Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boże narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boże narodzenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 grudnia 2008

[25 XII 2008] Urodziny Pana Jezusa!

No, nie wytrzymałem! Muszę się Wam pochwalić piękną kartką, którą dostałem - specjalnie dla mnie namalowaną w Paintcie - od kolegi! W ogóle, to muszę podziękować za cały stosik niepowtarzalnych i przemiłych życzeń i kartek! To bardzo miłe, gdy się je dostaje, wiedząc że wypływają ze szczerości...


W ramach bonusu, proponuję także obejrzenie krótkiego filmu o pięknie katolickiej Tradycji!


a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2007/12/24-25-xii-2007-wspomnienie-narodzenia.html

myśl na dziś
Boże Narodzenie. – Śpiewa się: venite, venite... – Chodźmy, bo On już się narodził. A gdy zobaczysz, jak Maryja i Józef opiekują się Dzieciątkiem, odważę się zasugerować ci: spoglądaj na Nie znowu, spoglądaj bez przerwy.
św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 549








środa, 24 grudnia 2008

[24 XII 2008] Wigilia - składamy życzenia!


No, i stało się!
Nadeszła Wigilia Świąt Bożego Narodzenia! Z tej okazji życzę wszystkim Czytelnikom najważniejszego - świętości, żebyśmy mogli spotkać się w Niebie, a życie przeżyć tak, jak należy!
Mija ciekawy rok, przez którego pełną długość towarzyszył nam ten blog. Mam nadzieję, że tych, których zawiodłem nie jest zbyt wielu, a tych, którym ten rok umiliłem - niewiele mniej, niż wskazuje statystyka oglądalności! Tym, którzy mnie wspierali, w szczególnie trudnych momentach - bardzo dziękuję i w modlitwie pamiętam! Nie wymieniam, żeby nikogo nie pominąć, było Was zbyt wielu!
W związku z wydarzeniami czerwcowymi, szczególne życzenia składam Wandzie Nowickiej i Ewie Kopacz - żeby się Herody nawróciły...
Przypominam też o prezencie, który czeka na Czytelników - aby go odebrać, należy wpisać swojego maila do okienka powyżej!
Przeczytamy się na pewno w przyszłym roku - czy w tym... nie wiadomo! Odpoczywajcie!



czwartek, 18 grudnia 2008

[18 XII 2008] czwartek - św. Malachiasz strikes back!

św. Malachiasz noch einmal
dziękuję za wczorajsze miłe słowa od Czytelników (a piszę to zarówno do rodzimych, jak i tych, którzy czytają gnyszkobloga w serwisie niepoprawni.pl) w związku z poprzednim wpisem. Jeden z komentatorów (niestety o dość popularnym imieniu - Anonimowy) zwrócił uwagę na artykuł z serwisu kosciol.pl, w którym autor dowodzi, iż tekst proroctwa św. Malachiasza jest falsyfikatem, bazującym na wieloznaczności. Być może tak jest. Objawienia prywatne (bez względu na to, czy spisane przez św. Malachiasza, czy kogoś kto go udawał, podobnie jak nie gniewamy się na Pseudo-Dionizego, że św. Dionizego tylko udawał) nie należą do obowiązkowego korpusu doktrynalnego. Natomiast jeśli mogą służyć zbudowaniu - warto z nich korzystać. Patrząc na Malachiasza z tego punktu widzenia - chyba jednak warto sprawę przemyśleć...

Święta idą...
trochę już je czuć... bardzo mnie to cieszy, bo jestem nad wyraz zmęczony. A muszę mieć siłę na to, by między Nimi a Sylwestrem uporać się ostatecznie z dwoma projektami na Architekturę. Proszę trzymać kciuki i Różańce!

...a dominikanie rapują

nie sądziłem, że dożyję czasów, gdy na gnyszkoblogu pojawi się tego typu muzyka... a jednak! Filmik spotkałem na FRONDA.TV i mnie urzekł!

a rok temu
http://maciejgnyszka.blogspot.com/2007/12/18-xii-2007-wtorek-w-gracjan-puszcza.html

myśl na dziś
Uprzytomnijmy Jezusowi, że jesteśmy dziećmi. A ileż trudu kosztuje dzieci, – małe i proste dzieci – pokonanie jednego stopnia! Oto próbują, zdawałoby się, nadaremnie, wreszcie wdrapały się, teraz jeszcze jeden stopień. Rączkami i nóżkami, wysiłkiem całego ciała, osiągają kolejne zwycięstwo: jeszcze jeden schodek. I znowu. Co za wysiłek! Pozostało jeszcze tylko parę stopni... ale wtedy, jeden niezdarny ruch i bęc!... na dół. Całe potłuczone, zalane łzami, biedne dziecko zaczyna znowu wchodzić do góry. Tak też dzieje się z nami, Jezu, kiedy zdajemy się tylko na siebie. Weź nas w swoje czułe ramiona jak wielki i dobry Przyjaciel dziecka. Nie opuszczaj nas, zanim nie wygramolimy się na górę; a wtedy – ach, wtedy! – potrafimy odwzajemnić Twoją łaskawą miłość z dziecięcą odwagą, mówiąc Ci, słodki Panie, że wśród śmiertelnych ludzi za wyjątkiem Maryi i Józefa nie było i nie będzie nikogo – choć niemało było prawdziwych szaleńców – kto by Cię kochał tak, jak ja Cię kocham.

św. Josemaria Escriva, Kuźnia, nr 346




ciekawostki:

Pierwsze w Polsce profesjonalne szkolenie giełdowe!
Aktualny PageRank strony maciejgnyszka.blogspot.com dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO