obronność Państwa
nie ma we wsi! - jak to mawia dr Wnuk. Pangrzyzga, po przytłoczeniu nawałem, czy raczej nawałnicą pracy przed przeglądem, przytłoczon także innemi rzeczami, w końcu się odtłoczył i powrócił do intensywnego umacniania obronności Państwa. Oczywiście nie bez wpływu Oleńki, która jest spiritus movens wielu przedsięwzięć (jeśli nawet sama o tym nie wie).
Tak więc zacząłem ćwiczyć razem z takim jednym panem z Ameryki, który podobnie jak ja chyba musi być Żydem, bo lubi oszczędzalnicze i systematyczne podejście. Zrobił zatem parę programów na temat różnych partii ciała, każdy trwa 8 minut, i jeśli teraz codziennie osiem minut, a tych dni w roku jest 365, a lat w życiu hohoho, to w sumie daje to tyle, że pod koniec życia będziemy Schwarzeneggerami, a dając inną analogię - po 117 latach uciułamy z reklam na blogu na Lexusa.
Polecam - dziś i wczoraj ćwiczyłem, facet daje w kość. Nadmienię, że ćwiczenia na mięśnie brzucha mogą okazać się pomocne przy wszelkiego rodzaju zaparciach lub wzdęciach...
nogi:
brzuch:
panie Janie - Janku
nie wiem, czy wiecie - ja już wiem - że 14 XII 2007 (a więc 26 lat po wprowadzeniu stanu wojennego i dzień po rozpoczęciu zrzekania się suwerenności po podpisaniu Traktatu Lizbońskiego), a więc w piątek gdy zacznę rekolekcje wspominamy... kogo? A, panajanka - mojego patrona z bierzmowania - św. Jana od Krzyża. Wybitny, wprost wybitny hiszpański święty, mistyk i poeta. Pozycje Noc ciemna, czy Droga na Górę Karmel - lektura obowiązkowa dla każdej świętej i świętego.
ęwestycje
P.T. Czytelnicy pytają swojego panagruszkę w licznych listach i kartkach z wakacji jak to się inwestuje na giełdzie. Odpowiadam zatem. Z akcjami jest zupełnie podobnie jak z marchewkami i sprzedawcą marchewek. Jedzie sobie taki na wieś, albo na giełdę warzywną, czy gdzieś tam - kombinuje by kupić jak najtaniej marchewkę. Potem zaś głowi się, by tę samą marchewkę sprzedać jak najdrożej. To samo robi inwestor - najpierw głowi się i szuka spółki, która jest tania jak barszcz (czyli np. operuje w niepopularnej wśród inwestorów branży, która może stać się popularna, zaczęła proces restrukturyzacji, pozyska inwestora strategicznego bądź zostanie przejęta, etc.) i ma perspektywę podrożec. Później zaś taki inwestor głowi się, by sprzedać zakupione akcje drożej, niż je kupił. Po prostu.
Dlaczego więc niektórym idzie lepiej, a innym gorzej? Ano dlatego, że ci którym idzie gorzej źle oceniają sytuację - kupują wówczas gdy będzie jeszcze taniej, a później (mając na rachunku wirtualną stratę np. 40%) nie wytrzymują ciśnienia i opylają papierki wartościowe w rozpaczy. To zaś nazywa się paniką i właśnie podczas paniki ci skuteczniejsi zaczynają, bądź właśnie kończą zakupy.
Jednym słowem - nie jest łatwo kupić w dołku i sprzedać na górce, ale na pewno przy pomocy rozumu i wyczucia można określać momenty, przedziały czasowe, gdy spadki bądź wzrosty wyhamowują. Wyczucie dołków i górek nie jest jednak niemożliwe - parę razy udało mi się kupić i sprzedać na ekstremach, w tym dwukrotnie kupić na maksimach... Nie muszę chyba mówić co znaczy to ostatnie.
traktat, który zreformuje
13 grudnia 2007 Wspólnoty Europejskie zrobią pierwszy krok ku przepoczwarzeniu się w Unię Europejską z tożsamością prawną, Kartą Praw Podstawowych jako aktem normatywnym, ministrem spraw zagranicznych, etc. - jednym słowem, kolejna katastrofa w naszej historii ma miejsce 13 grudnia. Czy w Polsce dużo się o tym pisze? Dam sobie głowę uciąć, że sprawa jest przedstawiana jako jakaś tam kolejna brukselska rzecz, nieważna, jakieś tam formalności. Jednym słowem - sprawa niegodna uwagi. Mnie jednak interesuje dlaczego za moje pieniądze robi się ze mnie durnia podpisując, a potem ratyfikując (pandonald stwierdził, że Polska ratyfikuje te świstki jako pierwsza) dokument o treści odrzuconej w referendach tzw. Konstytucji Unii Europejskiej (czyli Traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy, tak to się fachowo nazywało, nie?). Dzieje się zatem granda na którą mało kto by się zgodził wiedząc o co chodzi.
Europa
a wiecie, że jeśli Niemcy są egoistami i dbają tylko o własne interesy wprowadzając praktyki protekcjonistyczne dla własnej branży energetycznej, nie zgadzając się na liberalizację europejskiego rynku energetycznego, to to się nazywa nie egoizm i po prostu głupota, tylko to się nie nazywa w ogóle i o tym nie mówimy. Natomiast gdy Wielka Brytania i Rzeczpospolita wprowadzając protokół do Karty Praw Podstawowych, albo gdy Polska chce wznowić debatę na temat obrony życia w UE, czy w ogóle na jakiś inny temat - wówczas jest to brak wychowania do demokracji, warcholstwo i cuda na kiju. Rodzimi euromędrcy kwaczą i boleją.
Kurczę, ci ludzie muszą mieć ogromny kompleks wobec Zachodu, muszą być w rzeczywistości zaściankowi! To chyba ten sort ludzi, co to gdy przekraczają Odrę, zaraz gębę rozdziawiajo i krajowców dziwujo opowieściami jakie to u nas w Polsce dziadostwo, pijaństwo i beznadzieja, dziury w drogach, a tu tak ładnie, europejsko i w ogóle. Spójrzcie na tych eurokwaczaków w ten sposób, a nagle zrozumiecie, że nie ma co ich słuchać, bo niczego ważnego nie mówią.
maszyna piorąca pierze
czytam tekst na socjologię o tym, że męskie projektowanie pralek do prania jest sposobem na kontrolę ciała kobiet. Taka forma opresji. Tak mi się w głowie poprzewracało od artykułu (choć nie powiem - dość porządnie napisany) - że zamiast pralka, napisałem w notatniczku maszyna piorąca. Waschmaschine, wasching machine... no wiecie Państwo!
myśl na dziś
Jeśli jesteś dumny z tego, że jesteś dzieckiem Najświętszej Maryi Panny, zapytaj siebie samego: "Ile przejawów mego oddania się Pannie Świętej okazałem w ciągu całego dnia, od rana do nocy?"
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 433
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obronność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obronność. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 10 grudnia 2007
[10 XII 2007] poniedziałek - dziś nie ma wspomnienia
Autor:
Maciej Gnyszka
o
12/10/2007 09:25:00 PM
0
komentarze
Etykiety: giełda, obronność, polecanko, polityka, studiowanie, św. jan od krzyża, traktat lizboński, ue
Subskrybuj:
Posty (Atom)






