Nie mówiąc o lekturze duchowej, medytacji, czy rekolekcjach...!

Uwaga!

Ten krótki poradniczek piszę z mojej perspektywy – więc jeśli jeszcze nie masz np. łaski wiary, nie przejmuj się! Ten plan i tak jest dla Ciebie, choćbyś obecnie uważał, że te Różańce i Msze, to schiza niedoszłego księdza. Rozwijać należy się integralnie! Poniżej przedstawię swój własny plan na wakacje – mam nadzieję, że Cię zaciekawi!

Przejdźmy do rzeczy...!

Od zeszłego roku nie zmieniło się nic w kwestii dziedzin, które obejmuje Wakacyjny Plan Czytelniczy. Także w tym roku robimy czwórpodział odpowiadający dwóm obszarom, które należy rozwijać (rozum i duch). Lektury dzielimy na: profesjonalne, literatura, rozwój duchowy i światopogląd.


1. Rozwój profesjonalny

Tutaj – muszę się przyznać – lektury już zacząłem! Myślę, że dla większej przejrzystości warto wyróżnić kilka podobszarów! Są to:

1.1. Ogólne

1.1.1. Newsletter Integralny – sobie tego nie polecam, bo to mój wytwór, ale Czytelnikom jak najbardziej! Newsletter ten wychodzi co tydzień i zawiera najciekawsze teksty z różnych dziedzin szeroko pojętego rozwoju profesjonalnego, marketingu, finansów – które napotkałem na własnej drodze i uznałem za potencjalnie inspirujące dla każdego! Teksty przychodzą w formie PDF-a, więc można je sobie wydrukować. Część z nich napisałem sam, ale tylko część.


1.1.2. Plan lotu – to książka, którą czytałem w ferie zimowe. Napisał ją Brian Tracy, do którego przez długi czas miałem wielką rezerwę – wydawał mi się bowiem jednym z tych amerykańskich autorów, których wielu okrzykuje guru i Bóg wie kim, a którzy często później okazują się być byle kim i międlić w swoich publikacjach banały. Lekturę tej książki planuję powtórzyć, zimą pozytywnie wpłynęła na moją opinię o Tracy'm. Dotyczy szeroko pojętego planowania działania, motywacji – jeśli ktoś ma problemy z porządkowaniem działania, szukaniem do niego inspiracji i motywacji – jest to książka dla niego!


1.1.3. Siła woli. Fundament życiowego sukcesu – to również książka z zakresu motywacji, słynnego amerykańskiego ekonomisty. Z tego, co mi wiadomo, wyprowadziła wielu czytelników z zapaści psychicznej po Wielkim Kryzysie w latach dwudziestych ubiegłego stulecia. Ci, którzy działają na rynku wiedzą jak ważna dla – wydawałoby się – tak bezdusznych wskaźników jak PKB, czy bezrobocie, jest właśnie motywacja!


1.2. E-biznes

1.2.1. Zostań SuperPartnerem – to książka, którą zdążyłem już przeczytać w ostatni piątek! Czytelnicy gnyszkobloga oczywiście wiedzą, że e-biznes to moja pasja, więc pewnie nie dziwią się, że ta kategoria znalazła się w Wakacyjnym Planie Czytelniczym. Książkę K. Abramka przeczytałem jednym tchem. Jeśli chodzi o wartość merytoryczną, to muszę przyznać, że wiele rzeczy już znałem, wobec czego książkę traktuję raczej jako inspirację i motywację do działania. Jeśli jednak ktoś chce zapewnić sobie dodatkowe dochody przy okazji rozwijania własnej pasji – z pewnością jest to książka dla niego (poza kultowym i obowiązkowym moim zdaniem E-biznesem jako sposobem na sukces)!


1.2.2. Pierwsze miejsce w wyszukiwarkach – tę książkę właśnie kończę czytać! Mogę tylko powiedzieć, że jest świetna – w zwięzły sposób wyjaśnia teorię i praktykę pozycjonowania w Google'u. Dla każdego adepta e-biznesu temat pozycjonowania, to jedna z kluczowych rzeczy. Ja sam odkładałem ją jak tylko mogłem na później – okazuje się, że to był błąd. Polecam zatem każdemu, kto myśli – podobnie jak wyżej – o czerpaniu coraz większych dochodów z pasji (np. z bloga). Dlaczego to ważne? Uważam bowiem, że człowiek, a katolik w szczególności (szczególnie w obliczu sztucznej finansowej ekspansji lewicy) ma obowiązek powiększać swoje dochody. Ma obowiązek rozwijać się, siać jak najszerzej, i zbierać jak najobficiej. Dlatego w chwili, gdy odpoczywasz po pracy w wakacje... pomyśl o zdobyciu kilku mniejszych, niezależnych źródeł dochodów.


1.2.3. Biuletyn Czas Na E-Biznes – dostaję go od Piotra Majewskiego już od ponad roku. Nie mam czasu czytać na bieżąco, dlatego w wakacje postaram się nadrobić zaległości. Wracając do pierwszej książki, wydaje się, że subskrypcja CNEB może ją z powodzeniem zastąpić, książka jednak jest tańsza.


1.3. Finanse

1.3.1. Inteligentny inwestor – wracam po raz kolejny do „biblii inwestorów giełodywch”, napisanej przez słynnego Benjamina Grahama. Szerzej pisałem o niej już w dziale książka miesiąca na Pogadankach Inwestorskich oraz na specjalnej stronie Procent składany inwestowanie regularne. Więcej napisać się na jej temat nie da – klasyka teorii inwestowania w wartość.


1.3.2. Giełda wolność pieniądze – poradnik spekulanta – książkę Van K. Tharpa kupiłem sobie w zeszłym roku i wciąż nie miałem czasu przeczytać. Przyszedł na nią czas na wakacje – choć prezentuje zupełnie inne podejście od Grahama, sądzę, że warto oba ze sobą skombinować! To też klasyka – ale dla tego podejścia.


resztę dziedzin omówimy jutro - dziś już nie starczy mi czasu!



sobota, 18 kwietnia 2009

[18 IV 2009] kruszą się nasze aspiracje

rozwalają się aspiracje
czy zauważyliście, że do czegokolwiek Polska aspiruje i co prawie już osiąga... wali się to w zgliszcza? Dajmy sobie lata międzywojenne za przykład - parcie na modernizację, wielkie inwestycje w Warszawie za Starzyńskiego, stajemy się wreszcie w tempie ekspresowym, państwem europejskim! Już prawie jesteśmy... i wybucha wojna! Warszawa zostaje kupą gruzu. Polecam w tym względzie Dzienniki czasu wojny Z. Nałkowskiej. W pewnym momencie pisze właśnie z rozrzewnieniem o osiągnięciach Starzyńskiego, które obracają się w pył. Potem rok 1989 - i aspiracje do stania się demoliberałoludem. Mija kilka lat... Europa w obecnym stanie przekształca się w Zjednoczone Emiraty Europejskie, z niewydolną gospodarką, ubezpieczeniami społecznymi, starym społeczeństwem...
Zamiast aspirować - stwórzmy coś sami, wartość do której aspirować będą wszyscy.

Zyzak - once more
abstrahując od kolejnych szaleństw Wałęsy, warto zwrócić uwagę na pewne zjawisko wśród dziennikarzy. Jacy są, to pewnie wiadomo - najczęściej słabo wykształconymi karierowiczami, cynglami bądź przydupasami swoich szefów. Z naciskiem na słabe wykształcenie i pewną sztampowość myślenia. I tacy oto prezenterzy bądź dziennikarze uważają za stosowne stroić się w szatki naukowców wyrokujących na temat tego, czy praca Zyzaka spełnia standardy naukowe, czy nie.
Nie mają do tego prawa po pierwsze ze względu na to, że książki nie czytali. Po drugie ze względu na swoje nieuctwo. Bo jeśli - a powtarzam to po raz chyba setny - Bronisław Malinowski (którego świetny Dziennik w ścisłym znaczeniu tego wyrazu należy dziś zdecydowanie polecić!) jedzie na Trobriandy spisać koszałki-opałki opowiadane mu przez tubylców na tematy wszelakie, a uczony ów po dziś dzień jest klasykiem antropologii, to dlaczego mgr Zyzak chcący zrekonstruować ów "mit Wałęsy" m.in. wśród mieszkańców jego wsi i okolicznych - stosując tę samą, standardową metodę, co Malinowski - jest nieukiem? Ano chyba tylko dlatego, że nieukami i gnojami są te medialne pieski... Ale idźmy dalej... to kim w taki razie jest ponoć światowej sławy uczony historyk J.T. Gross, który swoich Sąsiadów opiera na bardziej niż "mocno" wątpliwej relacji Szmula Wasersztajna (który później okazuje się być agentem NKWD, co tłumaczyłoby przemilczenie wątku kolaboracji jedwabieńskich Żydów z Sowietami, po zajęciu wsi w pierwszej fazie wojny)... to ja już nie wiem i chyba sobie kupię Aborczą, żeby wiedzieć co myśleć.

e-biznes a NLP
w polecanym przeze mnie E-biznesie jako sposobie na sukces znajdzie Czytelnik rzecz następującą - otóż niektórzy z pionierów e-biznesu, którzy udzielili Jolancie Gajdzie wywiadu, powołuje się na przeróżne techniki NLP, Silvy, i inne mentalne nakręcacze. Pierwszą reakcją byłoby pewnie wrzucenie książki do pieca... ale uważam, że warto doczytać do końca, poznać w ten sposób ten światek, zobaczyć, że jako katolik nie trzeba wielu rzeczy poszukiwać na szkoleniach, czy u trenerów zmiany osobistej, odkryć więć że ma się buławę w plecaku, z wywiadów zaczerpnąć fachowej inspiracji, pomysłów i otuchy... i brać się do roboty!
Powtarzam to po raz setny - jako katolicy nie mamy prawa nie móc zmieniać świata. Jako katolicy w Polsce, wciąż będący na dorobku, bez elastycznych i skutecznych struktur - musimy mieć zasobne portfele i prestiż zawodowy tym bardziej! Ułatwmy Panu Bogu dzieło!

pangrzyzga w Radio Plus Józef
chciałem nieśmiało poinformować wszystkich chętnych, o tym iż...

w najbliższy poniedziałek, o 22:00
na 96,5 FM, czyli w
Radiu Plus Józef
emitowana będzie audycja Roberta Tekielego pt. Pocieszenie i strapienie,
której byłem gościem

audycji można będzie też wysłuchać przez internet - www.radiojozef.pl

dzień rocznicowy
a przedwczoraj istny dzień rocznicowy - 85 urodziny Benedykta XVI i rocznica poznania się moich Rodziców!
Plurimos annos wszystkim jubilatom!

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/04/18-iv-2008-pitek-tajemncie-bolesne-raca.html

myśl na dziś
Z jakim to uporem święty Jan Apostoł głosił owo mandatum novum! (nowe przekazanie) – kochajcie się wzajemnie! Chciałbym upaść przed wami na kolana, bez żadnej komedii – tego domaga się moje serce – i prosić was na miłość boską, byście się kochali, byście sobie pomagali, byście sobie podali rękę, byście sobie potrafili wybaczać. – Porzućcie, więc pychę, bądźcie wyrozumiali i miłosierni; wspomagajcie się wzajemnie modlitwą i szczerą przyjaźnią.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 454



czwartek, 16 kwietnia 2009

[16 IV 2009] gratka dla obecnych, albo przyszłych biznesmenów...

e-byzmes - kontynuujemy!
Dostałem kilka dni temu maila od Zbyszka Musielaka ze Złotych Myśli. Przekazuję go w całości dalej, bo info harmonizuje z ostatnimi rozważaniami na temat e-biznesu. Może się przydać każdemu, kto myśli na poważnie o swoim biznesie (obecnym, albo przyszłym) i jego dynamiczym rozwoju. Żadnej z poniższych publikacji w rękach nie miałem, więc ciężko mi polecic coś konkretnego. Wydaje mi się, że najbardziej godna uwagi może byc "Recepta na sprzedaż" - ta umiejętnośc jest bardzo ważna tak naprawdę w każdej branży. Nawet na studiach, jej brak widzę nie tylko u siebie, ale i u wielu napotykanych osób na każdym kroku. Wbrew pozorom nie dotyczy ona jedynie ludzi, którzy siedzą za ladą - wręcz przeciwnie! Oczywiście w pierwszym rzędzie polecam "E-biznes jako sposób na sukces", bo inspiracja to jednak podstawa. Tak, tak... o Tobie myślę, mój Czytelniku, humanisto (w tym kontekście polecam szczery komentarz Romeusa da Livia na moim blogu na Fronda.pl), czy ścisłowcu, który wygląda tylko dobrego etatu, myśląc że nie ma innej możliwości zarabiania pieniędzy. Daj się przekonac, że masz buławę w plecaku! Będę wytrwały, tak jak w przypadku św. Józefa Pelczara! Obiecuję.
Oto wspomniany mail od niejakiego Z. Musielaka:
* * *
Moja 22-miesięczna córka popłakała się przed chwilą, gdy zrobiła dokładnie to samo, co wielu dorosłych przedsiębiorców. Dlatego przytuliłem ją szybko i pomogłem rozwiązać jej problem. Hm... ale kto przytuli biznesmena, który ma ten sam problem?
Czytaj dalej, a odkryjesz kilka ciekawych rozwiązań dla osób, które chcą otworzyć własną firmę lub przenieść aktualną na nowy, wyższy poziom zysków. Dowiesz się także, dlaczego...
> > ...chcemy zainwestować 25 tysięcy złotych
> > w biznesy naszych Czytelników.
Lenka przybiegła do mnie z płaczem, bo nie potrafiła włączyć ponownie płyty z ulubioną muzyką w odtwarzaczu CD. Wiedziała, jak wcisnąć PLAY, by zacząć odtwarzanie swoich piosenek, ale gdy płyta się skończyła, trzeba było przeskoczyć na jej początek za pomocą innego przycisku. A ona ciągle wciskała PLAY. Brakowało jej pełnej wiedzy na temat obsługi radioodtwarzacza.
To mi trochę przypomina sytuację, gdy przedsiębiorcy dążą do osiągnięcia sukcesu.
Dobrze jest, gdy wszystko układa się po naszej myśli. Kiedy jednak sprawdzone do tej pory metody i techniki przestają przynosić oczekiwane rezultaty, potrzebujemy nowej wiedzy. Na nic przydaje się powtarzanie schematów działania, które w wielu sytuacjach były bardzo skuteczne.
Rozwiązania pilnych problemów nagle okazują się bardzo proste. Kluczem do sukcesu w każdej dziedzinie jest sprawdzona, praktyczna wiedza. Wtedy nawet dziecko potrafi poradzić sobie z problemami.
Mój szef, Mateusz Chłodnicki, opowiadał mi kiedyś, że pomysł na Złote Myśli zrodził się po przeczytaniu tylko jednej książki. I zobacz, jak udało się rozwinąć tę prostą ideę w ciągu 5 lat. Potężna sieć partnerów, największy w Polsce wydawca ebooków i stale rosnąca sprzedaż. A wszystko zaczęło się od przeczytania jednej książki. Gdyby wyliczyć zwrot z tej inwestycji, która wyniosła jakieś 30 zł za książkę, wyszłoby kilkaset tysięcy procent!
Widzisz że, niektórzy inwestują swoje pieniądze w fundusze, inni w akcje, a wiele osób zadowala się stałym procentem na koncie w banku. I niestety, gdy przychodzi kryzys, tracą swoje pieniądze.My inwestujemy w wiedzę. Ciekawe, że tak niewiele osób zauważa, że jest to drobna inwestycja (kilkadziesiąt złotych), ale żadne instrumenty finansowe nie dadzą takiej dźwigni finansowej z kilkutysięczną (lub nawet kilkusettysięczną) stopą zwrotu.
============================================================
> > Jedna technika, której się nauczysz, może zwiększyć
> > skuteczność Twoich działań kilkukrotnie
============================================================(wystarczy, że doczytasz ten mail do końca).
Chcemy Ci pomóc w osiągnięciu sukcesu. Chcemy przekazać 25 tysięcy złotych naszym Czytelnikom, którzy zdecydują się skorzystać z naszej wiedzy. Dlaczego to robimy? To proste. Zależy nam na Twoim sukcesie, bo jeśli Twój biznes będzie się "kręcił", to będziesz do nas wracać po kolejne publikacje, które jeszcze bardziej pomogą Ci w osiąganiu wymarzonego sukcesu. Klasyczna sytuacja Win-Win, w której wszyscy wygrywają.
Dajemy Ci 25 złotych do wykorzystania. Wystarczy, że wybierzesz minimum 3 książki z 6 poniższych bestsellerowych publikacji dla przedsiębiorców. Kod jest ważny tylko dla pierwszych 1000 osób (stąd 25 tys. zł, które przekazujemy - obniżamy swój zysk, aby nasi Czytelnicy mogli na tym skorzystać), do piątku, 17 kwietnia 2009.
============================================================
> > TWÓJ KOD (wartość 25 zł): pg2Gpgxw
============================================================
(kod rabatowy należy podać w koszyku, podczas składania zamówienia. Uwaga. Kod ważny do 17 kwietnia 2009, lub do wyczerpania limitu kuponów - 1000 sztuk)
============================================================
Oto 6 książek, które każdemu przedsiębiorcy zagwarantują wartościową porcję wiedzy. Dzięki niej, zamiast powtarzać te same czynności jak dziecko, dowiesz się, jak łatwiej i szybciej osiągnąć upragniony sukces. Wybraliśmy je starannie, aby pokazać, jaka wiedza była źródłem sukcesu Złotych Myśli, abyś mógł ją także wykorzystać.
-
Potrzeba wiele sił i energii, by pokonać wszystkie przeszkody, jakie stoją na drodze do Twojego sukcesu. Każdy przedsiębiorca zmaga się nie tylko z dostawcami, klientami i współpracownikami, lecz przede wszystkim z sobą samym, ze swoimi przyzwyczajeniami i ograniczeniami. Z tej książki dowiesz się, jak zmienić swoje życie i sprawić, aby wreszcie spełniło się to, o czym marzysz.
Ta książka da Ci motywację do ZMIAN. Wejdź tutaj: Czas Na Zmiany
-
> > #2 Ja i cele
Na nic największa nawet motywacja, gdy masz problem z realizacją swoich celów i zamierzeń. To działanie przybliża Cię do sukcesu, nie tylko rozmyślanie o nim. Jeżeli masz problem z odkładaniem ważnych spraw na później, a potem o nich zapominasz bądź je zaniedbujesz - porady zawarte w tej publikacji są właśnie dla Ciebie.
Wejdź tutaj: Ja i cele
-
Ta publikacja pokaże Ci marketing tak prosty i skuteczny, że zaczniesz żałować, iż wcześniej nikt Ci o tym nie powiedział. Wiesz, nawet najlepszy pomysł nie przyniesie Ci zysków bez dobrego marketingu. Porady Joego Vitale'a są tak samo skuteczne w Internecie, jak i w realnym świecie walki o zyski. Nie wymagają wielkich nakładów finansowych, a każda technika jest dobrze opisana.
Wejdź tutaj: Hipnotyczny Marketing
-
Rozwój każdej firmy może przebiegać na 2 sposoby. Pierwszy z nich, najbardziej popularny, to przypadkowe działania. Jedne okazują się skuteczne, inne nie i jakoś firma funkcjonuje. Drugi sposób to planowy, strategiczny rozwój firmy. Wszystkie działania skoncentrowane są na wybranym celu i dzięki temu funkcjonowanie przedsiębiorstwa jest mniej kosztowne i o wiele efektywniejsze. Ta publikacja pokaże ci dosłownie krok po kroku, jak wdrożyć prosty plan, gwarantujący szybki i stały rozwój firmy.
-
Nie ma zysków bez sprzedaży, prawda? Im skuteczniejsza sprzedaż, tym bardziej dochodowa firma. Wieloletni praktyk sprzedaży, działający w różnych branżach, pokaże Ci, jak sobie radzić z najtrudniejszym klientem i osiągnąć upragniony cel - dużą sprzedaż.
Wejdź tutaj: Recepta na sprzedaż
-
Dzięki tej publikacji dowiesz się, jak jeszcze skuteczniej i szybciej przekonywać klientów do współpracy z Tobą i zakupu Twoich produktów. Ci, którzy czytali tę książkę, twierdzą, że dała im zupełnie nowe spojrzenie na komunikację z klientami i dała ogromne poczucie pewności siebie. Dzięki niej poznasz sprawdzone i bardzo skuteczne sposoby perswazji.
Wejdź tutaj: Magia Perswazji
-
Możliwe, że nadal podchodzisz do tego sceptycznie. Ale przyznasz, że fakt, iż cały czas czytasz ten mail, to dowód na to, że Złote Myśli dysponują sprawdzoną wiedzą do prowadzenia dochodowego biznesu, prawda? Przykuliśmy Twoją uwagę dość skutecznie, musisz to przyznać.
Być może pomyślisz sobie, że ten zakup możesz odłożyć na później, ale musisz zdawać sobie sprawę i pewnie podświadomie czujesz, że to właśnie Ci, którzy takie decyzje odkładają na później, zostają w tyle, gdy konkurencja dynamicznie się rozwija, szczególnie w czasie kryzysu.
Dlatego też aby zmotywować Cię do działania (bo jest to w naszym wspólnym interesie), ograniczyliśmy mocno dostępność tej oferty do tygodnia i 1000 osób. Mam nadzieję, że wykorzystasz tę okazję.
============================================================
> > TWÓJ KOD (wartość 25 zł): pg2Gpgxw
============================================================
(kod rabatowy należy podać w koszyku, podczas składania zamówienia. Uwaga. Kod ważny do 17 kwietnia 2009, lub do wyczerpania limitu kuponów - 1000 sztuk)============================================================
Pozdrawiam,
Zbyszek Musielak
PS Tylko pierwsze 1000 osób może skorzystać z tej oferty. I to jedynie przez 7 dni, do piątku 17 kwietnia 2009 r. Czy zdążysz zamówić 3 wybrane publikacje, zanim ubiegną Cię inni?
PS2 Oczywiście możesz zamówić więcej niż 3 tytuły. :-)
* * *

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/04/16-iv-2008-roda-jutro-vartnik.html


środa, 15 kwietnia 2009

[15 IV 2009] środa, sypie nam się mit narodowy, a e-biznes hula!

sypie nam się "mit narodowy"

jestem pod wrażeniem intensywności, z jaką dość świeży mit Wałęsy jako narodowego uebermenscha zaczął się ostatnio sypać! Najpierw Cenckiewicz z Gontarczykiem, teraz Zyzak ze swoją pracą historyczno-antropologiczną, ostra reakcja obozu III RP, a dziś sążnisty tekst Cenckiewicza w Rzeczpospolitej na temat okoliczności, w których Wałęsa otrzymał status pokrzywdzonego.
Sprawa dla każdego człowieka orientującego się w polityce nieco bardziej niż gazetowo (a więc np. mającego dojścia do ludzi, którzy politykę znają od kuchni) - jasna i znana od dawna. Tak jak np. to że TW "Alek", to Kwaśniewski. Śmieszne jest to, że wszyscy nagle udają zdziwienie przed kamerami, gdy tajemnice poliszyneli wychodzą na pierwsze strony gazet - gdy Kurtyka karci Kwaśniewskiego właśnie jako TW Alka, a Żaryn jako o oczywistości wypowiada się nt. okoliczności przyznania statusu pokrzywdzonego Wałęsie. Śmieszna sprawa.
Polecam też dzisiejszą Gazetę Polską gdzie na ostatniej stronie znajdziemy świetny felieton Ziemkiewicza na temat byłego Prezydenta RP oraz wyimki z Aborczej nt. tegoż Wałęsy z początku lat 90 zebrane przez Piotra Lisiewicza. Pouczająca lektura!

E-biznes jako sposób na sukces
obiecałem wczoraj recenzję ksiązki Jolanty Gajdy pt. E-biznes jako sposób na sukces. Kilkakrotnie ją na gnyszkoblogu polecałem, przez pewien czas nawet okładka była na stronie głównej!
Książka jest godna polecenia z wielu względów - wymienię kilka.
Po pierwsze, jest to cykl wywiadów z ludźmi, którzy osiągnęli w Polsce w e-biznesie sukces. Czytelnik ma więc możliwość poobcowania z praktykami - takie wywiady najwięcej uczą i najbardziej inspirują. Ale nie tylko z tego względu są warte uwagi - człowiek widzi bowiem, że skoro tacy zwykli ludzie, jak bohaterowie tej książki byli w stanie osiągnąć spektakularne sukcesy... to i on sam jest w stanie to zrobić! Naprawdę! Nie chcę nikogo obrażać, ale przynajmniej parę osób spośród indagowanych, to nie są jacyś geniusze, ani arystokraci ducha, czy intelektu...
Po drugie - to jest właśnie specyfika e-biznesu (o czym będę pisał), że dodatkowy dochód zbudować w ten sposób może sobie każdy (w epoce, w której większość narzędzi jest darmowa i przystosowana do obsługi przez idiotę, nie trzeba być informatykiem, by coś zwojować!)! Dlatego też warto przeczytać tego typu książkę dla czystej motywacji, jako inspirację. Potem powinny przyjść albo własne rozmowy z kimś doświadczonym w tym obszarze (sam być może przeprowadzę kurs na ten temat w Poznańskim Klubie Frondy), albo zapisać się na kilka darmowych kursów, czy ściągnąć e-booka na ten temat. Naprawdę w tej dziedzinie sukces jest na wyciągnięcie ręki. Sam sprawdziłem.
Po trzecie - książka ma oczywiście pewne wady, jak pewna irytująca sztampowość języka w kilku wywiadach, czy być może nie do końca ortodoksyjnie katolickie podejście do bogacenia się... ale mimo to przekazuje pewną wizję tej działalności.
Reasumując, zanim podam lektury uzupełniające, to muszę powiedzieć, że jest to zdecydowanie lektura dla każdego, szczególnie dla spiczniałych humanistów i gryzipiórków, którzy przywzyczaili się do siedzenia na etacie, do tego że jeśli chodzi o komputer, to umieją tylko ściągnąć pocztę... żeby przedarli w końcu oczy, że dysponują wielkim potencjałem, o którym nie mieli bladego pojęcia!
Będę namolny z tą publikacją, tak jak w przypadku Pelczara. Obiecuję, to dla Waszego dobra!

lektura uzupełniająca
jako uzupełnienie warto podać parę innych pozycji ze stajni Złotych Myśli - to wydawnictwo zbudowało swoją rosnącą potęgę właśnie na e-biznesie. Poza tym, że wydaje sporo książek, które mi się nie podobają, w przypadku tej dziedziny gorąco polecam! Tak naprawdę całą kategorię E-biznes na ich stronie!

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/04/15-iv-2008-wtorek-trzeci-dzie-tygodnia.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/04/15-iv-2008-wtorek-tajemnice-bolesne.html

myśl na dziś
Proś Ojca, Syna i Ducha Świętego i Matkę swoją, aby ci pomogli poznać siebie samego i zapłakać nad tym ogromem brudu, który przewalił się przez ciebie, pozostawiając, ach, jakże wielki osad... – A jednocześnie, nie tracąc sprzed oczu własnej nędzy, powiedz Mu: użycz mi, Jezu, miłości jako oczyszczającego ognia, w którym moje biedne ciało, moje biedne serce i moja biedna dusza zetleją, pozbywając się całej ziemskiej nędzy... I kiedy będzie już puste całe moje jestestwo, napełnij je Sobą, abym nie przywiązywał się do niczego na tym padole, aby podtrzymywała mnie zawsze Miłość.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 41



ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO