Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grecja. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 grudnia 2008

[17 XII 2008] środa... parę zdań o rewolucji i końcu świata...

wtorek, oj, wtorek
Czytelnicy raczą Panugrzyzdze wybaczyć wczorajszy brak wpisu, ale z wielu przyczyn był on niemożliwy do napisania. W związku z tym – zresztą jak w każdą środę – dzisiejszy wpis jest obszerniejszy! Proszę się rozsiąść wygodnie w fotelikach...
czy starsi zgłupieli?
jadąc ostatnio do Warszawy, miałem okazję spędzić dużo czasu w towarzystwie pewnej starszej damy, która pozowała na damę nad wyraz obytą i kulturalną (bywa na wystawach, prelekcjach, koncertach, etc.). Poprzebywałem, poprzebywałem... i po raz kolejny zauważyłem, że chyba nam starsze pokolenie pogłupiało. Dlaczego? Otóż, cielęco wręcz zakochana jest w Słońcu Peru (Mistrzu Bajeru) i jego ludziach. Struchlała, gdy przeczytała na pierwszej stronie mojej Gazety Polskiej, że nad marszałkiem Komorowskim gromadzą się czarne chmury. „Jak to? Przecież on jest dobry!”. Nie, on dobry nie jest, to wyobrażenie o nim jest dobre. A wyobrażenie powstaje w wyniku propagandy.
Ja nie wiem czego tu brakuje – czy ludzie tamtego pokolenia po prostu nie mają intelektualnych narzędzi nie tyle do obrony, co nawet do zdawania sobie sprawy z warstw przekazu, który codziennie odbiera? A może w kazdym czasie ludzie potrafiący abstrahować od bieżącej sytuacji są w mniejszości? Pewnie tak. Ale to mimo wszystko lekko gorszące – od siwizny wymaga się więcej. No, chyba, że rzeczywiście na starość się dziecinnieje – bez względu na to, kim było się za młodu. Przypomina mi się w tym kontekście słynny
„Czas wrzeszczących staruszków” Ziemkiewicza...

rewolucja u bram...
w Grecji wrzenie. Studencka hołota szaleje, lewica zaciera ręce. Przyznam, że jestem nieco zaniepokojony... bo w całej Europie stopień zlewiczenia młodzieży i podstarzałych Piotrusiów Panów jest wysoki. Boję się, że z Grecji – w zależności od tego, jak się tam sytuacja rozwinie – nastroje mogą przenieść się do innych krajów Europy... Hiszpania... Niemcy... Francja... obawiam się, że naprawdę siedzimy na beczce prochu. Wczorajsze dane o bezrobociu w Wielkiej Brytanii napawają pesymizmem (prawie dwa razy więcej zgłoszeń o zasiłek, niż przewidywała prognoza – swoją drogą i tak zakładającą wzrost zgłoszeń)... niezadowolenie może chyba tylko rosnąć, szczególnie, że spada popyt globalny, firmy mają problemy z kredytami, a w związku z obniżkami stóp procentowych rosnąć może i inflacja.
Uwzględnijmy w tym także obecność ludności afrykańskiej i arabskiej – nadreprezentowanej właśnie w wyżej wymienionych krajach. Dlaczego to ważne? Z prostej przyczyny – szczególnie muzułmanie nas po prostu nienawidzą. Z definicji. Niewiernych należy albo nawrócić, albo zabić. Przypominam to, co pisałem na blogu we wrześniu, po spotkaniu z gen. Pietrzykiem. Dżihad nie ma przerw... chyba, że taktyczne.
Zwróćmy jeszcze uwagę na to, że lewica sympatyzuje ze środowiskami emigranckimi i pewnie bardzo chętnie sprzymierzy się z nimi dla budowy „lepszego” świata. Szczególnie, że lewe szeregi zasilają naiwniacy... którzy nawet nie zauważą, że pełnią rolę pożytecznych idiotów, którzy wiążą węzeł na sznurze, za pomocą którego uduszą ich towarzysze rewolucji.
czujność kontrrewolucyjna...
nie wiem na ile moje analizy znajdą potwierdzenie w rzeczywistości, ale myślę, że warto tego typu rozważania snuć... lepiej przygotować się na najgorszy scenariusz, by później miło się zdziwić. Zająłbym się jednak obserwowaniem działalności lewicowych wywrotowców z jednej, z drugiej zaś strony – ośrodków kontrrewolucyjnych, które mogą być ostoją albo oporu, albo odbudowy normalności po niepokojach. Polecam w tym kontekście zainteresowanie się działalnością np. takich organizacji, jak Stowarzyszenie Kulturalne FRONDA, oraz SKCh im. Ks. Piotra Skargi.

św. Malachiasz a obecny czas
w tym kontekście warto przypomnieć proroctwo św. Malachiasza. Ja go nie przypomnę, bo go nie czytałem (muszę sobie kupić, Czytelnikom też polecam). Otóż, rozmawiałem dziś z osobą, która je czytała i wedle jej relacji św. Malachiasz opisał losy Kościoła w czasach ostatecznych... i wiele wskazuje na to, że jego proroctwo się wypełnia. Jednym słowem – wedle mojego rozmówcy – opisał kogoś takiego jak kard. Ratzinger i po nim przewiduje papieża, który przybrawszy imię Piotra, umrze śmiercią męczeńską, po czym wrócimy do korzeni... czyli do katakumb.

czy przyjdzie czas na danie świadectwa?
co by się z tym wiązało? Ano... będzie chyba czas na danie świadectwa. Nie to, że wejdzie mi na bloga 6000 osób, nabluzga i podeśle parę pogróżek, nie to, że wylecimy z pracy... może nie areny i lwy, ale np. to, co dzieje się teraz w Indiach i w parudziesięciu miejscach na świecie. Katolicy i inni bracia odłączeni są zabijani na potęgę. Czy będzie trzeba dać głowę za Wiarę? Obyśmy byli na to gotowi.
wszystko już było?
zasadnicze pytanie, które się nasuwa, brzmi następująco – czy dzisiejszy kryzys, w istocie swojej wielowątkowy i wielopłaszczyznowy – będzie ostateczny, czy jedynie przejściowy, a świat po nim wróci do normalności. Niezależnie od tego, co będzie – wciąż opłaca się inwestować. Jeśli czeka nas kataklizm – pieniądze i tak będą nic nie warte, nie wymienimy już ich na złoto. Jeśli nie czeka – tym lepiej dla tych, którzy powiększają pozycję na rynku. Ot, taki ekonomiczny wymiar niespokojnych czasów.
Jeszcze dwie uwagi. Widać już, że historia się nie skończyła, o czym pisałem tu wielokrotnie – wszystkie potworności historii mogą się powtórzyć. Jestem o tym przekonany. Żadne duperele w rodzaju ustaw, konwencji, uchwał nas nie obronią przed tym, co sprowokowało ich nadprodukcję tak, jak i Liga Narodów przed II wojną światową. A po drugie... domyślam się, że podobne myśli chodziły ludziom po głowie w czasie poprzednich kryzysów, o czym dziś zapewniał mnie dr Chmielewski, człowiek wiekowy.

Bóg kocha nas nieskończenie więcej, aniżeli ty sam kochasz samego siebie... Pozwól Mu więc, aby od ciebie wymagał!
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 813




czwartek, 17 lipca 2008

[17 VII 2008] czwartek - TokFM rzundzi

jak to Panie z temi dziećmi?
usłyszałem dziś w pewnej stacji radiowej, pierwszej informacyjnej, która - jak informują słuchacze na gronie jej słuchaczy - pomaga ukształtować światopogląd, i dowiedziałem się o oburzającej historii pewnego małżeństwa, którą opisał także Fakt, która polega na tym, że mąż dźgnął nożem żonę w brzemienne łono, tzn. w brzuch, który od ośmiu miesięcy zamieszkały był przez nienarodzone dziecko. Dobrze słyszycie, drodzy Czytelnicy, w wiadomościach padło pojęcie nienarodzone dziecko... Pangruszka poczuł się jak w Iranie.
Ja chciałem bardzo zaprotestować w imieniu tych P.T. Czytelników, którzy poili mnie pogróżkami i mailami pełnymi tolerancyjnych przekleństw - zaprotestować przeciw temu mianowicie, by z Pierwszego Radia Informacyjnego robić jakąś wyznaniową rozgłośnię! Przecież to granda... Jeszcze parę tygodni temu była mowa o ciąży, o płodach, a teraz o jakichś dzieciach nienarodzonych! Skandal i iranizacja Polski, ot co!
Przecież jest to najwyraźniej niechciana ciąża, skoro ojciec się na nią targa, apeluję więc do minister Kopaczowej, znanej m.in. jako Herod Roku 2008 o umożliwienie humanitarnej aborcji owemu małżeństwu, które zrozpaczone musi uciekać się do tak radykalnych kroków, jak przekłuwanie brzucha nożem...
Choć ten tok rozumowania wielu może wydać się zadziwiający, zapewniam, że niedługo będzie obowiązujący - i dziwię się Federacji, albo Napierniczakowi z PZPR, że tematu nie podchwycili - wspaniały casus na forsowanie np. prawa do aborcji przez częściowe urodzenie... Są chyba bardziej zajęci ustawą medialną i ewentualnymi stołkami.
Grecja...
tymczasem w Grecji, na jednej z wysp, zorganizowano konkurs dla par wakacyjnych w ocieraniu się aparatem szczękowym o męskie genitalia i pochłanianiu tamtejszych wydzielin. Całe kuriozum nagrano, a policja aresztowało dziewięć damiątek z Grejt Brytyn, które wzięły udział w konkursie. Nie wiem co z właścicielami gwizdków, o które się ocierały. Sprawa jest ohydna i obrazuje stopień zeszmacenia dzisiejszego świata...
Na forum parkietu wielkie podniecenie, w dziale dyskusji o akcjach zdjęć wklejanie i taki cytat: A ja tam uważam, że lepsze takie dziewczyny, niż te *** co siedzą w kościele. Jednym słowem - wolę dziwki, niż damy, które zachowały chwałę dziewictwa. Cóż powiedzieć... zapytałem jegomościa, czy jego ojciec kierował się podobnym kluczem przy wyborze żony, ale administrator w porę (na moją zresztą prośbę) skasował wątek i nie zdążyłem doczytać, co adwersarz odpisał... a szkoda!
idzie Grześ przez wieś
z serii - życie budowlane!
Kierownik potrzebuje kilkuset stempli, koron, i innych elementów do szalunku. Dzwoni do Pana Grzesia, który dostarcza ww. elementy.
- Dzień dobry panie Grześ! XYZ z tej strony.
- (...)
- No, słuchaj pan, panie Grześ! Idzie Grześ przez wieś... ej, zaraz co ja miałem powiedzieć?
- (...)
czy da się dzwonić z kalkulatora?
zanim jednak Kierownik dodzwonił się do Pana Grzesia, wykręcił numer na kalkulatorze, przyłożył do ucha i czekał na połączenie...
- Co jest? Dlaczego nie dzwoni? Aaaa! Bo z tego się nie dzwoni! Dlaczegoś mi pan nie powiedział?
Powiem krótko - na budowie większy ubaw mam, niż w wojsku.
plany urlopowe
są takie, że jutro napiszę ostatnią przedurlopową notkię. Kolejne - nieregularnie. Będzie to pierwszy poważny urlop od bloggowania od czasów rozpoczęcia, 5 października 2007. Do tego czasu wystukaliśmy razem 451 postów i odwiedzono nas ponad 30000 razy! Nowi Czytelnicy - zapraszam do archiwum!
myśl na dziś
Nadszedł dla nas dzień zbawienia, wieczności. Raz jeszcze dają się słyszeć nawoływania Boskiego Pasterza, te serdeczne słowa: vocavi te nomine tuo – wezwałem cię po imieniu. Jak matka nasza, On wzywa nas po imieniu. Co więcej: w Jego brzmieniu serdecznym, zdrobniałym, jak w rodzinie. Wzywa właśnie tam, w głębi duszy, i należy mu odpowiedzieć: ecce ego, quia vocasti me – Oto jestem, ponieważ mnie wołałeś. Jestem zdecydowany, by tym razem czas nie upłynął niczym woda po rzecznych kamieniach, nie pozostawiając śladu.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 7

ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO