Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochanowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kochanowski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2009

[8/9 V 2009] Rzecznik Praw Obywatelskich oraz modlitwa

RPO strikes back!
miło mi zaanonsowac, że nasz RPO, dr Kochanowski zajął stanowisko ws. cenzury na UKSW (tymczasem Rektor dziś ogłosił, że konferencji nie odwołał, tylko zmienił jej miejsce ze względu na bezpieczeństwo studentów - hahahaha!), wydając komunikat - http://www.rpo.gov.pl/pliki/12417845840.pdf Brawo!

modlitwa
chciałem przychylic się do sugestii Justyny wyrażonej w komentarzu do poprzedniego posta o modlitwę ze względu na zbliżające się święto.

w ramach osłodzenia ciętych postów zwracam uwagę na to, że jutro Święto Matki Bożej Łaskawej (diecezja Legnicka), zjednoczmy się i odmówmy jutro, kiedy kto może:

Litania do Matki Bożej Łaskawej

(do prywatnego odmawiania)

Kyrie, eleison. Chryste, eleison. Kyrie, eleison.
Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, Zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, jedyny Boże,
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, niepokalana Świątynio Trójcy Przenajświętszej. Módl się za nami
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, najmilszy Przedmiocie Miłości Ojca Przedwiecznego.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, przeczysty Przybytku Słowa Wcielonego.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, Oblubienico Ducha Świętego.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, jaśniejący Tronie chwały.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, zachowana od zmazy grzechu pierworodnego.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, z Sercem Jezusa najściślej zjednoczona.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, błogosławiona między niewiastami.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, niewyczerpana Skarbnico Łask Chrystusowych.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, bezpieczne Schronienie naszych serc.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, niezawodne Odrodzenie dusz.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, Uzdrowienie chorych.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, Dziewico słuchająca.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, Dziewico modląca się.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, Dziewico rodząca.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, Dziewico ofiarująca.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, Nauczycielko pobożności.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, można Stolico miłosierdzia.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, bezpieczna Ucieczko grzeszników.
Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa, słodka Nadziejo konających.

K. Módl się za nami Najświętsza Maryjo, Panno Łaskawa.

W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, któryś przez macierzyństwo Niepokalanej Dziewicy raczył rodzajowi ludzkiemu udzielić łaski odkupienia, sprawy, abyśmy błogosławionym widokiem Tej, którą Matką łaski Bożej nazywamy na ziemi, cieszyli się w niebie na wieki. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

będę wdzięczna, jeśli troszeczkę też w pewnej delikatnej intencji.

Justyna

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/05/8-v-2008-czwartek-wspomnienie-w.html
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2008/05/9-v-2008-pitek-tajemnice-bolesne.html

myśl na dziś
Najświętsza Maryja Panna, Mistrzyni bezgranicznego oddania. — Pamiętasz? Jezus Chrystus w pochwale do Niej zwróconej twierdzi: "Kto pełni wolę Bożą, ten mi jest matką!...". Proś tę dobrą Matkę, by twoja dusza nabrała mocy — mocy miłości i wyzwolenia — wzorem Jej szlachetnej odpowiedzi: Ecce ancilla Domini! — Oto ja służebnica Pańska.
św. Josemaria Escriva, Bruzda, nr 33



poniedziałek, 21 stycznia 2008

[21 I 2008] poniedziałek - wspomnienie św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy (Dzień Babci)

ojojoj, co tak późno?
późno już, co? Niestety - jestem od samego rańca na nogach, rano spotkaliśmy się z Danielem, rabotaliśmy jak dzikie króliki na Wydziale, zdoławszy wydrukowac 80% plansz. Później powrót do domu, przechwyt przekroju od Tawfiqa, sporo czasu na poprawki - wykończenie kolejnej planszy i lot na Wydział celem druku. Druk poszedł, długo musiałem czekać i nie wyrobiłem się na Mszę w katedrze, ale za to zdążyłem na krąg na Schackstrasse. Nie wiem, czy wiecie, co to krąg, ale ciekawych odsyłam do strony http://www.opusdei.pl/art.php?p=26189 - dziś bowiem mija dokładnie 75 lat, odkąd św. Josemaria poprowadził pierwszy krąg.
Potem szybki powrót do domu - konstatacja że ni ma chleba - rozmrażanie trzech przedświątecznych kromek, robota nad innymi planszami, poprawianie rzutów (nie chcę narzekać na ich Autora, ale poczytajcie wczorajszy post nt. współpracowników...) i koniec. Czyli teraz. W międzyczasie obsłużyłem dwoje uczniów, porozmawiałem z Mamą, Oleńką i cuda na kiju. Zaraz zasnę, a jak zasnę, to się długo nie obudzę!

sesja śmierci - sesja śmierdzi
miałem raniutko napisać raport giełdowy, ale nie starczyło czasu. Japończycy nie stanęli na wysokości zadania i się wczoraj skichali. Zamknięcie koło -4% (i tak się na koniec wybronili). Później już na całym świecie konkurs kto sprzeda taniej, a w tej materii rodzimi inwestorzy są najlepsi - zajęliśmy piąte miejsce na świecie w skali spadków! To nic, że średni wskaźnik cena/zysk dla wszystkich notowanych spółek jest na rekordowo niskich poziomach (w USA zresztą też) - gdzie tam!
Stoimy jednak przed problemem. Z jednej strony najwidoczniej nadzieje na dzień odwrotu zostały pogrzebane - luka bessy nie została domknięta, a najbliższe wsparcie czeka na nas w okolicach 2800pkt. na WIG20 (swoją drogą pamiętam, jak jeszcze rok temu z hukiem przebijaliśmy od dołu granicę 3000pkt. na tym indeksie - to były czasy!) .
Z drugiej zaś wiadomo, że panika kończy wyprzedaż. Problem polega jednak na tym, że panika zawsze może być większa. Jeszcze tydzień temu nie wyobrażałem sobie takiej jazdy jak dziś (polecam http://www.gpw.pl/ - proszę odcyfrować po ile pospadały indeksy)... co oznacza, i tu chyba rację ma niejaki Piotr Kuczyński z Xelionu (facet od przeszło 5 lat mówi o bessie, w końcu trafił, hehehe...), że czeka nas albo porządne odbicie (nastawiałbym się w okolicach 2800pkt. dla WIG20), albo krach. Co to jest krach? To jest wtedy, gdy indeksy rąbną w jeden dzień po 20% w kierunku piwnicy. Rach-ciach, posprzątane i po strachu. Niektórzy skaczą z okna, inni właśnie kończą zakupy, jeszcze inni lądują z zawałem u profesora Religi.

Z ostatniej chwili - Nowozelandczycy zaczęli -3,77%, ale odbijają...

politics
mieliśmy wybory - pamiętacie, prawda? Jakiż to był jubel! Jakie to cuda będą (no, cuda są - mamy drugą Japonię na giełdzie), ho ho! Niektórzy na szczęście już pomiarkowali, że dali się zrobić w balona, że po raz piąty obserwują, jak Ci sami panowie pod kolejnym szyldem wycofują się z obietnic, podwyższają sobie uposażenia (wiecie jaka była jedyna poprawka do budżetu, który zostawił w spadku rząd PiSu? 3000zł więcej pensji poselskiej...) i ustawiają się na kolejne 4 lata. Jaja jak berety - dać się tak regularnie i bezczelnie doić przez nieudaczników, którzy nie umieliby obsłużyć odkurzacza.
Apeluję do każdego, kto używa umysłu - proszę czas do najbliższych wyborów wykorzystać na parę ważnych dla naszej przyszłości spraw:

- obserwację partii będących w Parlamencie,
- zastanowienie się nad tym co uważa się za Wartości,
- zastanowienie się nad tym, jak te Wartości należy wcielić w życie (instytucjonalnie),
- znaleźć partię która deklaruje takie wartości i takie sposoby ich aplikacji.

Nie ma bowiem czegoś takiego, jak głos zmarnowany - ktoś, kto tak mówi, nie kuma chyba na czym polega demokracja. Głos zmarnowany, to głos oddany bez namysłu, moi mili, a nie głos oddany w zgodzie z sumieniem. Jeśli głosując na partię pozaparlamentarną, marnuję głos, bo jeden niczego nie zmieni, to niby dlaczego mam glosować na partię, na którą głosują wszystkie barany - skoro jeden głos niczego nie zmieni?!

ombudsman i finansowanie
pamiętacie, jak doniosłem iż Rzecznik Praw Obywatelskich, dr Kochanowski zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego ustawę "anty"aborcyjną? Cicho o tym - tak jak przewidziałem, strategia przemilczania. OK. Problem w tym, że rozpoczęto z Kochanowskim chyba cichą wojnę - prokuratura żąda od niego wyjaśnień ws. prezentu, który dał lekarzowi po operacji swojej mamy paręnaście lat temu (mówił o tym przy okazji dyskusji o tzw. służbie zdrowia). Dobre, co?
Panie Lis i Żakowski - to nie jest zamach na demokrację i instytucje państwa demokratycznego, liberalnego i III RP? To nie zamach na autorytety? Nie, skądże, Kochanowski to konserwatysta, a konserwatystom, liberałom i katolikom, tolerancja się nie należy (pisał o tym zresztą też i Król i Sierakowski).
Swoją drogą, PO powinno dostać wielkiego kopa w pompadełko. Przecież to granda - obiecywać przed wyborami zniesienie państwowego finansowania partii politycznych, a teraz się z tego chyłkiem wycofać. Czujecie o co chodzi? Panowie, miglance w garniturach zdecydowały, że ja, panagrzyzga mam obowiązek otrzymywać z podatków ich partie tylko dlatego, że się dostały do Parlamentu, a dostały się, bo je moi Rodzice utrzymują już 20. rok! Jasna cholera! Nie ma żadnej racji po temu, bym ja utrzymywał komuchów z PZPR (obecnie LiD), komuchów ze Związku Młodzieży Wiejskiej (obecnie PSL), geszefciarzy z UW (obecnie PO) i co niektórych bałwanów z PiSu. A utrzymuję ich po to, by walczyli z moimi kandydatami, mając miażdżącą przewagę dzięki temu , że mnie zmusili do utrzymywania ich nędznych biur, szwagrów, ciotek i świekr których tam pozatrudniali. Jeśli są tacy mądrzy i demokratyczni - proszę bardzo konkurować o poparcie i składki. Won cielę do obory!

kliken, kliken - wielka prośba (powtarzam, żeby nikogo nie ominął cynk)
moje miłe żabeczki, co miesiąc teraz będę miał jeszcze stały wydatek na pogotowienaukowe.pl, moją i Macka firmę, o której pewnie czytaliście już w gazetach. Jeśli nie - zapraszam na naszą stronę do działu Newsroom: http://www.pogotowienaukowe.pl/ . Jesteśmy jedynymi legalnymi brokerami studenckich usług edukacyjnych - w związku z tym też firma wymaga od nas inwestycji, z którymi nie nadążamy. Jako, że dojdzie mi do comiesięcznych wydatków kolejny - a mając za pasem zakładanie rodziny, domów budowanie, dzieci utrzymywanie, otwieranie nowych innowacyjnych (a jakże!) byzmesów - nie chciałbym uskramniać mojego dotychczasowego budżetu regularnych, comiesięcznych inwestycji. Z tego względu potrzebuję dodatkowych 25 klików dziennie. Jeśli ci, którzy dotychczas nie klikali w reklamy Google'a mogliby zacząć; ci zaś, którzy dzielnie klikają, ale mieliby możliwość ze dwa razy, albo i trzy dziennie (albo i z paru komputerów taką operację przeprowadzać) - byłbym bardzo zobowiązany.

myśl na dziś

nie każdy, kogo nazwą mędrcem, jest mądry
Maciej Gnyszka

niedziela, 6 stycznia 2008

[6 I 2007] niedziela, Uroczystośc Objawienia Pańskiego

przyjechałem
wczoraj dzięki uprzejmości spółki PKP Intercity, która niebawem zadebiutuje na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych oraz dzięki firmie ORLAND (data debiutu nieznana), która zawiezła mnie z Wrocławia przez Regensburg i inne pipidówki do stolicy Bawarii, stanąłem w progu swojej norki na Olympia Zentrum! Myślałem, że nie będę się cieszył stając we własnym progu, ale po wiem Wam, że po 17 godzinach w podróży, użerania się z torbą pełną książek, wódki i kiełbas (prezenty dla szalonych architektów z PADOPLANU) z radością powitałem swój kącik. Wsadziłem salcesony do lodówy, podłączyłem kompiuta do internetu (nie wychodziło mi to przez 20 minut, bo pomyliłem kontakty) i wybiegłem jak szalony, by zdążyć na metro o 8:40 w kierunku Marienplatzu, które powiozło mnie na Mszę w Damenstiftskirche. Dziś w końcu wielkie święto - Uroczystość Objawienia Pańskiego! Epiphania Domini. Zdążyłem, celebra dłuższa niż zwykle, z radością rozpoznałem znajome twarze i kościół, do którego tak bardzo już się przyzwyczaiłem! Pan Jezus też był, pozdrawiał Czytelników bloga!
Później powrót do domu, na obiad wyborna kaszaneczka z jajeczkiem posadzonym, ryżem ugotowanym i warzywami z patelenki. Potem 1,5 godziny snu i popęd na Heldstrasse do koleżanek z socjologii, by debatować nad naszym odkrywczym projektem. Teraz jestem z powrotem, piszę, piszę jak szalony kefir! A piszę tak szybko, bo chcę szybko pójść spać!

zagadka
chyba już to na blogu tysiąc razy pisałem, ale niektórzy pewnie nie pamiętają, a ja chcę by było to wiadome, bo wciąż dociera do mnie z coraz większą mocą! Otóż, jestem kimś, kto zna odpowiedź na biblijne pytanie - Niewiastę dzielną któż znajdzie? Odpowiedź jest tyleż prosta, co nieskromna - Ja! Tych, którzy Oleńki jeszcze nie widzieli - zapraszam do archiwum, albo do cierpliwości, niedługo wrzucę nasze zimowe zdjęcia.

co zrobiłem?
jechałem z ORLANDEM jak Pan Bóg przykazał i dziwiłem się, jak to nasi uwielbiają narzekać! Mimo, że jedzie taki jeden i jedna z drugim i drugą do pracy na budowie, albo przy zmywaku, lub w opiece społecznej, a będąc w autokarze odkrywa arystokratyczne korzenie! Herbata niedobra. Korek był i spóźnienie 30 minut! Już nigdy z wami nie jadę. Co to za organizacja w ogóle? Skargę będziem pisać. Co to w ogóle za autobus poniemiecki jakiś? A ta pilotka jaka ufryzowana? A herbatę to muszą w rządku rozdawać? Mogliby się zatrzymać na stacji, to bym se coś kupiła, a nie tylko przy kiblach.
Dla współpasażerów wszystko było powodem do narzekania i obnoszenia się z tym wobec dzielnej obsługi ORLANDA! Aż we mnie wrzało, bo co jak co - ale ORLAND to jest fryc! Taka jakość przy takiej cenie! Mistrzostwo świata! Czapki z głów.

RPO - brawo
chciałem wyrazić swoją radość w związku z działaniem dra Janusza Kochanowskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich, który zaskarżył tzw. ustawę antyaborcyjną do Trybunału Konstytucyjnego. To, że ustawa jest sprzeczna z Konstytucji wie każdy, kto Konstytucję czytał, nie da się bowiem pogodzić przepisu zezwalającego na mord na osobie upośledzonej z konstytucyjną gwarancją życia dla każdego bez względu na wiek, wyznanie, rasę i in. Nikt ustawy dotychczas nie zaskarżał z uwagi na cichą zmowę. Kochanowski postanowił zadziałać - brawo.
Teraz jestem ciekaw co zrobi Prezes Stępień, by nie zając się skargą, lub udowodnić że ustawa jest jednak zgodna z Konstytucją (podobnie jak na podstawie zapisu o sprawiedliwości społecznej uwalił ustawę lustracyjną).
Obserwujcie moi mili, obserwujcie, bo po pierwsze żadne informacje do nas nie będą dochodzić (zagłuszanie), po drugie te które będą - będą kompromitujące i oburzające.

temata zastępcze
stałem z Tatą na peronie 3 Dworca Centralnego w oczekiwaniu na Express Słowacki i dowiedziałem się od jakiejś pani z rządu, albo z jakiejś innej dziwnej instytucji, która powiedzieć raczyła, iż ważniejsze Polacy mają tematy na głowie, niż aborcja, powtarzała rytualne już zaklęcia o historycznym kompromisie i inne brednie oraz rzekła, iż temat aborcji jest tematem zastępczym. Droga Pani. Temat zabijania niewinnych ludzi nie jest tematem zastępczym. To po pierwsze. Po drugie - jeśli mamy sobie d... nie zawracać takimi tematami, to po co debatujemy o zapłodnieniu in vitro? To nie jest temat zastępczy?

ni ma piniendzy
pseudodebatę na temat in vitro poruszę jutro, tymczasem pandonald powiedział, że o in vitro nie ma co gadać, bo nie ma kasy na refundację. Dobre, co? Widać tu parę rzeczy. Po pierwsze - pandonald jest socjalistą. Gdyby był liberałem lub konserwatystą, powiedziałby że o in vitro nie ma w ogóle co gadać, bo takimi sprawami rząd ani państwo się nie zajmuje. Po drugie - pieniądze zawsze mogą się znaleźć. Po trzecie - tym bardziej mogą się znaleźć, że wkorczyliśmy przecież w erę CUDÓW. Pandonald powinien wyczarować pieniądze na ten szczytny cel. Po czwarte - panudonaldu nie zależy na wprowadzeniu refundacji skandalicznego zapłodnienia in vitro z państwowej kasy z tego też względu, że musi uważać na katolików i ich biskupów. Czyli co? Okłamuje swoich wyborców, gadając bajeczki o braku pieniędzy. Gdyby chciał - pieniądze by były. Swoją drogą - to dobrze, że nie chce, ale co to za styl. Facet bez jaj - to określenie nt. Tuska podczas swego dwutygodniowego pobytu w Polsce słyszałem nadzwyczaj często!

giełdy USA
w Stanach minorowe nastroje od piątku - wieści z rynku pracy zatrważające wiadomości... recesja nieomal za progiem, już nawet George Bush zaczyna bajać o silnych podstawach i fundamentach gospodarki. Rady na jutrzejszą sesję - trzy tabletki węgla, dwie warstwy pampersów i do 16:30 na czczo!

myśl na dziś
(...) kiedy nadejdzie śmierć - a nadejdzie nieuchronnie - będziemy oczekiwać jej z radością. Wdziałem, że tyle świętych osób umiało tak jej oczekiwac pośród swego zwyczajnego życia. Z radością, bo jeżeli naśladowaliśmy Chrystusa w czynieniu dobra - w posłuszeństwie i w niesieniu Krzyża, mimo swoich nędz - zmartwychwstaniemy tak jak Chrystus: surrexit Dominus vere!, który zmartwychwstał prawdziwie.
św. Josemaria Escriva, To Chrystus przechodzi, Katowice-Ząbki 2003, s. 73

ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO